Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Nierozumiana Europejska Polityka Sąsiedztwa

Na stronach Instytutu Spraw Publicznych pojawiła się najnowsza analiza Elżbiety Kacy i Moniki Sus zatytułowana „Trudne początki – nowa unijna dyplomacja, a Partnerstwo Wschodnie”. Lektura analizy przypomina problem powierzchowności w zrozumieniu Partnerstwa Wschodniego.

Analiza łączy dwa tematy – Partnerstwo Wschodnie i Europejską Politykę Sąsiedztwa. Trudno zrozumieć, czemu tak doświadczone autorki zdecydowały się na wymieszanie obu tematów. Może to mieć na celu przyciągnięcie zainteresowania publikacją, wynikające z popularności tematu Partnerstwa Wschodniego. Może być odpowiedzią na niski poziom wiedzy o funkcjonowaniu instytucji UE w społeczeństwie. Może to być spowodowane jednym i drugim powodem lub zwyczajnie brać się z wewnętrznej organizacji pracy ISP.

Europejska Polityka Sąsiedztwa to wystarczająco złożony temat na analizę tej wielkości. Byłoby korzystniej, gdyby praca autorek skupiła się wyłącznie na rozwikłaniu zagadki podziału (lub jego braku) kompetencji między Komisją Europejską, Europejskiej Służby działań Zewnętrznych (ESDZ) i Prezydentem UE, mimo potencjalnie mniejszego zainteresowania tym tematem. W konsekwencji bowiem, zrozumienie tego zagadnienia porządkuję wiedzę o usytuowaniu Partnerstwa Wschodniego w strukturach Unii Europejskiej. I w dużej mierze analiza tego właśnie dokonuje. Objaśnienia jednak są przeplecione rekomendacjami, a to utrudnia odbiór i tak skomplikowanego tematu. Jasno zarysowany problem sam podsuwałby czytelnikowi rozwiązanie. Temat jest ważny, gdyż wiedza o tym zagadnieniu jest w Polsce bardzo uboga. Stąd ważniejsze jest upowszechnianie zrozumienia funkcjonowania EPS nad pomysłami na jej usprawnienie. Rekomendacje mogą poczekać. Teraz liczy się zrozumienie.

Lektura analizy nasuwa myśl ogólniejszą. Eksperci w Polsce zawężają swój język do wąskiego grona odbiorców: ekspertów, decydentów. Hermetyczny język i styl sprawiają, że wiedza przestaje spływać do powszechnego grona odbiorców. Zrozumienie ważnych zagadnień kształtujących naszą rzeczywistość kończy się na elitarnej grupie. Podział ten sprawia, że mniej wykształcony czytelnik boi się zakwestionować zrozumienie tekstu, poddać w wątpliwość klarowność języka autorów w obawie o podejrzenie indolencji. Najgorszą konsekwencją tego zjawiska jest wycofanie się czytelnika z procesu rozumienia fragmentu otaczającej go rzeczywistości. Gdy tymczasem, polski czytelnik jest wystarczająco inteligentny, aby pojąć nawet bardzo trudne tematy. Trzeba mu je tylko przystępnie wyłożyć. I tu jest rola eksperta: wniknąć w bardzo trudne, niezrozumiałe zagadnienia i przedstawić je w prosty, zrozumiały sposób. Czy udało się to Elżebiecie Kacy i Monice Sus, które wzięły na warsztat Europejską Politykę Sąsiedztwa? Moim zdaniem, mimo wielu pożytecznych informacji, jakie udało im się przekazać, niestety nie.

Przeczytaj tekst analizy na stronie Instytutu Spraw Publicznych.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY