Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Bartek Tesławski

5 tez Putina z Klubu Wałdajskiego

Władimir Putin wystąpił po raz kolejny na spotkaniu Klubu Wałdajskiego, organizacji zrzeszającej ekspertów z całego świata zajmujących się Rosją. W swoim wystąpieniu, a także w rozmowie z innymi panelistami mógł podzielić się swoją wizją świata. Zwracamy zatem uwagę na 5 najważniejszych tez sformułowanych przez rosyjskiego prezydenta, które trzeba zapamiętać. Wskazujemy również, czego nie powiedział Władimir Putin.

Wystąpienie Putina było szeroko komentowane w mediach na obszarze WNP, a niektóre informacje, jak choćby uczestnictwo w posiedzeniu Klubu Leszka Millera, dotarły do polskiej prasy. Jak co roku Putin przygotował wystąpienie, którego celem jest pokazanie Rosji jako ważnego i odpowiedzialnego państwa na arenie międzynarodowej. Akcenty, które prezydent kładzie na poszczególne kwestie, dają możliwość zrozumienia jak będzie wyglądała polityka zagraniczna Rosji w najbliższym czasie i na czym będzie się skupiać.

Sytuacja w Syrii

W opinii rosyjskiego prezydenta problem Syrii, wypływa z szerszego problemu, jakim jest próba „zarządzania chaosem” przez niektórych partnerów Rosji, którzy imitują walkę z terroryzmem, zamiast dokonać prawdziwego uderzenia w ich siły. Chcą, aby chaos stał się stanem permanentnym. Rosja ma natomiast pokazywać alternatywę wobec niszczycielskiej polityki wspomnianych partnerów. Wraz z legalnym rządem Syrii oraz niektórymi państwami regionu działa w oparciu o prawo międzynarodowe. W opinii Putina jest to trudna droga, gdyż wymaga zrozumienia i poszanowania interesów poszczególnych państw tej koalicji, ale jest to droga, którą należy iść.

Kryzys w Syrii Putin połączył z problemem Korei Północnej, Libii czy obecnie na Ukrainie. Stwierdził, że kryzys koreański Rosja rozwiązuje w oparciu o ustalenia przyjęte w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ i tylko o nie. Wszystkie kryzysy Putin porównał do węzłów, które trzeba rozplątywać, a nie rozcinać.

Kosowo, Katalonia i separatyzmy

W kontekście sytuacji w Katalonii Putin stwierdził od razu, iż jest to wewnętrzna sprawa Hiszpanii, jednak wykorzystał okazję do podkreślenia, że o konsekwencjach separatyzmów Europa powinna była myśleć wcześniej. W opinii Putina Unia Europejska starała się dogodzić „starszemu bratu” z Waszyngtonu popierając separatyzm Kosowa i tym samym rozbudzając podobne procesy w innych regionach Europy i świata.
Putin stwierdził, że „kiedy Krym ogłosił swoją niepodległość, a następnie w rezultacie referendum przyłączenie do Rosji”, to to z jakiegoś powodu nie spodobało się w Europie. Oskarżył Zachód o podwójne standardy, gdyż „niektórzy koledzy” uznają, iż na świecie są „prawi” bojownicy o niepodległość i wolność i są „separatyści”, którzy nie mogą bronić swoich praw nawet za pomocą demokratycznych mechanizmów.

Sankcje, USA i energetyka

W opinii Władimira Putina sankcje gospodarcze wobec Rosji, to przykład łączenia polityki z gospodarką. Pakiet sankcji przyjętych przez Kongres USA jest w opinii Putina obliczony na wypchnięcie Rosji jako dostawcy gazu z Europy i zastąpienie rosyjskiego surowca amerykańskim, naturalnie droższym. Próbuje się również nie dopuścić do stworzenia nowych linii energetycznych, Północnych i Południowych gazociągów „nie patrząc na to, że taka dywersyfikacja logistyki jest efektywna ekonomicznie, korzystna dla Europy i służy wzmocnieniu jej bezpieczeństwa.

Dużo uwagi poświęcił stosunkom Rosji z USA, wytykając Waszyngtonowi, że ten wykorzystywał słabość Rosji w latach 90, a także pomimo podpisania szeregu umów o ograniczeniu broni jądrowej czy chemicznej nie wypełnia ich z taką skrupulatnością jak czyni to Rosja. Po upadku ZSRR zaufanie Rosji do partnerów zachodnich zostało „wykorzystane”, a w zamian za swoje bezprecedensowe otwarcie i zaufanie Rosja otrzymała „ignorowanie swoich narodowych interesów, wsparcie separatyzmu na Kaukazie, próby obchodzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, bombardowanie Jugosławii i Belgradu, wprowadzenie wojsk do Iraku i tak dalej”.

O 100 rocznicy rosyjskiej rewolucji

Putin odniósł się również do setnej rocznicy rosyjskiej rewolucji. Stwierdził, że skutki „ruskiej rewolucji” były zarówno pozytywne jak i negatywne, a sama rewolucja przyniosła zmiany całemu światu. W opinii Putina skutki rewolucji miały większy wpływ na „tak zwany Zachód” niż na samą Rosję. Zimna wojna wymusiła wiele pozytywnych zmian na Zachodzie, takich jak rozwój gospodarki, sfery socjalnej, powstanie klasy średniej. Znowu niestety, „Zachodni partnerzy” uznali się za zwycięzców w „zimnej wojnie” i zaczęli wtrącać się w sprawy suwerennych państw i eksportować demokrację „tak jak w swoim czasie sowiecka władza próbowała eksportować socjalną rewolucję na całym świecie”.

Rola ONZ na świecie

Szczególną rolę w swoim wystąpieniu Putin przyznał ONZ, którą uznał za fundament współczesnych stosunków międzynarodowych i ich centrum. Pomimo faktu, iż w ostatnim czasie zdarzały się próby podważania roli ONZ na świecie, to jego zdaniem dla organizacji nie ma obecnie alternatywy. Nie oznacza to, że nie należy dyskutować o reformie i nie wprowadzać ich, jednak reformy muszą mieć charakter ewolucyjny i być popierane przez większość państw – budowane na zasadzie szerokiego konsensusu.

Putin pochwalił również system prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, uznając iż jest to mechanizm mający na celu powstrzymywanie nawet najpotężniejszych państw od samowoli. W związku z faktem, iż na świecie powstają kolejne regionalne unie i związki, ONZ powinien pozostawać w ich centrum i harmonizować ich pracę, z poszanowaniem różnych kultur, tradycji i różnic geograficznych i historycznych.

Gdzie się podziała Ukraina?

Wielkim nieobecnym w przemówieniu rosyjskiego prezydenta była Ukraina. W tym roku Putinowi nie udało się poświęcić ani jednego akapitu Kijowowi czy wojnie domowej na wschodzie Ukrainy. Rosyjski sąsiad pojawił się jedynie niewymieniony w kontekście anektowanego Krymu, a także jako przykład współczesnych kryzysów wymieniany z państwami Bliskiego Wschodu. Dopiero w późniejszej rozmowie z uczestnikami panelu Putin został zapytany o kwestię Ukrainy.

Rosyjski prezydent powtórzył, że Euromajdan został zorganizowany przy wsparciu USA i Europy i doprowadził do antykonstytucyjnego przewrotu w państwie. Obecna sytuacja na Ukrainie jest rezultatem tego zbrojnego przewrotu i winna jest temu Europa, ponieważ ona ten przewrót wspierała. Wspomniał również o misji trzech ministrów spraw zagranicznych Europy, w tym Radosława Sikorskiego, którzy mieli być gwarantem porozumienia między protestującymi i urzędującym prezydentem Janukowyczem.

Ukraina w opinii Putina w rozumieniu politycznym i ekonomicznym „zdegradowała się do granic”, policja pacyfikuje gazem protestujących i rosyjski lider nie widzi możliwości, aby Kijów wypełniał porozumienia mińskie, a jest to obecnie jedyna droga do zakończenia konfliktu. Rosja nie chce również dopuścić do zamknięcia granicy między sobą, a nieuznanymi DNR i ŁNR, gdyż czekać ma je wtedy los Srebrenicy i rzeź, a do tego nie Rosja nie może dopuścić i nigdy nie dopuści. Mimo to, standardowo Putin wezwał do dialogu i współpracy, gdyż celem Rosji jest niezmiennie posiadanie przyjaznego i stabilnego sąsiedniego państwa.

Putin widzi jednak szansę na zmianę tego stanu rzeczy. Rozdziela bowiem władzę ukraińską od narodu stwierdzając, że za wszystkie złe rzeczy odpowiada władza, nie naród. Samych Ukraińców bowiem prezydent ma bardzo lubić. „My kochamy Ukrainę i naród ukraiński ja uważam za bratni, jeśli w ogóle nie za część ruskiego narodu”. W opinii Putina prędzej czy później dojdzie do zjednoczenia. Nie w znaczeniu zjednoczenia państw, a w znaczeniu przywrócenia stosunków między dwoma narodami.

Czym jest Klub Wałdajski ?

Klub Wałdajski został założony w 2004 roku, swoją nazwę bierze od jeziora, rozciągającego się niedaleko Niżnego Nowogrodu, w którym odbyło się pierwsze spotkanie klubu. Pomyślany został jako platforma dla spotkań intelektualistów i ekspertów zajmujących się Rosją i światem, z czasem w posiedzeniach klubu zaczęli brać udział również politycy i biznesmeni. W pracach klubu brali dotychczas udział eksperci z 63 państw świata.

W opinii Witolda Rodkiewicza z OSW, Coroczne zebrania Klubu Wałdajskiego, na których pojawia się Putin, są spektaklem wyreżyserowanym pod kątem potrzeb polityki zagranicznej Kremla. Goście, którzy w tej imprezie uczestniczą, zwłaszcza po 2014 roku, chcąc czy nie chcąc są obsadzani w roli, która sprowadza się do uwiarygodniania Kremla jako „normalnego” i szacownego aktora na arenie międzynarodowej – powiedział w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Tegoroczna edycja Wałdaju odbywała się pod hasłem „Świat przyszłości: poprzez zderzenie ku harmonii”. W panelu razem z Władimirem Putinem wzięli udział Asle Toyne, dyrektor Norweskiego Instytutu Noblowskiego, Hamid Karzaj, były prezydent Afganistanu oraz Jack Ma, prezes zarządu „Alibaba Group”.

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Źródło zdjęcia: Meeting of the Valdai International Discussion Club. Photo: RIA Novosti, http://en.kremlin.ru/events/president/news/55882
Bartek Tesławski
Bartek Tesławski
Zastępca redaktora naczelnego Eastbook.eu

Internacjolog, Warszawiak i miłośnik Europy Wschodniej. Nieuleczalny białorusofil.

Kontakt: bartek@teslawski.pl

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 1
Dodaj komentarz

  1. Jakub.J pisze:

    Te wypowiedzi pokazują tylko jedną podstawową prawdę – Putin to bolszewik, komunista, marksista, podobnie jak jego kumple lub raczej „panowie” w Pekinie.
    Rosja cały czas jest krajem komunistycznym, wbrew wszystkiemu, co można w tym kraju zaobserwować.
    Jak można mówić, że Rewolucja Bolszewicka miała „pozytywne” strony. Kilkadziesiąt milionów zamordowanych ludzi to są liczby, przy których „wszyscy faszyści świat” wymiękają. Cóż, pan Putin jest typowym przykładem lewaka, hipokryta, pełną gębą.
    Każdy kto zło nazywa faszyzmem, jest lewakiem, każdy kto nazywa zło, mianem komuny lub lewactwa, człowiekiem prawym i rozsądnym. I tyleż w temacie.