Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Łukaszenka vs Jezus Chrystus

 W przededniu kolejnych prezydenckich wyborów Wincent spotkał sąsiadkę, która wracała z kościoła i zapytał: – Gdyby na karcie do głosowania byli dwaj kandydaci: Łukaszenka i pan Jezus, na kogo by Pani zagłosowała? – Na Łukaszenkę oczywiście! – ?!!! Pan Jezus tylko nauczał, a Łukaszenka mi rentę płaci.

autor: Smeerch, źródło: flickr.com

autor: Smeerch, źródło: flickr.com


„Beenefowiec”[1] i stolarz meblowy z Iwieńca Wincent Sołtan opowiedział o swojej sąsiadce. Starsza kobieta, bardzo pobożna, nie przepuszcza ani jednego parafialnego święta, nie wspominając  już o świętach kościelnych.

 A Wincent ma kolejkę klientów. Ludzie składają zamówienia na przyszły rok. I czasami Wincent pracuje w swojej stolarni bez dni wolnych A sąsiadka burczy na niego za to, że pracuje w niedzielę – obraża jej religijne uczucia.

 W przededniu kolejnych prezydenckich wyborów Wincent spotkał sąsiadkę, która wracała z kościoła i zapytał:

– Gdyby na karcie do głosowania byli dwaj kandydaci: Łukaszenka i pan Jezus, na kogo by Pani zagłosowała?

– Na Łukaszenkę, oczywiście!

– ?!!!

– Pan Jezus tylko nauczał, a Łukaszenka mi rentę płaci.

***

Kiedy wybierano nowego papieża, Białorusini, przynajmniej w białoruskim Internecie, zademonstrowali ogromne wyborcze emocje.

– Nie wszystko jeszcze stracone – komentowano na portalach społecznościowych. Zostały jeszcze odruchy!

Wybory papieża – wydarzenie bardzo rzadkie. Procedura tajna, dlatego zainteresowani mają wiele możliwości, gdy puszczają wodze fantazji.  Jeśli przyjąć, że właściwie z kościołem rzymsko-katolickim utożsamia się nie więcej niż 20% dorosłej populacji, to zapał kibiców przewyższa znacznie wartość nominalną białoruskich katolików.

To tak jak z Prima Aprilis. Gdy zadajesz pytanie, dlaczego u Białorusinów jest tak źle z poczuciem humorem, wtedy otrzymujesz odpowiedź, że nie zawsze jest tak beznadziejnie.

– Z moich obserwacji wynika, że w otoczeniu obcokrajowców Białorusini często są weseli, i – w porównaniu z innymi – są trollami w pozytywnym sensie.

Kiedy tylko można wziąć udział w czymś nie swoim, tzn.  w czymś,  za co nie ponosi się odpowiedzialności, Białorusini stają się ożywieni i weseli.

 W Wołkowysku pewnego razu starsza kobieta przyszła skonsultować się z księdzem proboszczem:

– Ojcze, grzeszę. Jezus kazał miłować wszystkich. A ja nienawidzę jednego wąsatego człowieka. Jak tylko widzę go w telewizorze, nie mogę się powstrzymać, miotam przekleństwami.

Ksiądz- proboszcz na to:

– Wyłącz telewizor i nie grzesz.

Wyłączenie TV ( szerzej- wszystkich  mass mediów), to  tak jak wyłączenie siebie z życia społecznego, które ci proponują.

Kto tu wygra? Ten, kto straci jeszcze jednego aktywnego obywatela z zasadniczą pozycją, czy ten, kto pozbawi się trucizny, która psuje nerwy, a co za tym idzie zdrowie?


***

Wujek, budowniczy z zawodu, opowiedział o wyprawie na Wielkanocną mszę do czerwonego kościoła [2]:

– Menty siedzieli w czapkach.

Obok kościołów i prawosławnych cerkwi podczas wielkich religijnych świąt jest mnóstwo milicji. Stoją karetki więzienne.  Ludzie z radiotelefonami siedzą w świątyniach.

Kto widział inaugurację papieża, ten pamięta, że ludzie w mundurach nie pojawiali się w kadrze. Możemy tylko się domyślać skali działania ochrony Ojca Świętego, liczby tych wszystkich pracowników policji i służb specjalnych, którzy działali, by chronić tak samego papieża, jak i wiernych.

Ale nic nie odciągało uwagi ludzi od tematu i sensu wydarzenia.

Kiedy przychodzisz do świątyni w Wielkanoc, i widzisz, jak wewnątrz siedzą milicjanci w czapkach, to oprócz negatywnego wrażenia za bardzo cię to nie obchodzi. Obcy ludzie, którzy nie szanują twoich uczuć. A tam mówi się o miłości do bliźniego.

Religia w całości i wiara jako taka – to to, czego nie może kontrolować Łukaszenka.

Dwie kobiety parafianki. Jedna wierzy w przymierze, druga – w rentę. Kiedy człowiek wierzy – jest niezwyciężony.

Jeśli TV jest wyłączone, najważniejsza walka odbywa się w sercu.


[1] od biał. skrótu BNF ( Białoruski Front Ludowy)

[2] Kościół św. Szymona i św. Heleny w Mińsku

 

źródło: svaboda.org

autor: Sieviaryn Kviatkouski (ur. 1973r.) – białoruski pisarz, dziennikarz, bloger.  Od 2008 roku szef portalu budzma.org. 

tłumaczenie z j. białoruskiego: Joanna Kozioł

 

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 1
Dodaj komentarz

  1. Artur pisze:

    Dzięki Joasiu, Dobre teksty ostatnio dzięki Tobie napływają.
    A