Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Piotr Górski

Polityka wschodnia Grupy Wyszehradzkiej. Niełatwa zgodność

W Polsce Wschód wywołuje orgię odczuć: fascynację i niepokój, ciepło bliskości i chłód obcości, sentyment i resentyment. Gdy zwracamy wzrok w tę stronę odżywają wspomnienia, uczucia, namiętności. To pasja, obok której ciężko przejść obojętnie.

Jakże różni nas to od pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej, które nigdy nie były tak bardzo zainteresowane Wschodem – nie pociągał ich, a co najwyżej wciągał w swoje objęcia. Różnica ta jest widoczna w nastawieniu do polityki wschodniej Polski oraz pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej.

Erozja Partnerstwa Wschodniego

Jednym z przejawów polskiej fascynacji Wschodem połączonej z dbaniem o własny interes oraz chęcią zaistnienia na arenie Europejskiej było zainicjowanie w 2008 roku Partnerstwa Wschodniego. Inicjatywę tę poparła Szwecja. W ten sposób powstała polityka regionalna wobec wschodnich sąsiadów.

Partnerstwo Wschodnie miało na celu zintensyfikowanie działań zmierzających do związania objętych nią państw z Zachodem. Kuszono, nawet jeśli odległą w czasie, obietnicą przystąpienia do NATO i Unii Europejskiej. To wystarczyło do rozjuszenia Rosji, czego przejawem była „mała wojna” w Gruzji w 2008 roku, która już wtedy „wstrząsnęła światem” – naruszyła pozimnowojenny porządek (zob. Ronald D. Asmus, Mała wojna, która wstrząsnęła światem, Biblioteka Res Publiki Nowej, Warszawa 2010).

Początkowo dość sprawnie funkcjonujący wymiar wielostronny Partnerstwa Wschodniego – „działania i inicjatywy wspólne dla wszystkich partnerów” – od 2013 roku wyraźnie ustąpił miejsca relacjom dwustronnym Unii Europejskiej ze wschodnimi sąsiadami. Znaczną rolę w tym przejściu odegrała Rosja. Swoimi działaniami rozbijała możliwość prowadzenie wspólnej polityki UE w tym regionie. Wykorzystywała w tym celu takie koncepcje teoretyczne jak „bliska zagranica” czy podejmowała konkretne działania integrujące region, na przykład Euroazjatycka Unia Gospodarcza.

Działania Rosji oprócz odbudowy swojej pozycji w regionie mają na celu osłabienie Europy, w tym przypadku poprzez naruszenie porządku międzynarodowego będącego gwarantem europejskiej pozycji. Sytuacja w Gruzji oraz w Ukrainie uwidoczniła europejską słabość, nieradzenie sobie w trudnych sytuacjach, w których trzeba działać szybko i okazywać jedność. Podejmowane przez Putina kroki zmierzają do dezintegracji Europy. Jego staraniom służy zniecierpliwienie i brak jednomyślności państw członkowskich UE.

Zarówno Partnerstwo Wschodnie, jak i próba budowy regionalnych związków przez Rosję wobec tych samych państw są przykładami chwiejnych polityk regionalnych na obszarze byłego bloku wschodniego. Na tym tle stabilnie jawi się Grupa Wyszehradzka, która od 25 lat jest przykładem jak można współdziałać w celu wejścia do struktur Zachodu (NATO, UE), a następnie próbować podejmować wspólne działania w ich ramach.

Nie zawsze rezultaty tej współpracy zadowalają, często trudno o jednomyślność. Pomimo tego, a może właśnie dzięki temu Czechy, Polska, Słowacji i Węgry mogą być wzorem transformacji społeczeństw, budowania państw oraz zaciskania współpracy z instytucjami Zachodu dla wschodnich sąsiadów. Jednak ich położenia oraz obecna polityka Rosji stawia te kraje w trudniejszej sytuacji niż nas ćwierć wieku temu.

Wyrazistość i rozmycie

O ile Partnerstwo Wschodnie się rozmyło i coraz mniej się o nim mówi, o tyle Grupa Wyszehradzka nabrała wyrazistości, choć nie zawsze wiązało się to pozytywnym odbiorem. Ponownie zaczęto patrzeć na nasz region jako obszar dysfunkcjonalny z perspektywy Europy.

Na początku lat dziewięćdziesiątych Europa Zachodnia widziała w nas zagrożenie dla procesu integracyjnego Europy czego zapisem jest książka Tony’ego Judta Wielkie złudzenie. Drugim takim momentem była krytyka naszego zaangażowania w wojnę w Iraku wyrażona przez Jacquesa Chiraca mówiącego, że straciliśmy okazję by siedzieć cicho. Trzeci pojawił się ponownie w związku z kryzysem migracyjnym i niechęcią do solidaryzowania się z państwami europejskimi.

W tym ostatnim przypadku pomimo konwulsyjnych ruchów – wyłamywanie się Polski ze wspólnego stanowiska V4 na szczycie unijnym, czeskie zaproszenie uchodźców z Iraku oraz zmiana stanowiska po ucieczce części z nich do Niemiec – powrócono do jednoczącej niezgody na mechanizm alokacji uchodźców.

Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej: Viktor Orban, Beata Szydło, Bohuslav Sobotka, Robert Fico, autor: P. Tracz / KPRM

Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej: Viktor Orban, Beata Szydło, Bohuslav Sobotka, Robert Fico, autor: P. Tracz / KPRM

Jednak polityka Grupy Wyszehradzkiej nie stoi całkowicie poza europejską normą. Postulowana przez państwa członkowskie polityka wzmocnienia granic zewnętrznych UE – początkowo sprzeczna z przyjętą polityką otwartych drzwi będącą głównym komunikatem UE – od jesieni 2015 roku jest realizowana przez Brukselę. Powstała w styczniu 2016 roku Wyszehradzka Grupa Bojowa może wspierać ochronę granic UE.

Również wspólne stanowisko – choć nie przychodzi to z łatwością – państwa członkowskie Grupy Wyszehradzkiej zajmują wobec sankcji nałożonych na Rosję w związku z jej działaniami w Ukrainie. Udaje się je utrzymywać pomimo niejednoznacznej polityki prowadzonej przez Orbana i Fico. W szczególności tego pierwszego łączy silna zażyłość z Rosją, czego dowodem było lutowe spotkanie z Putinem w Moskwie, podczas którego obaj politycy zapewniali o wadze współpracy obu państw.

W tym samym czasie gdy Premier Węgier gościł w Rosji, wysyłając w stronę Rosji sygnały spolegliwości, Polski Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski był z wizytą w Stanach Zjednoczonych, podczas której rozmawiał między innymi o obecności wojsk amerykańskich w Europie Środkowo-Wschodniej.

Polityka Polska wobec Rosji spośród pozostałych trzech państw członkowskich w warstwie retorycznej jest najbardziej nieprzejednana co do możliwości dobrej współpracy. Obecny Rząd Polski mówi co najwyżej o poprawnych stosunkach. Stosunek pozostałych członków V4 do Rosji jest bardziej zbliżony do pozostałych europejskich państw takich jak Niemcy czy Francja, co przecież nie przekreśla podtrzymywania sankcji.

Te sprzeczne sygnały rozmywają wyrazistość V4. W kontekście polityki wschodniej prowadzą do tego także starania polski do wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Realizacja tego planu będzie dawała możliwość przedefiniowania znaczenia Europy Środkowej, której do tej pory najbardziej wyrazistą instytucjonalizacją była właśnie Grupa Wyszehradzka. Rozpuści to ją w koncepcji międzymorza (tzw. ABC – Adriatyk-Bałtyk-Morze Czarne) lansowanej przez Prezydenta Andrzeja Dudę.

Samodzielność i współdziałanie

Rozlokowanie sił NATO na jego wschodnich rubieżach może prowadzić do wzmożenia aktywności Rosji wobec państw, które uważa ona za swoją strefę wpływów. W nowej sytuacji będzie się to odbywać poprzez oddziaływanie gospodarcze oraz propagandowe. Dlatego tak ważne jest wiązanie gospodarczo tych państw z Europą oraz budowanie silnego społeczeństwa obywatelskiego zdolnego do radzenia sobie z zagrożeniami wojny informacyjnej.

W sferze gospodarczej Grupa Wyszehradzka nie ma żadnych instrumentów, ponieważ nie prowadzi wspólnej polityki w tym wymiarze. Każde z państw ma wolną rękę. Najchętniej korzysta z niej Polska, czego przykładem było podpisanie przez Narodowy Bank Polski i Narodowy Bank Ukrainy umowy swapowej w parze walut złoty-hrywna. Umowa ta ma nie tylko stabilizować ukraińską gospodarkę, ale także wpływać korzystnie na przedsiębiorców po obu stronach granicy.

Wspólne działania Grupy Wyszehradzkiej są możliwe natomiast w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, wspierania inicjatyw lokalnych, rozwijania niezależnego dziennikarstwa i wielu innych przedsięwzięć zmierzających do demokratyzacji państw należących do Partnerstwa Wschodniego.

Jest to możliwe między innymi dzięki Międzynarodowemu Funduszowi Wyszehradzkiemu, którego część programów skierowana jest właśnie do tych krajów. To dzięki tym środkom możliwe jest dzielenie się doświadczeniem, wiedzą oraz wspólne działania zmierzające do wzmacniania społeczeństwa wschodnich sąsiadów. To ważny element, obok bezpieczeństwa i gospodarki, budowania stabilnych państw. A to w końcu zgodny cel państw Grupy Wyszehradzkiej.

Tekst powstał we współpracy z Wojciechem Przybylskim, redaktorem naczelnym Visegrad Insight.

***

Tekst Piotra Górskiego to piąty głos w debacie o polskiej polityce wschodniej, którą prowadzimy na portalu Eastbook.eu. Gorąco zachęcamy czytelników do włączenia się w rozmowy. Swoje komentarze i uwagi można pozostawić bezpośrednio pod tekstami oraz na naszych kanałach społecznościowych, na facebooku i twitterze. Hashtag debaty: #PPW2016

Piotr Górski
  • w Eastbook.eu od2016 Apr 18
  • Artykuły2
  • Komentarze0

Historyk idei, filozof polityki, redaktor kwartalnika Res Publica Nowa, koordynator programu Partnerstwo Wolnego Słowa

Kontakt: piotr.gorski@res.publica.pl

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz