Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Jeanna Kroemer

Seksizm w środowisku homoseksualnym

Ostatnio zauważam, że homofobia w krajach Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) ma jeszcze jedną ciekawą i przerażającą stronę. Przejawia się ona w tym, że ci, którzy akceptują homoseksualizm – lub sami są homoseksualistami – na wszelkie sposoby unikają mówienia o problemach związków jednopłciowych. Obawiają się, że i bez tego i tak nietolerancyjne wobec nich społeczeństwo będzie się czepiać każdego negatywa i wykorzystywać je przeciwko nim. Dlatego geje i lesbijki w Rosji i pozostałych krajach WNP starają się udowodnić wszystkim, że są „dobrzy”, tzn. że kochają dzieci, są młodzi, kreatywni, wykształceni i zamożni.

Сексизм в гомосексуальной среде, источник: facebook.com

Seksizm w środowisku homoseksualnym, źródło: facebook.com

Próbują oni przekonać siebie i innych, że nie są tacy, jak wszyscy, a nawet lepsi. Starają się niejako przy pomocy stosowania wszelkich metod budować „pozytywny obraz wśród opinii publicznej”  i udowodnić społeczeństwu, że trzeba ich polubić i wreszcie przestać prześladować. Nie jest to oczywiście ich wina, a tragedia. Homoseksualizm w naszych krajach na tyle jest napiętnowany, że nie każdy może znieść piętno „child-free”.

Na przykład przemoc w parach homoseksualnych, a nawet węższy przykład – w związku lesbijskim. W ogóle się o tym nie mówi. Chociaż w źródłach niemieckojęzycznych znajduję pogląd, że przemoc w parach lesbijskich zdarza się prawie tak często, jak w parach heteroseksualnych. Tutaj też mogą zbić, upokarzać, gwałcić lub nawet zabić.

Niemniej jednak byłam zaskoczona, gdy przeczytałam dziś, jak jedna radykalna feministka z Rosji, tj. osoba, która z założenia jest bardziej od innych wyczulona na przemoc, po prostu znęcała się nad kobietą, która przyznała się, że ​​została zgwałcona. Chyba nawet nie rozumiejąc, że używa wszystkie najczęściej spotykane zwroty seksistowskie, kobieta ta najpierw zapewniła, że lesbijki nigdy nie gwałcą, a następnie poprosiła o opis przemocy, przyprawiony złośliwym komentarzem „homofoby wstrzymali oddech w oczekiwaniu i rozpięli spodnie”. Po otrzymaniu szczegółowego opisu aktu gwałtu dalej próbowała przekonać oponentkę, że przemoc zdarza się tylko od mężczyzn, a jeśli kogoś zgwałciła lesbijka, to wcale nie jest lesbijką, bo ma w sobie silny „pierwiastek męski”.

Moim zdaniem to jakiś nowy, lecz jednak tak samo brzydki jak i stary, seksizm – wciąż prowadzi nas do stereotypu i zmusza nas do wiary, że każdy mężczyzna lub kobieta są tacy, a nie inni, od urodzenia. Bo „wszyscy mężczyźni to gwałciciele i wszyscy gwałciciele to mężczyźni”, ponieważ „lesbijka, tj. kobieta, nie jest zdolna do przemocy = wszystkie kobiety nie są zdolne do przemocy”.

A tak zgwałcone lub pobite przez swoje partnerki lesbijki pozostają pod podwójnym uciskiem seksizmu ze strony homofobicznego społeczeństwa, jak i ze strony swoich tolerancyjnych ziomków.

Nie wiadomo do końca, co z tym zrobić. Jasne, trzeba otworzyć oczy na to, że naprawdę jesteśmy tacy sami, ani lepsi, ani gorsi od siebie, bez względu na orientację seksualną. Lecz jak zdjąć te różowe okulary, jeśli nawet bez nich otaczająca rzeczywistość jest taka wroga? Czy homoseksualiści/-stki są sami zdolni oddać te przytulne iluzje na pożytek wspólnej sprawy w walce z seksizmem, a tym samym z homofobią?

Autor: Jeanna Kroemer, FEM.FM

Tłumaczenie: ASB

Facebook Comments

Belarusian / Woman / Journalist / Feminist / Pansexual / Liberal / Hrodna - Minsk - Vienna - Berlin

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY