Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Wojciech Jakóbik

Polska gra o status regionalnego lidera w energetyce. Stawką jest przyszłość Europy

Integracja regionalna nie jest już możliwa w oparciu o silnik integracji europejskiej i transatlantyckiej, bo te pozornie się zakończyły. Nowym napędem w okresie eurosceptycyzmu, kryzysu tożsamości europejskiej i narastających egoizmów powinien być w pierwszej kolejności wspólny interes.

Czy uratuje nas energetyka?

 
Zamek na wodzie w Wojnowicach po raz kolejny gościł uczestników konferencji Polska Polityka Wschodnia. Ponownie spotkali się analitycy i decydenci mający wpływ na obecność Warszawy na wschodzie.

Myślą przewodnią dyskusji młodszego pokolenia uczestników obrad była bezpłodność polityki wschodniej. Po raz kolejny pojawił się postulat stworzenia rosyjskojęzycznej telewizji i inne pomysły, które padały niejako w próżnię, bo w dyskusji nie wziął udział żaden przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Być może jednak za rok, Wojnowice powinien odwiedzić nie urzędnik resortu spraw zagranicznych, a ktoś odpowiedzialny za politykę energetyczną Polski. Polska polityka wschodnia jest nadal płodna, jeśli chodzi o energetykę. Współpraca energetyczna w Europie Środkowo-Wschodniej może uratować ruch prometejski, który od bez mała wieku przeciwstawia się rosyjskiemu imperializmowi.

To w polityce energetycznej Polska może występować za granicą w roli postulowanej przez rodzimych zwolenników integracji Europy Środkowo-Wschodniej. Kraje Grupy Wyszehradzkiej, skłócone w sprawie sankcji wobec Rosji i polityki klimatycznej, zgodnie obstają za dywersyfikacją źródeł dostaw gazu. Współpraca z Polską w sektorze gazowym nie budzi obaw o polski imperializm, które pojawiały się w krytyce myśli prometejskiej w przeszłości.

Polska dyplomacja energetyczna

 
Polska dyplomacja energetyczna jest aktywna w zakresie promocji wspólnych przedsięwzięć mających posłużyć realizacji tego celu. Przykładem jest Brama Północna, czyli istniejący gazoport i postulowany Korytarz Norweski, które dzięki reeksportowi gazu przez Polskę, dadzą nowe źródła dostaw nie tylko Wyszehradowi, ale i Ukrainie czy Mołdawii. Planowany Gazociąg Polska-Ukraina ma być ważnym elementem pasa transmisyjnego z Bramy Północnej.

W ramach promocji współpracy gazowej odbywa się szereg spotkań, które śmiało mógłby poprowadzić MSZ, ale prowadzi pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Promocja Bramy Północnej odbywa się we współpracy z USA (konferencja w Warszawie 12 października) oraz Komisją Europejską (rozmowy w Rzeszowie z 15 października i w Brukseli z 18 października).

Pod patronatem Waszyngtonu i Brukseli ma dojść do wzmożenia integracji gazowej krajów Grupy Wyszehradzkiej z perspektywą jej poszerzenia o nowe państwa, na przykład te zrzeszone we Wspólnocie Energetycznej jak Ukraina.

Stawiam tezę, że o efektywności tego sojuszu w dużej mierze będą decydować powyższe patronaty, bo inne modele integracji są budowane niejako w opozycji do nich, a więc są nienaturalne dla Europy Środkowo-Wschodniej. Ten region potrzebuje więzi transatlantyckich, aby dać odpór rosnącym wpływom rosyjskim. Sojusze bez patronatu USA i UE kończą się grą na Putintern, a więc są wbrew interesom Polski.

Przez Polskę do Europy w sektorze gazowym mogą wstąpić Ukraina i Mołdawia, a w przyszłości kolejne kraje Wspólnoty Energetycznej, czyli zewnętrznego wymiaru polityki energetycznej Unii. Polska dyplomacja energetyczna może wesprzeć reformy kluczowe dla stabilności gospodarczej tych krajów, a także skłaniać region do wspólnej krytyki projektów będących zagrożeniem dla niezależności energetycznej jak Nord Stream 2.

Interesy w służbie polityki

 
Integracja regionalna nie jest już możliwa w oparciu o silnik integracji europejskiej i transatlantyckiej, bo te pozornie się zakończyły. Nowym napędem w okresie eurosceptycyzmu, kryzysu tożsamości europejskiej i narastających egoizmów powinien być w pierwszej kolejności wspólny interes, a więc nadzieja na oszczędności lub zarabianie pieniędzy. Stabilna Ukraina będzie atrakcyjnym rynkiem np. dla PGNiG, o czym mówi sam prezes spółki Piotr Woźniak.

Prometeizm energetyczny postulowany przeze mnie od 2013 roku polega na promocji wolności na Wschodzie. To wolność poprzez suwerenność energetyczną. W pierwszym rzędzie to zasady antymonopolowe Unii Europejskiej i integracja krajów uzależnionych dotąd od dominującego Gazpromu.

To okazja do zysku dla dostawców, np. z USA czy Norwegii i pośredników – Polski i klientów w całej Europie Środkowo-Wschodniej. To konkretny interes do ubicia, ze szkodą dla imperialnych planów Moskwy. To dziś kwintesencja myśli prometejskiej, do której należy wracać tam, gdzie to tylko możliwe.

Zdjęcie główne: Bilfinger SE, źródło: Flickr, licencja CC BY-ND 2.0
Wojciech Jakóbik
Wojciech Jakóbik
analityk rynku energii i redaktor naczelny BiznesAlert.pl

Pasjonat energetyki. Dawniej redaktor naczelny portalu Europa Bezpieczeństwo Energia. Obecnie analityk Instytutu Jagiellońskiego. Lubi siłownię. Główna ambicja na najbliższe lata - wychować córkę i nauczyć się języka chińskiego.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz