Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Grabiec

Kosowska droga do niepodległości

W 2008 roku debatę publiczną rozgrzała kwestia ogłoszenia niepodległości przez Kosowo. Nacjonaliści różnych państw zaczęli organizować różne akcje protestacyjne, na których krzyczeli “Kosovo je Srbija”. Nawet polscy “patrioci” próbowali być bardziej serbscy od samych Serbów. W Belgradzie kosowska deklaracja niepodległości wywołała liczne protesty, doszło nawet do ataków na ambasadę USA.

Lubisz czytać Eastbooka i podoba Ci się, że nie zalewamy Cię masą reklam? Pomóż nam się rozwijać!

Wypełnij PIT 2016 i przekaż 1% podatku

Fundacja Wspólna Europa
KRS: 0000373492

Dziękujemy!

Niechęć Serbii do dialogu z Kosowem jest powszechnie znana, wszelkie próby normalizacji stosunków tych krajów to efekt presji UE. Secesja Kosowa nastąpiła w około 2 lata po odłączeniu się Czarnogóry, i nie ma się co dziwić, że wtedy budziła skrajnie negatywne emocje. Jednak udawanie że Kosowo to nadal część Serbii budzi niezrozumienie i powoduje dziwne deklaracje. Najlepszym przykładem są słowa austriackiego wicekanclerza, który w jednej wypowiedzi stwierdził, że Kosowo to część Serbii, ale jego niepodległość to nieodwracalny fakt.

Znaczenie Kosowa dla Serbów

Tereny Kosowa, lub jak mówią Serbowie: Kosowa i Metochii, były częścią pierwszego państwa serbskiego, Raszki, jak i Serbii Nemanjiciów. Kosowo było częścią Serbii od 950 roku do 1389 roku, kiedy zostały podbite przez Imperium Osmańskie. W granicach Imperium Osmańskiego Kosowo pozostawało do 1913 kiedy wróciło do Serbii. W średniowieczu na tych terenach serbscy królowie i carowie lokowali liczne monastyry, ważne dla serbskiej kultury gdyż to w nich powstała serbska redakcja języka cerkiewno-słowiańskiego i najstarsze zabytki serbskiego piśmiennictwa.

XIV wieczny klasztor w Gračanicy. Źródło: https://flic.kr/p/52oAL

XIV wieczny klasztor w Gračanicy. Źródło: https://flic.kr/p/52oAL

Dla Serbów jest to również ważne miejsce narodowej martyrologii. Tutaj, w czerwcu 1389 roku doszło do bitwy między wojskami serbsko-bośniackimi, dowodzonymi przez księcia Lazara, a armią Osmańską pod dowództwem sułtana Murada. Choć sama bitwa nie została rozstrzygnięta, a obaj władcy ponieśli w niej śmierć, to w narodowej mitologii ma ona charakter symbolu upadku państwa serbskiego. Dlatego Serbom tak ciężko pogodzić się z kolejną stratą terytorialną.


Albańczycy w Kosowie

Według informacji zawartych w spisie ludności Kosowa z 2011 roku, 93% obywateli tego kraju stanowią Albańczycy. Jest to przytłaczająca statystyka i według serbskich narodowców jest to efekt “albańskiej strategii kolonizacyjnej” opartej na “płodności albańskich kobiet”. Takie sformułowania wśród serbskich radykałów nie są efektem ostatniej wojny w tym regionie, pochodzą one już z lat ‘30 XX wieku. Prawda dotycząca tej kwestii jest jednak bardziej złożona. Albańskie osadnictwo w Kosowie wzmożyło się w czasach Imperium Osmańskiego. Pod koniec XVII wieku doszło do pierwszego serbskiego powstania przeciwko Osmanom. Wbrew nadziejom, zakończyło się ono niepowodzeniem. W odpowiedzi na to, Wysoka Porta objęła tereny południowej Serbii silnymi represjami względem ludności prawosławnej. Zmusiło to Serbów do przesiedlenia się na północ, w okolice Wojwodiny.

W miejsce Serbów zaczęto osiedlać albańskich muzułmanów, którzy mieli być gwarantem Osmańskiej władzy na tym terenie. Od tego momentu liczebność ludności albańskiej znacznie się zwiększyła. Imperium Osmańskie było monarchią islamską, muzułmanie mieli w nim uprzywilejowaną pozycję względem innych wyznań: mogli prowadzić własne sklepy, pracować na urzędniczych stanowiskach na dworze sułtana, bądź zaciągnąć się do wojska. Te dysproporcje powodowały, że w serbskiej percepcji, Albańczycy stali się uosobieniem osmańskiej tyranii. Jednak po odzyskaniu własnego państwa w II połowie XIX wieku, Serbowie wrócili do Kosowa. W w 1871 roku na tych terenach żyło 318 tysięcy Serbów i 161 tysięcy Albańczyków. Z biegiem czasu demografia tego regionu zmieniła się na korzyść Albańczyków, którzy w 1931 roku liczyli ponad 330 tysięcy i stanowili większość.

Kosowo, które dla Serbów jest kolebką ich państwowości, podobne znaczenie ma dla Albańczyków. To tutaj, 10 czerwca 1878 roku, powołano do życia Ligę Prizreńską. Była to pierwsza formalna organizacja Albańska, która postulowała zjednoczenie wszystkich ziem zamieszkanych przez Albańczyków w ramach jednego wilajetu.

Wnętrze budynku Ligi Prizrenskiej. Źródło: https://flic.kr/p/VZrtV8

Wnętrze budynku Ligi Prizrenskiej. Źródło: https://flic.kr/p/VZrtV8

Uformowanie się Ligi było poprzedzone szeregiem albańskich powstań mających na celu uzyskanie autonomii w ramach państwa Osmańskiego. Działalność Ligi Prizreńskiej doprowadziła do tego, że ziemie które początkowo miały zostać podzielone między Serbię, Grecję i Czarnogórę, a na których żyła ludność albańska, ostatecznie zostały utrzymane w ramach Imperium Osmańskiego. Ten sukces, wbrew oczekiwaniom, nie ostudził buntowniczych zapędów Albańczyków, a rozwiązanie Ligi Prizreńskiej tylko dolało oliwy do ognia.

Bunty i powstania wybuchały regularnie od 1881 do 1912 roku. Historia tego regionu pokazuje, że ma on niezwykle wielkie znaczenie dla obu narodów.

Kosowo w ramach Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców

Albańskie powstania z przełomu XIX i XX wieku nie odniosły skutku. Wilajet Kosowski został przyłączony do Serbii po I wojnie bałkańskiej w 1913 roku. Dla kosowskich albańćzyków oznaczało to tylko zmianę na gorsze. Dlatego ich walka narodowo wyzwoleńcza trwała dalej. W czasie wojen bałkańskich w Kosowie ścierały się siły serbskie i albańscy powstańcy. Ci drudzy proklamowali niepodległą Albanię w 1912 roku, która okazała się czystą fikcją. Znowu działania kosowskich powstańców nie przyniosły oczekiwanych skutków, a stały się przyczyną czystek etnicznych.

Po I wojnie światowej Serbia wraz z Chorwacją i Słowenią, stworzyły Królestwo Serbów Chorwatów i Słoweńców. Jednocześnie tereny Kosowa były objęte intensywną serbską kolonizacją mającą na celu zwiększenie serbskiej populacji w tej krainie. Serbscy osadnicy w Kosowie, byli bardzo negatywnie nastawieni do tamtejszych Albańczyków. Był to efekt polityki władz w Belgradzie, które wykorzystując narodową mitologię próbowały skłócić oba narody. Działania władz miały na celu objęcie Albańczyków prawnymi represjami i pozbawienia ich prawa do nabywania ziemi.

Królestwo Serbii w 1913 roku. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Serbia_1913.PNG#/media/File:Serbia_1913.PNG

Królestwo Serbii w 1913 roku. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Serbia_1913.PNG#/media/File:Serbia_1913.PNG

Polityka Królestwa SHS względem Albańczyków była bardzo restrykcyjna. Wszelka działalność kulturalna w ich narodowym języku była surowo zakazana. Wszechobecna bieda i traktowanie albańczyków jako mieszkańców drugiej kategorii zaowocowało wzmożeniem nastrojów narodowo wyzwoleńczych i nienawiści do Serbów.

Wspomniana nienawiść względem Serbów w czasie II wojny światowej doprowadziły do brutalnych ataków na tle etnicznym i prób wysiedleń ludności słowiańskiej. W 1943 roku, kiedy Kosowo przeszło pod kontrolę Niemiec, powołano albańską dywizję SS “Skanderbeg”. W latach 1941-1944 zabito od 3 do 10 tysięcy kosowskich Serbów. Tak oto kolejna wojna tylko wzmocniła wzajemną spiralę nienawiści.

Sytuacja kosowskich albańczyków w Jugosławii

Wraz z wejściem Kosowa do powojennej Jugosławii, wszelkie spory narodowościowe zostały siłą uciszone przez Titę. Nie osłabiło to niechęci do ludności albańskiej, choć zyskali oni względne swobody. Albańczycy, zamieszkujący obok Kosowa: Macedonię i Czarnogórę, pomimo statusu mniejszości narodowej nie mieli prawa do edukacji we własnym języku. Sytuacja poprawiła się w 1974 roku wraz z ogłoszeniem nowej konstytucji. Kosowo otrzymało status jednostki autonomicznej, jednak już wtedy działania te były spóźnione. Albańczycy z Kosowa liczyli na otrzymanie statusu republiki federacyjnej, co pozwoliłoby na pełną samodzielność względem spraw wewnętrznych. Od 1974 roku nasilały się napięcia między ludnością albańską a serbską.

Tamtejsi Serbowie czuli się ofiarą rozgrywek politycznych mających na celu utrzymanie jedności Jugosławii. Wspomniana wcześniej konstytucja, była próbą załagodzenia sporów między Albańczykami a Serbami. Tym pierwszym dano prawa do nauki we własnym języku, jednak żeby nie ryzykować serbskiego buntu i zachowania kontroli nad tymi terenami, nie nadano Kosowu statusu republiki federacyjnej.

Rozczarowanie nową konstytucją oraz śmierć Tity w 1980 roku, która stała się początkiem dekady niepewności dla całej Jugosławii, doprowadziły do protestów studenckich w Prisztinie w 1981 roku. Szybko do studentów dołączyła pozostała ludność albańska, co doprowadziło do użycia siły przez serbskie władze. Do Kosowa skierowano oddziały wojskowe a w mediach zaczęto nakręcać anty albańską propagandę. Przez całe lata ‘80 relacje między Serbami a Albańczykami w Kosowie były bardzo napięte, regularnie dochodziło do incydentów na tle nienawiści etnicznej. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.

Era Slobodana Miloševicia

15 czerwca 1989 roku, w dzień 600 rocznicy Bitwy na Kosowym Polu, swoje przemówienie wygłosił Slobodan Milošević. W swoim przemówieniu używał licznych analogii między sytuacją Serbów w Kosowie, a wspomnianą wcześniej bitwą, która w zbiorowej pamięci uznawana jest za moment upadku potęgi serbskiego carstwa. To wystąpienie okazało się deklaracją serbskości Kosowa i Serbii jako obrończyni Europy przed “muzułmańskim barbarzyństwem”.

Przemówienie Slobodana Milosevicia na Gazimestanie w 1989 roku. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/File:Milosevic_Gazimestan_1989.jpg#/media/File:Milosevic_Gazimestan_1989.jpg

Przemówienie Slobodana Milosevicia na Gazimestanie w 1989 roku. Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/File:Milosevic_Gazimestan_1989.jpg#/media/File:Milosevic_Gazimestan_1989.jpg

Wkrótce po tym przemówieniu Milošević został prezydentem Serbii i jedną z jego pierwszych politycznych decyzji było zniesienie autonomii Kosowa. Był to początek końca Jugosławii. W roku 1991 niepodległość ogłosiła Słowenia i Chorwacja, a w tej ostatniej doszło do kilkuletniej wojny. Część żołnierzy stacjonujących w Kosowie było Chorwatami, którzy po wybuchu wojny w swojej ojczyźnie zdezerterowali by walczyć o jej niepodległość. Wykorzystali to kosowscy Albańczycy, zapłacili oni Chorwatom za szkolenia wojskowe, by przygotować się do swojej wojny o niepodległość. Tak wyglądały początki UCK.

Albańska partyzantka i interwencja NATO

Armia Wyzwolenia Kosowa, czyli UCK, zaczęło się formować już w czasach wojny w Chorwacji i Bośni, tj. 1992 rok, jednak jej militarny “debiut” datuje się na rok 1996. Wtedy do Kosowa zaczęli przybywać Serbowie wysiedleni z terenów Krajiny. Kosowscy partyzanci uznali ich za nowych kolonizatorów i dokonali 5 zamachów bombowych na ośrodki dla uchodźców. Wtedy rozpoczęła się wojna z “okupantem”. Wzajemna nienawiść i przemoc doprowadziły do eskalacji konfliktu, który już od 1996 roku przybrał charakter wojny partyzanckiej.

Intensywność tego konfliktu wzmożył kryzys w Albanii. W 1997 roku doszło tam do rewolucji piramidowej, która sparaliżowała całe państwo. W tym czasie wojskowe magazyny broni położone w północno-wschodniej Albanii zostały splądrowane. Skradziona broń trafiła do bojowników UCK, którzy 28 lutego 1998 roku dokonali ataku na patrol policji we wsi Likoszane. Zginęło 2 serbskich policjantów i 5 bojowników.

Na drugi dzień do wsi zostały skierowane siły wojska i policji, które dokonały krwawej pacyfikacji. Tak zaczęła się regularna wojna domowa. Pomimo międzynarodowych apeli o powstrzymanie przemocy i działań militarnych, konflikt nie zwalniał tempa i dochodziło do regularnych masakr ludności albańskiej i serbskiej. Działania wojenne zakończyła dopiero interwencja wojsk NATO i prowadzone przez sojusz bombardowania Belgradu, które objęły również budynki administracji cywilnej.

Ostatnia prosta do niepodległości i pierwsze 10 lat wolności

Po interwencji sił NATO, kontrolę nad Kosowem przejęły międzynarodowy kontyngent wojskowy KFOR. Względny spokój na tym terenie nie trwał długo. W 2004 roku doszło do zamieszek na tle etnicznym. 17 marca Kosowo obiegła wiadomość, jakoby grupa Serbów utopiła dwóch albańskich chłopców. To wystarczyło do nowego wybuchu przemocy, w ciągu 2 dni na terenie całego Kosowa doszło do szeregu ataków na mniejszość serbską oraz prawosławne cerkwie i monastyry. W wyniku tych wydarzeń zginęło 19 osób a około 4000 zostało zmuszonych do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania. W cztery lata po tych wydarzeniach kosowski parlament jednomyślnie ogłosił deklarację niepodległości. Tak zaczęła się historia niepodległego Kosowa.

Pierwsza dekada niepodległości Kosowa, przebiegła pod znakiem budowania aparatu państwa i licznych napięć w kosowskim parlamencie. Symbolem tego parlamentu stał się gaz łzawiący regularnie wypełniający salę obrad. Nie obyło się też bez prowokacji ze strony Serbii. Dwa lata temu ogłoszono projekt osiedla “Słoneczna dolina” dla Serbów chcących wrócić do Kosowa. W zeszłym roku wznowiono kolejowe połączenie na linii Belgrad-Mitrovica pociągiem z graffiti o serbskim Kosowie. Z kolei w tym roku, doszło do niebezpiecznego incydentu: przywódca jednej z opozycyjnej serbskiej partii, Oliver Ivanović, został zastrzelony przez nieznanych sprawców.

Facebook Comments
Zdjęcie główne: Prisztińska instalacja Newborn. Jeden z symboli niepodległości Kosowa. Źródło: https://flic.kr/p/dVSbpQ
Krzysztof Grabiec
Krzysztof Grabiec
Student filologii bałkańskiej na Wydziale Filologicznym UMK w Toruniu, miłośnik literatury, w szczególności Ivo Andricia, i muzyki z krajów byłej Jugosławii. Niedzielny kibic Dynama Zagrzeb i Reprezentacji Chorwacji w piłce nożnej.
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY