Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Marcin Prengowski

Koniec cyrylicy w Kazachstanie?

Kilka dni temu świat obiegła wiadomość: Kazachstan porzuca cyrylicę i zacznie stosować alfabet łaciński do zapisu języka kazachskiego. Decyzja ta może mieć niebagatelne znaczenie dla przyszłości kraju. Zmiana alfabetu oznacza intencję stopniowego rozchodzenia się dróg cywilizacyjnych Rosji i Kazachstanu.

Jak ogłosiły kazachskie media, prezydent Nursułtan Nazarbajew poinformował o wydaniu polecenia rządowi aby do końca roku przygotować projekt stopniowej zamiany jednego systemu zapisu na drugi. W pierwszej kolejności ma nastąpić opracowanie nowego standardu, a od 2018 rozpocznie się kształcenie specjalistów po to, by stopniowo wprowadzać go do szkół. Wszystko to, aby w 2025 roku łacinka całkowicie zastąpiła cyrylicę. Nowy alfabet będzie zapewne oparty o ten stosowany w Turcji (oba języki są pokrewne).

Po co zmieniać?

Temat nie jest nowy. Rządzący krajem od 1989 roku Nazarbajew podejmował już podobne inicjatywy kilkanaście lat temu lecz ostatecznie nie wprowadzono ich w życie. Nie bez znaczenia był wpływ Rosji i Rosjan mieszkających w Kazachstanie. W momencie rozpadu imperium Kazachowie stanowili niespełna 40% mieszkańców swojego kraju. Dziś jest to już 65%, a jednocześnie liczba Rosjan spadła poniżej 25% (z 38%). Pozostali obywatele reprezentują około 120 różnych narodowości, które są oficjalnie wpisywane do dokumentów. Jest to w dużej mierze efekt masowych zsyłek na słabo zaludnione obszary kraju w czasach stalinowskich. Rosnący udział Kazachów jest wynikiem zarówno wyższego przyrostu naturalnego rdzennej ludności, jak i wyjazdów (np. do Rosji) oraz niskiego przyrostu narodowości „rosyjskich”.

Tak mógłby wyglądać nowy kazachski alfabet?; Źródło: 365info.kz

Tak mógłby wyglądać nowy kazachski alfabet?; Źródło: 365info.kz

Decyzję kazachskiego prezydenta należy rozpatrywać w kilku aspektach. Po pierwsze politycznym. Jest to deklaracja swoistej niezależności od Rosji, jakże istotna w dobie powstawania projektu zwanego Unią Euroazjatycką i obaw słabszych krajów o pogłębienie dominacji Moskwy. Jest to również chęć zerwania ze swego rodzaju dziedzictwem kolonialnym. Wysoki poziom rusyfikacji nie pozostaje bez związku z posiadaniem wspólnego alfabetu.

Warto jednak pamiętać o dwóch ważnych faktach. Mimo spadającej liczby Rosjan, język rosyjski wciąż jest i zapewne długo pozostanie swego rodzaju lingua franca w komunikacji między „narodami Kazachstanu”. Zresztą Nazarbajew nie wspomina o chęci ograniczania roli języka rosyjskiego. Warto jednak pamiętać, że w Kazachstanie w dorosłość weszło pokolenie, które nie pamięta już Związku Radzieckiego oraz nie wyobraża sobie życia bez Internetu i portali społecznościowych, których funkcjonowanie opiera się o zapis łaciński.

Na koniec nie należy zapominać o jeszcze jednym aspekcie. Nazarbajew jest już wiekowym władcą, który pragnie zostawić po sobie istotne dziedzictwo i zapisać się w podręcznikach historii jako twórca nowoczesnego kraju. Wybudował nową stolicę, przyspieszył rozwój kraju, a w 2012 roku ogłosił długofalowy plan rozwoju Kazachstan 2050. Wszystko to zmierza do realizacji wizji kraju jako bogatego, rozwiniętego i silnego lidera regionu, która ma być dziełem Jelbasy (Lidera Narodu).

Zmiany to nic nowego

Warto pamiętać, że język kazachski był pierwotnie zapisywany w alfabecie arabskim (do 1929 roku), potem podjęto eksperyment z alfabetem łacińskim, który zakończył się w 1940 (jak w wielu innych republikach radzieckich) decyzją Stalina o wprowadzeniu cyrylicy. Podobnie było z językiem kirgiskim, uzbeckim, azerskim, turkmeńskim i, odmiennie do powyższych nie będących językiem z grupy tureckiej, tadżyckim. Los ten ominął jedynie Gruzję i Armenię mające alfabety sięgające V w. n.e. Zaraz po rozpadzie Związku Radzieckiego władze Azerbejdżanu, Uzbekistanu i Turkmenistanu przystosowały turecką łacinkę do zapisu swoich języków. Była to swego rodzaju deklaracja powrotu do korzeni.

Mało kto pamięta, że cyrylicę stosowano lub nadal się stosuje do zapisu jeszcze w innych krajach. Np. język rumuński był w niej zapisywany aż do roku 1860 (a w wersji mołdawskiej do 1989, w Naddniestrzu do dziś). Język mongolski przez wieki, aż do XX w., zapisywano w tradycyjnym alfabecie mongolskim. W tym zapisie powstała też bogata literatura. Przed II wojną światową podjęto jednak decyzję o wprowadzeniu łacinki, którą później zarzucono na rzecz obowiązującej do dziś cyrylicy.

Obecnie cyrylica jest używana w kilkunastu krajach lecz widać negatywny trend. Mówimy przede wszystkim o Rosji (do zapisu nie tylko języka rosyjskiego, ale i licznych języków narodów zamieszkujących całą Federację) oraz o Białorusi i Ukrainie. Ponadto właśnie w Kazachstanie oraz Kirgizji, Tadżykistanie i, również za sprawą rosyjskiej presji, w Mongolii. Z krajów południowej Europy mamy Bułgarię i Macedonię oraz, w coraz mniejszym stopniu, Serbię, Bośnię i Hercegowinę oraz Czarnogórę. Dla przykładu w Serbii w życiu codziennym coraz częściej używa się bardziej praktycznego alfabetu łacińskiego, przy czym cyrylica jest traktowana jako tradycyjna, historyczna i tożsamościowo ważna metoda zapisu. Właśnie za jej pomocą sporządza się oficjalne dokumenty. W Czarnogórze natomiast zdecydowanie przeważa alfabet łaciński.

Za twórcę Cyrylicy uważa się uczniów Cyryla i Metodego, którzy najpewniej stworzyli pierwszy alfabet do zapisu języka starosłowiańskiego zwany głagolicą. Cyrylica jest jej uproszczoną wersją, obficie czerpiącą również z alfabetu greckiego.

Alfabety podążały za wpływami religijnymi, co w średniowieczu oznaczało również wpływy polityczne. Za rozprzestrzeniającym się wschodnim rytem chrześcijaństwa na terenie Bułgarii i Serbii podążała cyrylica, obejmując obszar Bałkanów i Ruś Kijowską, a następnie średniowieczną Litwę. Wraz z ekspansją Rusi na wschód, wpływy cyrylicy rosły. Na ogromnym obszarze Azji Środkowej i Kaukazu wraz z ekspansją islamu podążało pismo arabskie. Kolonialna ekspansja Rosji nie wpływała jednak na zmianę sposobu zapisu lokalnych języków. Nie wszystkie zresztą miały własną literaturę. Dopiero władze radzieckie najpierw zadbały o powstanie słowników i literatury licznych nacji zamieszkujących imperium, po to by decyzją polityczną włączyć je w krąg rosyjskiej kultury poprzez cyrylicę. Wprowadzenie tego alfabetu znacznie wpłynęło na postęp rusyfikacji na terenie Związku Radzieckiego.

Decyzja Kazachstanu wpisuje się w szerszy trend odwrotu od cyrylicy. Kto wie, czy za przykładem sąsiada nie pójdą pewnego dnia Kirgizja czy Tadżykistan. Oczywiście dużo zależy od tego, czy Kazachom uda się pomysł wdrożyć w życie. Przypomnijmy, że w 2005 roku głośno było o planach Wiktora Juszczenki przystosowania alfabetu łacińskiego do zapisu języka ukraińskiego. Presja społeczna, szczególnie na wschodnie kraju, spowodowała, że pomysł nie został zrealizowany.

Podobnie było w przypadku Tatarstanu, będącego podmiotem administracyjnym Rosji. Lokalne władze ogłosiły wprowadzenie łacinki do zapisu języka tatarskiego, co miało ułatwić kontakty z tureckimi pobratymcami. Rosyjska Duma zablokowała jednak tę decyzję wprowadzając przepisy zabraniające tego typu zmian na terenie Rosji. Zatem nie jest wcale pewne, czy plan Nazarbajewa uda się zrealizować.

Ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Podyplomowe Studia Wschodnie w Studium Europy Wschodniej UW. Chce zrozumieć czemu wybuchają konflikty etniczne. Uwielbia podróże i historię.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz