Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Przegląd prasy rosyjskiej 18-24 grudnia

Białoruś i Kazachstan pomogą Ukrainie; Zachód gra na bankructwo Ukrainy; Rosjanie szturmują banki i sklepy; Na corocznej konferencji prasowej, Władimir Putin przekonuje, że „problemy są ceną za przetrwanie Rosji”. Zapraszamy na świąteczny przegląd prasy rosyjskiej.

Najczęściej pojawiały się słowa w artykułach:

Ukraina – 72

Rosja – 28

prezydent – 18

Putin – 18

Kijów – 17

MFW – 17

Łukaszenka i Nazarbajew obiecali Poroszence pomoc – Niezawisimaja Gazieta № 279 (6324)

Prezydenci Petro Poroszenko i Nursułtan Nazarbajew na spotkaniu w Kijowie, Źródło: www.president.gov.ua

Prezydenci Petro Poroszenko i Nursułtan Nazarbajew na spotkaniu w Kijowie, Źródło: www.president.gov.ua

W niedzielę (21 grudnia br.) w Kijowie odbyło się spotkanie prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką, a następnie prezydentem Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem. Oficjalną przyczyną spotkania było przedyskutowanie planu pokojowego Poroszenki. Jak się jednak okazało, poruszono tematy dalece wykraczające poza deklaracje.

Prezydent Białorusi publicznie wyraził wolę pomocy Ukrainie: – Jest Pan prezydentem, więc Pan cierpi (w związku z wydarzeniami na wschodzie Ukrainy – przyp. NG). Ja również cierpię i takie są moje pobudki. Jeżeli będziesz czegoś potrzebował od Białorusi – powiedz nam. My w ciągu doby spełnimy Twoją prośbę. O cokolwiek prezydent Ukrainy by nie poprosił, mówię to publicznie, zawsze to robiliśmy i tak też będzie nadal – mówił Łukaszenko.

W odpowiedzi na tę deklarację prezydent Ukrainy obiecał pomoc Białorusi w nawiązywaniu stosunków z Unią Europejską w ramach programu Partnerstwa Wschodniego.

Nie mniejszą konsternację wzbudziły rezultaty rozmów z prezydentem Kazachstanu. Kijów i Astana postanowiły wznowić działalność Międzyrządowej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej. Ponadto porozumiano się w kwestii sprzedaży Ukrainie kazachskiego węgla i wznowienia współpracy wojskowo-technicznej. Zdaniem ekspertów mogłaby ona polegać na dostarczaniu Ukrainie nowego sprzętu wojskowego. Kazachstan ostatnimi czasy podjął bowiem współpracę z Francją, Izraelem, Hiszpanią i Turcją, z pomocą których dokonał znaczącej modernizacji swojego sektora zbrojeniowego. Teraz jego produkcja miałaby wspierać ukraińską armię.

Zdaniem przewodniczącego Agencji Modelowania Sytuacji, Witalija Bala, rezultaty rozmów kijowskich świadczą nie tylko o dążeniu przywódców państw WNP do ustabilizowania sytuacji na Donbasie, ale również o obawach związanych z bezpieczeństwem oraz konsekwencjami zachodnich sankcji. Bal jest zdania, że w przyszłości państwa te mogą prowadzić bardziej samodzielną politykę zagraniczną, a nawet stworzyć nowy sojusz polityczny.

Zachód przygotowuje dla Kijowa zimny prysznic – Niezawisimaja Gazieta № 278 (6323)

Financial Times informuje, że oprócz dotychczas otrzymanej pomocy finansowej Ukraina potrzebuje dodatkowych 15 mld USD. W przeciwnym wypadku państwo czeka nieuniknione bankructwo. Trudną sytuację Kijowa potwierdza agencja ratingowa S&P, która obniżyła ocenę Ukrainy z „CCC” do „CCC-” z prognozą negatywną. Oznacza ona, że bez dodatkowej pomocy zewnętrznej państwo skazane jest na bankructwo.

Dotychczas Kijów otrzymał od Międzynarodowego Funduszu Walutowego wsparcie w wysokości 17 mld USD. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że pieniądze te są do dyspozycji Ukrainy. MFW przekazuje swoją pomoc w transzach w zależności od wypełnienia przez beneficjenta jego wymagań. Jak do tej pory Kijów otrzymał dwie transze w wysokości 3 mld USD oraz 1,5 mld USD. Kolejne wypłaty zostały wstrzymane do nowego roku i tym bardziej nie jest rozpatrywane udzielenie dodatkowej pomocy.

Zdaniem gazety Zachód może specjalnie wstrzymywać pomoc dla Ukrainy. Bankructwo Kijowa doprowadziłoby bowiem do umorzenia przynajmniej części jej długów i uwolniłoby Europejczyków od konieczności sponsorowania chronicznego dłużnika. Jedyną stroną jaka mogłaby stracić na bankructwie Ukrainy byłaby Rosja. Nie tylko Kreml, ale również rosyjskie spółki musiałyby darować jej wielomiliardowe długi. Tym sposobem problemy gospodarcze Ukrainy byłyby zrzucone na barki Rosji.

Dyrektor Instytutu Problemów Globalizacji, Michail Dieliagin, zwraca uwagę na jeszcze jedno zjawisko mogące świadczyć o celowym dążeniu Zachodu do bankructwa Ukrainy. Umożliwiłoby ono zachodnim firmom przejęcie jej sektora energetycznego, portów oraz złóż surowców za bezcen.

Obywatele szturmują bankomaty i salony samochodowe – Niezawisimaja Gazieta 277 (6322)

Gazeta donosi o panice jaka nastąpiła wśród rosyjskiego społeczeństwa w rezultacie gwałtownego spadku kursu rubla w tzw: „czarny wtorek”. W Petersburgu i innych większych miastach do supermarketów, banków i bankomatów ustawiały się kolejki. Ludzie próbowali wybrać ze swoich kont oszczędności w rublach i zamienić je na euro lub dolary. Rosjanie w obawie przed inflacją zaczęli wykupować towar ze sklepów, a w szczególności AGD i RTV. Sklepy IKEA informują o opustoszeniu magazynów. Podobna sytuacja panuje wśród dealerów samochodowych. Sprzedawcy BMW informują, że nie sprzedają jednemu klientowi więcej niż dwóch samochodów. W Czelabińsku na samochód zagranicznej marki trzeba czekać dwa miesiące, a salony przestały przyjmować zamówienia.

Nagły wzrost sprzedaży napędzany jest nie tylko przez zaniepokojonych stabilnością waluty Rosjan. Mieszkańcy sąsiadujących państw postanowili nie przegapić okazji do tanich zakupów. Tylko w ciągu kilku dni po „czarnym wtorku” Białorusini wywieźli z Rosji około 5 tys. nowych samochodów. Do Petersburga i okolic zaczęli masowo przyjeżdżać Estończycy i Finowie, do Omska Kazachowie, a do obwodu Kaliningradzkiego – Polacy.

Prezydent Putin zasugerował Rosjanom, aby pogodzili się z nową rzeczywistością – Wiedomosti

Prezydent Władimir Putin podczas konferencji prasowej, Źródło: news.kremlin.ru

Prezydent Władimir Putin podczas konferencji prasowej, Źródło: news.kremlin.ru

W czwartek 18 grudnia odbyła się doroczna konferencja prasowa prezydenta Rosji poświęcona bieżącym problemom kraju. W jej trakcie zostały poruszone takie tematy jak obecna sytuacja gospodarcza czy konflikt na wschodzie Ukrainy. Prezydent zapytany o trudności gospodarcze i antyrosyjskie sankcje określił je mianem „ceny za naturalne pragnienie do przetrwania jako naród, cywilizacja i państwo”.

Zapytany o wydarzenia na Ukrainie powtórzył dotychczasowy punkt widzenia Kremla. Jego zdaniem doszło tam do zamachu stanu, a następnie „operacji karnej”. Obecnie, zdaniem Putina, należy się skupić na implementacji porozumień mińskich „aż do przywrócenia jednolitej przestrzeni politycznej”.

Na pytanie dotyczące obecności rosyjskich wojsk na Donbasie Putin nie odpowiedział wprost stwierdzając jedynie, że „ludzie którzy z własnej woli biorą udział w działaniach bojowych, w tym na wschodzie Ukrainy, nie są najemnikami”.

Politolog Jewgienij Milczenko podkreśla, że podczas konferencji prasowej prezydenta warty uwagi był jego dużo bardziej łagodny ton w stosunku do Ukrainy. Nie tylko podkreślił on znaczenie suwerenności i integralności terytorialnej zachodniego sąsiada, ale również „demonstrował szacunek wobec Poroszenki”.

Konferencję prasową prezydenta Putina obejrzała rekordowa ilość osób – Izwiestia

Dziesiątą doroczną konferencję prasową prezydenta Putina obejrzała rekordowa ilość Rosjan – ok. 8 mln, wynika z badań przeprowadzonych przez agencję TNS. Liczba ta stanowi ponad 60% wszystkich osób zgromadzonych przed telewizorami w czasie transmisji ponad trzygodzinnej konferencji. Można było ją obejrzeć w czterech stacjach: „Rossija 1”, „Rossija 24”, „Pierwyj” oraz „Mir” (stacja finansowana przez WNP). Ponadto konferencję można było obejrzeć w internecie na kanałach „LifeNews” oraz „RT”.

Gazeta podkreśla, że o ile wcześniej wysoką oglądalność konferencji można było tłumaczyć popularnością stacji transmitujących to wydarzenie, o tyle tym razem przyczyny były inne. W przeciągu ostatnich dziesięciu lat notowany bowiem jest systematyczny spadek oglądalności telewizji.

Rubel spada? Dociśnij prasę! Rząd wymyślił nową grzywnę dla mediów w wysokości 1 miliona – Moskowskij Komsomolec

Rząd zamierza nakładać grzywnę w wysokości miliona rubli na media publikujące materiały zawierające treści przyzywające do działalności ekstremistycznej i usprawiedliwiające terroryzm. Wprowadzone mają być również grzywny za „kult okrucieństwa i przemocy”. Jak zauważa MK, władze nie wyjaśniają co należy rozumieć pod nowym terminem.

Obecnie za „nadużycie wolności mediów”, zgodnie z art. 4 ustawy o mediach, uważa się: „ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę państwową, wykorzystanie mediów w celu popełnienia czynu przewidzianego kodeksem karnym oraz rozpowszechnianie materiałów zawierających treści wzywające do terroryzmu, ekstremizmu, propagujących pornografię, kult przemocy i okrucieństwa, zawierających wulgaryzmy, itd., itp.”. Zakres materiałów zakazanych do publikacji, jak donosi MK, z roku na rok ulega powiększeniu, jednak za złamanie wielu przepisów nie jest przewidziana odpowiedzialność finansowa redakcji. Nowe przepisy miałyby zmienić tę sytuację.

Zdaniem gazety szanse na wprowadzenie nowych przepisów w życie są niewielkie. Podobne poprawki proponowane niedawno przez Radę Ustawodawczą obwodu kirowskiego zostały bowiem zakwestionowane przez Komitet Dumy Państwowej ds. Prawodawstwa Konstytucyjnego ze względu na wspomnianą nieścisłość terminu „kult przemocy i okrucieństwa”. Duma Państwowa odrzuciła wtedy ten projekt. W swym orzeczeniu Komitet podkreślał możliwość nadużywania zbyt ogólnego terminu.

Maciej Zaniewicz
Maciej Zaniewicz
Redaktor naczelny polskojęzycznej wersji Eastbook.eu

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: maciej.zaniewicz@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz