Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Łukasz Grajewski

Tydzień wyborczy na Białorusi 22-28 listopada

Marharytka, Nika i Alex to autorzy bloga Białoruś 2010. Za cel postawili sobie dokumentację wydarzeń, toczących się podczas kampanii wyborczej na Białorusi. Za zgodą twórców, tłumaczą artykuły z białoruskich mediów na język polski. Dzięki nim, polski odbiorca otrzymuję codzienną dawkę najświeższych informacji na temat tegorocznych wyborów. Gorąco zachęcamy do systematycznych odwiedzin bloga Białoruś 2010, a w porozumieniu z autorami, publikujemy przegląd najważniejszych wydarzeń trwającej kampanii wyborczej. I tak będzie co tydzień, aż do 19 grudnia. Zapraszamy do lektury!

Cotygodniowy przegląd najważniejszych wydarzeń kampanii wyborczej na Białorusi Rysunek: Marlena Nowak

Cotygodniowy przegląd najważniejszych wydarzeń kampanii wyborczej na Białorusi Rysunek: Marlena Nowak


NIEDZIELA, 28 LISTOPADA

Program Łukaszenki: wzbogacenie się i wolność

Autorytarny przywódca wychodzi po raz czwarty z obietnicami wzrostu dobrobytu. „W kraju będzie wprowadzona zasada: dozwolone jest wszystko, co nie jest wyraźnie zabronione.” Ani słowa o integracji z Rosją. Gazety państwowe 27 listopada opublikowały przedwyborczy program Aleksandra Łukaszenki. Tym sposobem, Łukaszenka okazał się pierwszym, któremu poświęciły swoje strony. […]

Nie ma słowa w programie o wspieraniu języka białoruskiego i kultury narodowej. Ogólnie mówiąc, program autorytarnego przywódcy jest tak samo populistyczny, jak i jego głównych oponentów. Populizm staje się chrakterystyczną cechą kultury politycznej Białorusinów. W tym względzie kraj silnie różni się od krajów UE i szybko upodabnia się do słabo rozwiniętych krajów Azji i Ameryki Łacińskiej.

Punkty „kolejki pójdą w niepamięć” i „będziemy budować 10 mln metrów kw. powierzchni mieszkalnej” przypominają o „do 2000 roku każda radziecka rodzina otrzyma osobne mieszkanie”. Jednakże w programie znajdują się i realistycznie, jasno określone zadania: na przykład, stworzenie e-administracji. Podobnie do naszego kraju funkcjonowały Estonia czy Słowacja. One, nawiasem mówiąc, w wyniku reform demokratycznych i rynkowych, znalazły się na top-liście 50 krajów świata, o czym wspomina w programie i Aleksander Łukaszenka. Zwraca uwagę brak wzmianki o integracji z Rosją, które wcześniej zajmowały szerokie miejsce w łukaszenkowskiej retoryce. Jednocześnie zobowiązał się do dalszej „budowy niezależnej Białorusi”, która nie będzie „niczyim dodatkiem.” Czytaj całość…

PIĄTEK, 26 LISTOPADA

Niaklajeu: z poety prezydent nie gorszy niż z dyrektora sowchozu

16 listopada o godzinie 19-ej na kanale pierwszym Telewizji Białoruskiej odbył się przedwyborczy występ Uładzimira Niaklajeu. Kandydat rozpoczął przemówienie po białorusku, a następnie wypowiadał się to po białorusku, to po rosyjsku. Lider kampanii społecznej „Mów Prawdę!” Uładzimir Niaklajeu występuje na tle swojego plakatu „Za Niaklajeu.” Rozpoczął od tego, że chce porozmawiać po ludzku „nie tak jak jakiś mówca, który przemawia całymi dniami i nocami”. A zadanie przywódcy to słuchać. Słuchać wszystkich.

PODSUMOWANIE WYSTĘPU:

# Słuchać. Analizować. Wyciągać wnioski. Decydować.

# Z poety może stać się prezydent nie gorszy, aniżeli z kierownika kołchozu. Przytoczył przykład Vaclava Havela.

# Wyznaję w życiu trzy zasady: przyzwoitość, zdrowy rozsądek, szacunek dla ludzi.

# Powiedział o kampanii „Napisz do prezydenta” z pocztówkami, jakie aktywiści rozprowadzali po całym kraju. Pocztówki nie są udostępnianie w administracji. Nikomu nie odpowiedziano.

# Przeprowadzili kampanię o przemianowanie ulicy imienia Bykaua. Zebrano ponad 100 tysięcy podpisów i otrzymali „figę z makiem”.

# Kolejny element jaki charakteryzuje przyzwoitość i szacunek dla ludzi. Raz na 5 lat Łukaszenka przewodzi Wszechbiałoruskiemu Zgromadzeniu Narodowemu. Chciałbym również tam trafić. Zebrałem 27 tysięcy podpisów. Nie trafiłem- na mojej drodze stał cały prezydencki pion, oddział milicji, policja. Na to zgromadzenie trafił mój działacz, deputant Dawydźka, którego nie wybrali, a zaprosili.

# W związku z tym zapraszam na dworzec 6 grudnia- tam przeprowadzimy Zgromadzenie.

# Oni siedzą cicho jak myszy pod miotłą na zebraniach. A jeśli ktoś ma odwagę nieco zaprotestować – siadaj! I siada, i cieszy się, że na swoje miejsce, a nie w więzieniu.

# Mnie również aresztowali- zamaskowani włamali się do biura, wszystko skonfiskowali.

# Przeprowadziliśmy kampanię w Dymkach w rejonie borysowskim. Władze przysłuchały się.

# Jeszcze wczoraj Łukaszenka powiedział, że ja otrzymuję rosyjskie pieniądze. Nie ma dowodów. A ja mam. Przez wszystkie lata prezydentury Łukaszenka żebrał pieniądze od Rosji. Jak tylko przestali dawać- pokłócił się z Rosją.

# Nie ma najmniejszego sensu pogarszać stosunków z Rosją. Musimy przyjaźnić się z UE, ale nie kosztem kłótni z Rosją.

# Przeczytał wiersz: „Stoję na asfalcie, w narty odziany…”. Stać w nartach na asfalcie- i to jest stabilność? Może jeszcze z policyjnymi pałkami?

# Dlaczego mam tyle pretensji do Łukaszenki? Jego działania zaczynają wyrządzać szkody gospodarcze dla kraju.

# Przeszedł do programu. Wieś trzeba wyłączyć z właśności państwa. Powinni pojawić się właściciele, zarządcy gospodarstw.

# A on szantażuje kierowników: „Jak zagłosujesz, to i otrzymasz- kredyty, środki”

# Tak samo jest i w miastach- ludzie uwiązani kontraktami.

# Nasze rolnictwo, jeśli się je przyciśnie, może wyprodukować tak wiele!

# Będziemy w stanie wypłacić becikowe. Na dzieci, odzież, edukację.

# Nie zapominamy o dzieciach wojny.

# Emerytury i renty wzrosną, wraz z płacami.

# Pieniądze nie będą prezydenta. Pieniądze będą państwowe. To nie on nas karmi i ubiera, ale my jego.

# Drugim źródłem pieniędzy będzie średni i mały biznes.

# Trzecim źródłem będzie to, co nazywamy gospodarką liderów. Trzeba wykluczyć przedsiębiorstwa spod państwowej kontroli. Czytaj całość…

ŚRODA, 24 LISTOPADA

Pobito działaczkę grupy inicjatywnej Sannikaua

24 listopada, około godziny 17:30 nieznany napastnik pobił Walerię Krauczankę, aktywistkę inicjatywnej grupy kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua. Informację o tym wydarzeniu przekazał agencji BelaPAN rzecznik prasowy Sannikaua, Aleksander Atroszczankau. Według słów rzecznika, Krauczanka rozpowszechniała na terenie mińskiego osiedla „Uruczcza”, materiały informujące o terminie telewizyjnego wystąpienia Sannikaua.

„Podszedł do niej mężczyzna, obraził ją i następnie kilkakrotnie uderzył w twarz, oraz kopnął w brzuch.” – powiedział Atroszczankau. Krauczanka udała się do kliniki, gdzie lekarze stwierdzili u niej „uraz tkanek miękkich”. Z kliniki funkcjonariusze milicji zawieźli aktywistkę na posterunek milicji dzielnicy 1-ego maja, gdzie złożyła zeznania oraz zawiadomienie o napadzie. „Jest mało prawdopodobne, by był to po prostu przypadkowy napad, ponieważ trwa kampania wyborcza.” –Podkreślił Atroszczankau. Czytaj całość…

WTOREK, 23 LISTOPADA

Mikałaj Statkiewicz: Wstyd przed Afryką

Kandydat Mikałaj Statkiewicz w telewizji wyglądał bardzo swobodnie. Nareszcie przynajmniej któryś z kandydatów zajął miejsce w środku kadru, a nie gdzieś po bokach. Sufity telewizyjne też nie miały na niego większego wpływu. Przemówienie Statkiewicz zaczął po rosyjsku. Przedstawił się, opowiedział o swojej przeszłości wojskowej, o „Europejskiej Koalicji”. Do studia Statkiewicz przyszedł z Konstytucją. Zacytował fragmenty, w których mówi się, że władza należy do narodu.

Kandydat przypomniał o kiepskiej pracy telewizji, o tym, że nie można z niej dowiedzieć się o najważniejszych wydarzeniach, np. o tragedii w Pińsku, że jeszcze w telewizji nic nie mówi się o wyborach prezydenckich. „A potem pytają się: kto jest oprócz niego? Mamy przecież 2000 naczelników kołchozów, którzy pracują nie gorzej od byłego dyrektora sowchozu „Haradziec”- powiedział M. Statkiewicz. Duża część występu została poświęcona temu, jak fałszowane są wybory. Statkiewicz przystępnie i jasno omówił ten mechanizm. Zaproponował również anulowanie przedterminowego głosowania jako najbardziej niebezpiecznego w „planie fałszerstw” momentu wyborów.

„W Afryce lepiej liczą. Wstyd przed nimi – mówił kandydat- Po co nam pięć dni przedterminowego głosowania? Co my- morskim krajem jesteśmy? Zmuszają do pójścia na te głosowanie emerytów, wojskowych, pracowników struktur państwowych- utrzymuje się, że 40%. W nocy skrzynki wyborcze nie są nadzorowane, a potem wychodzi, że wszyscy są za jednym kandydatem” – powiedział Mikałaj. „Jedna osoba wdrapała się na górę i zabrała ze sobą drabinę” – powiedział o Łukaszence. Statkiewicz twierdzi, że za Łukaszenki nie pobudowano żadnego nowego zakładu:

„Jeden zakład zbudowano w Szkłowie mający produkować papier dla gazet i nawet go uruchomić nie możemy – ironizował występujący- Małemu biznesowi nie jest dane się rozwinąć, dlatego że nie płaci się łapówek.” Statkiewicz przypomniał o zmniejszeniu liczby mieszkańców Białorusi i emigracji: „Kim będziemy ich zastępować, Chińczykami? Już ich przywożą”. „Wstyd kłamać osobom starszym- oni pamiętają wojnę, chłód i głód i wierzą telewizji. A teraz mogą kupić chleb, mleko, jakiś cukierek” – emocjonalnie wypowiadał się kandydat. „Wykształcenie stało się płatne. Reforma szkolnictwa to ciągłe wahania. Minister edukacji powinien podać się za to do dymisji, czemu on jeszcze urzęduje? Słyszałem, że nawet stoi na czele sztabu jednego z kandydatów”-w tym momencie, zapewne, rozśmiał się cały kraj.
Czytaj całość…

WTOREK, 23 LISTOPADA

Niaklajeu ustawił namiot w pobliżu dworca

Dzisiaj alternatywni kandydaci na prezydenta ustawili pikiety i spotkali się z wyborcami. Na przydworcowym placu w Mińsku ustawiono dzisiaj całodobową pikietę poparcia kandydata na prezydenta Uladzimira Niaklajeu’a. W ustawionym namiocie zebrali się w drugiej połowie dnia działacze kampanii „Mów prawdę!”, a także poeta Hienadź Buraukin, bard Źmicier Bajciuszkiewicz i inni. Przechodnie podchodzili do pikiety i zadawali pytania kandydatowi. Na przykład, czy ucieknie za granicę po 19 grudnia?

Uladzimir Niaklajeu odpowiedział: „Za granicę żadnego mojego wyjazdu -bez względu na okoliczności- nie będzie. To po pierwsze. Po drugie: plac, jakim już teraz władza zaczyna straszyć, że oto tam Niakliaeu zbiera plac, aby siłowymi metodami zdobyć władzę- to nieprawda. Jeśli Łukaszenka, jeśli władza przeprowadzi sprawiedliwe, wolne wybory, czemy mielibyśmy wyjść na plac?” Czytaj całość…

Więcej na: Białoruś 2010

Facebook Comments
Łukasz Grajewski

Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracował w administracji publicznej, aktywny w trzecim sektorze (Fundacja Wspólna Europa, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Inicjatywa Wolna Białoruś). Autor licznych publikacji o Europie Wschodniej w polskich mediach.

Kontakt: [email protected]

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY