Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Mariusz Marszałkowski

7 produktów polskiej zbrojeniówki, które mogą podbić rynek ukraiński

Wśród obiegowej opinii, polski przemysł zbrojeniowy jest anachroniczny, niewydolny i pozbawiony nowoczesnych produktów, które mogłyby stać się eksportowymi hitami na zagranicznych rynkach. Fakty jednak są nieco inne, a niektóre polskie produkty już podbijają zagraniczne rynki, w tym ukraiński.

Przemysł zbrojeniowy nie jest jak inne rodzaje przemysłu. Klientem na produkty zbrojeniówki w zdecydowanej większości są siły zbrojne (nie licząc niewielkiej gamy produktów przeznaczonych na rynek cywilny) oraz struktury siłowe państwa jak Policja czy Straż Graniczna. Z tego powodu między innymi, tak jak i inne gałęzie przemysłu, tak i przemysł zbrojeniowy szuka rynków zbytu na swoją ofertę poza granicami państwa.

Naturalnym kierunkiem zainteresowania szefów polskich spółek zbrojeniowych jest Ukraina, z racji prowadzonych działań zbrojnych na wschodzie tego kraju. W roku 2014, czyli początku tak zwanej operacji antyterrorystycznej (ATO), gwałtownie uwydatniło się zacofanie technologiczne Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) wynikające z chronicznego niedofinansowania oraz braku podjętych reform strukturalnych w siłach zbrojnych na przestrzeni wielu lat. Dodatkowo, marazm pogłębił fakt utraty wielu wartościowych elementów przemysłu zbrojeniowego Ukrainy w wyniku aneksji Krymu przez Federacje Rosyjską jak i wyniszczające działania wojenne w regionie Donbasu który przed wydarzeniami z 2014 roku stanowił jeden z głównych ośrodków przemysłowych Ukrainy.

Te okoliczności sprawiły, że Ukraina, aby doraźnie podnieść wartość bojową swojej armii, zmuszona była szukać dostawców nawet podstawowych elementów wyposażenia żołnierzy takich jak hełmy, kamizelki kuloodporne, systemy łączności, środki opatrunkowe, optoelektronikę nie mówiąc o sprzęcie skomplikowanym technologicznie – poza granicami kraju. Jednak klientów na nowoczesne wyroby polskiego przemysłu obronnego może być znacznie więcej. Zarówno w Europie (tutaj naturalnymi klientami na wyroby zbrojeniówki są państwa Europy Środkowej, które w wyniku niestabilnej sytuacji politycznej prowadzą programy modernizacyjne własnych sił zbrojnych) jak i na świecie.

1. AHS Krab

AHS Krab na targach w Kijowie; Źródło: commons.wikimedia.org

AHS Krab na targach w Kijowie; Źródło: commons.wikimedia.org

AHS Krab to nowoczesny, lufowy system artyleryjski, który daje możliwość rażenia przeciwnika 155 mm pociskami na ponad 40 kilometrów. Kraby znacznie podnoszą jakość w artylerii lufowej (której obecne możliwości w Wojsku Polskim dają możliwość prowadzenia ostrzału na odległość maksymalną 32 km). System AHS może wykorzystywać również amunicje korygowaną, dzięki której efektywność oraz celność rażenia znacznie wzrasta, przy ograniczeniu ryzyka wystąpienia strat wśród cywili.

AHS Krab był prezentowany na kijowskich targach zbrojeniowych Arms and Security 2017, gdzie wzbudzał szerokie zainteresowanie wśród przedstawicieli MON różnych państw. Przyciągnął również uwagę ministra obrony Ukrainy, którego państwo w perspektywie czasu będzie zmuszone szukać nowoczesnego lufowego systemu artyleryjskiego. Nie jest wykluczone, że tym systemem może zostać właśnie Krab.

2. SM Rak

SM Rak; Źródło: wikimedia.commons.org

SM Rak; Źródło: wikimedia.commons.org

Samobieżny moździerz RAK to kolejny produkt polskiego przemysłu obronnego z artyleryjskiego segmentu, który pod względem konstrukcyjnym jest bronią unikalną. SM Rak to 120 mm moździerz ładowany automatycznie, który może zostać osadzony zarówno na podwoziu kołowym (SMK 120) jak i gąsienicowym (SMG 120). Dzięki temu, może stanowić wyposażenie nie tylko jednostek o profilu lekkim, ale również ciężkich jednostek pancernych czy zmechanizowanych.

SM Rak jest produktem, który będzie zastępował w WP holowane, ładowane ręcznie moździerze, których konstrukcje pamiętają okres drugiej wojny światowej. Dlaczego zdecydowano się na taką konstrukcję? Przewaga moździerza samobieżnego nad holowanym wynika już z samego nośnika. Dzięki temu, znacznie skrócono czas przejścia moździerza z położenia marszowego na bojowe. Znaczną innowacją w stosunku do moździerzy holowanych jest możliwość prowadzenia ognia bezpośredniego w kierunku przeciwnika. Pozwala to w sytuacji styczności z wrogiem, na tzw „strzelanie na wprost” przez co Rak może pełnić w ograniczonym stopniu rolę wozu wsparcia ogniowego. Kolejnym novum jest nowoczesny komputer balistyczny, dzięki któremu można oddawać sekwencje trzech strzałów pod różnym kątem ustawienia lufy. W wyniku takiego rozwiązania, pociski wystrzelone będą dolatywać do celu w niemal identycznym czasie, potęgując efekt zaskoczenia i skale zniszczeń dokonaną atakiem. Znaczną przewagę nad pozostałą, moździerzową konkurencją SM Rak osiąga również na polu donośności oddawanego strzału. W moździerzu wz 1943 (holowany), maksymalny zasięg jest określany na 7300 metrów. W Raku, w zależności od użytej amunicji zasięg ten wynosi od 8200 do 12400 metrów.

3. RZRA Liwiec

RZRA Liwiec; Źródło: commons.wikimedia.org

RZRA Liwiec; Źródło: commons.wikimedia.org

Na współczesnym polu walki poza efektorami umożliwiającymi kinetyczne zwalczanie przeciwnika, niezwykle istotne jest posiadanie kompetencji i zdolności do jego wykrycia, w celu późniejszej neutralizacji przez systemy artyleryjskie. Nowoczesna artyleria, która pozwala ostrzeliwać przeciwnika na odległości powyżej 30 km, potrzebuje nowoczesnego systemu rozpoznania. Takie rozpoznanie zapewniają między innymi Radiolokacyjne Zestawy Rozpoznania Artyleryjskiego. Polskim produktem tego typu jest RZRA Liwiec. System Liwiec jest na wyposażeniu WP od 2009 roku. Głównym zadaniem tego systemu jest wykrywanie i ostrzeganie sił własnych przed nadlatującymi pociskami artyleryjskimi, granatami moździerzowymi czy rakietami.

Dzięki komputerowi balistycznemu i integracją z systemem TOPAZ, Liwce są w stanie precyzyjnie określić położenie wrogiego systemu artyleryjskiego oraz określić potencjalny obszar na który spadną wystrzelone pociski czy rakiety. Posiadając taką wiedzę można ogłosić alarm dla danego obszaru, dając tym samym czas na ukrycie się w schronach zarówno żołnierzom jak i cywilom. Dodatkowo, znając miejsce, z którego następuje ostrzał, system wprowadza koordynaty celu dla własnych jednostek artylerii, które w krótkim czasie mogą przeprowadzić ogień kontrbateryjny na wskazany obszar.

Jest to bardzo ważna zdolność, której brakowało np. ukraińskiej armii w czasie najostrzejszych starć na terenie Donbasu. RZRA Liwiec został przetestowany bojowo podczas obecności polskich wojsk w Afganistanie, gdzie z powodzeniem system ten wykrywał nadlatujące pociski na polską bazę wojskowa w Ghazni, a także dawał możliwość szybkiej neutralizacji stanowiska ogniowego przeciwnika za pomocą własnych systemów ogniowych.

4. Fly-Eye

Fly Eye; Źródło: WB Group

Fly Eye; Źródło: WB Group

Fly –Eye to produkt firmy Flytronic wchodzącej w skład ożarowskiej spółki WB Group. System ten jest elektrycznym, jednosilnikowym, bezpilotowym statkiem powietrznym, służącym do wykrywania pozycji nieprzyjaciela, śledzenia go, korygowania ognia artylerii oraz obserwacji pola walki. Niemniej, Fly-eye może również doskonale pełnić funkcje niemilitarne, takie jak patrolowanie granicy, monitorowanie klęsk żywiołowych, a także brać udział w zabezpieczaniu imprez masowych. FlyEye może przebywać w powietrzu do ponad 2 godzin. Zasięg systemu wynosi standardowo do 30 km, jednak istnieje możliwość jego wydłużenia.

Ogromnymi atutami Flyeye są jego rozmiary, które pozwalają maksymalnie uprościć i skrócić procedurę jego startu. Nie trzeba dodatkowych katapult lub innych urządzeń „wyrzucających” samolot w powietrze. Całość można przeprowadzić trzymając go w ręce. Plusem jest również zakres pracy głowicy obserwacyjnej, dzięki której istnieje możliwość jej działania w systemie światła dziennego jak i termowizyjnym. Obraz ten jest w czasie rzeczywistym wysyłany do stacji kontrolnej, która ma możliwość przekazania danych do innych ośrodków dowodzenia i kierowania. Pozwala to na bieżąco monitorować sytuację w interesującym nas obszarze.

5. WARMATE

Warmate; Źródło: WB Group

Warmate; Źródło: WB Group

Warmate to bezzałogowy system powietrzny klasy mikro, wyposażony w głowice obserwacyjną z ładunkiem bojowym. System ten został zaprojektowany i stworzony przez WB Group. Inaczej można nazywać go „amunicją krążącą”. System ten, w zależności od rodzaju wybranego celu, może wykorzystywać dwa rodzaje głowic bojowych.


Ćwiczenia ukraińskiej armii z wykorzystaniem WARMATE; Źródło: youtube.com

Pierwsza to głowica GO-1 czyli odłamkowa, przeznaczona do atakowania siły żywej odłamkami powstającymi z wybuchu 300 gramowego ładunku wybuchowego (sama GO-1 waży jeden kilogram). Druga głowica to kumulacyjna GK-1. Jej zadaniem jest likwidacja lekko opancerzonych pojazdów wroga strumieniem kumulacyjnym, który jest w stanie pokonać 240 mm pancerz. Przy filozofii użycia, tzw top-attack, czyli ataku pojazdu z górnej półsfery, stwarza to zagrożenie dla większości celów potencjalnego przeciwnika. System ten jest na uzbrojeniu dwóch armii państw NATO, armii ukraińskiej oraz WP.

6. Kormoran

ORP Kormoran; Źródło: commons.wikimedia.org

ORP Kormoran; Źródło: commons.wikimedia.org

Kormoran to nowoczesny projekt niszczycieli min. Okręt ten wybudowany całkowicie przy udziale polskiego przemysłu stoczniowego jest najnowocześniejszym okrętem tej klasy na świecie. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych systemów bezzałogowych, elektroniki oraz metod detekcji min, Kormoran może w szybkim tempie wykryć, oznaczyć i zneutralizować zagrożenie.

Planuje się wprowadzenie w szeregi Marynarki Wojennej RP 3 tego typu okrętów. Z racji tego, że Ukraina utraciła wiele ze swych jednostek podczas aneksji Krymu a te, które pozostały są w opłakanym stanie, jest ona naturalnym partnerem w przyszłości do zakupienia tego typu jednostek dla swojej marynarki wojennej.

7. Grom

Polscy żołnierze podczas ćwiczeń z wykorzystaniem PZR Grom; Źródło: commons.wikimedia.org

Polscy żołnierze podczas ćwiczeń z wykorzystaniem PZR Grom; Źródło: commons.wikimedia.org

Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy to kolejny produkt eksportowy polskiej zbrojeniówki. Produkowany przez zakłady MESKO system jest odpowiednikiem amerykańskich rakiet Stinger czy rosyjskich Igła. Naprowadzany na ciepło spalin z silników samolotów bądź śmigłowców jest niezwykle groźną bronią na dystansie do ok 6 kilometrów i wysokości do 4 kilometrów. Prosta obsługa sprawia, że wyrzutnie może obsługiwać jedna osoba przez co znacznie skraca się czas reakcji na zagrożenie.

Dodatkowym atutem PPZR Grom jest możliwość implikacji pocisku do różnych typów platform. Np. w Polsce stosowany jest na zmodernizowanych artyleryjskich ZSU-23-4 Biała, ZU-23-2 Jodek czy systemie Poprad, w którego skład wchodzi wyrzutnia z 4 pociskami Grom. Dotychczas systemy Grom nabyła Indonezja, Litwa oraz Gruzja. W konflikcie tego ostatniego państwa z Rosją w 2008 roku, Gromy przeszły swój chrzest bojowy udowadniając skuteczność przeciwko maszynom rosyjskim. Gromy z sukcesem poraziły 9 śmigłowców i samolotów. Obecnie na wyposażenie WP wdrażane są zmodernizowane wersje tzw. Grom-M (Piorun)

Mariusz Marszałkowski
  • w Eastbook.eu od2018 Jan 11
  • Artykuły1
  • Komentarze0
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz