Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Ukraina/Rosja: 05.03.2011 Kosaczew: „Potrzebne zbliżenie Rosji, Polski, Ukrainy i UE”

Zbliżenia między Rosją, Polską, Ukrainą i Unią Europejską jest jednym z głównych wyzwań integracji europejskiej w XXI wieku – powiedział we Lwowie Przewodniczący komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy Państwowej – Konstantin Kosaczew.

Budynek Politechniki Lwowskiej - miejsce konferencji, źródło: Wikipedia

Konstatin Kosaczew nie poprzestał na jednym przychylnym zdaniu o współpracy Polski, Rosji, Ukrainy i UE. Według niego  dla Ukrainy ważne jest współdziałanie i ze wschodem, i z zachodem, co oznacza konieczność zmiany wcześniejszego modelu stosunków między UE, Rosją i Ukrainą. (…) Ukraina jest mniejsza od Rosji i od UE, jednak jej znaczenie może być decydujące, ponieważ pretenduje ona do roli albo kości niezgody, albo katalizatora i decydującego elementu integracji. Dodał także, że Rosja nie jest zaniepokojona integracją Ukrainy ze strukturami europejskimi, lecz tym, że dążenia te przedstawiane są, jako geopolityczne i kulturalne zerwanie więzów z Rosją. To zerwanie staje się obowiązkowym warunkiem wejścia do europejskiej rodziny. Jako odpowiedzialny rosyjski polityk muszę oświadczyć: przy takim podejściu rzeczywiście będziemy temu bardzo stanowczo przeciwni.

Słowa te zasługują na szczególną uwagę z trzech powodów:

1. Treść
Ze strony Rosji niezwykle rzadko padają słowa przychylne wobec idei politycznych zawierających Polskę, Rosję i Ukrainę, w ramach jednego zamysłu. A ponieważ pogląd wzbogacony został dodatkowo o człon UE, można uzna go za, ze wszech miar nowatorski. Do tej pory, podobnego typu wypowiedzi usłyszeć można było wyłącznie z ust rosyjskich intelektualistów/opozycjonistów.

2. Autor
Słowa te padły z ust wysoko postawionego polityka w Rosji. Choć nie jest to oficjalny głos rosyjskiego rządu, ani prezydenta, to zajmowana przez Kosaczewa funkcja Przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej pozwala przypuszczać, że nie jest to głos odosobniony. Jesteśmy zatem albo świadkami symptomów ewolucji w rosyjskim myśleniu o polityce wschodnioeuropejskiej, albo co mniej prawdopodobne,  wybryku – przypadkowej wypowiedzi polityka, który pozwolił sobie na nieco mniej samokontroli.

3. Miejsce.
Tytułowe słowa padły na międzynarodowej konferencji „Unia Europejska-Rosja-Ukraina” we Lwowie. Na tym większe uznanie zasługuje ich autor, jeśli otrzymał zaproszenie ze środowiska tradycyjnie wyczulonego na to, co się o Ukrainie pisze i mówi, szczególnie jeśli się jest Polakiem lub Rosjaninem.

Na tym większą uwagę zasługuję autor tytułowych słów, skoro będąc Rosjaninem, jest w stanie bez skrepowania mówić we Lwowie rzeczy zupełnie nieszablonowe za równo dla Ukraińców, jak i Polaków i Rosjan.

W konferencji udział wziął także polski europoseł Paweł Kowal.

Źródła: Interfax UkrainaPAP Europarlament.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY