Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Więźniowie polityczni to “drobnostki” dla prezydenta Alijewa

W samej rzeczy. A przynajmniej według Alego Hasanowa, dyrektora departamentu społeczno-politycznego w Kancelarii Prezydenta Azerbejdżanu. Pamiętacie ”incydent” z udziałem Wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Neelie Kroes podczas jej ostatniej wizyty w Baku z okazji goszczenia przez stolicę kraju międzynarodowego Forum Zarządzania Internetem? 

Od lewej: Ali Hasanow i Premier Łotwy Valdis Dombrovskis, listopad 2012, autor: Valsts kanceleja, źródło Flickr

Nie, nie chodzi o zhakowanie jej komputera (tak, to tez miało wówczas miejsce!) tylko brak ostatecznego pozwolenia na spotkanie z więźniami politycznymi, które, według słów Komisarz, zostało wcześniej udzielone przez samego prezydenta Ilhama Alijewa. Otóż gdy Kroes pojawiła się pod bramą więzienia w towarzystwie przewodniczącego unijnej delegacji w Azerbejdżanie Rolanda Kobii, nie wpuszczono jej do budynku.

W wywiadzie dla lokalnego medium Turan Ali „wiem-wszystko” Hasanow nie tylko podważył słowa Wiceprzewodniczącej dotyczące oficjalnego prezydenckiego pozwolenia – po prostu nazwał planowane spotkanie z więźniami „drobnostką”. – Pan Prezydent – Hasanow ogłosił – nie angażuje się w takie drobnostki. Szef prezydenckiego departamentu dodał, że każde takie spotkanie wymaga przejścia proceduralnej ścieżki indywidualnej dla każdego więźnia i zależnej od rodzaju wydanego wyroku.

Cóż… Dziękujemy bardzo za przypomnienie nam o procedurach, panie Hasanow, jestem jednak pewna, że jeśli głowa państwa wyraża zgodę, to (przynajmniej w Azerbejdżanie) sprawa jest załatwiona. Kolejną nową rzeczą, jakiej dowiadujemy się ze wzmiankowanego wywiadu, jest ewidentna niezależność instytucji takich jak Ministerstwo Sprawiedliwości. A wszyscy wiemy, jak działają ministerstwa w Azerbejdżanie, i pod czyimi auspicjami…

A według Alego Hasanowa w Azerbejdżanie istnieje, ma się rozumieć, wolność w internecie, pracują wolni dziennikarze, panuje wolność wypowiedzi, itd.

Może pan Hasanow zszedłby na ziemię? Tak się zastanawiam swoją drogą, czy prezydent Alijew zgadza się ze słowami swego podwładnego w kwestii nazywania więźniów politycznych „drobnostkami”. W szczególności w kontekście tego, jak dużą wagę przywiązuje głowa państwa do wizerunku kraju za granicą. Chociaż faktycznie –, prezydent Alijew nie zaszczycił swą obecnością wspomnianego wyżej Forum, na którym odczytano jedynie jego list do uczestników, wybierając w tym samym czasie (i miejscu) pojawienie się na BAKUTEL (forum telekomunikacyjno-informacyjne). To może stanowić dowód, że zarówno więźniowie polityczni, jak i inne istotne dla Azerbejdżanu sprawy, to „drobnostki” dla niektórych…

Wpis ukazał się oryginalnie na blogu Flying Carpets and Broken Pipelines.

Zdjęcie na stronie głównej: byłej więzienie w Lenkoran, autorstwa Marywhotravels.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz