Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Martyna Staśko

Historia czy fantazja: o co kłócą się narody bałkańskie?

Każdy, kto miał do czynienia z Bałkanami wie, że wzajemne relacje narodów tworzących niegdyś Jugosławię przypominają relacje skłóconego rodzeństwa, które stale ze sobą rywalizuje. Jedno tylko zdanie, występujące zazwyczaj w nagłówkach gazet, może zmrozić krew w żyłach każdego Chorwata - Gori smo čak od Srba (Jesteśmy gorsi nawet od Serbów). Zostawiając jednak na boku wielką historię i politykę, o co oni właściwie się kłócą?


Bałkański kawior

Ajvar, czyli pasta z pieczonej papryki (występująca w wersji ostrej lub łagodnej), nazywana królową wśród zimowych przetworów lub też bałkańskim kawiorem, rozpowszechniona jest we wszystkich zakątkach byłej Jugosławii. Każdy, kto wybierze się w podróż po Bałkanach szybko zorientuje się też, że ta niepozorna pasta budzi skrajne emocje w całym regionie. Ajvar przygotowuje się jesienią – pieczone papryki obiera się ze skórki, piecze, a następnie miksuje aż do uzyskania kremowej konsystencji, na koniec zaś dodaje się olej słonecznikowy, któremu ajvar zawdzięcza swój rdzawy kolor. Smak ajvaru różni się w różnych częściach byłej Jugosławii – Macedończycy do receptury dodają bakłażany, Bośniacy czosnek, a Serbowie sól, cukier i ocet. Tu także rozpoczyna się spór o ajvar – która z tych past to ten jedyny, oryginalny przysmak?

Ajvar. Źródło: https://flic.kr/p/8GpY2y

Ajvar. Źródło: https://flic.kr/p/8GpY2y

Ludzie dzielą się na dwie grupy, na tych, którzy jedli ajvar i na tych, którzy nigdy nie byli w Serbii – brzmi tweet jednej z serbskich agencji turystycznych. To właśnie w mieście Leskovac znajduje się serbskie centrum produkcji tego przetworu. Chorwaci jednak nie przejmują się za bardzo – ich lokalne przedsiębiorstwo Podravka jest liderem w produkcji i eksporcie ajvaru. Uważa się, że źródłem konfliktu wokół tego przetworu, nazywanego też smakiem lata w zimowe dni są wydarzenia z lat 90., kiedy to jedna ze słoweńskich firm próbowała zdobyć wyłączone prawo do produkcji ajvaru i zastrzec jego nazwę. Tamara Ognjević, specjalistka zajmująca się regionalnym dziedzictwem kulinarnym tłumaczy fenomen tej paprykowej pasty w następujący sposób: to, co było kiedyś zwykłym artykułem żywnościowym spotykanym w każdym domostwie stało się interesujące dla przemysłu żywnościowego i wtedy wszyscy – Macedończycy, Bułgarzy, Serbowie, a nawet Słoweńcy zaczęli twierdzić, że ajvar jest ich tradycyjną potrawą.

Ajvar dotarł na Bałkany prawdopodobnie wraz z ekspansją turecką – pierwszy raz zaserwowano go w XIX wieku w jednej z belgradzkich restauracji prowadzonej przez macedońskich kucharzy. Mieszkańcy Bałkanów są jednak zgodni co do tego, że ajvar nie zajął jeszcze zasłużonego miejsca w światowej gastronomii, tak jak pesto czy hummus, które już weszły do kulinarnego mainstreamu. Ajvar wciąż czeka na swoją szansę.

Do kogo należy geniusz?

Przed kilkoma laty burzę na Bałkanach, zapewne niezamierzenie, wywołała jedna z amerykańskich wokalistek popowych Lana del Rey, która zamieściła na swoim Instagramie zdjęcie Nikoli Tesli. Jego ojciec był prawosławnym popem, pytam więc, kim on jest? – zapytał retorycznie jeden z użytkowników pochodzący z Serbii. Chorwatem – odpowiadali inni. Nikola Tesla pochodzi z okolic Nikšicia, więc jest Czarnogórcem – brzmiał inny komentarz. Większość fanów wokalistki spoza Bałkanów zapewne nie rozumiała, co rozpętało tę wojnę w komentarzach.

Nikola Tesla. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nikola_Tesla_by_Sarony_c1898.jpg#/media/File:Nikola_Tesla_by_Sarony_c1898.jpg

Nikola Tesla. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nikola_Tesla_by_Sarony_c1898.jpg#/media/File:Nikola_Tesla_by_Sarony_c1898.jpg

Nikola Tesla, genialny inżynier i wynalazca, który ma na swoim koncie ponad 300 patentów zarejestrowanych w 26 krajach świata, i który miał pracować nad stworzeniem wehikułu czasu i aparatu do fotografowania myśli, urodził się w 1856 r. we wsi Smiljan w Monarchii Austro-Węgierskiej na terenie dzisiejszej Chorwacji. Jego ojciec Milutin był prawosławnym duchownym (w przypadku Serbów i Chorwatów religia ściśle związana jest z tożsamością narodową – Serbowie wyznają prawosławie, Chorwaci katolicyzm). Zawiłe kwestie pochodzenia Tesli wciąż są przedmiotem sporu, nad którym naradzali się nawet chorwaccy parlamentarzyści. Chorwaci podkreślają, iż nazwisko Tesla nie kończy się jak większość serbskich nazwisk końcówką „ić”, a wiec jest chorwackie. Natomiast Serbowie twierdzą, że wariant tego nazwiska zachował się w nazwie serbskiego miasteczka Teslić leżącego na terenie Bośni, co potwierdza jego serbskość. Chorwaci więc ripostują próbę zawłaszczenia Tesli podkreślając rolę edukacji, jaką młody naukowiec odbierał w chorwackich szkołach. Serbowie zaznaczają jednak, że pomimo faktu, iż Tesla wychował się na terenie dzisiejszej Chorwacji sam deklarował swoją serbską narodowość. Z łatwością znaleźć można opracowania genealogów i historyków badające przodków Tesli, sięgające nawet do XI wieku, które starają się udowodnić chorwackie bądź serbskie pochodzenie geniusza.

Nikola Tesla na serbskich dinarach. Źródło: https://flic.kr/p/5T4SHH

Nikola Tesla na serbskich dinarach. Źródło: https://flic.kr/p/5T4SHH

Dziś Wizerunek Nikoli Tesli widnieje na banknocie 100 dinarów serbskich, a od 1995 r. także na Orderze Chorwackiej Jutrzenki. Sam Tesla miał powiedzieć, że jest dumny ze swojej chorwackiej ojczyzny i serbskiego pochodzenia Czyj więc jest Tesla? Wydaje się, że poprawna odpowiedź brzmi: zależy kogo zapytasz.

Czyj jest nasz Ivo?

W przeciwieństwie do Tesli, w przypadku Ivo Andricia, jugosłowiańskiego pisarza i dyplomaty, moglibyśmy postawić raczej pytanie „czyj nie jest?”. Andrić urodził się w 1892 r. w mieście Travnik na terenie dzisiejszej Bośni i Hercegowiny, tam też został wpisany do Księgi parafialnej w kościele św. Jana Chrzciciela. Dzieciństwo spędził w Viszegradzie i w Sarajewie. W 1961 r. został pierwszym bośniackim laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

Ivo Andrić. Źródło: https://sr.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%B2%D0%BE_%D0%90%D0%BD%D0%B4%D1%80%D0%B8%D1%9B#/media/File:Stevan_Kragujevic,_Ivo_Andric_u_svom_domu.JPG

Ivo Andrić. Źródło: https://sr.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%B2%D0%BE_%D0%90%D0%BD%D0%B4%D1%80%D0%B8%D1%9B#/media/File:Stevan_Kragujevic,_Ivo_Andric_u_svom_domu.JPG

Sam Andrić miał wychować się w rodzinie bośniackich Chorwatów. Podczas dokonywania wpisu na studia w Zagrzebiu w rubryce „język ojczysty” wpisał „chorwacki”. Podobnie w dokumentach, które wypełniał w 1914 roku rozpoczynając studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w rubryce narodowość zaznaczył „Chorwat – katolik z Bośni”. Po burzliwych wydarzeniach związanych z wybuchem I wojny światowej, krótko po powstaniu Królestwa Jugosławii Andrić przeprowadza się jednak do Belgradu i zaczyna utożsamiać się z narodem serbskim. Rękopisy swoich dzieł miał sporządzać serbską cyrylicą. Dziś Andrić powszechnie uważany jest za poetę i pisarza w takim samym stopniu chorwackiego, jak i serbskiego, którego twórczość oddaje prawdziwego ducha wielokulturowej Bośni (np. w monumentalnym dziele „Most na Drinie”, opowiadającym o pięciu wiekach koegzystencji narodów w mieście Viszegrad). Z tym poglądem nie zgadzają się jednak przedstawiciele obecnie najliczniejszego bośniackiego narodu. Boszniacy (tj. bośniaccy Muzułmanie) zdecydowanie odżegnują się do twórczości Andricia, zarzucając mu zakłamywanie wizerunku islamu – w swoich utworach miał przedstawiać Turków i miejscowych muzułmanów jako ludzi zacofanych i prymitywnych – oraz nazywając pogardliwie czetnickim ideologiem. Nawet dziś nie cichną głosy dyskusji na temat stanowiska Andricia wobec muzułmanów, które ostatecznie doprowadziły do wyłączenia go z kanonu literatury bośniackich muzułmanów. Bośnia nie przyznaje się do Andricia, jednakże autor jednego z bośniackich portali retorycznie pyta, więc czyj jest nasz Ivo Andrić?

Niekończąca się bitwa o “Bitwę nad Neretwą”

Podobny los spotkał także nominowany do Oscara najsłynniejszy jugosłowiański film wojenny z 1969 r. „Bitwa nad Neretwą” (oryg. Bitka na Neretvi). Film ten uważa się za najdroższą produkcję filmową zrealizowaną kiedykolwiek na Bałkanach – wspomina się o kwotach od 4 do 12 milionów dolarów. Film realizowano przez 18 miesięcy pod bacznym okiem samego marszałka Tito, który udzielił osobistej aprobaty temu wielkiemu projektowi. W zdjęciach uczestniczyło około 10 tysięcy jugosłowiańskich żołnierzy, a na ogromną oglądalność niewątpliwie wpłynął także fakt, iż w obsadzie znaleźli się sławni zagraniczni aktorzy, tacy jak Orson Welles oraz Franco Negro. Oryginalny plakat filmu stworzył sam Pablo Picasso – jako zapłaty za wykonane dzieło zażyczyć miał sobie 12 butelek najlepszego jugosłowiańskiego wina.

Plakat "Bitwy nad Naretwą". Źródło: https://sr.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B8%D1%82%D0%BA%D0%B0_%D0%BD%D0%B0_%D0%9D%D0%B5%D1%80%D0%B5%D1%82%D0%B2%D0%B8_(%D1%84%D0%B8%D0%BB%D0%BC)#/media/File:Battle_of_Neretva_poster.jpg

Plakat „Bitwy nad Naretwą”. Źródło: https://sr.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B8%D1%82%D0%BA%D0%B0_%D0%BD%D0%B0_%D0%9D%D0%B5%D1%80%D0%B5%D1%82%D0%B2%D0%B8_(%D1%84%D0%B8%D0%BB%D0%BC)#/media/File:Battle_of_Neretva_poster.jpg

Chociaż film sfinansowany został przez każdą z sześciu jugosłowiańskich republik, a w jego obsadzie występowali żołnierze wielonarodowej Jugosłowiańskiej Armii Ludowej, już od kilku dekad trwają dyskusję o tym, która z byłych republik posiada prawo własności do tego dzieła, a także do jego dystrybucji. W 2013 r. reżyser filmu Chorwat Veljko Bulajić stwierdził, iż film nie może być dłużej uznawany za film jugosłowiański, gdyż wszystkie najbardziej odpowiedzialne stanowiska na planie filmowym, z reżyserem na czele, zajmowali Chorwaci – on sam miał zawrzeć jedyną umowę z chorwacką wytwórnią filmową „Jadran Film”. Nastąpiła jednak błyskawiczna reakcja z Belgradu i Sarajewa – przedstawiciele wytwórni „Bosna Film” polemizowali z chorwackim reżyserem wytykając Bulajiciowi, że „Jadran Film” był jednym z wielu koproducentów. Przedstawiciele bośniackiego Filmski Centar z Sarajewa dolewają oliwy do ognia utrzymując, że jest to jednak film bośniacko-hercegowiński.
Swoje żądania wystosowała także Słowenia, uzasadniając, iż w realizacji filmu brało udział kilku słoweńskich producentów. Wspólne dziedzictwo nastręcza więc wielu problemów, a sprawa ta miała trafić nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Najlepiej sytuację podsumowują słowa samego reżysera – My zawsze najpierw musimy się pokłócić i pozabijać. Wszyscy dobrze wiemy jacy jesteśmy.

Wojna w bałkańskim imaginarium

Jakby mało było konfliktów o to, co chorwackie, serbskie lub macedońskie, sami mieszkańcy Bałkanów pod znakiem zapytania stawiają istnienie sąsiednich narodów w ogóle. Wciąż prowadzą oni dysputy, kto pierwszy zasiedlił malownicze Bałkany. Powstało wiele konkurencyjnych teorii, także tych pseudonaukowych, które nierzadko kwestionują istnienie sąsiednich nacji. XIX – wieczny reformator i kodyfikator języka serbskiego Vuk Karadžić sformułował swój tzw. panserbski program językowo-narodowy. Na podstawie analizy języka stwierdził on, że Chorwaci, Bośniacy, Czarnogórcy, a nawet Macedończycy posługujący się dialektem sztokawskim (jednym z trzech w diasystemie serbsko-chorwackim), bez względu na wyznawaną religię, są Serbami. Oczywiście twierdzenie to spotkało się ze sprzeciwem pozostałych nacji, które zarzucały Serbom dążenie do tworzenia projektów wielkoserbskich. Idea ta została skrytykowana przez chorwackiego filologa Bogoslava Šuleka. Konkurencyjnym projektem chorwackim był Iliryzm, którego postacią centralną był chorwacki działacz polityczny, filolog i poeta Ljudevit Gaj. Iliryzm zakładał odrzucenie słowiańskiego pochodzenia – XIX-wieczne chorwackie teorie głoszą, iż Chorwaci są bezpośrednimi potomkami Ilirów – rodziny starożytnych wojowniczych plemion zamieszkujących obszar wybrzeża Adriatyku, sama zaś Chorwacja w niewiele ma wspólnego z dzikimi Bałkanami. Dowody na „niesłowiańskie” pochodzenie Chorwatów miały być jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic belgradzkiej elity komunistycznej ubiegłego stulecia. Ogromne znaczenie ma fakt, iż Chorwaci, którzy przez wieki pozostawali pod wpływami kultury Zachodu, jako Przedmurze Chrześcijaństwa podczas najazdu Osmanów, a następnie pozostający pod panowaniem Habsburgów często odżegnują się od Bałkanów w sensie mentalności – jako przeciwieństwa kultury i cywilizacji.

Jednakże wraz z rozwojem nauki powstały nowe sposoby na udowodnienie swoich racji. Serbowie uważają się za pranaród słowiański, powołując się na badania rosyjskiego biologa Anatola Klyosova z Uniwersytetu Harvarda. Klyosov badając genotyp Słowian stwierdził, iż pochodzą oni z terenów dzisiejszej Serbii, a większość mieszkańców Chorwacji, Bośni, Macedonii i Czarnogóry posiada charakterystyczny serbski gen liczący sobie 12 000 lat. Stąd być może wzięło się powiedzenie pričaj srpski da te ceo svet razume (mów po serbsku, abyś był zrozumiany na całym świecie). Innego zdania jest chorwacki biolog Dragan Primorac, który badając materiał genetyczny tysięcy mężczyzn z obszaru Europy stwierdził, iż Chorwaci posiadają najstarszy gen liczący sobie 35 000 lat pochodzący z obszaru Azji. Nieco zbyt obsesyjna potrzeba uwydatniania różnic wbrew niewygodnemu podobieństwu Serbów i Chorwatów, czy deklaracje o „nie byciu” Słowianami, mieszkańcami Bałkanów zostały spuentowane tytułem jednego z satyrycznych tekstów opisujących odkrycia dr Primorca – Hrvati nisu Hrvati (Chorwaci nie są Chorwatami).

W najgorszej sytuacji wydają się być jednak Macedończycy, gdyż w krajach sąsiednich „kwestia macedońska” stanowi ważny element dyskursu politycznego. Serbowie, z sentymentem powracający do historycznej Starej Serbii, która znajdowała się na obszarze Kosowa i północnej Macedonii zwykli nazywać Macedończyków Serbami z wadą wymowy, sugerując, iż od Serbów odróżniają ich małe różnice językowe. Ponadto, Serbska Cerkiew Prawosławna nie uznaje autonomii Macedońskiej Cerkwi Prawosławnej. Także Bułgarzy roszczą sobie pretensje do części terytorium oraz dziedzictwa narodowego Macedończyków, uważając ich za Bułgarów, a język macedoński uznając za jeden z dialektów języka bułgarskiego. Ciągła negacja istnienia narodu macedońskiego przez jego wschodniego sąsiada, określanego często rodzonym bratem, przyczyniła się do tego, iż proces kształtowania się tożsamości narodowej Macedończyków opiera się na negatywnej w stosunku do Bułgarów autoidentyfikacji – Jesteśmy Macedończykami, ponieważ nie jesteśmy Bułgarami. Albańczycy natomiast oznaczają zachodnią oraz północno-zachodnią część Macedonii czerwonymi flagami z dwugłowym czarnym orłem, podkreślając etnicznie albański charakter tego regionu (na początku stycznia 2018 r. język albański został oficjalnie uznany za drugi język urzędowy w Macedonii). Wreszcie Grecy roszczą sobie prawo do nazwy „Macedonia”, która uznawana jest za greckie dziedzictwo narodowe, nie mające związku z ludnością słowiańską. Trwający od 25 lat spór jest niezwykle aktualny – w 21 stycznia 2018 r. około 100.000 Greków zebrało się w Salonikach, aby protestować przeciwko użyciu nazwy Macedonia przez władze tej byłej jugosłowiańskiej republiki. Istnieje tylko jedna Macedonia i jest ona grecka – brzmiały głosy Greków zebranych podczas protestu. W związku z tymi wydarzeniami, macedońskie władze podjęły decyzję o zmianie nazwy odcinka autostrady biegnącego od granicy z Serbią do granicy z Grecją oraz lotniska w Skopje, które do tej pory nosiły imię Aleksandra Wielkiego. W najbliższym czasie władze Grecji i Macedonii spotkają się z mediatorem z ramienia ONZ, który ma wspomóc stronom konfliktu w wypracowaniu kompromisu w tej sprawie.

Bałkany – od geografii do fantazji

Bałkany to też doskonały przykład tego, jak narody posługujące się niemalże tym samym językiem, nie mogą znaleźć płaszczyzny porozumienia. Jeśli jednak ich przedstawiciele nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego, muszą jakoś podzielić się inwentarzem wspólnej przecież historii. Jak jednak poradzić sobie z powstającymi w nieunikniony sposób “białymi plamami” w przeszłości? To żaden problem. Na Bałkanach przećwiczona jest taktyka zbiorowego zapominania. Wystarczy więc zapomnieć, a historię napisać od nowa

Martyna Staśko
  • w Eastbook.eu od2018 Feb 2
  • Artykuły1
  • Komentarze0

Absolwentka filologii chorwackiej i serbskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie w Rijece. Zainteresowana tematem integracji europejskich państw postjugosłowiańskich. Przez rok pracowała jako tłumaczka misji wojskowej w Bośni i Hercegowinie.

Tematy: Bałkany,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Komentarze 0
Dodaj komentarz