Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Switłana Owczarowa

Bóg, NATO, Ojczyzna – relacja z przemówienia Donalda Trumpa i reakcja Rosji

Co powiedział lub zasugerował w swoim przemówieniu w Warszawie Donald Trump?

W czwartek 6 lipca prezydent USA Donald Trump po raz pierwszy od czasu gdy został wybrany na stanowisko głowy państwa przybył z wizytą do Europy Środkowej. Wybór padł na Polskę. Zdaniem ekspertów przyczyn takiej decyzji amerykańskiego lidera było kilka: polska lojalność w stosunku do USA, podobieństwo w poglądach i interesach Trumpa i PiS, 2% PKB jakie Polska przeznacza na obronność oraz amerykańskie poparcie dla inicjatywy Trójmorza. Nie bez znaczenia była też chęć zwiększenia dostaw amerykańskiego gazu do regionu.

Wiele z tych przyczyn zostało potwierdzonych podczas wizyty Donalda Trumpa w polskiej stolicy.

„Ameryka uwielbia Polskę”

„Ameryka uwielbia Polskę, Ameryka kocha Polaków”, – takimi słowami zaczął swoje wystąpienie amerykański prezydent. Przemówienie Trumpa było pełne komplementów skierowanych w stronę obecnych władz (należy podkreślić, że pozytywne słowa Trumpa na temat opozycyjnej działalności Lecha Wałęsy spotkały się z gwizdami i okrzykami niezadowolenia), wielkich Polaków, polskiej historii i bohaterstwa narodu: „Historia Polski to historia ludzi, którzy nigdy nie utracili nadzieje, których nie dało się złamać i którzy nigdy nie zapomnieli kim są” – podkreślił Trump.

Stojąc na scenie amerykański prezydent znaczną część swojego wystąpienia poświęcił również heroicznej roli Polski w II Wojnie Światowej:
„1939 roku zostaliście napadnięci przez nazistowskie Niemcy z Zachodu i przez Związek Sowiecki ze Wschodu. To była trudna sytuacja. Pod podwójną okupacją naród Polski wiele wycierpiał: zbrodnia w lesie Katyńskim, okupacja, holokaust, getto warszawskie i powstanie w getcie warszawskim, zniszczenie tego pięknego miasta, śmierć jednego na pięciu Polaków…”.

Znaczną część swojej wypowiedzi Trump poświęcił również kościołowi katolickiemu oraz Janowi Pawłowi II i jego wizycie w 1979 roku:

„Stojąc tutaj dzisiaj, nadal słyszę te głosy z historii. Polacy, Amerykanie, Europejczycy dalej wołają wielkim głosem: My chcemy Boga!”

„Dobrze mówi, opanowanie i trafnie. Tylko z religią zdecydowanie przesadził” – mówi stojąca obok mnie dziennikarka.

„Europa musi zrobić więcej”

Mówiąc o NATO amerykański prezydent podkreślił, że „.Stajemy ramię w ramię broniąc art. 5 wspólnego zobowiązania do kolektywnej obrony. Dodał także, że
“Europa musi zrobić więcej. Musi pokazać, że wierzy w swoją przyszłość, inwestując w nią Swoje własne pieniądze”.

„Amerykanie są świadomi, że silne przymierze wolnych, suwerennych i niezależnych państw to najlepszy sposób na obronę naszych swobód i naszych interesów. To dlatego moja administracja domaga się od wszystkich członków NATO wywiązywania się w pełni ze swoich sprawiedliwie ustalonych zobowiązań finansowych. Stanowisko to już zaowocowało dodatkowymi miliardami dolarów”.

Jak stwierdziła przedstawicielka Atlantic Council Christine Wormuth podczas konferencji „Global Forum” w Warszawie, amerykański lider „podkreślił jak ważną rolę odgrywa zwiększenie finansowania struktur obronnych”, lecz nie powiązał tego z konkretnymi przyczynami „dlaczego powinniśmy wydawać więcej pieniędzy na obronność i przed kim powinniśmy się bronić”.

Donald Trump wspomniał jedynie o głównych zagrożeniach jakie stoją przed NATO: „Walczymy wytrwale przeciwko radykalnym terrorystom islamskim i w końcu zwyciężymy. Nie możemy przyjąć tych, którzy odrzucają nasze wartości… Dzisiaj Zachód również musi walczyć z siłami, które chcą przetestować naszą wolę, podkopać naszą pewność siebie i rzucić wyzwanie naszym interesom. Aby poradzić sobie z nowymi formami agresji, w tym również propagandą, przestępstwami finansowymi oraz wojną cybernetyczną musimy zaadoptować nasz sojusz, aby efektywnie działał na wszystkich nowych polach walki” – podkreślił Trump.

„Destabilizująca Rosja”

Oczywiście wielu czekało na to, co amerykański prezydent powie na temat Rosji, zwłaszcza że wizyta odbyła się w przeddzień szczytu G20, gdzie Trump po raz pierwszy spotka się z Putinem.

W swoim wystąpieniu amerykański przywódca był dosyć wstrzemięźliwy w tym względzie i słowo „Rosja” z jego ust padło jedynie raz: „Rosja musi przestać destabilizować Ukrainę, musi przestać wspierać reżimy w Syrii i Iranie. Musi przystąpić do wspólnoty odpowiedzialnych narodów w walce ze wspólnymi wrogami i w obronie cywilizacji” – powiedział Trump.

Na reakcję Kremla nie trzeba było długo czekać. Sekretarz prasowy Prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow stwierdził, że Moskwa „nie zgadza się z takim podejściem”, dodając, że Rosja oczekuje na spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, w trakcie którego głowy państw „będą mogły osobiście wymienić się poglądami na temat najbardziej aktualnych spraw”.

To nie oznacza jednak, że na tym temat Rosji w wystąpieniu Trumpa został wyczerpany. Kilkakrotnie amerykański prezydent choć nie wspominał o Rosji, dawał do zrozumienia, że Waszyngton jest alternatywą dla Moskwy, zwłaszcza w dziedzinie surowców energetycznych.

Zależy nam na tym, byście mieli zapewniony dostęp do alternatywnych źródeł energii, aby Polska i jej sąsiedzi nigdy więcej nie stały się zakładnikiem jedynego dostawcy energii „, – powiedział Trump.

Co przyniesie jutro?

„Sukces dyplomatyczny jest bezdyskusyjny, przyjeżdża prezydent najpotężniejszego państwa na świecie i mówi fajne rzeczy o Polsce i o rządzących” – powiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk o wizycie Donalda Trumpa w Warszawie.

Amerykański przywódca powiedział wszelkie możliwe miłe rzeczy o Polsce.
Zaznaczył jej gotowość do współpracy, wzrost budżetu obronnego, zakup systemów obrony powietrznej Patriot. Ponadto docenił idee organizacji szczytu Trójmorza.

Nie szczędzili słów wdzięczności i polscy politycy, a ludzie, którzy przyszli zobaczyć wystąpienie amerykańskiego prezydenta na placu Krasińskich, niejednokrotnie nagradzali Donalda Trumpa owacjami.

Tak, to prawdziwy sukces Polski, ale na razie regionalny, bo głównym celem podróży amerykańskiego prezydenta był szczyt G20 – spotkanie najbogatszych państw na świecie. Pośród tych krajów nie ma niestety żadnego przedstawiciela naszego regionu i dołączenie się do tego grona jest bardzo daleką perspektywą.

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Tagi:
Switłana Owczarowa
Switłana Owczarowa
Redaktor naczelna rosyjskojęzycznej wersji Eastbook.eu
  • w Eastbook.eu od2017 Jul 7
  • Artykuły1
  • Komentarze0

Tematy: Polska, Rosja,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz