Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Małgorzata Kulbaczewska

Modlitwa wśród ikon, kadzidła i świec. Kim są polscy prawosławni?

Modlą się po cerkiewnosłowiańsku, mają swoje święte miejsca na Grabarce, w Jabłecznej i Supraślu. Są wśród nich przedstawiciele mniejszości białoruskiej i ukraińskiej, jak i Polacy. Prawosławni to druga pod względem liczby wiernych grupa wyznaniowa w naszym kraju.

Podstawowe różnice doktrynalne między prawosławiem i katolicyzmem dotyczą pochodzenia Ducha Świętego, kwestii prymatu papieża w Kościele, niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny, czyśćca, odpustów. Tyle teologia dogmatyczna.

W codziennej praktyce większe znaczenie mają odmienności liturgiczne i obrzędowe. Prawosławne nabożeństwa są w całości śpiewane, a najważniejsze z nich nazywa się nie mszą świętą, ale Świętą lub Boską Liturgią. W ogromnej większości cerkwi w Polsce służy się w języku cerkiewnosłowiańskim, chociaż z myślą o rodzinach mieszanych, konwertytach lub osobach, które nie nauczyły się liturgicznej mowy spotyka się wprowadzanie języka polskiego choćby do fragmentów nabożeństw.

Dla duchownych służących na parafiach standardem jest posiadanie rodziny, ale już wyższa hierarchia rekrutuje się spośród mnichów, którzy żenić się nie mogą. We wnętrzach świątyń uderza bogactwo wystroju wnętrz i szat kapłańskich. Każda z cerkwi pełna jest ikon, które duchowni i wierni otaczają szczególnym kultem, okadzając je, całując i stawiając przed nimi świece, symbolizujące żarliwą modlitwę. Słuchając słowa i śpiewu, czując zapach kadzidła, widząc bogactwo świątyni wierny ma uczestniczyć w Świętej Liturgii wszystkimi zmysłami, wejść w inną rzeczywistość stanowiącą namiastkę niebios.

Zaproszeniu wszystkich wiernych do doznania mistycznego towarzyszą pewne obostrzenia, które w Kościele katolickim już nie obowiązują. Sześciotygodniowy post poprzedza zarówno Wielkanoc, jak i Boże Narodzenie, wstrzemięźliwość od wszelkich pokarmów pochodzenia zwierzęcego obowiązuje także przed świętami Zaśnięcia Matki Bożej oraz Apostołów Piotra i Pawła. Obowiązek całkowitego postu od wieczora dnia poprzedniego dotyczy również zamierzających przyjąć sakrament Eucharystii, który, jak głosi niepisana tradycja, musi poprzedzić spowiedź albo tego samego dnia, albo w dniu poprzednim.

Zbliża natomiast katolików i prawosławnych kalendarz świąt – najważniejszym dniem w prawosławnym roku liturgicznym jest tak samo jak w Kościele łacińskim Zmartwychwstanie Pańskie, z tym, że z racji innej zasady wyliczania daty oba Kościoły tylko co kilka lat świętują je w tym samym dniu.

Za nim w hierarchii uroczystości lokuje się dwanaście wielkich świąt, przypominających o najważniejszych wydarzeniach z historii ziemskiego życia Chrystusa i Matki Bożej. Dla polskich prawosławnych szczególne miejsce w rzędzie dwunastu zajmuje Przemienienie Pańskie. To wtedy pątnicy zmierzają na Świętą Górę Grabarkę – wzgórze na południowy wschód od Siemiatycz, słynące wśród prawosławnych jako miejsce cudownych uzdrowień przy tamtejszym źródle. Pielgrzymi po przybyciu na górę trzykrotnie okrążają drewnianą cerkiew na kolanach, a przed odejściem pozostawiają w jej sąsiedztwie drewniany krzyż.

Uroczystości prawosławnego Święta Przemienienia Pańskiego na Świętej Górze Grabarce z udziałem patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla I; Źródło: commons.wikimedia.org

Uroczystości prawosławnego Święta Przemienienia Pańskiego na Świętej Górze Grabarce z udziałem patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla I; Źródło: commons.wikimedia.org

Gotycka cerkiew i monaster nad Bugiem

Jabłeczna, kaplica nad Bugiem; Autor: Małgorzata Kulbaczewska

Jabłeczna, kaplica nad Bugiem; Autor: Małgorzata Kulbaczewska

Innymi wielkimi ośrodkami prawosławnej duchowości są monastery w Supraślu (okolice Białegostoku) i Jabłecznej (na północ od Włodawy, przy samej granicy z Białorusią). Pierwszy z nich chlubi się wyjątkową w skali kraju (i jedną z nielicznych w regionie) obronną cerkwią gotycką, zaś najwięcej pielgrzymów przyciąga w dniu Supraskiej Ikony Matki Bożej, 10 sierpnia. Do Jabłecznej natomiast setki wiernych przybywają w dniu św. Onufrego, 25 czerwca. Lokalna legenda głosi, że w XV, może nawet XIV w. pustelnik osobiście objawił się mieszkańcom i nakazał utworzenie monasteru nad brzegiem Bugu. Położenie klasztoru z dala od najbliższych osad niewątpliwie miało wpływ na fakt, że Jabłeczna była jednym z kilku zaledwie ośrodków w granicach dzisiejszej Polski, który przez całą swoją historię zawsze był prawosławny, nie przechodząc nigdy do Kościoła unickiego.

Ikonostas w Jabłecznej; Autor: Małgorzata Kulbaczewska

Ikonostas w Jabłecznej; Autor: Małgorzata Kulbaczewska

Żyją w Polsce od zawsze

Przypominając o długiej historii swoich najważniejszych centrów kultu polscy prawosławni podkreślają, jak krzywdzącym stereotypem jest utożsamianie ich wyznania wyłącznie z Rosją czy postrzeganie ich samych jako „reliktu zaborów”. Zwarte grupy wyznawców chrześcijaństwa w obrządku bizantyjskim znalazły się w granicach Polski wraz z ekspansją kraju na wschód począwszy od XIV w.

Supraśl; Autor: Geociekawostki

Supraśl; Autor: Geociekawostki

Jeszcze wyraźniej prawosławie zaznaczało swoją obecność w Wielkim Księstwie Litewskim. Na skutek przyłączania do niego ziem ruskich, w momencie formalnego chrztu Litwy liczba prawosławnych mieszkańców tego kraju przewyższała liczbę etnicznych Litwinów-pogan. W końcu XVI w. obszar Korony i Litwy znajdował się w jurysdykcji metropolii kijowskiej (składowej Patriarchatu Konstantynopolitańskiego), podzielonej na dziewięć biskupstw. Wtedy też pod wpływem szeregu czynników, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, wypływających ze strony króla Zygmunta III Wazy, Kościoła rzymskokatolickiego, ale i z samej Cerkwi, w 1596 r. zawarta została unia brzeska. W jej myśl prawosławni Rzeczypospolitej mieli zbiorowo uznać zwierzchnictwo papieża, ale zachowując bez zmian tradycyjny obrządek.

Zmiana została jednak zaakceptowana tylko przez część episkopatu, a w monasterach i w organizacjach świeckich (bractwach) przyjęto ją z oburzeniem. Wystąpienie Kozaków po stronie prawosławia doprowadziło do sytuacji, w której w 1633 r. król Władysław IV Waza musiał uznać legalne równoległe funkcjonowanie Kościoła unickiego i Cerkwi prawosławnej. Konflikt między obydwoma Kościołami tlił się jednak do końca istnienia Rzeczypospolitej. Dzięki wsparciu państwa i katolickiej szlachty zdecydowaną przewagę zyskali w nim unici.

Sytuacja wyznaniowa w I Rzeczypospolitej 1750; Autor: Hoodinski; Źródło: commons.wikimedia.org

Sytuacja wyznaniowa w I Rzeczypospolitej 1750; Autor: Hoodinski; Źródło: commons.wikimedia.org

Sytuacja całkowicie zmieniła się po rozbiorach Polski, gdy większa część ziem zamieszkiwanych przez chrześcijan wschodnich obrządków znalazła się pod zaborem rosyjskim. Na ziemiach litewskich, białoruskich i na Białostocczyźnie unia została skasowana w 1839 r., co odbyło się bez większych protestów duchowieństwa i wiernych.

Bardziej dramatyczny przebieg miał „powrót do prawosławia” na ziemi chełmskiej i Podlasiu Południowym w latach 70. XIX w. Tam unici aktywnie sprzeciwiali się najpierw usuwaniu „łacińskich naleciałości” obrzędowych, a potem wymuszonym konwersjom na prawosławie. O ile na Białostocczyźnie już kolejne pokolenie po kasacie unii pewnie identyfikowało się z wyznaniem prawosławnym, w Królestwie Kongresowym carska kampania restytucji prawosławia zakończyła się tylko połowicznym powodzeniem. Większa część „nawróconych” przeszła na katolicyzm obrządku łacińskiego, gdy taką możliwość dał ukaz tolerancyjny w 1905 r. Ci, którzy przy prawosławiu pozostali, trwali jednak przy nim także wówczas, gdy po odzyskaniu niepodległości przez Polskę przestało być wyznaniem uprzywilejowanym.

W II Rzeczypospolitej Kościół prawosławny, chociaż w 1925 r. uzyskał on całkowitą niezależność (autokefalię), traktowany był przez władze z podwójną nieufnością – z jednej strony jako pamiątka po rosyjskim panowaniu, z drugiej jako potencjalny ośrodek ukraińskiego ruchu niepodległościowego. Kulminacją polityki ograniczania jego znaczenia była akcja niszczenia cerkwi i kaplic na Chełmszczyźnie w 1938 r., podczas której w ciągu trzech miesięcy zburzono 127 obiektów sakralnych.

Po II wojnie światowej, zmianach granic i przesiedleniach ludności Cerkiew prawosławna w Polsce nieporównywalnie straciła na znaczeniu. Za wschodnią granicą pozostały najważniejsze dotąd ośrodki na czele z Ławrą Poczajowską oraz ponad 80% wyznawców.

Widok ogólny Ławry Poczajowskiej; Autor: Petro Vlasenko; Źródło: commons.wikimedia.org

Widok ogólny Ławry Poczajowskiej; Autor: Petro Vlasenko; Źródło: commons.wikimedia.org

Białorusini, Ukraińcy, prawosławni Polacy

Dzisiaj Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP) prowadzi ok. 240 parafii i szacuje liczbę swoich członków w granicach pół miliona. Ostatni spis powszechny wykazał ich jednak znacznie mniej – tylko 150 tys. Jeśli uwzględnić, że prawosławnymi jest część przyjeżdżających do Polski migrantów z Ukrainy, prawda zapewne leży gdzieś pośrodku.

Nie ma za to wątpliwości, gdzie szukać cerkwi – ogromna większość członków PAKP mieszka w województwie podlaskim, a według kościelnego podziału – diecezji białostocko-gdańskiej. Spośród pozostałych administratur Cerkwi każda ma specyficzną historię i skład etniczny: diecezja lubelsko-chełmska to pozostałość prężnej niegdyś sieci parafii Chełmszczyzny, przesiedleńcy z akcji „Wisła” tworzyli diecezję wrocławsko-szczecińską na ziemiach zachodnich i północnych, zaś na Łemkowszczyźnie, w diecezji przemysko-gorlickiej znaleźć można cerkwie, które w dwudziestoleciu międzywojennym albo już po II wojnie światowej przeszły na prawosławie z Kościoła greckokatolickiego. Najmniej świątyń działa w Polsce centralnej, diecezji łódzko-poznańskiej.

Sobór metropolitalny Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny w Warszawie widziany z placu Wileńskiego; Autor: Adrian Grycuk; Źródło: commons.wikimedia.org

Sobór metropolitalny Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny w Warszawie widziany z placu Wileńskiego; Autor: Adrian Grycuk; Źródło: commons.wikimedia.org

Odrębną jednostką jest Prawosławny Ordynariat Wojska Polskiego, który nie tylko niesie posługę żołnierzom, policjantom i strażnikom granicznym, ale i przypomina o tym, że zarówno w dawnej Rzeczypospolitej, jak i w historii najnowszej, o Polskę walczyli również obywatele wyznania prawosławnego, nawet jeśli utożsamiali się z jedną ze wschodniosłowiańskich mniejszości narodowych.
Tożsamość narodowa to zresztą we współczesnym PAKP problem niełatwy. Podczas gdy część wiernych deklaruje przynależność do mniejszości białoruskiej, ukraińskiej lub łemkowskiej, a także działa w stowarzyszeniach tych grup, coraz większa grupa uważa się za „Polaków wyznania prawosławnego”.

Na proces ten wpływa wyludnianie się podlaskich wsi, odchodzenie w zapomnienie tradycyjnego stylu życia z jego obyczajami i wschodniosłowiańską gwarą, migracje mieszkańców do miast, małżeństwa mieszane. Na to ostatnie zjawisko cerkiewna hierarchia patrzy ze szczególnym niepokojem, obawiając się – niebezpodstawnie – asymilowania się prawosławnych z katolicką większością.

Z drugiej strony PAKP co roku otwiera nowe świątynie, działają w nim także aktywne organizacje świeckich, w tym Bractwo Młodzieży Prawosławnej. A zaangażowaniem i pobożnością wyznawców gromadzących się co roku na Grabarce zachwycali się nawet zwierzchnicy tych Kościołów, które w swoich krajach gromadzą większość obywateli.

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Małgorzata Kulbaczewska
  • w Eastbook.eu od2017 Jul 13
  • Artykuły2
  • Komentarze0

Tematy: Kultura, Polska, Rosja,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 6
Dodaj komentarz

  1. Prawosławny pisze:

    Artykuł mierny traktujący prawosławie a Polsce ogólnikowo. Niestety fakty historyczne w nim przytaczane jak i inne mijają się z prawdą i prawdziwa historią

  2. Prawosławny pisze:

    Artykuł marny. Traktuje prawosławie ogólnikowo. Nie podaje prawdziwych faktów. Zapomniano w nim o prawosławnych łemkach, serbach, macedończykach i grekach, którzy także tworzą nasza cerkiew.

    • RównieżPrawosławny pisze:

      O Łemkach jest. Właśnie – Łemkach, z wielkiej litery, tak jak i Serbach, Macedończykach i Grekach. Dodałbym jeszcze Gruzinów i Rumunów. Będę się Pana czepiać. Więc cerkiew z małej litery to budynek, jeśli taki z Pana wielki obrońca prawosławia to proszę bronić go z większą troską o język. Pozdrawiam!

    • ortho pisze:

      jak większość artykułów tego typu pisanych przez ludzi, którzy o rzeczy bardzo blade pojęcie mają. a szkoda

  3. RównieżPrawosławny pisze:

    Artykuł całkiem dostateczny jak na stronę nieteologiczną, ani historyczną. Do historii dodałbym wzmianki o wschodnim obrządku chrześcijańskim już w IX wieku (zainteresowani niech sprawdzą jak się nazywał i kim był pierwszy biskup krakowski).

  4. sysy pisze:

    Ciekawa jest legenda mapy wyznań w RON. Katolicy to zarówno rzymscy ja i greccy. Czyli legenda jest dziwna.