Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maksymilian Semeniuk

„Nieszczęście wasze i nasze”- operacja polska NKWD

11 sierpnia 1937 ludowy komisarz spraw wewnętrznych ZSRS Nikołaj Jeżow podpisał rozkaz, który spowodował śmierć ponad 110 tysięcy Polaków, a kolejnych 30 tysięcy zesłał do łagrów. Obok Polaków zamordowano również przedstawicieli innych narodów ZSRS. Do dziś nie jest znana dokładna liczba ofiar ludobójstwa.

W czasie wojny domowej w Rosji, komuniści zaczęli forsować leninowską doktrynę korienizacji, zakładającej wspieranie rozwoju kultury narodów wchodzących w skład ZSRS w duchu komunistycznym. Pierwotnie miało to zjednać ludność narodowości nierosyjskiej do komunizmu. Kolejnym celem była próba zniechęcenia krajów, powstałych lub odrodzonych w wyniku oderwania się od upadającego Imperium Romanowów, do interwencji po stronie Białych. Po przegranej kampanii polskiej, w czasie której wojska bolszewickie zostały rozgromione pod Warszawą i na linii Niemna, ze zdwojoną energią przystąpiono do odbudowy kraju i przygotowywano się do kolejnego pochodu na Zachód. Korienizację, obok NEP-u, Lenin uważał za projekt najważniejszy, dzięki któremu wytworzone zostaną nowe kadry, które poniosą w świat ogień rewolucji.

W stosunku do Polaków objawiło się to utworzeniem dwóch polskich regionów autonomicznych- Marchlewszczyzny oraz Dzierżyńszczyzny. Dzieci w szkołach nauczano języka polskiego, obsadę rejonowego NKWD również zmuszono do porozumiewania się w tym języku, a reforma kolektywizująca rolnictwo została złagodzona. Podobne kroki uczyniono w stosunku do innych narodów ZSRS- w Azji Środkowej utworzono republiki narodowe, szeroką autonomię uzyskały również takie grupy jak Niemcy nadwołżańscy.

Po przejęciu władzy przez Stalina rozpoczęto odchodzenie od korienizacji w myśl wielkoruskiego szowinizmu. Preludium nowej polityki stanowił Wielki Głód na Ukrainie. Za jego przyczyny uznaje się  niewydolne kołchozy, konsekwentną wierność idei kolektywizacji oraz rekwizycje resztek ukrywanego przez chłopów ziarna. Skutkiem czego była śmierć z głodu, chorób oraz w piwnicach bezpieki ponad 3 milionów Ukraińców. Apogeum przypadło na lata 1937-1938. W czasie tak zwanej Wielkiej Czystki. dokonywanej w Armii Czerwonej i partii, równolegle ruszyły „operacje narodowościowe”. Największą z nich była „operacja polska”, zatwierdzona w rozkazie nr 00485 podpisanym przez Jeżowa 11 sierpnia 1937 roku. Spowodowała ona masowe represje wśród członków mniejszości, których jedyną winą było bycie Polakami.
Absurdalne śledztwa
Lokalne struktury NKWD otrzymały polecenie złapania określonej ilości „kontrrewolucjonistów”. Na dalszy plan stawiane były zarzuty stawiane oskarżonym. W Leningradzie, żeby zostać aresztowanym, wystarczyło mieć polskobrzmiące nazwisko, ponieważ bezpieka posiłkowała się w swym wyrabianiu normy książką telefoniczną. Polaków, zwykłych robotników i rolników, oskarżano między innymi o przynależność do nieistniejącej od 17 lat Polskiej Organizacji Wojskowej, która rzekomo miała dogłębnie zinfiltrować jednostki wojskowe stacjonujące na sowieckiej Ukrainie.

Ponadto próbowano obciążyć aresztowanych winą za niewydolność sowieckiego przemysłu oraz rolnictwa, czyniąc ich rzekomo odpowiedzialnymi między innymi za przerwy w dostawach prądu oraz nieurodzaj. W leningradzkich zakładach artyleryjskich nr 7 polscy szpiedzy mieli produkować systemy artyleryjskie, które po dostarczeniu Armii Czerwonej psuły się po kilku strzałach. Dywersja miała polegać na tym, że do lufy dosypano małe kawałeczki ołowiu. W takie brednie bzdury nie był w stanie uwierzyć nawet Stalin, który na sprawozdaniu napisał: „Tow. Jeżow. Co to za armaty takie?”.

W wyniku operacji polskiej NKWD zamordowało ponad 110 tysięcy Polaków, a około 30 tysięcy zostało zesłanych do łagrów. Operacja polska przetrąciła kręgosłup tej mniejszości, wśród polskiej diaspory nie ma rodziny, w której ktoś nie został zamordowany w wyniku ludobójczego działania Stalina i Jeżowa.

Konferencja polskiego Instytutu Pamięci Narodowej

W przeddzień 80. rocznicy rozpoczęcia ludobójczej operacji, w Warszawie w należącym do IPN-u „Przystanku Historia”, odbyła się konferencja poświęcona tej zapomnianej zbrodni. Rozmówcy przypominali poszczególne fakty dotyczące zaplanowanej zbrodni na ludziach winnych „przestępstwa” bycia Polakami. Dr Jarosław Szarek, prezes IPN, przypomniał, że Polacy byli solą w oku sowieckiej władzy. Pobożni, nie poddający się ateizacji nie wpisywali się w oficjalną doktrynę partii. Ponadto była to grupa najbardziej niechętna kolektywizacji, która już wtedy okazała się systemem niewydajnym. Często sprowadzający z ojczystego kraju nielegalne w Sowietach książki i gazety, Polacy nie stali się gorącymi zwolennikami zbrodniczego ustroju.

Dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia podziękował historykom rosyjskim i białoruskim. Bez ich mrówczej pracy wiedza o tragicznym losie Polaków byłaby zdecydowanie uboższa. Obok tego podziękował szefowi odtajnionego archiwum SB Ukrainy, który chętnie pomagał stronie polskiej. Ponadto podkreślił, że operacje narodowościowe były „nieszczęściem waszym i naszym”, a ofiarami były również inne narody zamieszkujące terytorium Związku Sowieckiego, na czele z Niemcami, Rosjanami czy Ukraińcami.

Efektem wspólnej pracy historyków polskich i państw byłego ZSRS będą wydane jeszcze w tym roku cztery tomy dokumentów dotyczących operacji. Zapowiedziano również, że we wrześniu w celach edukacyjnych do każdej szkoły w Polsce zostaną wysłane egzemplarze Biuletynu IPN, opisującego zbrodnię komunistów na Polakach.

Ponadto zaprezentowano portale operacja-polska.pl oraz ofiaryterroru.pl, które obecnie są tłumaczone na język rosyjski, by dotrzeć również do odbiorców w Rosji i pozostałych postsowieckich republikach. Miejmy nadzieję, że dzięki mozolnej pracy polskich i wschodnich historyków będzie można dowiedzieć się czegoś więcej o tych potwornych latach, a poszczególne ofiary ludobójstwa przestaną być jedynie częścią statystki.

Facebook Comments

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Zdjęcia: Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia
Maksymilian Semeniuk
Student WPiA UW. Pasjonat burzliwej historii Europy Środkowej i Wschodniej XX wieku

    Tematy: Historia, Polska, Rosja,
    ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY