Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Justyna Mleczak

Żeby Macedonia była Macedonią!

Media chętnie podejmują temat protestów w Salonikach przeciwko dopuszczeniu Macedonii pod inną niż FYROM nazwą do światowych organizacji. Tymczasem konflikt nie jest wyłącznie licytacją o bardziej estetyczne miano, lecz sięga głęboko w kwestie tożsamościowe mieszkańców regionu.

Lubisz czytać Eastbooka i podoba Ci się, że nie zalewamy Cię masą reklam? Pomóż nam się rozwijać!

Wypełnij PIT 2016 i przekaż 1% podatku

Fundacja Wspólna Europa
KRS: 0000373492

Dziękujemy!

Kiedy przekracza się granicę macedońsko-grecką, niektóre tablice po obu stronach przejścia witają napisem „Welcome to Macedonia”. Ma to uzasadnienie geograficzne i historyczne. Region Macedonia leży bowiem na obszarze pięciu państw: Republiki Macedonii, zachodniej Bułgarii i północnej Grecji oraz w niewielkiej części w Albanii i Serbii. Gdyby jednak chcieć zachować grecki punkt widzenia, narzucony także na forum ONZ, tablice na grecko-macedońskiej granicy powinny wyglądać inaczej. Witałyby w Macedonii po stronie greckiej, po stronie Republiki Macedonii – zapraszały do FYROM.

Macedonia jako region na tle dzisiejszych granic państwowych. Źródło: https://mk.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B0%D0%BA%D0%B5%D0%B4%D0%BE%D0%BD%D0%B8%D1%98%D0%B0_(%D1%80%D0%B5%D0%B3%D0%B8%D0%BE%D0%BD)#/media/File:Macedonia_(region)_borders_-_mk.png

Macedonia jako region na tle dzisiejszych granic państwowych. Źródło: https://mk.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B0%D0%BA%D0%B5%D0%B4%D0%BE%D0%BD%D0%B8%D1%98%D0%B0_(%D1%80%D0%B5%D0%B3%D0%B8%D0%BE%D0%BD)#/media/File:Macedonia_(region)_borders_-_mk.png

FYROM (Former Yougoslavian Republic of Macedonia – Była Jugosłowiańska Republika Macedonii) to oficjalna – stosowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych i zalecana w międzynarodowych stosunkach dyplomatycznych – nazwa Republiki Macedonii. Grecko-macedoński konflikt, który w mediach rozgorzał na nowo pod koniec ubiegłego roku, nie jest problemem nowym. Tak zwany „spór o nazwę” trwa już ponad ćwierć wieku, od ogłoszenia przez Macedonię niepodległości w 1991 roku i nieustannie pozostaje pretekstem do blokowania procesu akcesyjnego do struktur euroatlantyckich Macedonii.

Izolacja w imię narodu

W „sporze o nazwę” zawiera się wiele problemów, przede wszystkim związanych z tożsamością narodową i regionalną oraz sporem o dziedzictwo kulturalne. W latach dziewięćdziesiątych w Salonikach, stolicy Macedonii Egejskiej, ruszyły masowe protesty Greków. Odmawiali oni uznania Republiki Macedonii, a także oskarżali powstałe po rozpadzie Jugosławii państwo o zawłaszczanie greckiego dziedzictwa – schedy po Aleksandrze Macedońskim. Ówczesny prezydent Kiro Gligorov odpowiadał: Macedończycy są Słowianami, a ze starożytnym ludem Macedonów nie mają wiele wspólnego. Do odstąpienia od nazwy Republika Macedonii jednak nie dopuścił, podobnie jak do jej uznania na arenie międzynarodowej nie dopuściła strona grecka. Klincz trwał do 2008 roku, kiedy Macedonia była na najlepszej drodze do otrzymania statusu kandydata do struktur UE i NATO. Wówczas Grecja zablokowała macedoński akces.

Paradoksalnie, greckie weto okazało się być bardzo na rękę nowemu, konserwatywnemu rządowi, z Nikolą Gruevskim na czele. Dzięki niemu oraz obojętności Unii mógł wprowadzić w życie nacjonalistyczną retorykę. Pod pozorem wzięcia w obronę macedońskiej tożsamości, kultury i historii, zainicjował szereg działań, wyraźnie wymierzonych w Grecję. Prawdopodobnie najsłynniejszym – a przynajmniej najbardziej widocznym i pustoszącym państwowy budżet – był projekt Skopje 2014.

Protest w Atenach w związku z planowanymi zmianami nazwy Republiki Macedonii. Źródło: https://flic.kr/p/2313Hh9

Protest w Atenach w związku z planowanymi zmianami nazwy Republiki Macedonii. Źródło: https://flic.kr/p/2313Hh9

W jego ramach w stolicy i innych miastach Macedonii powstały pomniki, odwołujące się przede wszystkim do czasów antycznych, a wiele budynków otrzymało pseudoklasyczne fasady. W samym zaś centrum stolicy stanęła ogromna fontanna, zwieńczona postacią na koniu. Oficjalnie to po prostu Wojownik na koniu, jednak każdy dobrze wie, że dzieło przedstawia Aleksandra Macedońskiego. Zwłaszcza że w odległości stu metrów wyciąga ku niemu rękę w triumfalnym geście jego ojciec, Filip II Macedoński.

Po masowych protestach, Kolorowej Rewolucji i aferze podsłuchowej wydawało się, że trwający na stanowisku od 2006 roku premier jest skompromitowany, ostatnie wybory przegrał niewielką różnicą głosów. A to, co rozpoczęło się po wyborach, a nawet jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, pokazało wyraźnie, jak podzielone jest macedońskie społeczeństwo.

Nowe otwarcie

Zoran Zaev, przywódca liberalno-lewicowej partii SDSM oraz aktualny premier Macedonii nie ukrywał, że po objęciu władzy wywróci politykę dotychczasowego rządu do góry nogami. Rozpoczął od spełnienia obietnic wobec mniejszości albańskiej, która to znacznie przyczyniła się do zakończenia epoki rządów VMRO-DPMNE. Zapowiedział także podjęcie rozmów z sąsiadami dotyczących polityki historycznej i tożsamościowej, co doprowadziło m.in. do podpisania różnie ocenianej umowy z Bułgarią o stosunkach dobrosąsiedzkich. Wreszcie, wyraził chęć do jak najszybszego wejścia w struktury UE i NATO, nawet w przypadku konieczności zmiany nazwy kraju.

Przez ćwierć wieku konfliktów rozpatrywane były dziesiątki nazw, przedkładane przez rząd macedoński oraz Matthewa Nimetza, mediatora w konflikcie z ramienia ONZ. Brane pod uwagę były warianty, dodające do słowa “Macedonia” przymiotnik, który miałby odróżniać grecki region i niepodległe państwo: Górna Macedonia, Nowa Macedonia, Północna Macedonia, Macedonia Wardarska, poważnie rozważano także Republika Macedonii (Skopje). Spotykały się one ze zdecydowanym sprzeciwem Grecji, która nie zamierzała zaakceptować żadnej wersji zawierającej nazwę “Macedonia”. Na obecnym etapie rozmów rząd grecki gotowy jest zaakceptować wariant ze słowem Macedonia, o ile będzie on wyraźnie zaznaczał różnicę między Macedonią Egejską a terytorium na północ od niej. Innego zdania są protestujący Grecy, traktujący wszelkie nawiązania do macedońskiego dziedzictwa, również onomastyczne, za należące wyłącznie do Hellady. Protesty koncentrują się jednak głównie wokół Salonik i chociaż gromadzą według najśmielszych szacunków kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy uczestników, nie są tak liczne jak protesty z lat 90.

Intencje rządu macedońskiego spotykają się z aprobatą Zachodu. Ekipa Zaeva wyraźnie daje znak, że Macedonia dąży do zażegnania konfliktów z sąsiadami oraz wejścia w międzynarodowe struktury w przyśpieszonym tempie. Natomiast metody, jakimi się posługuje, pogłębiają społeczno-polityczny kryzys. Macedończycy w mediach społecznościowych oraz na demonstracjach wyrażają przekonanie, że decyzje podejmowane są poza ich udziałem, a nawet wbrew wyrażanemu zaangażowaniu. Jeżeli dotychczas macedońsko-grecki konflikt rozgrywał się wokół abstrakcyjnej debaty o domniemanym pokrewieństwie Aleksandra Macedońskiego i przeciętnego Stojanovskiego, obecnie wzrasta liczba osób deklarujących wiarę w prawo współczesnych Macedończyków do antycznego dziedzictwa.

Zachodnie media, relacjonując spotkania na szczycie i prezentując kolejne propozycje nazwy Macedonii, nie przyglądają się reakcjom innym niż protesty po obu stronach granicy. Tymczasem bezwarunkowe ustąpienie Grecji, a według wielu do tego zmierzają pertraktacje macedońskiego premiera, mogą pogrzebać nadzieje macedońskiej mniejszości, żyjącej od dziesięcioleci (o ile nie stuleci) w północnej prowincji Grecji, na otrzymanie praw politycznych.

Macedonia sercem Macedonii

W wyniku poprzedzających I wojnę światową wojen bałkańskich Grecja otrzymała obszar obecnej Macedonii Egejskiej. W 1925 roku Grecy zostali zobligowani przez Ligę Narodów do ochrony mniejszości etnicznych na swoim terytorium i zagwarantowania im praw do edukacji i języka ojczystego. Jednak Grecja nadal traktowała Słowian na swoim terytorium jako Greków, tylko „zeslawizowanych”. Sytuacja ta trwa do dnia dzisiejszego, chociaż aktywiści z mniejszości macedońskiej uważają, że Macedonię Egejską zamieszkuje przynajmniej milion etnicznych Macedończyków. Wciąż moc prawną posiada również ustawa z 1962 roku, zakazująca powrotu do Grecji osobom lub potomkom osób, które opuściły pogrążony w wojnie domowej kraj po II wojnie światowej. Amnestia z lat 80. objęła tylko osoby, deklarujące greckie pochodzenie. Macedończycy pochodzący z tamtych regionów mają więc do wyboru: zrzec się tożsamości macedońskiej lub zapomnieć o powrocie do małej ojczyzny. To bolesne doświadczenie przeniknęło do narodowej pamięci i jest dodatkowym źródłem obaw wobec ustępstw tożsamościowych.

Ciekawe, że do dyskusji włączyła się Bułgaria, dość kontrowersyjny sprzymierzeniec Macedonii (jeszcze niedawno otwarcie podważający istnienie osobnego języka i narodowości macedońskiej). Bułgarscy komentatorzy potępiają uzurpowanie przez Grecję praw do dziedzictwa aleksandryjskiego i nazwy Macedonia, twierdząc, że dziedzictwo to przynależy do całego regionu. Paniczna obawa Grecji przed dzieleniem się dorobkiem starożytnym jest wątkiem wartym uwagi. W powszechnej świadomości Grecja właśnie jest bezpośrednim spadkobiercą antycznych polis. Republika Hellady samoświadomość oparła na poczuciu bycia kolebką cywilizacji i nawet mimo kryzysów w ostatnich latach, wciąż w Unii Europejskiej akceptuje się jej rolę, choćby tylko emblematyczną, nośnika tradycji demokratycznej. Grecja więc nie może pozwolić sobie na uznanie narracji tożsamościowej Macedonii ani nawet jej nazwy, straciłaby bowiem wówczas swoją pozycję i stanęła przed koniecznością podzielenia się antycznym rodowodem.

Lubisz czytać Eastbooka i podoba Ci się, że nie zalewamy Cię masą reklam? Pomóż nam się rozwijać!

Wypełnij PIT 2016 i przekaż 1% podatku

Przekaż nam swój 1% podatku, lub wyślij nam darowiznę na konto:

57 1750 0012 0000 0000 2701 8815

Fundacja Wspólna Europa
al. Komisji Edukacji Narodowej 98/160
02-772 Warszawa

KRS: 0000373492

Dziękujemy!

Facebook Comments
Justyna Mleczak

Absolwentka studiów środkowoeuropejskich i bałkanistyki. Pilotka i przewodniczka, rozdarta między macedońskim ajvarem i albańskim dżemem z fig. Zafascynowana post-turystyką oraz wszelkimi formami turystyki aktywnej. Autorka bloga www.areyoufyrom.blogspot.com, współpracowniczka biura Moja Albania (www.mojalbania.com)

Tematy: Bałkany,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY