Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Switłana Owczarowa, Gordana Krutii

Dlaczego cała Rosja mówi o filmie „Matylda”?

Kilka dni po premierze filmu „Matylda” postaramy się zrozumieć, dlaczego o tym filmie w Rosji mówi prawie każdy.

Choć film „Matylda” wszedł do rosyjskich kin zaledwie 26 października, to niemal wszyscy mają wrażenie, że mówiono o nim zawsze. Przez ostatnie pięć lat jego nazwa i nazwisko reżysera – Alekseja Uczitiela – bez przerwy pojawiało się w mediach. Jeden z najdroższych filmów fabularnych w historii kina rosyjskiego (budżet – 25 mln dolarów), do tego opowiadający o romansie młodego carewicza, późniejszego cara i świętego, Mikołaja II z Matyldą Krzesińską, prima baleriną polskiego pochodzenia z teatru w Petersburgu, nie mógł zostać niezauważony.

matylda2

Tym bardziej, że do jego „promocji” w 2016 roku dołączyły się organizacje, broniące wartości prawosławnych, które oskarżały film o herezję i obrazę uczuć religijnych. Na dodatek, symbolem walki z „Matyldą” stała się słynna prokurator Krymu, a dziś deputowana do Dumy Państwowej Natalia Pokłońska. Ale wszystko po kolei.

Wróg lepszy od reklamy

Obecnie nazwisko Natalii Pokłońskiej jest już nierozerwalnie związane z filmem. Pokłońska zaczęła prawdziwą wojnę przeciw „Matyldzie”. To właśnie ona złożyła 43 doniesienia do prokuratury, domagając się zakazu premiery filmu i to na jej zlecenie powołano specjalną komisję do oceny scenariusza „Matyldy” i zwiastunów filmu. Główne oskarżenia są takie: stworzony wizerunek cara okazał się być niewystarczająco świętym, główną rolę gra aktor, który, zdaniem Pokłońskiej, ze względu na swoją filmografię nie ma prawa grać świętego Mikołaja II, a ograniczenie wiekowe – 16+ – musi zostać podwyższone do 18+.

matylda4

Zabronić projekcji filmu Pokłońskiej się nie udało, ale udało się na pewno zwiększyć poziom rozpoznawalności – swojej i samego filmu.

Jeżeli spojrzeć na wyniki Google Trends za ostatni rok, to nie trudno zauważyć, że popularność wyszukiwania imienia Matyldy Kszesińskiej jest proporcjonalna do wzrostu ilości wyszukiwań imienia i nazwiska byłej pani prokurator.

Wszystkie skoki popularności były związane z kolejnym wystąpieniem albo doniesieniem do prokuratury autorstwa Pokłońskiej. Nawet na dzień przed premierą deputowana nagrała wideo, w którym jeszcze raz podkreśliła, że państwo i prokuratura nie chciały się wsłuchać w głos prawosławnych obywateli Rosji, mimo wszystkim pokojowym protestom i modlitwom… Ale czy na tyle pokojowym?

„Za Matyldę będziecie płonąć”

Latem 2016 roku na stronie Change.org została stworzona petycja przeciwko filmowi „Matylda”, która zebrała prawie 25 tys. podpisów i została skierowana do Ministerstwa Kultury oraz Patriarchy. I to wszystko po obejrzeniu zaledwie zwiastuna! Już zimą tego samego roku, kiedy data premiery filmu została już ogłoszona, kina w całym kraju otrzymały listy z pogróżkami.

matylda5

Zostały one rozesłane przez organizację „Państwo chrześcijańskie — Święta Ruś” (“Христианское государство — Святая Русь” – ред.). „Każdy baner, billboard, ulotka z informacją o filmie „Matylda” będą uważane za próbę upokorzenia świętego Kościoła Prawosławnego i za prowokację „- czytamy w listach.

31 sierpnia w stronę biura Alekseja Uczitiela poleciały koktajle Mołotowa, a już we wrześniu nieznani ludzie podpalili dwa samochody przy biurze adwokata Konstantina Dobrynina, który broni reżysera.

Taka „popularność” filmu uniemożliwiła jego twórcom zorganizowanie klasycznej kampanii reklamowej. Kanały telewizyjne zrezygnowały z reklam „Matyldy”, a na premierze nie było żadnego z głównych aktorów – za to można było zobaczyć policjantów.

Premiera filmu Matylda

Premiera filmu Matylda

Nie obejrzałem, ale jestem przeciw

Argumenty Pokłońskiej i organizacji prawosławnych nie znalazły wsparcia ani ze strony przedstawicieli Cerkwi, ani ze strony władz. Rzecznik prasowy patriarchy Cyryla podkreślił, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna nie będzie oceniała zjawiska kulturowego, jakim jest „Matylda”.

Z kolei władze, które miały okazję obejrzeć film jeszcze przed oficjalną premierą, bardzo pozytywnie oceniły film i o żadnych zakazach nie było nawet mowy. 10 sierpnia Ministerstwo Kultury nadało mu zezwolenie na dystrybucję. Oprócz tego minister kultury Władimir Miediński publicznie udzielił poparcia dla twórców „Matyldy”.

Kampania Pokłońskiej nie przekonała również większości rosyjskich widzów. Według danych Rosyjskiego Ośrodka Badania Opinii Publicznej tylko 17% respondentów jest zdania, że film powinien zostać zakazany. Rosjanie postanowili jednak sami wyrobić sobie zdanie o filmie, o czym świadczą wyniki finansowe projekcji – 69 milionów rubli w ciągu pierwszego dnia (ponad 1 mln dolarów).

Czy warto iść do kina na „Matyldę”?

Ci, którzy obejrzeli film „Matylda”, twierdzą, że to tylko piękna historia miłosna z pięknymi dekoracjami i sukniami. W opiniach widzów często pojawia się określenie „bajkowy”. „Film jest podobny do nowej wersji „Kopciuszka” Disneya z Lily James w roli głównej” – pisze znany rosyjski krytyk Anton Dolin.

Krytycy pozytywnie oceniają też grę aktorów – Larsa Eidingera i Michaliny Olszańskiej. Większość z nich podkreśla nie tylko talent, ale i urodę polskiej aktorki. Pojawiają się nawet stwierdzenia, że jest zbyt piękna, aby grać Matyldę Krzesińską.

matylda8

Pozostaje tylko kwestia religii i wizerunku cara. Jak piszę dziennikarka (a od niedawna kandydatka na prezydent) Ksenia Sobczak, wizerunek Mikołaja II jest bardzo pozytywny. Co więcej, uznała ona film za wręcz promonarchistyczny. „Pokłońskiej ten film powinien się podobać. Trzeba ją zaprosić! Car został pokazany lepszym niż był w rzeczywistości” – pisze Sobczak.

matylda7

Czy można zatem stwierdzić, że cała kampania przeciw filmowi była niepotrzebna? W pewnym sensie tak, chociaż nie do końca. Temat historii Rosji carskiej do tej pory wywołuje olbrzymie emocje.

Większość twórców stara się go nie poruszać, zwłaszcza w setną rocznicę Rewolucji Październikowej. Czego byś nie nakręcił, i tak obrazisz uczucia: czy to monarchistów, czy to białych, czy czerwonych. Bez względu na to, że „Matylda” to tak naprawdę tylko piękna bajka, która przedstawia swoją alternatywną historię tych czasów.

Naszym zdaniem warto iść do kin na „Matyldę”, ponieważ to po prostu piękna bajka o księciu, który pokochał balerinę. Tym bardziej, że już w tym tygodniu w Warszawie odbędzie się pokaz „Matyldy” w ramach festiwalu filmów rosyjskich „Sputnik nad Polską”. Do zobaczenia w kinie! ;)

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Zdjęcia z filmu pochodzą z oficjalnego portalu filmu na stronie VK: vk.com/matildafilm.
Switłana Owczarowa
Switłana Owczarowa
Redaktor naczelna rosyjskojęzycznej wersji Eastbook.eu
  • w Eastbook.eu od2017 Jul 7
  • Artykuły3
  • Komentarze0

Tematy: Kultura, Polska, Rosja,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz