Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Ukraina: 07.10.2010 Zwierzenia rosyjskiego szefa ochrony prezydenta Janukowycza

Podczas gdy ukraińska Służba Bezpieczeństwa zajmuje się ściganiem niezależnych dziennikarzy i nękaniem przedstawicieli opozycji bezpośrednio o bezpieczeństwo prezydenta Wiktora Janukowycza dba obywatel Rosji. „Bodyguard” prezydenta jest nie tylko doskonale przygotowanym do swej pracy profesjonalistą, ale również ochroniarzem chętnie dzielącym się swoimi spostrzeżeniami w internecie…

Wiaczesław Zaniewski, jak informuje „Ukraińska Prawda”, jest najważniejszą osobą w osobistej ochronie prezydenta Wiktora Janukowycza. Fakt ten nie miałby żadnego znaczenia, gdyby nie to, że Zaniewski legitymuje się rosyjskim obywatelstwem i nie opuszcza swojego pryncypała ani na krok – jako jego osobisty ochroniarz przebywa z nim niemal nieustannie, jest świadkiem jego spotkań, zarówno formalnych, jak i nieformalnych, posiada dostęp do obiektów, gdzie przechowywane są tajne dokumenty.

Według ukraińskiego portalu Zaniewski zapewnia osobiste bezpieczeństwo Janukowycza od 2008 r. i uzyskał swoją prace, gdyż lider Partii Regionów… „nie ufał ukraińskim specjalistom” mając w pamięci otrucie swojego politycznego przeciwnika – Wiktora Juszecznki. W służbie  Zaniewskiemu nie przeszkodził nawet fakt, że po zaprzysiężeniu prezydenta funkcja ochrony głowy państwa wchodzi w zakres bezpieczeństwa narodowego, która zabrania jej sprawowania przez obywateli innego państwa. Problem ten udało się jednak rozwiązać mianując Zaniewskiego jedynie doradcą prezydenckim. Faktycznie jednak to on sprawuje funkcje szefa ochrony, o czym dowodzi prowokacja dziennikarska portalu „Ukraińska Prawda”. W rozmowie telefonicznej pracowniczka administracji prezydenta wskazała właśnie Zaniewskiego jako szefa prezydenckiej ochrony podając przy tym jego służbowy numer telefonu i adres (gabinet nr 444 na prezydenckim, czwartym piętrze obok apartamentów głowy państwa).

Posłuchaj prowokacji dziennikarza „Ukraińskiej Prawdy” (jęz. ukr.):


Pomimo, że jako pracownik prezydenckiej ochrony, Wiaczesław Zaniewski nie jest osoba publiczną, to chętnie dzieli się spostrzeżeniami dotyczącymi swojej pracy. Jako specjalista w swojej dziedzinie, często udziela się na forum internetowym „Akademii ochroniarzy”, gdzie był wcześniej instruktorem. Tuż po inauguracji nowego prezydenta Zaniewski tłumaczy na forum czym się zajmuje na Ukrainie, nie ukrywając przy tym swoich poglądów politycznych: „Co się tyczy mojej osoby i mojej funkcji, jako szef ochrony prezydenta zobowiązany jestem do „pozablokowego statusu” (tak jak sama Ukraina), tzn. pozostawać nie zaangażowanym w jakiekolwiek grupy finansowe i klany”.

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Zaniewski opowiada także o swoich doświadczeniach z prezydenckich wyjazdów zagranicznych, jak na przykład  z uroczystości żałobnych w Polsce związanych z pochowaniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Oceniając pracę innych służb nie szczędzi krytyki swoim kolegom po fachu, w tym wypadku funkcjonariuszom polskiego Biura Ochrony Rządu: „Brakowało samochodów dla oficjalnych delegacji, nie było miejsc, gdzie można byłoby się zatrzymać, protokół pracował bardzo źle… Naturalnie, jednym z uczestników tego bałaganu byli pracownicy BOR. Dopasować do wyjeżdżającego prezydenta obcy konwój – to nie było najgorsze. O wiele gorsza była bylejakość, z jaką oni wypełniali swoje obowiązki”.

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Tłumacząc się z podwójnej lojalności wobec państwa swojego obywatelstwa i państwa swojego pryncypała  Zaniewski stwierdza: „Nie stałem się przez to mniejszym patriotą Rosji, ale zostałem także patriotą Ukrainy, i to o wiele większym, niż wielu Ukraińców”.  Równie szczerze przedstawia  zaś swój stosunek do Ukrainy oraz ocenia nastroje ukraińskiego społeczeństwa: „Na dzień dzisiejszy ja nie uważam Ukrainy za kraj, gdzie stacjonuje armia potencjalnego przeciwnika. I nie dlatego, że tej armii praktycznie nie ma, a dlatego, że nie jest ona nikomu potrzebna, bo naród ukraiński ma już dosyć nacjonalizmu i chce po prostu żyć!”

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Wpis Wiaczesława Zaniewskiego na stronie forum "Академия телохранителей". Źródło: print screen strony www.academy-bodyguard.com

Sprawa rosyjskiego ochroniarza nie wywoła zapewne reakcji władz, gdyż formalnie nie jest przecież opłacany ze środków budżetowych.  Jednak osoba w tak bliskim otoczeniu urzędującego prezydenta posiadająca obce obywatelstwo to novum w działalności służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Być może okaże się to swoistym precedensem i po rosyjskich ochroniarzach i spin-doktorach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i wizerunek ukraińskich polityków przyjdzie pora na importowanie z bratniego państwa także wyższych urzędników państwowych z prezydentem włącznie.

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY