Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Wojciech Jakóbik

Jak wykorzystać UE do realizacji polskich interesów, czyli rezultaty posiedzenia Euronest

Chociaż projekt Partnerstwa Wschodniego stracił impet, to wciąż realizowane są drobne inicjatywy, które w razie pojawienia się nowej woli politycznej, mogą przerodzić się w sprawne narzędzie aktywnej polityki wschodniej. Może ona być korzystna dla polskich interesów.

Partnerstwo Wschodnie w polskim interesie

Za pośrednictwem Euronest, czyli zgromadzenia przedstawicieli Parlamentu Europejskiego i parlamentów państw Partnerstwa Wschodniego udało się, zgodnie z polskim interesem, przeforsować apel krytykujący Nord Stream 2. Ten ciekawy przypadek pokazuje w jaki sposób polityka strukturalizmu w stosunkach międzynarodowych może posłużyć do obrony interesu poszczególnych państw. Szczególnie w obliczu zagrożenia ze strony dominującego na obszarze Partnerstwa Wschodniego wpływu Rosji oraz jej narzędzia polityki zagranicznej, czyli Gazpromu.

Komisja Bezpieczeństwa Energetycznego Euronest przyjęła 31 października raport, który został przegłosowany na zgromadzeniu plenarnym organizacji. Strony uzgodniły, że gaz ziemny może być istotnym narzędziem transformacji energetycznej, ale z punktu widzenia Unii Europejskiej i państw Partnerstwa Wschodniego niewskazana jest budowa Nord Stream 2.

W punkcie dziesiątym raportu można przeczytać, że Nord Stream 2 może wpłynąć „negatywnie na regionalny rynek gazu, a szczególnie zaszkodzić systemowi przesyłowemu Ukrainy”. Autorzy dokumentu wzywają Unię Europejską i jej partnerów ze Wschodu do niebrania udziału w projektach, które są niezgodne z Traktatem o Wspólnocie Energetycznej. Dokument został przyjęty 42 głosami. Dwóch głosujących wstrzymało się.

Sprzeczne interesy z Zachodem

Na przykładzie powyższego działania można ocenić ograniczony, ale istotny wpływ organizacji multilateralnych powstałych w Unii Europejskiej na politykę wschodnią, w tym przypadku na wschodnią politykę energetyczną. Dzięki nim Unia staje się pasem transmisyjnym interesów państw członkowskich. Ograniczony charakter bierze się z multilateralnego charakteru tych organizacji oraz konieczności poszukiwania kompromisu w ich ramach. Owoc ma jednak mandat wszystkich członków.

Z tego względu apel zawierający krytykę projektu Nord Stream 2 staje się kolejną cegiełką oporu wobec tego przedsięwzięcia dołożoną na rosnącą stertę cegieł sprzeciwu państw Europy Środkowo-Wschodniej, skandynawskich, USA… Został przyjęty pomimo członkostwa Niemiec w Euronest. Podstawą były zapisy Traktatu o Wspólnocie Energetycznej czyli zagranicznym wymiarze polityki energetycznej Unii Europejskiej, której zapisy narzucają na państwa członkowskie jak Ukraina obowiązek reform w sektorze gazu i energii elektrycznej. W zamian daje jednak ochronę prawną, polityczną i ekspercką Unii.

– Jednogłośna pozycja Euronestu jest mocnym sygnałem politycznym ze strony regionu najbardziej zagrożonego projektem Nord Stream 2. Kraje Partnerstwa Wschodniego znajdują się pod bezpośrednią presją polityczną, gospodarczą i militarną ze strony Rosji, a budowa Nord Stream 2 jedynie wzmocni tę sytuację – ocenił poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski. –  Budowa gazociągu przeczyłaby tym samym podstawowym założeniom polityki sąsiedztwa Unii Europejskiej, która ma na celu stabilizację regionu bezpośrednio sąsiadującego z UE, w najlepszym interesie wszystkich jej krajów członkowskich. W konsekwencji, Nord Stream 2 jest projektem godzącym w geopolityczny interes całej Unii Europejskiej.

– Należy mieć nadzieję, że zapisy przyjętych rezolucji Euronestu będą odzwierciedlone w deklaracji szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli pod koniec listopada, ponieważ w tej formie będą miały większą wagę polityczną. Blokada budowy Nord Stream 2 wymaga bowiem mocnej woli i nacisku politycznego, gdyż w grę wchodzą interesy sfery biznesu niektórych krajów zachodnioeuropejskich. A te nie powinny dyktować tak strategicznego dla przyszłości Unii Europejskiej i krajów Partnerstwa Wschodniego rozstrzygnięcia – podkreślił Saryusz-Wolski.

– Potencjał Partnerstwa Wschodniego widać właśnie w praktycznych przedsięwzięciach. Ważne, że w sprawozdaniu które zostało przyjęte zdecydowaną większością i bez głosów sprzeciwu podkreśliliśmy zagrożenie jakie dla rynków energetycznych w regionie, a w szczególności dla ukraińskiego systemu przesyłowego może stanowić budowa Nord Stream 2. To pokazuje że w istotnych sprawach Partnerstwo Wschodnie dalej może mówić jednym głosem – twierdzi Andrzej Grzyb, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Nie tylko Nord Stream 2

– Od czasu ostatniego Szczytu Partnerstwa Wschodniego w Rydze w 2015 roku, Unia Europejska i kraje Partnerstwa Wschodniego osiągnęły już znaczące rezultaty – zarówno polityczne jak i ekonomiczne – twierdzi Dariusz Rosati, poseł do Parlamentu Europejskiego. – Mówiąc o tym, chcę podkreślić wejście w życie Umów Stowarzyszeniowych i reżimów bezwizowych między Unią Europejską z jednej strony oraz Mołdawią, Gruzją i Ukrainą z drugiej, parafowanie nowej umowy o partnerstwie i współpracy z Armenią, rozpoczęcie negocjacji nad nową umową między UE a Azerbejdżanem. Ponadto, stworzono Grupę Koordynacyjną między UE i Białorusią, usprawniając dialog z Białorusią.

– Partnerstwo Wschodnie jest targane napięciami politycznymi. Mimo tego udało się podpisać trzy umowy o stowarzyszeniu i handlu, a w ramach Euronestu została powołana komisja ad hoc monitorująca postępy we wdrożeniu umów stowarzyszeniowych. Przy okazji mojego raportu dotyczącego współpracy we wdrożeniu Porozumienia Paryskiego pokazaliśmy, że mimo sytuacji politycznej, w konkretnych sprawach, inicjatywach współfinansowanych przez Unię Europejską są sukcesy, którymi możemy się pochwalić – przekonywał Andrzej Grzyb.

– Aktualnie najważniejszym słowem dla Partnerstwa Wschodniego jest „implementacja” już istniejących umów. To kluczowe, ponieważ przed podjęciem kolejnych kroków, obywatele muszą zauważyć, że współpraca z UE i wewnątrz Partnerstwa przynosi im zauważalne korzyści – ocenia Rosati.

Jeżeli w Unii Europejskiej pojawiłaby się wola polityczna, aby dalej rozwijać te mechanizmy, ich efektywność będzie rosła. Na razie nie widać apetytu na takie działanie, ale widać pewną korelację. Wzmocnienie wspólnotowej polityki energetycznej następowało zawsze po kryzysach w relacjach z Rosją. Kryzys gazowy na Ukrainie w 2006 roku sprowokował postulat stworzenia Wspólnoty Energetycznej. Kryzys z 2009 roku przyczynił się do przyjęcia trzeciego pakietu energetycznego, czyli prawnego parasola ochronnego przed monopolami, jak Gazprom. Wojna z 2014 roku pomogła wypromować polski pomysł Unii Energetycznej.

Dalsze, agresywne działania Rosji zemszczą się kolejnymi inicjatywami na rzecz integracji energetycznej Unii Europejskiej z Wspólnotą Energetyczną. Okazją do przekucia deklaracji w czyny będzie kolejny szczyt Partnerstwa Wschodniego zaplanowanego na koniec listopada.

***

Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu Dyplomacja Publiczna 2017 - komponent II Wymiar wschodni polskiej polityki zagranicznej 2017. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Zdjęcie główne: Gruzińska delegacja do Euronest; Parliament of Georgia
Wojciech Jakóbik
Wojciech Jakóbik
analityk rynku energii i redaktor naczelny BiznesAlert.pl

Pasjonat energetyki. Dawniej redaktor naczelny portalu Europa Bezpieczeństwo Energia. Obecnie analityk Instytutu Jagiellońskiego. Lubi siłownię. Główna ambicja na najbliższe lata - wychować córkę i nauczyć się języka chińskiego.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz