Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Bartek Tesławski

Pięć powodów, dla których trzeba czytać Dugina

Aleksander Dugin określany jest wieloma imionami, jednak do najważniejszych należą eurazjata, ideolog Putina, rosyjski imperialista i brodaty szaleniec. Dugin pojawił się niedawno w polskich mediach za sprawą czasopisma „Do Rzeczy”, które opublikowało z filozofem nienajlepszy wywiad i wywołało małą burzę wśród tych wszystkich, którzy kiedykolwiek słyszeli o planach, jakie Dugin ma dla całego świata.

Wśród komentarzy porównujących Dugina do współczesnego Goebbelsa pojawiało się wezwanie, aby nie publikować w polskich mediach poglądów takich osób jak Aleksander Dugin. Zarzucano „Do Rzeczy”, że stara się przypodobać polskiej władzy, która zdaniem niektórych, idzie w kierunku odmrożenia stosunków z Rosją. Zasadniczo dowiedzieliśmy się, że Dugina pod żadnym pozorem nie można pokazywać światu i jego miejsce jest na zakurzonych portalach typu Xportal.pl.

Rozumiem, że zdaniem niektórych, koncepcje rosyjskiego filozofa, takie jak „planetarna misja Rosjan stworzenia Imperium Ostatecznego” mogą się wydawać szalenie atrakcyjne dla polskiego czytelnika. Osobiście daleki jestem od stwierdzenia, że Dugin potrafi się sam obronić, ponieważ po wyciągnięciu go poza jego własne, bardzo specyficzne środowisko wyznawców wystarczy po prostu dać mu mówić i patrzeć na reakcje publiczności. Mój rosyjski kolega, gdy będąc w Kaliningradzie usłyszał, że idę kupić książkę Dugina stwierdził, z odmalowującym się na twarzy bólem: „tylko nie ten brodaty wariat”.

Dlatego przeciw tezom o tym, że tego Pana należy postawić na cenzurowanym, a także przeciwko wszystkim, którzy zapominają, że media to przede wszystkim informacja, a dopiero później służba bardziej bądź mniej skonkretyzowanej racji stanu Rzeczypospolitej, chciałbym przedstawić 5 powodów, dla których Dugina należy czytać.

1. Bo mało wiemy

Zanim weźmiemy się za krytykę tej konkretnej linii rosyjskiej idei, zastanówmy się nad tym ilu rosyjskich ideologów znamy? O jakich wielkich ideach, które rozgrzewają rosyjskie serca słyszeliśmy? Może łatwiej będzie nam zrozumieć Rosję i Rosjan, jeżeli dowiemy się, jacy ludzie do nich mówią i co chcą im przekazać? Mamy w Rosji, oprócz dominującego nurtu „putinizmu”, który zdaje się być pozbawiony jakiejkolwiek większej idei, bardzo wielu ludzi, którzy mają swoje pomysły na Rosję. Część naszych wschodnich partnerów stanowią nacjonaliści, część liberałowie, część komuniści, a na stronach VKontakte można znaleźć grupy, które piszą do siebie klasycznym rosyjskim alfabetem z czasów carskich i ubolewają za utraconym Imperium.

Przeciętny Rosjanin pewnie równie niewiele wie o naszych koncepcjach, ale kiedyś podczas kolacji w Mińsku przysiadłem się do stołu przy którym siedział rosyjski dyplomata w stanie spoczynku. Mimo iż jego specjalnością była raczej Europa Zachodnia, to potrafił pięknie opowiadać o Piłsudskim i Dmowskim, o koncepcji dwóch trumien, o Giedroyciu. Czytelnik Eastbooka nie powinien Dugina odrzucać, tylko przeczytać, zrozumieć i przestraszyć się. Zwłaszcza że Dugin sam w sobie potrafi odrzucić…

2. Bo Dugin może mieć rację

To oczywiście skrót myślowy. Ale wydaje się, że wiele osób w Rosji myśli na ten temat nieco inaczej. Człowiek, który jest „brodatym szaleńcem” nie może zostać ot tak nazwany „Mózgiem Putina”. Dugin stworzył praktyczne samodzielnie ideologię, którą z radością wypożycza Władimirowi Putinowi wtedy, gdy może się ona okazać potrzebna. Nie jest po prostu propagandystą tylko człowiekiem, który szczerze w to wszystko wierzy i rysuje scenariusze, z których wystarczy po prostu skorzystać. Za każdym razem, gdy Putin działa tak, jak Dugin by tego oczekiwał, filozof obwieszcza sukces Rosji i eurazjatyzmu. Gdy Putin działa inaczej, to mamy do czynienia z liberalną piątą kolumną i spiskowcami zza oceanu.

W ten sposób prezydent jest zabezpieczony przed byciem bezpośrednim oskarżonym o zdradę rosyjskich interesów – działa koncepcja dobrego cara i złych bojarów, o której Dugin napisał już dziesiątki tekstów. Trudno też, aby Kreml nie reagował w sposób pozytywny na człowieka, którego grono czytelników i zwolenników stale się powiększa, który zareagował na koncepcję Noworosji z entuzjazmem dziecka czekającego na pierwszą gwiazdkę i który nieustannie sugeruje, że tylko Putin może odbudować rosyjskie Imperium, rzucić wyzwanie amerykańskiej hegemonii i przy okazji zbudować samych Rosjan na nowo. Jeśli nie chcemy wiedzieć co taki człowiek ma do powiedzenia, to znaczy że odwracamy wzrok od jednego z aspektów Rosji.

3. Bo inni czytają

Warto się czasami obejrzeć na zachodnie wzorce. Pomijam już fakt, że sami Rosjanie patrzą z ogromnym zainteresowaniem na wszystko co wypuszczają z siebie NGOsy, think-tanki i publicyści wszelkiej maści w USA. Każdy rosyjski student zajmujący się stosunkami międzynarodowymi zna nazwisko Zbigniewa Brzezińskiego. Amerykanie z kolei mają cały zespół specjalistów CIA, który analizuje li tylko duginowskie artykuły. Dugin jest uznawany za istotny element rosyjskiej myśli imperialistycznej, więc tak długo, jak Rosja ma plan budować swoje imperium, świat będzie się starał patrzeć Duginowi na ręce. Róbmy to razem z nimi.

4. Bo jest wariatem

Histeria jaka wybuchła wokół obecności Dugina w polskich mediach po latach absencji jest o tyle wyjątkowa, że Dugin naprawdę nie jest mistrzem subtelności. Uderza on w katolicyzm, w Zachód, w nasze „moralne zepsucie”, przekonuje o tym, że Rosjanie to naród wybrany, a Polacy mają wybór pomiędzy rezygnacją z katolicyzmu i podporządkowaniem się Niemcom, a zniszczeniem.

Aleksander Dugin w Osetii; Źródło: Wikimedia Commons

Aleksander Dugin w Osetii

Student pierwszego roku warszawskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych jest w stanie przeprowadzić z tym człowiekiem wywiad, po którym Polacy przekonają się, że Dugin to agresywny imperialista, a z Putinem i jego działaniami na Ukrainie jest coś nie tak. Nie jest to człowiek, który byłby w stanie zdobyć w Polsce popularność. Nawet jeżeli ekscytują się nim niezdrowo polscy geopolitycy, którzy z układu rzek i gór są w stanie wyczytać kto będzie rządził światem za 20 lat.

5. Bo jest częścią systemu Nowej Prawicy

Dugin od samego początku swojej naukowej działalności wkraczał w nurt tzw. Nowej Prawicy, której przedstawiciele stają się coraz bardziej aktywni w Europie. Część rosyjskich kontaktów ze skrajną prawicą w Europie jest zapewne tożsama z dobrymi znajomymi Aleksandra Gienilewicza. Znowu, jeśli student stosunków międzynarodowych przeczytałby cokolwiek o duginowskich koncepcjach politycznych, to mógłby przeprowadzić analogię między słowami Dugina, a słowami takiego na przykład Donalda Trumpa. I może wtedy skończyłaby się radość z powodu Brexitu czy zwycięstwa Trumpa, bo nie każda prawica w Europie to nasz dobry, swojski PiS.

Mówiąc już poważniej, próba zamiecenia czegoś pod dywan i udawania, że to nie istnieje nie ma sensu. Zupełnie nie trafia do mnie argument, że publikując wywiad z Duginem promuje się jego poglądy. Jeśli przestaniemy zapraszać do naszych mediów takie osoby, to zaraz Polacy stracą tę wyjątkową cechę, o której niedawno mówiła na jednej z konferencji Katarzyna Pełczyńska – Nałęcz, jakobyśmy znali Rosję i rozumieli ją lepiej niż inne narody.

Fakt, że wywiad z Duginem ukazał się w czasopiśmie Do Rzeczy nie znaczy, że gazeta ta postanowiła przejść na pozycje Ruskiego Miru. Oznacza raczej, że ktoś w redakcji doszedł do wniosku, że taki temat się sprzeda. I pewnie miał rację. Do Dugina nikt nie wrócił, temat się nie utrzymał, a my za czas jakiś będziemy się zastanawiali co to znaczy, że już nie USA a właśnie globalizacja stała się największym wrogiem Rosji. Wiedzielibyśmy o tym, gdybyśmy czytali Dugina. Polecam, tylko w małych dawkach, bo przy większych zaczyna się widzieć na ulicach cywilizację antychrysta.

***

Eastbook jest darmowy, ale jego tworzenie kosztuje. Wesprzyj nas poprzez przekazanie 1% podatku (KRS: 0000373492) lub wpłacenie darowizny na konto Fundacja Wspólna Europa, wydawcy portalu:

Tytuł przelewu: Darowizna na cele statutowe
Nr konta: 57 1750 0012 0000 0000 2701 8815 Raiffeisen Polbank
Fundacja Wspólna Europa, al. KEN 98/160, 02-772 Warszawa

Zdjęcie główne: Aleksander Dugin w trakcie wywiadu dla BBC, źródło: BBC Russian, licencja: Standard YouTube Licence
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz