Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Martyna Staśko

Bóg w niebie, król na ziemi

W 1941 r. ostatni król Jugosławii Piotr II opuścił swoją ojczyznę. Po niemal 60 latach jego syn, pretendent do tronu, Aleksander II powrócił do Serbii, a wśród dużej części serbskiego społeczeństwa wciąż obecny jest sentyment do króla.

Korzenie dynastii Karađorđeviciów sięgają początków XIX wieku i jej założyciela Jerzego Czarnego (serb. Karađorđe, właściwie Đorđe Petrović), który był inicjatorem powstania w Paszałyku belgradzkim w 1804 r. Oficjalnie dynastia władała do 1945 r., jednak król Piotr II, który objął rządy po zamachu stanu w 1941 r. został zmuszony do emigracji, w obliczu rosnącej siły komunistów. 77 lat temu ostatni władca Królestwa Jugosławii opuścił swoją ojczyznę. Komunistyczne władze zdetronizowały Piotra II w momencie proklamowania Federacyjnej Ludowej Republiki Jugosławii w 1945 r., jednakże on sam oficjalnie nigdy nie zrzekł się prawa do serbskiej korony.
Monarcha na uchodźstwie

Pretendent do tronu serbskiego Aleksander II przyszedł na świat w 1945 r. w Londynie, jako syn króla Piotra II i Aleksandry Greckiej. W dniu narodzin księcia Winston Churchill ogłosił, iż hotel należy do terytorium Jugosławii, aby książę mógł przyjść na świat w swoim ojczystym kraju.

W tym czasie reżim Tity pozbawił członków rodziny królewskiej obywatelstwa, ogłosił ich wrogami narodu, a także skonfiskował ich mienie. Dopiero po upadku rządów Miloševicia rodzinie Karađorđeviciów zezwolono na powrót do Serbii na stałe.

Pamięć o serbskiej dynastii przetrwała w świadomości zbiorowej jako jeden z mitów założycielskich narodu. Nawet za rządów Tity i Komunistycznej Partii Jugosławii istniały marginalne frakcje polityczne opowiadające się za odnową monarchii oraz przywróceniu władzy królowi. Tendencje te nasiliły się zwłaszcza jako odpowiedź na późniejszy reżim Slobodana Miloševicia.

Serbska odnowa

Restauracja serbskiej monarchii przybrała na sile wraz z malejącym poparciem dla prezydenta Miloševicia. W 1990 r. Vuk Drašković oraz Vojislav Šešelj założyli wspólnie monarchistyczne ugrupowanie Serbski Ruch Odnowy (SPO). Šešelj opuścił je już w 1991 r. i utworzył Serbską Partię Radykalną, dziś znaną najbardziej ze skrajnego nacjonalizmu, „ultra-serbstwa” i ksenofobicznych ekscesów.

SPO była jedną z partii opozycyjnych wchodzących w skład koalicji Demokratyczna Opozycja Serbii, która zorganizowała październikowe protesty w centrum Belgradu w 2000 r. i doprowadziła do obalenia prezydenta Slobodana Miloševicia. Rewolucja ta na barykady wyniosła także monarchizm, co w jeszcze bardziej radykalny sposób miało podkreślić przerwanie ciągłości okresu socjalizmu.

Członkowie SPO postulowali ustanowienie monarchii konstytucyjnej oraz odwoływali się do serbskiego dziedzictwa narodowego sprzed ery komunizmu. Pielęgnowali oni pamięć o dynastycznej historii Serbii, Królestwie Jugosławii oraz gloryfikowali partyzanckie oddziały Królewskiego Wojska Jugosłowiańskiego w Ojczyźnie pod dowództwem Dražy Mihajlovicia, potocznie nazywane ruchem czetników.

Wartości wyrażane przez SPO szybko znalazły posłuch w społeczeństwie, które potrzebowało ideologicznej odtrutki na dziesięciolecia komunistycznej propagandy oraz rosnące animozje wśród jugosłowiańskich narodów. Dlatego też w 1991 r. zorganizowano pierwszą oficjalną wizytę Aleksandra II w Serbii, która była symboliczną zapowiedzią nadchodzących zmian. Była to pierwsza wizyta członków królewskiej dynastii w ojczyźnie po 1945 r.
Wkrótce jednak, ze względu na tarcia i konflikty wewnątrz partii, ugrupowanie straciło poparcie i dziś posiada marginalne znaczenie polityczne.

Nowa pamięć o serbskich korzeniach

Współcześnie mit o królu, który jest gwarantem jedności narodu, podsycany przez prawosławnych duchownych, odgrywa ważną rolę w pamięci zbiorowej serbskiego społeczeństwa. Rehabilitacja pamięci o serbskiej dynastii nie stanowi jednakże tylko próby przywrócenia raczej symbolicznej funkcji króla, ale świadczy o głębszych procesach w serbskim społeczeństwie, które charakteryzują się powrotem do wartości konserwatywnych.

Mit ten pomija jednak niewygodne wątki w dziejach dynastii, bazując na przekonaniu, iż czasy jej panowania przypadły na szczytowy okres w historii narodu. Jednakże serbscy królowie nie zawsze cieszyli się poparciem swoich poddanych, a sama dynastia Karađorđeviciów odzyskała tron wskutek zabójstwa króla Aleksandra pochodzącego z innej serbskiej dynastii Obrenoviciów.

Bóg w niebie, król na ziemi

Istotną rolę w przywracaniu tradycji monarchistycznej odgrywa Serbska Cerkiew Prawosławna. Nie jest tajemnicą, iż prawosławni duchowni widzą w królu łącznik pomiędzy władzą świecką oraz przywództwem religijnym. Konstruowana na nowo serbska tożsamość w centrum stawia prawosławie, które jest jednocześnie nośnikiem tożsamości narodowej. Cerkiew natomiast jest obrońcą serbskiej tradycji.

Podczas uroczystości inauguracyjnych patriarchy Irineja w Cerkwi Katedralnej św. Michała Archanioła w Belgradzie, król Aleksander zasiadł w miejscu, w którym od wieków zasiadali serbscy królowie. Sam najwyższy serbski duchowny zwykł mawiać „Bóg w niebie, król na ziemi. Serbii brakuje króla“. Dodał on także, iż dla Serbskiej Cerkwi Prawosławnej Serbia nigdy nie przestała być monarchią.

Już od ponad ćwierć wieku działa Rada Królewska, która skupia osoby wybitne osoby życia publicznego Serbii oraz posiada znaczący głos w debacie o przywróceniu dawnego ustroju.

Ważnym wydarzeniem dla ruchu monarchistycznego było przeniesienie szczątków króla Piotra II i jego żony królowej Aleksandry do cerkwi św. Jerzego na wzgórzu Oplenac w 2013 r., gdzie znajduje się mauzoleum dynastii Karađorđeviciów. Ponowny pogrzeb króla Piotra II w ojczyźnie wzbudził nadzieję na powrót na transformację ustroju wśród wielu zwolenników monarchii.

Oprócz cerkwi oraz niektórych członków rządu, na rzecz przywrócenia monarchii parlamentarnej działa także Stowarzyszenie Królestwa Serbii, założone w 2008 r., objęte patronatem Aleksandra II oraz jego żony Katarzyny. W 2017 r. członkowie tej organizacji oświadczyli, iż zebrali ponad 120 tysięcy podpisów pod petycją dotyczącą zmiany ustroju, która miała zostać złożona w parlamencie. Także sam Piotr II wyraził gotowość do objęcia tronu Serbii.

Były premier Serbii Predrag Marković przed wyborami prezydenckimi w 2017 r. wyraził nadzieję, iż będą to ostatnie tego typu wybory. Tego samego roku Ruch Odnowy Królestwa Serbii (POKS) w ciągu 3 miesięcy od zawiązania zorganizował 70 komitetów miejskich i gminnych na terenie całego kraju. Do inicjatywy tej dołączyła także Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Serbii. Jeden z założycieli ruchu Mirko Čikiriz oświadczył, iż celem POKS jest stworzenie “nowoczesnej, europejskiej monarchii na wzór Danii, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii”, lecz także rehabilitacja bohaterów narodowych i rewizja historii.

Z czego wynika rosnąca popularność rodziny królewskiej w Serbii? Według badań z 2013 r. 39,7% serbskiego społeczeństwa uważa, iż Serbia powinna znów stać się królestwem, a rozpoznawalność pretendenta do serbskiego tronu Aleksandra II Karađorđevicia wynosi 94,2%. Wśród społeczeństwa dominują neutralne i pozytywne opinie o monarsze. Do jego głównych zasług zaliczana jest działalność charytatywna oraz promowanie serbskiego dziedzictwa narodowego. Jednakże następcy tronu najczęściej zarzuca się niedoskonałą znajomość języka serbskiego.

Powrót do idei monarchistycznej w Serbii można wytłumaczyć kryzysem politycznym, potrzebą posiadania autorytetu i zjednoczenia narodu pod rządami charyzmatycznego lidera. Współcześni zwolennicy monarchii konstytucyjnej w osobie króla dostrzegają szansę na powrót do korzeni i tradycji, który uchroni naród przed wewnętrznymi podziałami.

Facebook Comments

Absolwentka filologii chorwackiej i serbskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie w Rijece. Zainteresowana tematem integracji europejskich państw postjugosłowiańskich. Przez rok pracowała jako tłumaczka misji wojskowej w Bośni i Hercegowinie.

Tematy: Bałkany,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY