Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Kamil Hyszka

Wyśpiewać Rosję, przeczekać sowiety – Rosja w twórczości Jacka Kaczmarskiego

  • Bez kategorii
Rodzice: malarze studiujący w Związku Radzieckim. Dziadek: idealistyczny komunista, swojego czasu ambasador w Kambodży. On sam został poczęty w trakcie rejsu z Odessy na statku, który dawniej nosił imię Adolfa Hitlera. Rodzice uczyli go patrzeć na świat jak artysta - dziadek: uczulał go na sprawy najbardziej wykluczonych, podszywając to marksistowską ideologią. Babcia, kazała mu grać na pianinie, kiedy on już wolał gitarę - bo tak łatwiej poderwać dziewczyny. Przymuszała go też do nauki francuskiego, co w późniejszym życiu poniekąd zaważyło na jego losie. W marcu 1968 roku rozpłakał się kiedy babcia powiedziała mu, że jest Żydem. W 1981 występuje na Festiwalu w Opolu, żeby kilka miesięcy później w Paryżu dowiedzieć się, że w Polsce wprowadzono Stan Wojenny. Do Polski wraca po upadku władzy ludowej. Wraca, ale na krótko - zbyt ciężko oddychać nową Polską, a jeszcze ciężej się z polskością rozliczać.

Jacek Kaczmarski – bo o nim mowa – swoją pierwszą piosenkę napisał jako nastolatek. Podjął wówczas polemikę z poglądami dziadka komunisty. W sposób żartobliwy rozprawił się z walką klasową pokazując jak to w imię rewolucji klasowej biedni stali się bogaci, a bogaci biedni. Ironia i dystans do rzeczywistości będą znakami rozpoznawalnymi jego twórczości.

Choć najbardziej kojarzony jest jako bard solidarności, poeta wolności z okresu karnawału sierpnia ‘80, to znaczna część jego twórczości poświęcona jest naszemu wschodniemu sąsiadowi – Rosji. Jego wiersze/piosenki można nazwać “sowietologią popularną”. Kaczmarski nie tyle swoją twórczością uderza w sowieckiego kolosa, co pochyla się nad jego losem, nad wartościami i tradycjami, które reprezentuje. W trakcie jednego z koncertów powiedział: “wydaje mi się, że Polak, polski twórca, który nie bierze pod uwagę w swej świadomości obecności Rosji, po prostu nie zdaje sobie sprawy, gdzie żyje”. Kaczmarski nie tylko był świadomy obecności Rosji, ale również ją znał. Jako młody chłopak kilkakrotnie jeździł do Związku Radzieckiego – pierwszy raz po maturze, razem z ojcem, który zapoznał go ze swoimi znajomymi artystami. Doświadczenie komunizmu jego rodziców też nie pozostało bez znaczenia: Do dziś błogosławię Dziada – dyplomatę, Że do Rosji wysłał i Mamę, i Tatę. Żyli – (a to było trzydzieści lat temu) Tak, jak się do dzisiaj żyje niejednemu. Zobaczyli, poznali, wchłonęli (więc we mnie) To, czego by się uczyć z zewnątrz – nadaremnie.

Pavel Fedotov - Encore; Źródło: commons.wikimedia.org

Pavel Fedotov – Encore; Źródło: commons.wikimedia.org

Już na pierwszej płycie [nagranej wspólnie z Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim] Mury motywy rosyjskie zaznaczyły się bardzo silnie. Album otwiera piosenka inspirowana Włodzimierzem Wysockim, żeby następnie zaprosić słuchacza do refleksji nad samotnością strażnika pośród bezkresnego stepu za sprawą opisu obrazu Pawła Fiedotowa Encore – obrazu, którego Kaczmarski pisząc swój tekst nie widział, ale znał jedynie z opowieści ojca. Bezkres Rosji wraca w późniejszych piosenkach: pod wielką mapą imperium próbują odpocząć zesłani studenci z obrazu Malczewskiego.

Zesłanie Studentów - Malczewski; Źródło: commons.wikimedia.org

Zesłanie Studentów – Malczewski; Źródło: commons.wikimedia.org

Swoje pierwsze kroki w świat poezji i piosenki zaangażowanej stawiał pod silnym wpływem Włodzimierza Wysockiego. Kaczmarski starał się nawet naśladować jego charakterystyczny głos nadwyrężając przy tym swoją krtań. Apogeum inspiracji Wysockim była jedna z najbardziej przejmujących pieśni jakie Kaczmarski napisał. Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego jest najlepszym przykładem studium Rosji Radzieckiej. Rosja – podzielona na kręgi niczym piekło Dantego – opisana jest poprzez nawiązania do jej własnej kultury i historii.

Już na samym początku Kaczmarski mówi nam, że piekło też jest dla człowieka. Mamy więc do czynienia z tragedią artysty zmuszonego żyć i umierać w zapomnieniu totalitarnego systemu, pijaństwo rodem z powieści Jerofiejewa, rudą wiedźmę od Bułhakowa, tęsknotę za dawnymi czasami sprzed rewolucji, życie zwykłych ludzi gdzieś między telewizorem a partyjnym wiecem oraz więzienie narodów: Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcząc lód! Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut!? Jest też oczywiście Włodzimierz Wysocki, odgrywający swoją kultową rolę Hamleta, krzyczący: Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! I chodź nie pada sakramentalne: Dania jest więzieniem to słowa te przychodzą do nas same.

Podobnie jak Bułhakow w Mistrzu i Małgorzacie, tak samo Kaczmarski wprowadza w ponurą sowiecką rzeczywistość elementy magiczne. Jego wędrówka przez Związek Radziecki z jednej strony jest podróżą mistyczną, z drugiej strony zaś jest walką o zachowanie swojego ja w całym tym szaleństwie.

Sam Kaczmarski powie, że wziął się z Wysockiego. To jego piosenek przywiezionych przez rodziców słuchał jako młody chłopak. Jego, Bułata Okudżawy i Aleksandra Galicza. Jednak to Wysocki był z nich najważniejszy. To właśnie one stały się inspiracją do takich utworów jak Nie lubię, Obława, Koń wyścigowy. Kaczmarski sięgał po Wysockiego na tyle często, że z czasem wszystkie piosenki inspirowane twórczością artystów rosyjskich zaczęto przypisywać Wysockiemu. Przykładem takiej pomyłki było Spotkanie w porcie – komiczny opis spotkania marynarza radzieckiego z marynarzem amerykańskim, którzy nad butelką wódki rozprawiają o polityce. Wraz z ilością wypitego alkoholu marynarz radziecki przechodzi ewolucję od postaci podporządkowanej władzy, poprzez część kolektywu, do całkowitego indywidualizmu – które błędnie przypisano Wysockiemu.

Schab „Polonia á la russe”

Poetycka opowieść o Rosji w wykonaniu Kaczmarskiego z jednej strony jest oczywiście alegorią do czasów mu współczesnych. Wiersze opowiadające o czasach dawno minionych mają być metaforą wydarzeń doby komunizmu. Tym samym Kaczmarski może nie do końca świadomie wpisał się w pewne tradycje polskiego romantyzmu Z drugiej strony, mają one po prostu charakter historyczny. Kaczmarski wyraźnie rozróżniał Rosję od Związku Radzieckiego i wbrew pozorom daleki był od postawienia znaku równości między nimi.

Jan Matejko, Rejtan; Źródło: commons.wikimedia.org

Jan Matejko, Rejtan; Źródło: commons.wikimedia.org

Kaczmarski opowiada nam więc historię zarówno naszą, polską, jak i rosyjską, które splotły się w niezgrabny taniec dziejów. Jednym ze sposobów opowiadania tej historii są interpretacje obrazów. Oprócz wspomnianego Fiedotowa i obrazu Malczewskiego, Kaczmarski opisuje nam pierwszy rozbiór polski z płótna Matejki za sprawą Rejtana i Raportu ambasadora. Losy polskich zesłańców znamy za pośrednictwem wierszy napisanych na podstawie Malczewskiego. Tragiczne Zesłanie Studentów, wzruszająca Wigilia na Syberii, oraz niedoczekany Powrót z Syberii, stają się dla Kaczmarskiego inspiracją, w której barwy zmieniają się w słowa, a emocje w muzykę.

Szczególnie obfity w wiersze o tematyce narodowowyzwoleńczej z czasów rozbiorów, był okres emigracji w Paryżu. 13 grudnia 1981 roku zastał go właśnie we Francji i skutecznie uniemożliwił powrót do ojczyzny. Wcześniej wraz z Gintrowskim i Łapińskim przebywali we Francji na trasie koncertowej. Jego dwaj towarzysze wrócili zawczasu do Polski, żeby poprzekładać tamtejsze koncerty i wrócić do Francji, gdzie zapotrzebowanie na ich twórczość okazało się ogromne. Kaczmarski został, bo znał dobrze francuski. Dokonując powinności polskiego poety uchodźcy pochylił się nad tragicznymi losami swojego narodu. Inspiracje odnajduje nawet w opowieściach biblijnych, stawiając Polaków w miejsce Izraelitów, stojących nad brzegiem, jakże wymownego, Czerwonego Morza.

Rosja carska pojawia się więc w twórczości Kaczmarskiego jako wypadkowa historii Polski. Jednak znajdziemy kilka tekstów, które w całości są poświęcone właśnie Rosji. Do jednych z najbardziej znanych należy Sen Katarzyny II, gdzie słynne niezaspokojenie carycy staje się pretekstem do analizy politycznej. Ta sama władczyni w późniejszym utworze pochyla się nad Polską jako jednym z dań na stole, którym pożywiają się zaborcy. Jednym z nich jest schab Polonia á la russe innym, wątpliwe w smaku, kapuściane polskie łby.

Z kolei utwór Pielgrzymka opowiada o trudnej pozycji chłopstwa, całkowicie zdanego na łaskę lub niełaskę cara. Próbując opisać społeczeństwo rosyjskie XIX wieku, Kaczmarski sięga po powieść Gonczarowa. Pisze wiersz pod tytułem Obłomow, Stolz i ja kontrastując melancholijnego, rosyjskiego Obłomowa z żywym, niemieckim Stolzem, obeznanym w świecie i kulturze. Tymczasem Obłomow: na kanapie Rozproszone myśli łapie, A jak złapie – to zapłacze, A to znaczy, że coś znaczą…

Tak, Rosja Kaczmarskiego jest stereotypowa, bezkresna, kumulująca wszystkie antytezy Zachodu. Mamy w tych wierszach wszystkie znajome kalki. Jednak, co ciekawe, Kaczmarski nie wartościuje Rosji, nie robi z niej chorego człowieka Europy. Wręcz przeciwnie, Kaczmarski szuka w Rosji wartości i problemów uniwersalnych dla człowieka. Najlepszym dowodem na takie myślenie było włączenie do albumu Wojna Postu z Karnawałem z 1993 roku piosenki o Rublowie. Choć ostatecznie ze względów technicznych nie była wykonywana w trasie koncertowej, ani zarejestrowana na płycie, to na trwałe weszła do tego albumu w tomie zbiorczym wierszy Kaczmarskiego.

Dzieje Rosji i Polski, czy też Związku Radzieckiego i Polski Ludowe,j u Kaczmarskiego splatają się w jedną narrację. W obydwu przypadkach wspólną płaszczyzną jest polityczna zależność jednego kraju od drugiego. Z kolei kiedy śpiewa o Związku Radzieckim i PRL pojawia się jeszcze jeden punkt styczny – totalitaryzm z jego wszystkimi obciążeniami dla jednostki pragnącej wolności.

Pod Twym Czerwonym Murem Rzeźni

Z poszczególnych utworów Kaczmarskiego można byłoby ułożyć “poetycką historię ZSRR”. W jego twórczości znajdziemy opis rewolucji bolszewickiej – pokazany przez pryzmat romansu arystokratki z pewnym parobkiem, który dołącza do rewolucjonistów. Znajdziemy też opisy czerwonego terroru. Kaczmarski opowie nam o tajemniczej śmierci Sergiusza Jesienina, o niejednoznacznych losach Brunona Jasieńskiego, (którego wybory życiowe zawiodły do stolicy, krasnolicych Azjatów) i kazachskiej tułaczce Aleksandra Wata. Pisząc o Jesieninie Kaczmarski stwierdza wprost, że w czasie czerwonego terroru, sam fakt życia stawał się przestępstwem. Jeden z wierszy zadedykował Adamowi Mickiewiczowi, wiersz będący parafrazą, czy też uaktualnioną wersją Ody do Młodości:
 
Pod Twym Czerwonym Murem Rzeźni
Jakże bym spocząć chciał po zgonie
By na lawecie mnie powieźli
Przez tłum bydlęcy w gwiazd kordonie

 
Twe dzwony niebios rwą kawały
I krwawe w lud ciskają ćwierci
W dzień końca mej doczesnej chwały
W wigilię chwały mej po śmierci
 
Jak dostać się w tę świętą glinę
Między robaków ród upadły
Które karmiły się Stalinem
Które Feliksa nawet zjadły?
 
Można pod ziemię słać miliony
Żeby na ziemi było czysto
Lecz z jaką liczbą uziemionych
Zbrodniarz się staje humanistą?
 
Tu mądry Feliks wtrąci z gniewem
„Szkoda kul tyle na Łajdaków
Oszczędniej wiązać takich z drzewem
które się potem rżnie w tartaku”
 
Lepiej teorią się poparam
By się w zaszczytne dostać grono
Wykażę, jak korona cara
W gwiazdę zamienia się czerwoną
 
Tu huknie na mnie głos Susłowa
Od carów wara! Wołać kata!
Car to zaledwie Rosji głowa
A gwiazda sekretarzem świata!
 
I lud na placu zgromadzony
W krzyk na mnie, żem tak nisko upadł
„Gwiazdę porównał do korony
Wyrzucić z trumny! Spalić trupa!”
 
Bracia! – Zawołam ja z lawety –
Przyjmą mnie w zgromadzenie siwe
Mordercy mędrców i poetów
Których idee wiecznie żywe!
 
Komunizm wygrał rzeczywiście!
Czemu więc nie dać mi azylu –
Szczeremu antykomuniści
Spomiędzy szczerych rusofilów!

Rusofil – antykomunista to chyba zestawienie, które najlepiej opisuje stosunek Kaczmarskiego do wschodniego sąsiada. Posłuży się nim jeszcze raz w piosence dotyczącym pierestrojki pod tytułem Rehabilitacja Komunistów. Słowa te są bardzo ważne, świadczą bowiem o tym, że mamy do czynienia nie z kolejnym zacietrzewionym krytykiem Rosji, ale człowiekiem, który stara się ją zrozumieć, odrzucając jednocześnie jej okrucieństwo.

Przemoc komunistyczna obecna jest też kiedy Kaczmarski pisze o wojnie. Wiersze takie jak Ballada Wrześniowa, Przyjaciele, Krowa czy Jałta są zapisem refleksji na temat relacji polsko-sowieckich. Najbardziej wymowna jest właśnie piosenka Przyjaciele, która w żartobliwy sposób traktuje o braterstwie broni, które oczywiście dla jednego z żołnierzy kończy się tragicznie. Z kolei w Balladzie wrześniowej używając słów radzieckiej propagandy w sposób przewrotny poeta opowiada nam o wydarzeniach 17 września. Kaczmarski odkrywa też w swojej twórczości białe plamy historii. Jak sam pisze: Są narody, które znają W dziejach swoich każdy kamyk Tak że mało o to dbają – A my mamy – Białe Plamy. Stąd w jego twórczości pojawiają się teksty-piosenki o Katyniu, czy o losach żołnierzy polskich po zwycięstwie komunistów.

Archipelag poetów

W swojej opowieści o Związku Radzieckim, Kaczmarski znaczną część twórczości poświęca roli i tragedii jednostki wybitnej. Żeby nie powtarzać przytoczonych już przykładów, dodam tylko inspirowany filmem Andrieja Tarkowskiego wiersz Rublow [Kaczmarski nazywa Tarkowskiego swoim ukochanym reżyserem]. Opis życia średniowiecznego świętego jest oczywiście alegorią losu artysty w czasach przemocy i terroru, oraz poszukiwania słusznej drogi moralnej w świecie, który nie zna moralności. Wydaje się, że to o czym Kaczmarski pisał najczęściej, pisząc o innych artystach, dotyczyło tematu mu najbliższego – odnalezienia i wyrażenia samego siebie w świecie, który zbudowany jest na wartościach antyhumanistycznych. Tak Rublow, jak i Wysocki, czy wreszcie sam Kaczmarski mają właśnie ten jeden wspólny mianownik.

We wspominanym już Epitafium dla Wysockiego, Kaczmarski pisze: Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! Ósmy krąg, w którym nie ma już nic. To właśnie zapomnienie miało być największą karą dla artysty w systemie totalitarnym. Kara spotykała nawet tych poetów, którzy mieli za sobą zgubny flirt z komunizmem. Ciała przyjaciół – warstewka ziemi, Pod którą mrowi się trupi ul – pisze Kaczmarski w wierszu o Aleksandrze Wacie.

Jednak Związek Radziecki się zmieniał, a z ratunkiem na zapomnienie przychodziła rehabilitacja. Na rehabilitacje dokonywaną w czasach Chruszczowa, a potem podczas pierestrojki, patrzył jak na kolejne szyderstwo z artysty, czemu dał wyraz w wierszu Zmartwychwstanie Mandelsztama. Przejmujący obraz Gułagu zasiedlonego więźniami politycznymi: Jeden szyje worki, drugi miesza beton, Trzeci drzewo rąbie – każdy jest poetą. W oczach urzędników rośnie płomień grozy, Bo w szwach od poetów pękają obozy stał się tłem do opowieści o przywróceniu do łask zmarłego już dawno Mandelsztama. Cały proces skwitowany jest wymownym zdaniem: Patrzy z góry Osip na te wyspy krwawe I gorzko smakuje swą spóźnioną sławę.

W opozycji do jednostki wybitnej była masa zwykłych ludzi, obojętnych, uległych, będących jednocześnie ofiarami propagandy. Ludzi, którzy pożyli, pomarli i nie usłyszał o nich świat. Ludzi ogarniętych strachem przed potężną maszyną bezpieczeństwa i propagandy, które stopniowo godzą się ze swoim losem. To właśnie taka osoba jest bohaterem Ballady pozytywnej [której melodia jak przyznał autor, całkowicie przypadkowo przypomina rosyjskie motywy ludowe]. Jeśli kochasz swoją budę, To pokochaj łańcuch swój! Śmierdzi gnojem twój ogródek? – Przecież to twój własny gnój! Charakterystyczna dla Homo sovieticusa bierność znajduje również wyraz w innej piosence, pod tytułem Poczekalnia, gdzie ludzie konsekwentnie za sprawą megafonów zmuszani są do niewychodzenia z tytułowej poczekalni.

Upadek Imperium

Sama pierestrojka znalazła zasłużone miejsce w twórczości Kaczmarskiego. Zresztą nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że w czasie reform Gorbaczowa Kaczmarski pracował w sekcji polskiej Radia Wolna Europa i był na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami. Większość piosenek na płycie Kosmopolak dotyczy właśnie pierestrojki. Znajdziemy na niej i przyspieszenie i jawność. Płytę otwiera ballada inspirowana Wysockim, pod tytułem Koń wyścigowy, pędzącego w przód nie zważając na nic. W utworze List z Moskwy Kaczmarski daje wyraz świeżej nostalgii za imperium, które przeminęło, w końcu w Rosji było już inaczej: To już nie to samo, co dziesięć lat temu: Tu już inni ludzie i inny tu kraj W dodatku w ramach tego samego systemu!

Z jednej strony na zmiany Kaczmarski patrzy z nadzieją, podchodzi do nich poważnie widząc ich pozytywne skutki. Inne teksty zaś podchodzą do tego zagadnienia trochę bardziej frywolnie. Nie da się nie dostrzec pewnego komizmu w piosence Dwie rozmowy z Kremlem, która ilustruje jak zmieniała się polityka radziecka względem polski od czasów Breżniewa do Gorbaczowa.

W 1991 roku Kaczmarski śpiewa piosenkę pod tytułem Upadek Związku Radzieckiego, gdzie pewna sielanka minionych dni zderza się z burzliwym powstawaniem niepodległych państw. Tym samym w pewien sposób zamyka on zbiór tekstów o tematyce radzieckiej. Wróci do niej kilka lat później, ale już z zupełnie innym podejściem do tematu we wspominanej wcześniej piosence o parobku Ditku i princessie Doni. Jednak prawdziwy wyraz refleksji nad upadkiem czerwonego imperium Kaczmarski daje w tekście z 1989 roku:
 
Upadek Imperium – strona w podręczniku
A w każdej czcionce stu dusz hekatomba,
Podczas gdy autorów zwycięstwa – bez liku
I sama siebie tworzy nowa Fronda.

 
Zwycięzcy – wśród ruin, jak to zwykle bywa
Zaczną od tego kto resztki posprząta,
Krew zasypie piaskiem i cesarski rydwan,
Choć w dobrym stanie – odstawi do kąta.
 
Jest w tym smutek tryumfu, jest w tym i pułapka:
Nagły brak wroga i tłumy nieczułe
Na piękno łaciny i historii świadków –
Bo zapatrzone w stragan i infułę.
 
Upadek Imperium – obfite rynsztoki,
Martwe fontanny, suche akwedukty
I wielkie pragnienie, jak ciężkie obłoki
Grożące burzą bez względu na skutki.

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Kamil Hyszka

Urodzony w Warszawie i zakochany we Wschodzie. Student Studium Europy Wschodniej UW oraz autor na portalu balkanistyka.org.

Kontakt: k.hyszka@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz