Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Łukasz Grajewski

Białoruś: 13.05.2011 7 lat kolonii karnej dla Andrieja Sannikaua

– Już 16 lat na Białorusi panuje jeden człowiek. Już 16 lat na Białorusi niszczony jest język. Od 16 lat brakuje wolności słowa. I właśnie dlatego wyszedłem na Plac – to ostatnie słowa Andrieja Sannikaua na wolności. Prokuratura żąda 7 lat kary dla byłego kandydata na prezydenta.

20101219-8_sannikov_izbit

Andriej Sannikau pobity na Placu Niezależności 16 grudnia 2010 r., autor: Michael Batiukov, źródło: flickr.com

– Wszyscy chcemy tego samego: żyć w wolnej Białorusi, nie bojąc się o swoje życie.  I właśnie za to nas sądzą – ogłosił Andriej Sannikau podczas swojej ostatniej wypowiedzi w sądzie podkreślając wierność zasadom, które przywiodły go do kandydowania w ostatnich wyborach prezydenckich. Wczoraj Sannikau zeznał podczas posiedzenia, że był poddawany torturom w mińskim areszcie KGB. Tym samym jest on kolejną osobą, która potwierdziła zarzuty wobec białoruskich służb, Wcześniej podobne oskarżenia wysunął inny eks-kandydat – Aleś Michalewicz. Sannikau dokładnie opisał metody oprawców: – W celi było bardzo zimno. Nawet jak dali miejsce, to musiałem leżeć twarzą do świata i nie zmieniać pozycji. Jak obróciłem się podczas snu, to budzili wszystkich w celi i kazali mi leżeć, tak jak oni tego chcą. – relacjonował. Sannikau przyznał, że w areszcie był wielokrotnie bity, a co więcej, podczas przesłuchania grożono jego żonie i córce. Wyrok sądu w sprawie Sannikaua zostanie ogłoszony jutro o godzinie 16:00

Komentarz:

Nie ma wątpliwości, że sąd podtrzyma propozycję prokuratora. Przebieg kolejnych procesów potwierdza tezę, że Alaksandr Łukaszenka nie zamierza przejmować się głosem Zachodu, który wzywa do zaprzestania represji. Jest wręcz przeciwnie: władze zapowiedziały, że ok. 200 opozycjonistów otrzyma zakaz wyjazdu z kraju. Wytypowanym osobom, zablokowana zostanie możliwość wyjazdu na zachód , także poprzez współpracę z rosyjskimi i ukraińskimi służbami celnymi. To ważna, a zarazem niepokojąca informacja, gdyż otwarta dotychczas granica pomiędzy Białorusią, a Ukrainą była jedyną możliwością wyjazdu do państw unijnych. Tą drogą zbiegł Aleś Michalewicz, kiedy groziło mu wieloletnie więzienie, podobnie jak pozostałym eks-kandydatom. Łukaszenka, skazując pierwszoplanowe postacie opozycji oraz kontrolując pozostałych, dąży do całkowitej dezintegracji swoich przeciwników.

Źródło: Nasza Niwa

Facebook Comments
Łukasz Grajewski

Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracował w administracji publicznej, aktywny w trzecim sektorze (Fundacja Wspólna Europa, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Inicjatywa Wolna Białoruś). Autor licznych publikacji o Europie Wschodniej w polskich mediach.

Kontakt: l.grajewski@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY