Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Joanna Świątek

Rany są nadal zbyt głębokie – Sarajewo Hervé’a Ghesquiére’a

Wśród rozmówców Hervé'a Ghesquiére'a znalazł się Momčilo Krajišnik, jeden z przywódców Republiki Serbskiej, który został skazany za ludobójstwo i zwolniony po 13 latach odsiadywania wyroku. Nadal nie przyznaje się do popełnionych zbrodni. W rozmowie z Ghesquiére powiedział, że „najbardziej nienawidzi kłamstwa”, co autor Sarajewa odebrał jako „finałową prowokację człowieka zupełnie pozbawionego empatii, skrupułów i wyrzutów sumienia. Ani jednego słowa wyjaśnienia dla zabitych i ofiar czystki etnicznej, dla zgwałconych kobiet i rodzin, które wciąż szukają zaginionych bliskich. Cisi wspólnicy są często największymi zbrodniarzami, wcieleniem cynizmu i obojętności”.

Kilka miesięcy temu, nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego ukazał się reportaż Hervé’a Ghesquiére’a Sarajewo. Rany są nadal zbyt głębokie. Książka jest częścią serii MUNDUS. Fenomeny, poświęconej zagranicznej literaturze faktu. Ghesquiére to francuski korespondent wojenny, który przebywał w ówczesnej Jugosławii podczas konfliktu z początku ostatniego dziesięciolecia XX wieku. Po dwudziestu latach dziennikarz zdecydował się powrócić do Bośni, żeby przyjrzeć się mechanizmom funkcjonowania tego kraju oraz by opisać, w jaki sposób konflikt odcisnął swoje piętno na świadomości kolektywnej mieszkańców regionu.

sarajewo

Zapis wspomnień z podróży po Bośni poprzedza prolog, który otwiera wyznanie – „Widziałem na żywo wydarzenia, które przeszły do historii. Jugosławię konającą we krwi” – oraz dane liczbowe – sto tysięcy zabitych i dwa miliony wysiedlonych przy łącznej liczbie ludności sięgającej zaledwie czterech milionów. Pozycja Ghesquiére wymaga od czytelnika podstawowej wiedzy o konflikcie na Bałkanach, ponieważ autor nie wprowadza swojego odbiorcy w przyczyny wojny oraz jej szczegółowy przebieg. Celem Sarajewa jest przedstawienie aktualnej sytuacji bośniackich miasteczek, zamieszkanych przez bośniackich Muzułmanów, Serbów i Chorwatów, którzy ciągle mają w pamięci echo konfliktu.

W ostatnim czasie podjętych zostało kilka prób przedstawienia skutków wojny w Bośni i Hercegowinie polskiemu czytelnikowi. Jedną z nich było wydanie książki Wojna umarła, niech żyje wojna Eda Vulliamy w 2016 roku. Obszar Bałkanów w świadomości kolektywnej Polaków kojarzy się z wojną, ale można spekulować, że wiedza na temat motywacji oraz stron konfliktu jest nieznana, mętna lub nieuporządkowana. Szczególnie, że Bałkany w ostatnich latach kojarzą się przede wszystkim z kurortami turystycznymi i wyjazdami na wakacje. Przy czym Bośnia, z uwagi na znacznie gorszą sytuację ekonomiczną, nie jest destynacją tak popularną jak Chorwacja czy nawet znacznie mniejsza Słowenia (Lublana została ogłoszona Zieloną Stolicą Europy na rok 2016, a cały kraj cieszy się rosnącą popularnością). Stąd niska świadomość czym kulturowo jest Bośnia i jaka jest jej historia najnowsza.

Ghesquiére odbył podróż po odbudowującej się Bośni z zamiarem odbycia rozmów o wojnie z mieszkańcami którzy ją przetrwali lub wrócili z emigracji.

O mieszkańcach i dygnitarzach Republiki Serbskiej pisze, że „spełnili międzynarodowe wymogi, aby zachować twarz i zapobiec dalszym naciskom. W rzeczywistości Boszniacy i Chorwaci są ledwo tolerowani w Republice Serbskiej, stworzonej przez Serbów i dla Serbów”. W teorii Republika Serbska jest jedną z dwóch składowych obecnej Bośni i Hercegowiny (drugą jest Federacja BiH), co tworzy pozory dawnej wielokulturowości, w praktyce w RS „nie wspomina się o czystce etnicznej i zbrodniach popełnionych przez armię bośniackich Serbów”. Chociaż od zakończenia wojny minęło ponad 20 lat, Ghesquiére uznaje dialog i pojednanie za niemożliwe, ponieważ „Serbowie żyją w zaprzeczeniu swojej najnowszej historii i wciąż nie są gotowi na to, aby przeanalizować tragedię”.

Jedna z rozmówczyń Ghesquiére’a – Lejla Cengić, rzecznik Instytutu Osób Zagnionych w Bośni i Hercegowinie – jednoznacznie negatywnie wypowiada się na temat Serbów mieszkających w Republice Serbskiej. Cengić szacuje, że na chwilę obecną nie odnaleziono jeszcze ośmiu tysięcy zwłok zabitych podczas czystek etnicznych dokonanych w latach 1992-1995. Uważa, że „Serbowie mieszkający w Republice Serbskiej mają zasadniczo nieczyste sumienia. Ci, którzy są w posiadaniu informacji, mogli wydawać rozkazy, wykonywać je lub być naocznymi świadkami. W rzeczywistości wszyscy milczą. (…) Można zadzwonić anonimowo na bezpłatną infolinię, ale to nic nie daje”.

Ghesquiére spotyka się również z Momčilo Krajišnikiem, liderem bośniackich Serbów, który został skazany na 20 lat więzienia za zbrodnie wojenne. Ostatecznie odsiedział 13 lat i w 2013 został zwolniony. W rozmowie z Ghesquiére twierdzi, że Francuz jest „zindoktrynowany jak wszyscy na Zachodzie”, a w historii konfliktu w Bośni i Hercegowinie „nie brakuje fantazji i domysłów”. Krajišnik nie przyznaje się do niczego, o co został oskarżony i skazany; nie wie też, kto wydawał rozkazy, nie zna prawdy o Srebrenicy, zaprzecza istnieniu czystek etnicznych i ludobójstwa. Ghesquiére określa swojego rozmówcę mianem „mistrza negacjonizmu”: „Ten facet był potworem, a jednak uważa się za przeciętnego obywatela. Mówi o straszliwej przeszłości jakby opowiadał zwykłą historyjkę. Jest niewzruszony, nie okazuje emocji, jakby zło było banałem”.

Mieszkańcy bośniackich miasteczek przyznają, że rzeczywistość „jest skomplikowana”. Minka Torlo powróciła z emigracji do Norwegii razem z mężem i synem. Jest Boszniaczką, ale „nie ma problemu z Chorwatami”. Jej syn zna biegle angielski i norweski, jakiś czas wcześniej ubiegał się o pracę w pobliskim centrum handlowym, ale jego kandydatura nie została rozpatrzona. Nigdy nie uzyskał oficjalnej odpowiedzi, ale „większość pracowników centrum to Chorwaci, a inwestorzy pochodzą z Zagrzebia”. Dyskryminacja na rynku pracy ma być widoczna z obu stron, ale bardziej uderza w Boszniaków, ponieważ gospodarka Chorwacji rozwija się prężniej.

W tym samym mieście Ghesquiére spotyka się z Željaną Zovką, działaczką konserwatywnego (z odcieniem nacjonalistycznym) ugrupowania Chorwacka Wspólnota Demokratyczna. Zovka nie wierzy, że to chorwacka armia wysadziła w powietrze zabytkowy most w listopadzie 1993. Uważa też, że jej naród nie jest bezpieczny w obecnej Bośni i Hercegowinie, w związku z czym chociaż w mieście nie ma segregacji, to istnieje „podział niezbędny do przetrwania kultury chorwackiej”. Marin, Chorwatka mieszkająca po chorwackiej stronie miasta, „nie widzi szansy na jakąkolwiek pracę” i żyjąc na garnuszku rodziców wie „że starsze pokolenia zgotowały im przyszłość bez perspektyw”. Uważa też, że mieszane małżeństwo Chorwatki i Boszniaka nie jest i nie może być możliwe.

W miasteczku Bosansko Grahovo zamieszkanym niemal wyłącznie przez Serbów, mieszkańcy muszą podporządkować się władzy kantonu Livno, w którym większość stanowią nacjonalistycznie nastawieni Chorwaci. Od 2010 odbudowano tylko 50 domów, a władza rzadko odpowiada na wnioski o ponowne zamieszkanie w rodzinnym mieście. Serbowie mają wrażenie że „Chorwaci, którzy w ostatecznym rozrachunku okazali się zwycięzcami tej wojny, nie przestają się mścić”. W miasteczku Bosanski Pertovac, położonym zaledwie sześćdziesiąt kilometrów dalej, Boszniacy i Chorwaci uczą się w tych samych klasach, optymistycznie patrzą w przyszłość i negatywnie wypowiadają się o nacjonalizmie. Dzieci mają nadzieję, że „Bośnia będzie bogatym krajem (…) i że pewnego dnia będziemy w stanie przyjąć imigrantów”.

Sarajewo Ghesquiére’a nie jest pozycją łatwą w odbiorze. Wymaga nie tylko pewnej wyjściowej wiedzy o przebiegu wojny w Bośni, ale również pokazuje w jaki sposób dzisiejsza Bośnia funkcjonuje w jej obecnym kształcie. Pomimo pozytywnego akcentu na zakończenie, książka nie napawa optymizmem. Co nie zmienia faktu, że jej największą siłą jest bezpardonowy przekaz – w dzisiejszej Bośni wielokulturowość i tolerancja jest zaledwie złudzeniem, a rany po wojnie są – jak w tytule – nadal zbyt głębokie.

Zdjęcie główne: Vedran Smailović playing on top of the ruins of the National library (in 1992); Autor: Mikhail Evstafiev; Źródło: commons.wikimedia.org
Joanna Świątek
  • w Eastbook.eu od2017 Oct 29
  • Artykuły1
  • Komentarze0
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz