Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Martyna Staśko

Kosowo – Polacy w służbie pokoju

Konflikt zbrojny w Kosowie trwający od 1996 r. do 1999 r. uznawany jest za ostatni epizod krwawego rozpadu Jugosławii. Konflikt ten ma swoje źródło w jednym najbardziej zadawnionych sporów międzyetnicznych na Bałkanach.

Lubisz czytać Eastbooka i podoba Ci się, że nie zalewamy Cię masą reklam? Pomóż nam się rozwijać!

Wypełnij PIT 2016 i przekaż 1% podatku

Fundacja Wspólna Europa
KRS: 0000373492

Dziękujemy!

W kontekście rozpadu Jugosławii zwykło się mawiać, że „w Kosowie wszystko się zaczęło i w Kosowie wszystko się skończyło”. W 1989 r. to właśnie na kosowskim wzniesieniu Gazimestan celebrowano obchody 600-lecia Bitwy na Kosowym Polu, podczas których swoje słynne przemówienie wygłosił Slobodan Milošević. Słowa wypowiedziane przez przyszłego prezydenta socjalistycznej Republiki Serbii odczytane zostały jako zapowiedź mającego nastąpić konfliktu – „Znów jesteśmy przed bitwą i w trakcie bitwy. Nie jest to bitwa zbrojna, ale i taka nie jest wykluczona“. Siedem lat później, już po podpisaniu Układu w Dayton w 1995 r. kończącego wojnę w Bośni i Hercegowinie, w miejscu tym doszło do walk pomiędzy serbskimi siłami wojskowo-policyjnymi a albańską Wyzwoleńczą Armią Kosowa, uznawaną dziś przez serbskie władze za zbrojną organizację partyzancką i terrorystyczną.

Oczy Europy ponownie zwróciły się ku Bałkanom. Wspólnota międzynarodowa nie pozostała obojętna na odbijające się szerokim echem doniesienia o krwawych starciach kosowskich Serbów i Albańczyków, dokonywaniu systematycznych czystek etnicznych, zbrodniach ludobójstwa popełnianych przez każdą ze stron konfliktu oraz o masowym exodusie ludności cywilnej uciekającej przed zagładą.

Plan pokojowy dla Kosowa

W 1998 r. przedstawiciele wspólnoty międzynarodowej postanowili podjąć zdecydowane kroki mające na celu zakończenie konfliktu – do pracy powróciła Grupa kontaktowa ds. byłej Jugosławii, która składała się z szefów dyplomacji krajów grupy G8. Aby powstrzymać krwawe walki i prześladowania ludności cywilnej, NATO zagroziło interwencją zbrojną obydwu stronom konfliktu, o ile nie przyjmą one planu pokojowego utworzonego przez Grupę kontaktową. Strona albańska podpisała porozumienie, jednakże Serbowie odmówili parafowania dokumentu. 24 marca 1999 r. siły zbrojne NATO rozpoczęły operację „Allied Force” w Federalnej Republice Jugosławii.

Żołnierze XXXV zmiany PKW KFOR podczas patrolu z serbskimi żołnierzami. Źródło: http://www.lubanski.eu/xxxv-zmiana-pkw-kfor-w-kosowie-patrole-z-zolnierzami-serbskimi/

Żołnierze XXXV zmiany PKW KFOR podczas patrolu z serbskimi żołnierzami. Źródło: http://www.lubanski.eu/xxxv-zmiana-pkw-kfor-w-kosowie-patrole-z-zolnierzami-serbskimi/

Kampania powietrzna NATO, przeprowadzona przeciwko rządowi Jugosławii, oskarżonego o poważne represje wobec kosowskich Albańczyków, trwała 78 dni – od 24 marca do 10 czerwca 1999 r. Wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa uważa, że odbywała się ona z naruszeniem prawa międzynarodowego oraz prawa humanitarnego. Operacje przeprowadzono bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ, a w jej trakcie bombardowano także obiekty cywilne (m.in. siedzibę serbskiej telewizji w Belgradzie; w wyniku pomyłii bomby zrzucono także na osiedle mieszkalne w pobliżu koszar w serbskim mieście Surdulica). W rezultacie natowskich bombardowań, w maju 1999 r. Slobodan Milošević podpisał plan pokojowy, co zwiastowało zakończenie wojny.

Powołanie misji UNMIK i KFOR

Po kilku poprawkach wniesionych ze strony NATO, 9 czerwca 1999 r. wcielono w życie plan, który wprawdzie nie zakładał niepodległości Kosowa, jednakże przewidywał likwidację serbskich i albańskich oddziałów paramilitarnych, które zostały zastąpione przez międzynarodowe Siły Kosowskie pod dowództwem NATO (Kosovo Force, w skrócie KFOR). Kosowska prowincja znalazła się pod protektoratem ONZ.

Polscy żołnierze w Kosowie podczas święta 11 listopada. Źródło: https://www.facebook.com/639425462918674/photos/a.737454369782449.1073741832.639425462918674/737455309782355/?type=3&theater

Polscy żołnierze w Kosowie podczas święta 11 listopada. Źródło: https://www.facebook.com/639425462918674/photos/a.737454369782449.1073741832.639425462918674/737455309782355/?type=3&theater

Siły bezpieczeństwa KFOR składające się z żołnierzy państw sojuszniczych na mocy Rezolucji nr 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ rozpoczęły swoją operację wsparcia pokoju „Joint Guardian” w Kosowie dnia 12 czerwca 1999 r. – operacja ta trwa do dziś. Celem operacji było zapobieganie ponownemu wybuchowi konfliktu zbrojnego, zapewnienie bezpiecznego powrotu uchodźcom, opieka nad serbskimi enklawami w Kosowie, które nierzadko były celem ataku ludności albańskiej, umożliwienie swobodnego działania cywilnych organizacji międzynarodowych, rozbrojenie ludności oraz likwidacja Wyzwoleńczej Armii Kosowa.

Początkowo w skład misji stabilizacyjnej KFOR wchodziło 50 tysięcy żołnierzy z 30 państw, głównie Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec i Włoch. KFOR podzielony został na 4 wielonarodowe brygady, z których każda odpowiedzialna jest za określony rejon prowincji.

Polskie zaangażowanie w Kosowie – PKW KFOR

Polacy uczestniczyli w operacji „Joint Guardian” od samego jej rozpoczęcia – 18 czerwca 1999 r. pięcioma transportami kolejowymi do Kosowa dotarł 800 – osobowy kontyngent składający się z żołnierzy 18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego pod dowództwem ówcześnie podpułkownika, a obecnie generała Romana Polko. Po dotarciu żołnierzy w rejon miasta Kačanik przystąpiono do budowy bazy Camp White Eagle (Baza Orzeł Biały). Polscy żołnierze odpowiadali za przestrzeganie porozumień i traktatów pokojowych, patrolowanie granic i utrzymywanie punktów granicznych. Nieśli oni także pomoc humanitarną oraz dbali o bezpieczeństwo ludności cywilnej. Już we wrześniu 1999 r. w wyniku zawartych porozumień, 18 Bielski Batalion Desantowo-Szturmowy zastąpiła wspólna polsko-ukraińska jednostka Polsko-ukraiński Batalion Sił Pokojowych (POLUKRBAT), wzmocniona także przez żołnierzy litewskich.

Źródło: http://www.vaseljenska.com/wp-content/uploads/2012/04/kosovska-mitrovica3.jpg

Źródło: http://www.vaseljenska.com/wp-content/uploads/2012/04/kosovska-mitrovica3.jpg

Polscy żołnierze nierzadko musieli stawiać czoła wymagającym zadaniom. W maju 2000 r. odbyło się międzynarodowe ćwiczenie wojskowe „Dynamic Response 2000”, na czas których w Mitrowicy stacjonowała Polska Jednostka Wojskowa Odwodu Strategicznego SACEUR. Choć jednostka ta miała przebywać w Kosowie 2 miesiące, jej pobyt przedłużył się aż do pół roku ze względu na niestabilną sytuację na terenie tej prowincji. Żołnierze POLUKRBAT zapobiegli zamieszkom lokalnej ludności w swojej strefie odpowiedzialności batalionu oraz doprowadzili do znacznej konfiskaty broni miejscowych Albańczyków. W 2001 r. doszło także do starć na granicy kosowsko-macedońskiej – wówczas polski kontyngent został wzmocniony przez zespoły polskich komandosów wydzielonych z Jednostki Wojskowej „GROM” oraz 1 Pułku Specjalnego Komandosów, który został dyslokowany na terenie Macedonii.

Wraz z poprawą sytuacji w Kosowie ciągu kilku następnych lat liczba żołnierzy uległa zmniejszeniu. W 2010 r. wycofano POLUKRBAT, w miejsce którego utworzono polską kompanię manewrową – mobilną grupę szybkiego reagowania. Od 2014 r. Polski Kontyngent Wojskowy KFOR (PKW KFOR) stacjonuje w bazie Camp Novo Selo w okolicach Mitrowicy w północnej części Kosowa.

Obecnie PKW KFOR, liczący około 250 żołnierzy i pracowników cywilnych wojska, wchodzi w skład Międzynarodowej Grupy Bojowej Wschód (Multinational Battle Group – East MNBG-E) znajdującej się pod dowództwem amerykańskim. Żołnierze pełnią służbę na misji podczas 6-miesięcznych rotacji.

Granatowe berety – PKP EULEX

Oprócz polskich żołnierzy, na rzecz pokoju w Kosowie od 1999 r. działa także Polski Kontyngent Policyjny (PKP Kosowo), którego zadaniem pierwotnie było wspieranie Tymczasowej Administracji ONZ (UNMIK), a od 2008 r. także administracji Unii Europejskiej (EULEX Kosowo). W 1999 r. do pionu policji cywilnej (CIVPOL) UNMIK dołączyło 10 polskich ekspertów policyjnych, a w 2000 r. do Kosowa została wysłana Jednostka Specjalna Polskiej Policji (JSPP), składająca się także z funkcjonariuszy z oddziałów antyterrorystycznych. W 2001 r. polscy funkcjonariusze zostali przeniesieni do Mitrowicy, w której ryzyko wybuchu zamieszek serbsko-albańskich było największe. Podczas służby w Kosowie nasi funkcjonariusze uczestniczyli w tłumieniu zamieszek w Mitrowicy w 2004 r., które były najbardziej krwawym incydentem od chwili zakończenia wojny.

Wówczas rannych zostało 7 polskich policjantów. Do zamieszek doszło w wyniku narastania napięć międzyetnicznych w mieście podzielonym na część serbską i albańską. Eskalacja konfliktu nastąpiła, kiedy funkcjonariusze policji UNMIK odnaleźli ciała dwóch albańskich chłopców w rzece Ibar we wsi Čabra na północy Kosowa. Natychmiast rozprzestrzeniła się do dziś niepotwierdzona plotka głosząca, iż to Serbowie utopili albańskie dzieci.

http://www.info.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/16/16-70921.jpg

http://www.info.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/16/16-70921.jpg

28 lutego 2008 r. po jednostronnym proklamowaniu niepodległości Kosowa kosowscy Serbowie wtargnęli do siedziby UNMIK. Podczas operacji odbicia budynków z rąk demonstrantów, siły ONZ osłaniane były przez Jednostkę Specjalną Polskiej Policji. Rannych zostało 28 Polaków.

W 2008 r. po osiągnięciu gotowości operacyjnej przez policyjną misję EULEX (European Union Rule of Law Mission in Kosovo) polscy policjanci weszli w skład misji Unii Europejskiej oraz zostali przeniesieni do bazy KFOR w Prisztinie, a po 4 latach powrócili do Mitrowicy.

Jest to największy wydzielony komponent polskiej policji uczestniczący w misji zagranicznej, liczący obecnie około 120 osób. W przeciwieństwie do innych misji eksperckich, polscy funkcjonariusze posiadają prawo do przeprowadzania czynności policyjnych w zastępstwie miejscowej policji. Funkcjonariusze pełnią służbę podczas 6-miesięcznych rotacji.

W walce o praworządność

Jednakże EULEX, jako jedno z dwóch ciał Unii Europejskiej obecnych w Kosowie, to także misja prawna, w której uczestniczą polscy sędziowie oraz prokuratorzy. Nasi eksperci z zakresu prawa zmierzyć muszą się z panującym w Kosowie prawie zwyczajowym opartym na zasadzie „śmierć za śmierć“. To tak zwany Kanun, czyli XV-wieczny kodeks Leki Dukagjiniego, który do dziś przestrzegany jest o wiele surowiej niż oficjalne prawo. Kosowo, które z pozoru jest spokojnym krajem, zmaga się z problemem rozwiniętego podziemia mafijnego, które nierzadko przenika do świata polityki, co znacznie utrudnia funkcjonowanie kosowskich instytucji państwowych. Polscy sędziowie i prokuratorzy zmagają się więc z takimi problemami jak przemyt, handel bronią i narkotykami, korupcja, czy handel ludźmi i ludzkimi organami. Co więcej, sądzą oni także zbrodniarzy wojennych, z których część wciąż przebywa na wolności, ciesząc się sławą bohaterów wśród swoich społeczności. Ponieważ działalność polskich sędziów godzi w interesy lokalnych grup przestępczych, znajdują się oni pod stałą ochroną funkcjonariuszy Polskiego Kontyngentu Policyjnego w Kosowie.

Facebook Comments
Zdjęcie główne: Polski żołnierz w Kosowie. Źródło: www.b92.net/news/pics/2017/05/16/1995212373591abad4ccf93628087459_v4big.jpg
Martyna Staśko

Absolwentka filologii chorwackiej i serbskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie w Rijece. Zainteresowana tematem integracji europejskich państw postjugosłowiańskich. Przez rok pracowała jako tłumaczka misji wojskowej w Bośni i Hercegowinie.

Tematy: Bałkany,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY