Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Łukjanowicz

PdK Miejsce: Stare Tbilisi, nowe życie

Stare Miasto to serce Tbilisi. Spacerując wąskimi i krętymi uliczkami można odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się tutaj wiele lat temu. Charakterystyczne drewniane domy, rzeźbione balustrady i owiane mgiełką tajemniczości podwórza, zachęcają nas do poznania historii tego urokliwego miejsca. Stare Miasto to również mozaika kulturowa. Synagoga, meczet, armeński i katolicki kościół wraz z sąsiadującymi pełnymi wdzięku gruzińskimi cerkwiami, harmonijnie wpisują się w krajobraz starówki. Ten unikalny obraz formował się przez wieki, żeby w obecnym kształcie mogli odziedziczyć go współcześni. Niestety wiele wskazuje na to, że to malownicze miejsce czeka ponura i bezbarwna przyszłość.

Niepewna przyszłość

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

O tym, w jak trudnym położeniu znajduje się obecnie Stare Miasto, świadczy rosnąca z roku na rok liczba niszczejących budynków. Według danych opublikowanych w ostatnim czasie przez Radę Miejską Tbilisi, aż 60% domów wymaga natychmiastowej renowacji. Aby uchronić Stare Miasto przed całkowitą ruiną, władze Tbilisi stworzyły projekt „Stare Tbilisi, nowe życie” („dzveli tbilisis akhali sicockhle”). Zgodnie z założeniami pomysłodawców, projekt ma przywrócić starówce dawny niepowtarzalny wygląd. Część organizacji pozarządowych oraz miłośnicy historii nie wierzą jednak w powodzenie tego przedsięwzięcia, krytykując przy tym władze za zbyt powierzchowne traktowanie problemu degradacji zabytków. Jaka przyszłość czeka więc Stare Miasto, wizytówkę gruzińskiej stolicy ?

Stare Tbilisi, nowe życie

Projekt „Stare Tbilisi, nowe życie” jest realizowany od początku 2010 roku. Składa się z dwóch etapów i opiera się na współpracy mieszkańców starówki z firmami budowlanymi i bankami. Nad całością projektu kontrolę sprawuje Rada Miejska Tbilisi.
W pierwszym etapie firmy budowlane zawierają umowę z lokatorami zniszczonego budynku w sprawie zapewnienia im alternatywnego miejsca zamieszkania. Warto tutaj wspomnieć, że najczęściej są to firmy, które najbardziej ucierpiały w czasie ostatniego kryzysu ekonomicznego. Na skutek braku funduszy, wiele ich inwestycji do dzisiaj nie zostało dokończonych. Teraz otrzymują zapewnienie, że w przypadku dojścia do porozumienia z mieszkańcami starówki, banki udzielą im kredytów na zrealizowanie rozpoczętych inwestycji. Państwo natomiast ze swojej strony daje gwarancję, że wykupi te mieszkania , a firmy będą mogły spłacić zaciągnięty dług. Jednocześnie w momencie wprowadzenia się mieszkańców starówki do nowych domów, państwo staje się właścicielem zniszczonej nieruchomości na Starym Mieście.
Wówczas rozpoczyna się drugi etap przedsięwzięcia. Państwo ogłasza konkurs na projekt zagospodarowania pozyskanego terenu. Zwycięska firma otrzymuje specjalny grant, lecz ostateczna decyzja w kwestii wyglądu Starego Miasta należy do państwowej rady architektów.

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

Przeciwnicy projektu uważają, że rada architektów nie traktuje Starego Miasta jako całości, a skupia się wyłącznie na poszczególnych budynkach. W rezultacie starówka traci swoją duszę i niepowtarzalny klimat. Co więcej, dopatrują się oni nieprawidłowości i stronniczości w procesie rozpatrywania ofert. Uważają, że faworyzowane są firmy budowlane, których właściciele związani są w jakiś sposób ze środowiskiem Gigi Ugulawy, mera Tbilisi. Według Rady Miejskiej wszystkie te zarzuty są bezpodstawne. Władze zapewniają, że konkurs ofert odbywa się zgodnie z przyjętymi wcześniej procedurami, a architekci kierują się w swojej pracy wyłącznie dobrem dziedzictwa kulturowego.
W pierwszym etapie projektu, który odbył się na początku bieżącego roku, udział wzięło 10 firm budowlanych i 4 banki. Zawarto porozumienie z 320 rodzinami, zameldowanymi na Starym Mieście. Banki udzieliły firmom budowlanym kredytu na sumę ok. 53 milionów lari (ok. 90 milionów dolarów). W Radzie Miejskiej Tbilisi wyniki pierwszego etapu przyjęto z entuzjazmem, zaznaczając przy tym, że jest to dopiero pierwszy krok na drodze do pełnej rewitalizacji zabytkowej starówki. Mer Tbilisi Gigi Ugulawa podkreśla, że dzięki projektowi „Stare Tbilisi, nowe życie”, nie tylko zostanie odbudowana historyczna część miasta, ale również znacznie poprawią się warunki mieszkalne wielu gruzińskich rodzin. Co więcej, znajdujące się na skraju bankructwa firmy budowlane będą mogły zakończyć rozpoczęte inwestycje, a wiele ludzi uniknie niebezpieczeństwa utraty pracy.

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

Stare Tbilisi fot. Krzysztof Łukjanowicz

Jednak postęp

Patrząc jednak realnie na postępy prac przy rewitalizacji starówki, trudno o optymizm. Setki domów na Starym Mieście znajdują się w opłakanym stanie i wymagają natychmiastowych prac konserwatorskich. Tymczasem porozumienie udało się zawrzeć zaledwie z 320 rodzinami. Warto w tym miejscu wspomnieć, że brak zgody jednej rodziny zameldowanej w danym budynku, uniemożliwia zawarcie porozumienia z firmą budowlaną. Mieszkańcy mówią, że deweloperzy często proponują mało atrakcyjne warunki umowy. Wiele rodzin nie godzi się na zamianę przestronnego domu w centrum na małe mieszkanie w odległych dzielnicach miasta. Wszystko więc wskazuje na to, ze droga do odrestaurowania całej starówki będzie długa i wyboista. Niemniej jednak, samo zainicjowanie projektu „Stare Tbilisi, nowe życie” na pewno należy oceniać pozytywnie.

Facebook Comments

Absolwent Instytutu Historycznego na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie Sekretarz Stacji Kaukaskiej UW w Tbilisi oraz doktorant na Uniwersytecie im. I. Dżawachiszwili w Tbilisi. Zajmuje się prewencją konfliktów na Kaukazie Południowym.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY