Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Czeczeńskie sztuki walki w Polsce

Zgodnie z czeczeńskim przysłowiem Czeczen klęka tylko w trzech przypadkach: przed ojczystą ziemią, przed swoją matką oraz przed matką, która zrodziła bohatera. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza Czeczenii zmuszeni byli ugiąć kolana jeszcze z innego powodu – militarnej i politycznej siły Federacji Rosyjskiej niepogodzonej z niepodległościowymi dążeniami dumnego, kaukaskiego narodu. Dla setek tysięcy Czeczenów to przyczyna emigracji i konieczności ułożenia sobie życia na obcej ziemi i wśród obcych ludzi. Wielu z nich nie zrezygnowało jednak z tego, co potrafi robić najlepiej. Walczyć.

Od wielu lat pojedynki z udziałem Mameda Chalidowa mają status walki wieczoru. Główna atrakcja gali KSW musi mieć swoją oprawę, dlatego wejście Czeczena do ringu to prawdziwy spektakl. Po zapowiedzi konferansjera w hali zapada mrok. Jedynie w stronę wejścia skierowane zostają jaskrawe, punktowe światła reflektorów. Po chwili objawia się w nich sylwetka mistrza, a wraz z nią wybrzmiewa dobrze znana każdemu fanowi MMA w Polsce i Rosji melodia.

„Tak, tak, tak, tak, tak – to jest Kaukaz!” – śpiewają tysiące polskich kibiców, dając się ponieść żywiołowej piosence i celebrując moment pojawienia się Chalidowa. Ta ekscytacja jest zrozumiała – oprócz porywających kaukaskich rytmów kibiców napędza świadomość, że przejście mistrza do ringu trwa nierzadko dłużej niż sama walka z jego udziałem.

To ten oryginalny podkład muzyczny powoduje, że Mamed tuż przed pojedynkiem jest tak spokojny i skoncentrowany. – To piosenka o moim narodziestwierdza i przekonuje, że gdy jej słucha, znika stres. Autorem tego niezwykle popularnego na całym Kaukazie utworu jest Szamchan Dałdajew. Oprócz opiewania piękna kaukaskich gór i bohaterstwa narodu czeczeńskiego artysta ma w swoim repertuarze także pieśń poświęconą obecnemu prezydentowi Republiki Czeczenii. – Wiele lat temu, gdy potrzebowałem pomocy, okazał mi ją pewien bardzo dobry człowiek. Człowiek, który we mnie uwierzył i o którym mówię dziś z najwyższym uznaniem. Ten człowiek to Ramzan Kadyrow – z dumą opowiada o początkach swojej kariery czeczeński piosenkarz.

Zawodnicy MMA. Autor: Paweł Frenczak. Źródło: pawelfrenczak.blogspot.com

Anzor Ażijew w akcji. Autor: Paweł Frenczak. Źródło: pawelfrenczak.blogspot.com

***

– Zawsze będę Czeczenem. Czeczenem kochającym Polskęprzekonuje w wywiadzie jeden z pionierów mieszanych sztuk walki w Polsce, urodzony w Groznym Mamed Chalidow. Deklarowane uczucie 35-letniego zawodnika MMA do kraju nad Wisłą ma solidne podstawy: kochającą rodzinę i imponującą karierę. Jego żona Ewa jest Polką, którą poznał jeszcze w czasie studiów w Olsztynie i z którą ma już dwóch synów. Jego kariera zawodowa w ringu również rozpoczęła się w stolicy Warmii – w klubie Arrachion, w którym jest od samego początku swojej kariery. Dziś na macie olsztyńskiego klubu trenują czołowi zawodnicy europejskiego i światowego MMA, na czele z mistrzynią największej i najlepszej federacji na świecie – amerykańskiej UFC – Joanną Jędrzejczyk. Najważniejszą sportową gwiazdą Olsztyna jest jednak sam Chalidow – mistrz federacji KSW wagi średniej, dwukrotny zdobywca tytułu najpopularniejszego sportowca województwa warmińsko-mazurskiego, aktor-amator gościnnie występujący w serialu M jak miłość, gdzie gra… samego siebie.

Czeczeńcy – „terroryści i bandyci”

Do Polski Chalidow trafił w 1997 roku, tuż po pierwszej wojnie czeczeńskiej, będąc wśród tzw. pierwszej fali uchodźców. Eksodus Czeczeńców z Północnego Kaukazu następuje mimo formalnie trwającego zawieszenia broni podpisanego w sierpniu 1996 r. W Czeczenii oficjalnie panuje spokój, odbywają się pierwsze w historii rzeczywiście wolne i demokratyczne wybory, w wyniku których gen. Asłan Maschadow zostaje prezydentem. W maju 1997 r. zostaje podpisany na Kremlu traktat pokojowy między Federacją Rosyjską a Czeczenią. Stabilizacja kraju jednak nie następuje zgodnie z oczekiwaniami.

Na terytorium Republiki zaczynają operować różne siły: służby specjalne, moskiewska mafia, oddziały terrorysty Szamila Basajewa oraz inne czeczeńskie, inguskie i dagestańskie bandy. Zaczynają napływać informacje o szerzącym się bandytyzmie i anarchii, o porwaniach dla okupu i mordach zakładników. Zanim do opinii publicznej przebiją się efekty dziennikarskich śledztw m.in. Anny Politkowskiej czy zeznania byłego funkcjonariusza FSB Aleksandra Litwinienki, ukazujących udział w destabilizowaniu sytuacji rosyjskich służb specjalnych – w oczach świata Republika Czeczeni pogrąża się w chaosie gospodarczym i politycznym, stając się mekką przestępczego świata.

Zobacz reportaż Waldemara Milewicza o sytuacji w Czeczenii:

Wojna w Czeczenii, studia w Polsce

W tych warunkach dziadek Chalidowa podejmuje decyzję, by najmłodsi członkowie rodu opuścili ojczyznę. Mamed z rodziną wyjeżdża najpierw do Kanowa, miejscowości w Kraju Stawropolskim na terenie Federacji Rosyjskiej. Przez dwa lata pobytu na rosyjskiej prowincji nastolatek musi radzić sobie z efektami kremlowskiej propagandy. Rosjanie oględnie mówiąc nie darzą sympatią osób kaukaskiego pochodzenia, w każdej widząc potencjalnego bandytę i terrorystę. – Jak przystało na ówczesnych „wrogów”, nie byliśmy lubiani. Kiedy z chłopakami wychodziłem wieczorem, zwykle kończyło się to narodowymi nieporozumieniami. Ten okres nie kojarzy mi się zbyt dobrzeprzyznaje w jednym z wywiadów Chalidow.

Po dwóch latach przed młodym Czeczenem pojawia się szansa wyjazdu do Polski na studia. Nie zastanawia się długo. Choć przystosowanie się do nowych realiów nie przychodzi łatwo, różnica w porównaniu z Rosją jest ogromna. – Byłem szczerze zdziwiony, że jestem lubiany, wręcz noszony na rękach. Poza tym Polacy ze mną rozmawiali i w kółko o coś się pytali. Nie mogłem wyjść z podziwuopowiada o swoich początkach w Polsce Chalidow. Nic dziwnego – konflikt w Czeczenii odbija się szerokim echem w Polsce, a Polacy słysząc o walce małego, górskiego narodu z militarnym imperium o niepodległość jednoznacznie sympatyzują z Czeczeńcami. W tym czasie do Warszawy zostaje zaproszony Asłan Maschadow. Prezydent Czeczenii gości w polskim parlamencie i udziela wywiadu TVP, który zostaje wyemitowany w najlepszym, wieczornym czasie antenowym. Czeczenia ma w Polsce „swoje pięć minut”.

Kto wraca do Czeczenii?

Władze na Kremlu również nie marnują czasu. Na stronę sił federalnych w 1999 roku przechodzi jeden z czeczeńskich komendantów polowych, Achmat Kadyrow, wcześniej darzony szacunkiem Wielki Muftii Czeczenii. Prezydent Maschadow odwołuje Kadyrowa z funkcji muftiego, uznając go za zdrajcę i „wroga numer jeden” narodu czeczeńskiego. Konflikt pomiędzy oboma bojownikami narusza i tak już bardzo mocno zachwianą stabilność polityczną w kraju. Dodatkowo postępuje chaos spowodowany działaniami licznych i niezależnych grup zbrojnych bezkarnie operujących na terenie Czeczenii i na przyległych terytoriach rosyjskich. Nasilają się ataki rosnących w siłę fundamentalistów islamskich.

Do wybuchu konfliktu na wielką skalę brakuje już tylko iskry. Rozbłyska ona w piwnicach bloków mieszkalnych w Moskwie, Riazaniu i Wołgodońsku, gdzie w sierpniu i wrześniu 1999 r. dochodzi do zamachów bombowych, w których ginie ponad 200 osób. Sprawcami eksplozji oficjalnie ogłoszono czeczeńskich separatystów. Na fali sprzeciwu wobec rzeczonego czeczeńskiego terroryzmu Rosja rozpoczyna ofensywę militarną, dając początek drugiej wojnie czeczeńskiej, zaś nikomu nieznany były szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa, niejaki Władimir Putin, obejmuje stanowisko prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Konflikt zdominuje region na kolejną dekadę. W jego efekcie mieszkańcy Czeczenii, którzy nie mają możliwości opuszczenia ojczyzny, są zmuszeni zmierzyć się w pierwszych latach XXI wieku z niezwykle trudnymi warunkami. Duża część społeczeństwa zostaje pozbawionych podstawowych środków do życia – w niektórych regionach nie ma stałych dostaw prądu, brakuje wody. Bezrobocie sięga 74% (w niektórych regionach ponad 90%). Grozny w 2003 r. zostaje uznany przez ONZ za „najbardziej zniszczone miasto na świecie”. W tej rzeczywistości emigracja staję więc nie tylko wyborem, ale wręcz koniecznością.

Droga na szczyt i zmiana warty

W Polsce pod koniec lat 90-tych Chalidow realizuje rodzinny plan: idzie na studia, które kończy zdobyciem dyplomu z zarządzania i marketingu na olsztyńskim Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim. Jeszcze w trakcie studiów przypomina sobie o swojej pasji do sportów walki z czasów dzieciństwa w Groznym, gdy jako 12 letni chłopiec uczęszczał na lekcje karate. W Olsztynie chodzi na boks, tae-kwondo i zapasy. Mimo, że początkowo trenuje wyłącznie po to, aby zachować kondycję i dobrą formę fizyczną, okazuje się, że młody Czeczen ma talent. – To co u niego jest niezwykłe to wyczucie dynamiki walki. Z tym trzeba się urodzić mówi o Mamedzie jego trener Szymon Bońkowski z klubu Arrachion Olsztyn. Ale początki nie są łatwe. Swoje pierwsze trzy występy kończy porażkami. – Chciałem zrezygnować. Wtedy trenerzy mi powiedzieli, że jak się upada, to trzeba umieć się podnieśćodsłania kulisy początków swojej kariery. I Chalidow rzeczywiście podnosi się z wielka energią, tocząc w ciągu kolejnych dziesięciu lat ponad trzydzieści walk spośród których tylko jedną przegrał i jedną zremisował.

Zobacz film o klubie Arrachion:

Gdy Chalidow wspina się po szczeblach sportowej kariery, władzę w Republice Czeczeńskiej obejmuje starszy od niego o zaledwie 4 lata Ramzan Kadyrow, przyszły autorytet czeczeńskich bojowników. Ten dotychczasowy szef ochrony swojego ojca a zarazem poprzedniego prezydenta Achmata Kadyrowa, który ginie w zamachu w 2004 roku (sic!), zostaje w niedługim czasie formalnie zaprzysiężony na prezydenta przy akceptacji Kremla. W 2009 r. Rosja oficjalnie ogłasza zakończenie „operacji antyterrorystycznej” w Czeczenii.

Rządy Kadyrowa cechują się bezwzględnością i okrucieństwem, ale też dużą skutecznością. Rywale, których nie udaje mu się przekupić, giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Efektem jest zaprowadzenie pewnej stabilizacji w Republice. Sam młody przywódca dzięki silnej, ale i hojnej ręce zyskuje uznanie w oczach młodego pokolenia i staje się idolem tak chłopców z blokowisk jak i twórców czeczeńskiej pop-kultury. Wysportowany, obyty z nowymi technologiami prezydent Czeczenii staje się autorytetem dla młodych sportowców, zwłaszcza w dziedzinie sztuk walki, które obdarza szczególna opieką i wsparciem (sam będąc amatorem boksu). Urodzone w trudnych warunkach lat 90-tych kolejne pokolenie Czeczenów potrzebuje wzorców odpowiadających brutalnej i surowej rzeczywistości, w której zostali wychowani. Ramzan Kadyrow w pełni spełnia te oczekiwania.

Zobacz film dokumentalny o Ramzanie Kadyrowie: The Family

***

Stabilizacja następuje również na polskich ringach wszechstylowej walki wręcz. Szybko, bo zaledwie w ciągu kilku lat, Mamed Chalidow całkowicie demoluje kategorię średnią, a następnie półciężką w największej europejskiej federacji MMA – polskiej Konfrontacji Sztuk Walki. Chalidow nie ma litości dla przybywających do Polski na gościnne występy utytułowanych przeciwników m.in ze Stanów Zjednoczonych i Brazylii, pozbawiając ich świadomości lub wywołując ból, który zmusza ich do poddania lub przerwania pojedynku przez sędziego. Sukcesy Chalidowa stają się zachętą dla jego rodaków. Do Polski przyjeżdża kuzyn polskiego mistrza – Aslambek Saidow (późniejszy mistrz KSW w kategorii półśredniej), a także Anzor Ażijew i wielu innych. Wszyscy trenują MMA, wszyscy stają się czołowymi zawodnikami w Polsce i Europie.

Zobacz film z treningu Mameda Chalidowa i Aslambka Saidowa:

Wspólnie do doskonałości

Współpraca pomiędzy polskimi i czeczeńskimi zawodnikami i trenerami nabiera tempa właśnie po przyjeździe do Polski Saidowa, spokrewnionego z Mamedem. To on poznaje ze sobą czeczeńskie i polskie środowiskoa sztuk walki. Początkowo są to koleżeńskie spotkania na treningach i wspólne występy na zawodach, ale w czerwcu 2015 roku otrzymują one formalne ramy w postaci połączenia Arrachionu z klubem Berkut Grozny. – Od teraz nasi zawodnicy i trenerzy będą jeździć nawzajem do siebie, dzielić się doświadczeniem, prowadzić wspólne obozy i razem przygotowywać się do pojedynków – oznajmia szef czeczeńskiego klubu Mairbek Chasiew, ogłaszając dołączenie Arrachionu do wielkiej rodziny czeczeńskiego Berkutu. Równie entuzjastycznie o współpracy wypowiada się trener olsztyńskiego klubu Paweł Derlacz: – Po wspólnych rozmowach doszliśmy do porozumienia, że łączymy kluby, działamy wspólnie. To kolejny krok w dążeniu do doskonałości. (Zobacz reakcję członków klubu Arrachion na informacje o połączeniu z Berkutem: Informacja o fuzji).

Dla klubu w Olsztynie nawiązanie współpracy z groźnieńskim ośrodkiem sportów walki to rzeczywista korzyść i szansa na rozwój. Czeczeński klub należy do jednego z najbardziej znanych w Rosji, a organizowana przez Czeczenów gala Absolute Championship Berkut (zobacz relację filmową z jednej z gal ACB) cieszy się dużą popularnością również poza granicami Federacji Rosyjskiej. Twórcą i założycielem organizacji jest Mairbek Chasiew, doktor nauk medycznych i amator brazylijskiego jiu-jitsu. Zasługi dla czeczeńskiego środowiska lekarzy jak i sportowców docenia Ramzan Kadyrow. Chasiew otrzymuje z rąk czeczeńskiego przywódcy wiele dowodów uznania – cały szereg medali i odznaczeń, w tym najważniejsze: ”Za zasługi dla Republiki Czeczenii” oraz „Order imienia Achmata Kadyrowa”, ustanowione przez obecnego prezydenta Czeczeni i wręczane szczególnie lojalnym działaczom. Poza symbolicznymi wyrazami uznania Kadyrow hojnie wspiera klub finansowo, często pokazując się na organizowanych przez Chasiewa turniejach.

Zobacz wywiad z Mairbekiem Chasiewem:

Problemy z prawem

Osiągnięcia sportowe to nie jedyny powód, dla którego czeczeńscy zawodnicy są znani w Polsce. Pod koniec sierpnia 2014 roku lokalną i branżową prasę obiega wiadomość o zatrzymaniu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego czterech członków klubu Arrachion: Aslambka Saidowa (wspomnianego kuzyna Chalidowa) i jego rodaka Aslana A., a także dwóch Polaków: Michała Sz. (mistrza federacji PLMMA) i Piotra P., pod zarzutem działania w grupie przestępczej wymuszającej haracze. Wobec wszystkich sąd orzeka trzymiesięczny areszt, ale żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Od początku w sprawę angażuje się Mamed Chalidow, który przekonuje, że sprawa jest nieporozumieniem lub polityczną prowokacją.

Ostatecznie dwóch oskarżonych Piotr P. i Michał Sz. zawiera ugodę z dwójką pokrzywdzonych, wypłacając im w sumie 71 tys zł. Czeczeńcy mogą liczyć na solidarność swojego pobratymców – obaj zostają zwolnieni za poręczeniem majątkowym (Aslambek Saidow w wysokości 50 tys. zł, a Asłan A. – 250 tys zł), w którym spory udział ma mieć Mamed Chalidow. Odnośnie Asłana A. sprawa się jednak komplikuje. Rosyjska prokuratura zgłasza wniosek o ekstradycję Czeczena, zarzucając mu dokonanie zabójstwa w Kaliningradzie w 2008 r. Asłan A. twierdzi natomiast, że nie jest tym, za kogo wzięła go prokuratura. – Asłan A. to ktoś inny oświadcza w sądzie i utrzymuje, że nazywa się Abdulkhan K. Według oskarżonego pod takim nazwiskiem mieszka on w Polsce od 2008 r. i na te personalia otrzymał kartę pobytu w Polsce. Abdulkhan K. tłumaczy także, że wyjechał przed laty z Czeczenii, ponieważ walczył w drugiej wojnie czeczeńskiej w oddziale Doku Umarowa przeciw Rosjanom. Z tego powodu, jak twierdzi, Rosjanie chcą się na nim zemścić i domagają się jego ekstradycji.

Sąd Okręgowy w Olsztynie uznaje, że wydanie Asłana vel Abdulkhana rosyjskim organom ścigania jest możliwe, ale jego obrońca składa wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (powołując się na przepis, że nikogo nie można wydawać do kraju, w którym nie są przestrzegane prawa człowieka, oraz opinie AI i Helsińskiej FPC o łamaniu praw Czeczenów przez Rosję). Polski sąd próbuje ustalić autentyczność dokumentów Czeczena, ale na razie otrzymuje jedynie kopie, których wiarygodność oskarżony kwestionuje. Obecnie sąd stara się sprowadzić oryginalne dokumenty z Rosji…

***

Trwające postępowanie sądowe nie wpływa na formę sportową Aslambka Saidowa, który z powodzeniem kontynuuje karierę w oktagonie. W 2015 r. występuje na gali KSW w Poznaniu oraz Absolute Championship Berkut w Moskwie. Obie walki bezapelacyjnie wygrywa. Jak zawsze wejściu Saidowa do ringu towarzyszy utwór rosyjskiego rapera Ashimy pt. Kaukaz. Podobnie jak piosenka kuzyna, również i ta poświęcona jest osobliwemu charakterowi ludzi pochodzących z tej górskiej krainy. W treści zawarte jest więc to, co charakteryzuje dumne kaukaskie narody, a zwłaszcza Czeczenów:

Kaukaz – nasz dom, to dla wszystkich jasne;

Nie wchodzi nam w drogę, kto życie ceni własne;

Zawsze dumni, pokorni za to wcale;

Gdy wróg nas widzi, ucieka jak najdalej;

Nie boimy się nikogo, oprócz Boga;

Jeśli jesteś po naszej stronie, u nas jest jedna droga;

Jeśliś jest przeciw, to bliska Twa godzina;

Tu jest Kukaz, to znaczy jedna rodzina.

Zdjęcie główne: Anzor Ażijew. Autor: Paweł Frenczak. Źródło: pawelfrenczak.blogspot.com

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY