Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Paweł Purski

Ukraina: sytuacja polityczna po zwycięstwie W. Janukowycza

Według ekspertów PISM zwycięstwo w wyborach prezydenckich na Ukrainie Wiktora Janukowycza nie spowoduje istotnych zmian ani w polityce wewnętrznej ani zewnętrznej kraju. W najbliższym czasie prawdopodobnie dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Niewielkie są jednak szanse na radykalną modernizację kraju. W polityce zagranicznej Kijów zachowa kurs na integrację europejską, niemniej wydaje się, że porzuci plany integracji z NATO. Przełom nie nastąpi również w stosunkach z Rosją.

8 lutego 2010 roku w siedzibie Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) odbyło się spotkanie dla dziennikarzy dotyczące rezultatów wyborów na Ukrainie. Wzięli w nim udział dyrektor PISM dr Sławomir Dębski oraz Łukasz Adamski – koordynator programu ds. stosunków bilateralnych PISM. Eksperci Instytutu, powołując się na opinie obserwatorów, ocenili wybory na Ukrainie, jako spełniające międzynarodowe standardy.

Według Ł. Adamskiego nieznaczne zwycięstwo Wiktora Janukowycza spowoduje skargi sztabu jego rywalki Julii Tymoszenko na rzekome fałszerstwa wyborcze. Może to przesunąć datę zaprzysiężenia nowego prezydenta (według ukraińskiej konstytucji prezydent-elekt ma być zaprzysiężony w ciągu 30 dni od daty ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów). Po objęciu przez W. Janukowycza stanowiska głowy państwa prawdopodobnie dojdzie do dymisji J. Tymoszenko ze stanowiska premiera, ponieważ utraciła ona poparcie większości w Radzie Najwyższej Ukrainy. Możliwe jest również, że premier sama poda się do dymisji. Wówczas albo powstanie koalicja Partii Regionów (PR) z blokiem Nasza Ukraina/Ludowa Samoobrona albo dojdzie do rozwiązania parlamentu i nowych wyborów. Odbyłyby się one prawdopodobnie 30 maja 2010 roku, wraz z wyborami samorządowymi.

W wyborach parlamentarnych należy spodziewać się wygranej Partii Regionów, z rezultatem podobnym do wyniku W. Janukowycza w pierwszej turze wyborów prezydenckich (35,32% głosów). Wówczas jednak PR będzie zmuszona do szukania partnera koalicyjnego.

Według Ł. Adamskiego Ukraina ciągle jest państwem w trakcie transformacji. Dlatego priorytetem nowego prezydenta powinna być modernizacja państwa: wzmocnienie instytucji, oddzielenie biznesu od polityki, walka z korupcją i kryzysem oraz zapewnienie praworządności. Jednak mając na uwadze dotychczasowe osiągnięcia W. Janukowycza na stanowisku premiera należy być sceptycznym wobec obietnic radykalnych zmian w powyższych kwestiach.

Również w polityce zagranicznej Kijowa nie należy spodziewać się zasadniczego przełomu. Mimo obaw niektórych komentatorów, że W. Janukowycz obierze kurs prorosyjski, eksperci PISM spodziewają się po nim raczej podejścia pragmatycznego. Ukraina pod jego rządami nadal będzie aspirować do członkostwa w Unii Europejskiej (postulat ten występuje w programie wyborczym PR). Jak podkreślił S. Dębski „Ukraina nie może się odwrócić od UE, gdyż jest to wbrew jej interesom”. Obroty handlowe z UE są większe niż z Rosją, lepsze są także możliwości rozwoju interesów z Zachodem. W związku z tym można się spodziewać pogłębienia współpracy w ramach Partnerstwa Wschodniego i dążeń do jak najszybszego zakończenia negocjacji w sprawie umowy stowarzyszeniowej z UE.

S. Dębski zwrócił uwagę na długoletnią, dość konsekwentną politykę Warszawy wobec Kijowa, która nastawiona była na wzmacnianie ukraińskiej państwowości i przybliżanie jej do modelu europejskiego. Napięcia na tle „trudnej przeszłości” między oboma krajami mogą ulec wygaszeniu, ponieważ nowy prezydent nie będzie raczej gloryfikował bohaterstwa partyzantów OUN-UPA.

W stosunkach z Rosją eksperci PISM spodziewają się polityki unikania napięć, jednak nie radykalnego przełomu. Mimo wypowiedzi W. Janukowycza sprzed 1,5 roku o uznaniu niepodległości Abchazji i Osetii Południowej wydaje się, że raczej do tego nie dojdzie. Prawdopodobne jest jednak odejście od planów wstąpienia Ukrainy do NATO oraz przedłużenie umowy o stacjonowaniu na Krymie rosyjskiej floty czarnomorskiej. W. Janukowycz opowiada się za przedłużeniem stacjonowania Rosjan, jednak z uwzględnieniem interesów gospodarczych oraz bezpieczeństwa Ukrainy.

Dla J. Tymoszenko tak wysokie poparcie w wyborach jest dobrym punktem wyjścia w wyborach parlamentarnych. Pozwala to sądzić, że Blok Julii Tymoszenko nie rozpadnie się, choć można się spodziewać przechodzenia niektórych jego członków do PR.

To, że ostatnie wybory przebiegły w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami eksperci PISM postrzegają jako zasługę Pomarańczowej Rewolucji i odchodzącego prezydenta Wiktora Juszczenki. Zapowiedział on już, że ma zamiar pozostać w polityce. Prawdopodobnie weźmie udział w wyborach parlamentarnych, do których wystartuje z hasłami proeuropejskimi i nacjonalistycznymi. Powyższymi planami można tłumaczyć ostatnie uhonorowanie przywódcy OUN-UPA Stepana Bandery tytułem bohatera Ukrainy oraz uznanie jego organizacji za walczącą o niepodległości kraju. Ł. Adamski zwrócił również uwagę na nieudaną próbę stworzenia narracji historycznej przez W. Juszczenkę, łączącej chwalebne momenty walki Ukraińców przeciw hitlerowcom u boku Armii Czerwonej oraz walkę niepodległościową prowadzoną przez OUN-UPA..

Według ekspertów PISM, tworzona przez Siergieja Tihipko partia Silna Ukraina ma szansę uzyskać dobry wynik w wyborach parlamentarnych. W wypadku wejścia w koalicję z Partią Regionów S. Tihipko ma szansę objąć jedno z kluczowych stanowisk.

Facebook Comments
Paweł Purski

Absolwent filozofii na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Studiował na Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego na specjalizacji Rosja/Azja Centralna. Stażysta m.in. w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był pierwszym redaktorem naczelnym Eastbooka, a następnie przez prawie cztery lata współpracował z posłem do PE Pawłem Kowalem. Obecnie Przewodniczący Rady Fundacji Wspólna Europa. Zawodowo zajmuje się komunikacją strategiczną.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY