Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Małgorzata Kulbaczewska

Jak ostatni car cudotwórcą został. Kult Mikołaja II w rocznicę rewolucji

Ponad 50 tys. pielgrzymów spodziewa się Rosyjska Cerkiew Prawosławna na uroczystościach w dniach 16-17 lipca w Jekaterynburgu. Coroczne „Carskie Dni” w rocznicę rozstrzelania ostatniego cara to największa liturgiczna uroczystość związana ze świętymi XX wieku.

Łącznie Rosyjska Cerkiew Prawosławna czci jako świętych ponad półtora tysiąca ofiar represji antyreligijnych w Związku Radzieckim. Jak jednak przyznają także duchowni zaangażowani w prace cerkiewnej komisji kanonizacyjnej, w tym jej wieloletni przewodniczący metropolita kruticki i kołomieński Juwenaliusz, większość tych postaci jest nawet dla pobożnych Rosjan anonimowa. Można jednak wskazać kilka wyjątków – pierwszym z nich niewątpliwie będzie ostatni car razem z rodziną.

Przekonanie, że Mikołaj II poniósł śmierć męczeńską, pojawiło się niemal natychmiast po jego zamordowaniu, początkowo w kręgu białej rosyjskiej emigracji. W końcu lat 30. XX wieku w Brukseli z datków emigrantów wzniesiono cerkiew św. Hioba – świętego, z którym szczególnie identyfikował się car, urodzony w dniu jego wspomnienia. W jej ścianie zamurowano cząstki kości, które, jak wierzono, należały do Romanowów. Wydobyła je z uroczyska Ganina Jama pod Jekaterynburgiem specjalna komisja powołana przez adm. Aleksandra Kołczaka dla zbadania okoliczności mordu na Romanowach.

Cerkiew św. Hioba w Brukseli; Autor: Napoleon Vier

Cerkiew św. Hioba w Brukseli; Autor: Napoleon Vier

Emigranci długo jednak mieli nadzieję na to, że ktoś z rodziny carskiej przeżył. Część z nich była również przekonana, że oficjalnej kanonizacji Mikołaja II powinien dokonać nie mały, nieuznawany przez większość Cerkwi lokalnych Rosyjski Kościół Prawosławny poza granicami Rosji, a Patriarchat Moskiewski – oczywiście wtedy, gdy upadnie „bezbożne radzieckie imperium” i zastąpi je nowa Rosja prawosławna. Ostatecznie Cerkiew zagraniczna kanonizowała Romanowów w 1981 r. Zdecydowała się przy tym na krok bezprecedensowy – razem z carem i jego rodziną kanonizowano także nieprawosławnych służących, uznając, że ich wierność i ofiarność okazała się ważniejsza, niż różnice wyznaniowe za życia.

Sobór w Zarajsku, Ikona Mikołaja II; Autor: Datner

Sobór w Zarajsku, Ikona Mikołaja II; Autor: Datner

Kult ostatniego cara wśród prawosławnych w samym Związku Radzieckim istniał niewątpliwie, jednak z oczywistych względów możliwy był wyłącznie w prywatnych domach, w prawosławnym podziemiu (Cerkiew katakumbowa). Jego błyskawiczny rozwój nastąpił po upadku ZSRR. Sprzyjał mu napływ emigracyjnej literatury hagiograficznej, która – wobec zrozumiałego niedostatku własnych wydawnictw cerkiewnych Patriarchatu Moskiewskiego – stała się drogowskazem dla tysięcy poszukujących wiary.

Modlitwa w stolicy Uralu

Największym ośrodkiem kultu Mikołaja II pozostaje Jekaterynburg. Pierwsza grupa wiernych odważyła się zorganizować publiczną modlitwę do „cara męczennika” 16 lipca 1989 r. Chociaż część uczestników nabożeństwa została aresztowana, w roku następnym w miejscu zburzonego domu inżyniera Ipatjewa zebrało się już tysiąc prawosławnych, którzy ustawili tam krzyż, poświęcony następnie przez miejscowego arcybiskupa Melchizedeka. Był on kilkakrotnie niszczony i odbudowywany – ostatecznie władze musiały zgodzić się na pozostawienie miejsca pamięci. W 1993 r. zapoczątkowano tradycję odbywających się co roku w dniach 16-17 lipca „Carskich Dni”. Ich punktem kulminacyjnym jest nocna Święta Liturgia na miejscu, gdzie wedle tradycji zniszczono ciała Romanowów. Na miejscu natomiast, gdzie w piwnicy domu Ipatjewa ostatni car poniósł śmierć, zbudowano monumentalną cerkiew Wszystkich Świętych Ziemi Ruskiej – Świątynię na Krwi. Drugie wielkie sanktuarium stanęło we wspomnianym uroczysku Ganina Jama.

Cerkiew na Krwi w Jekaterynburgu; fot: Porfirij

Cerkiew na Krwi w Jekaterynburgu; fot: Porfirij

Święty, ale nie męczennik za wiarę

W 2000 r. Sobór Jubileuszowy zaliczył Mikołaja II z rodziną w poczet świętych. Za taką decyzją głosowali, poza jedynym metropolitą niżnonowogrodzkim Mikołajem, wszyscy biskupi Cerkwi. Nie oznacza to, że kanonizacja obyła się bez kontrowersji. Ks. Gieorgij Mitrofanow, historyk Cerkwi i były członek synodalnej komisji kanonizacyjnej, podkreśla, że ukuta przez radziecką historiografię czarna legenda Mikołaja Krwawego trwała także wśród prawosławnych.


Jekaterynburg – procesja do Ganinej Jamy w 2012 r. – materiał
prawosławnej TV Sojuz

Ostatniego cara na ołtarzach nie chciała również widzieć część teologów o monarchistycznych przekonaniach. W ich ocenie Mikołaj II nie miał prawa abdykować, gdyż został przez Cerkiew pobłogosławiony, by panować, a jego odejście z tronu zapoczątkowało chaos i nieszczęście Rosji. Co znaczące, Patriarchat Moskiewski uznał, że Mikołaj II nie zginął bezpośrednio za wiarę, ale zasłużył na świętość, gdyż z pokorą znosił cierpienia i upokorzenia po abdykacji, czerpiąc siłę z wiary.

Obecnie ikony rodziny carskiej posiada większość cerkwi w Rosji, są także rozpowszechnione w świątyniach Patriarchatu Moskiewskiego w krajach bałtyckich czy Mołdawii. Oddawana Romanowym cześć niejako ogniskuje w sobie pamięć o ofiarach represji antyreligijnych, zniszczeniu przez bolszewików dawnego ustroju, w którym prawosławie było jednym z filarów państwowego porządku. Tym samym stanowi istotną składową tożsamości Cerkwi po 1991 r.

„Car-Odkupiciel”

Mikołaj II jest zarazem jedną z tych postaci, których kult przybiera postać niekanoniczną, ocierającą się o herezję. Inaczej nie da się zakwalifikować ikon, na których widzimy głowę cara na misie na wzór głowy Jana Chrzciciela, lub też Mikołaj II ukazany jest jako męczennik-odkupiciel, dobrowolnie biorący na siebie grzechy swojego narodu, by wybawić prawosławnych Rosjan od kary za nie. Przez teologów, np. wydawanego także w języku polskim Aleksieja Osipowa, tego rodzaju zjawiska są oceniane jednoznacznie.

Niekanoniczna ikona Cara Odkupiciela; fot: iskupitel.info

Niekanoniczna ikona Cara Odkupiciela; fot: iskupitel.info

Podobnie negatywnie hierarchowie Cerkwi wypowiadali się o organizowanych przez konserwatywnych duchownych nabożeństwach „ogólnonarodowego przebłagania za carobójstwo”. – Każdy chrześcijanin odpowiada, i może nieść pokutę, wyłącznie za własne grzechy – przypominał w 2017 r. ks. Siergiej Priwałow, kierujący synodalnym wydziałem ds. współpracy z siłami zbrojnymi.

Cerkiew nie tępi jednak podobnie wątpliwych zjawisk z całą stanowczością – zbyt ważne jest dla niej krzewienie, poprzez kult Romanowów, pamięci o hekatombie, jaką ponieśli duchowni i wierni w Związku Radzieckim. Zdaje sobie również sprawę z faktu, że w sytuacji, gdy „reewangelizacja” postradzieckiego społeczeństwa okazała się co najmniej powierzchowna (jak pokazują sondaże, spośród Rosjan deklarujących wyznanie prawosławne tylko kilkanaście procent regularnie uczęszcza do świątyń), trudno byłoby pozwolić sobie na utratę poparcia konserwatywnych środowisk. W nich zaś konsekwentnie łączą się ze sobą religia, monarchizm, potępienie rewolucji i szczególny kult ostatniego cara.


Materiał o cudotwórczej ikonie cara w Tule

Bieżący rok, rocznica rosyjskich rewolucji, jest w Cerkwi rokiem przypominania o antyreligijnych represjach. Pamięć o carze zajęła tu miejsce szczególne. W rocznicę abdykacji Mikołaja II patriarcha Cyryl wzniósł modlitwę w intencji wszystkich ofiar wydarzeń rewolucyjnych. W jego homiliach kilkakrotnie powrócił wątek ostrego potępienia siłowych zmian rosyjskiego ustroju, wzniecania walki jednych Rosjan przeciwko drugim, odrzucenia chrześcijańskiej moralności. Słowa te zabrzmiały szczególnie ostro na tle wypowiedzi patriarchy z lat ubiegłych, gdy Cyryl podkreślał, iż nie należy potępiać całego okresu radzieckiego, gdyż również na niego przypadają wielkie osiągnięcia i ofiarna praca Rosjan. Jeszcze większym zaskoczeniem była niedawna wypowiedź metropolity Hilariona, kierownika wydziału kontaktów zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego. Jeden z czołowych hierarchów Cerkwi zasugerował, że gdyby ruch monarchistyczny w Rosji przybrał większe rozmiary, Cerkiew mogłaby się do niego przyłączyć.

Kreml: jedność Rosjan przede wszystkim

Tak radykalna retoryka antyradziecka nie jest w pełni po myśli Kremla, czego wyraz dał osobiście Władimir Putin, zabierając głos podczas uroczystości wyświęcenia soboru Świętych Nowomęczenników i Wyznawców Rosyjskich w Moskwie, usytuowanego – trudno o czytelniejszą symbolikę – przy ul. Bolszaja Łubianka. Prezydent Rosji podkreślał fundamentalne znaczenie Cerkwi w rosyjskiej historii i mówił, że prawosławni duchowni w latach terroru cierpieli razem z niewinnie uciskanym narodem. Nie wskazał jednak wprost sprawców tego cierpienia ani nawet nie wyraził wprost żalu z powodu antyreligijnej polityki ZSRR, mówiąc oględnie o „najcięższych próbach, przez jakie przyszło przejść naszej ojczyźnie”. Istotniejsze było dla niego mówienie o jedności Rosjan, która została w 1917 r. naruszona, a która konieczna jest dziś.

Wydaje się prawdopodobnym, że właśnie wielotorowość oficjalnej polityki historycznej Rosji, konsekwentne czerpanie zarówno z tradycji „białej”, jak i „czerwonej” sprawiło, że patriarcha Cyryl nie zdecydował się ostatecznie w rocznicę rewolucji jednoznacznie poprzeć jednej ze stron, przybywając osobiście na Carskie Dni AD 2017. Najwyższym obecnym tam hierarchą będzie metropolita astański i kazachstański Aleksander, członek stały Świętego Synodu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, postać nieporównywalnie mniej znacząca. Organizatorzy z eparchii jekaterynburskiej spodziewają się mimo to rekordowej liczby pielgrzymów na głównych uroczystościach. A także tego, że za rok, gdy przypadać będzie okrągłe stulecie śmierci Romanowów, zwierzchnik Cerkwi, wbrew potencjalnym kontrowersjom, pójdzie na czele procesji idącej 21 km ze Świątyni na Krwi do monasteru w Ganinej Jamie.


Procesja nocą z 16 na 17 lipca w 2015 r., na czele metropolita
jekaterynburski Cyryl (w białym kłobuku) i b. metropolita
jekaterynburski, ob. taszkencki Wincenty

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Zdjęcie główne: Źródło: commons.wikimedia.org
Tagi:
Małgorzata Kulbaczewska
  • w Eastbook.eu od2017 Jul 13
  • Artykuły3
  • Komentarze0
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz