Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

[Raport] Polska polityka wschodnia w programach partii politycznych

Fundacja Batorego postanowiła sprawdzić, jak wygląda polska polityka wschodnia w wydaniu partii kandydujących w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Przysłuchiwaliśmy się dyskusji, która odbyła się w siedzibie Fundacji pomiędzy przedstawicielami wszystkich partii politycznych (poza Polską Partią Pracy), które zarejestrowały listy w całej Polsce w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Ale zaczniemy od programów wyborczych…

Europa Wschodnia; autor: MaCRoEco; źródło: wikipedia.org

Europa Wschodnia; autor: MaCRoEco; źródło: wikipedia.org

Polityka zagraniczna i wschodnia w programach wyborczych

Jak wynika z lektury programów wyborczych partii politycznych startujących w wyborach parlamentarnych, polityka zagraniczna to rzecz, którą nie warto się zajmować. Wyjątkiem pod tym względem jest SLD – partia przygotowała specjalny dokument w całości poświęcony sprawom międzynarodowym. PO i PiS w swoich wielostronicowych programach polityce zagranicznej poświęcają jedynie krótkie fragmenty – obie partie po kilkanaście stron w dokumentach o długości odpowiednio 200 i 250 stron. PSL i Polska Partia Pracy (PPP) to mistrzowie małej formy, czyli o polityce zagranicznej w jednym zdaniu: PSL stawia sobie za zadanie umacnianie dobro sąsiedzkich stosunków na naszej wschodniej granicy, z Rosją, Ukrainą i Białorusią, przy jednoczesnym wspieraniu procesów demokratycznych w tych krajach, a PPP pisze o otwarciu kontaktów handlowych ze Wschodem (zwłaszcza Rosją), gdyż jest to dla Polski naturalny obszar ekspansji gospodarczej. „Reszta jest milczeniem”, bo Ruch Palikota i PJN o polityce zagranicznej nie wspominają.

A jeśli już coś napisali, to właściwie co?

W programie wyborczym SLD stosunkowo dużo miejsca poświęcono relacjom ze wschodnimi sąsiadami, zarówno w wymiarze europejskim jak, i z poszczególnymi krajami Partnerstwa Wschodniego (PW) i Rosją. Zdefiniowano nawet zadanie, jakie stoi przed polską polityką wschodnią: dążenie do rozszerzenia obszaru stabilności i integracji na wschód od naszych granicy, tak by mieć „Zachód na Zachodzie i Zachód na Wschodzie”. W programie Sojuszu czytamy również, że PW powinno zostać wzbogacone o nowe inicjatywy i instrumenty. W kontekście  Ukrainy napisano zaś, iż powinno dojść do przyspieszonego procesu pojednania. Sojusz proponuje ponadto powołanie Trójkąta Kaliningradzkiego (Polska, Rosja i Niemcy) na wzór tego z Weimaru.

Kaliningrad; autor: Gumerov Ildar; źródło: wikipedia.org

Kaliningrad; autor: Gumerov Ildar; źródło: wikipedia.org

Z programu wyborczego Platformy Obywatelskiej nie dowiemy się, jakie plany ma ta partia na politykę zagraniczną. Za to możemy przeczytać o sukcesach Donalda Tuska. Wśród nich jest inicjatywa flagowa – a więc Partnerstwo Wschodnie, pomoc białoruskiemu społeczeństwu, wsparcie finansowe dla Mołdawii, Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa czy umowa o małym ruchu granicznym z Ukrainą. W programie PO czytamy: […] symboliczne gesty w tej delikatnej materii nie wystarczą, trzeba mieć pomysł na prowadzenie skutecznej polityki. Ale jaki ten pomysł jest? O co tu chodzi? … Nie wiadomo. A plany, program wyborczy? … Coś się jednak znalazło: wzmacniać i promować program PW oraz promować demokratyczne wartości za pomocą demokratycznych metod, choć tu właściwie nie wiadomo, jakich krajów ta promocja ma dotyczyć: Libii, Chin, Tunezji, a może Białorusi.

Witold Waszczykowski; źródło: waszczykowski.com

PiS natomiast proponuje podejście systematyczne do polityki zagranicznej, a więc: bezpieczeństwo państwa, jego status i pozycja w stosunkach międzynarodowych. Jak o bezpieczeństwie, to mowa Gazociągu Północnym, Rosji (wróg), Kaukazie Południowym (sojusznik, potencjalne źródło gazu) i jeszcze NATO – otwarte na Gruzję. Jak o statusie, to o postsowieckim garbie, który widać w relacjach z Rosją – asymetrycznych i pełnych jednostronnych ustępstw, m.in.: wycofaniu się z polityki jagiellońskiej, postawie wobec katastrofy smoleńskiej, czy unikaniu określenia „ludobójstwo” w odniesieniu do Katynia. Ale PiS podkreśla, że w relacjach z Rosją dąży do uczciwego dialogu i unika niepotrzebnych zadrażnień. A co jeszcze? Demokratyzacja Rosji, którą PiS będzie wspierać, jednoznacznie popierać wejście Ukrainy do NATO i UE oraz demokratyczne przemiany na Białorusi. Ach … i bliskie relacje z Gruzją i Azerbejdżanem.

Fundacja Batorego dopytała

Fundacja Batorego wywołała do tablicy partie polityczne i postanowiła dopytać, o co w tej polskiej polityce wschodniej właściwie chodzi i chodzić powinno. Odpowiedzi poszczególnych partii można przeczytać na stronie Fundacji. Niestety, PiS nie udało się namówić do udzielenia odpowiedzi na ankietę Fundacji Batorego, jednak Witold Waszczykowski, obecny na spotkaniu, na którym była omawiana ankieta, opowiedział o polityce wschodniej w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości.

Gdy czytamy wypowiedzi poszczególnych partii, to aż dziw bierze, jaka zgodność i konsensus: rozwijamy Partnerstwo Wschodnie (PO), podpisujemy umowy stowarzyszeniowe (PSL), pogłębiamy dialog z Rosją (PO), rozwijamy kontakty gospodarcze (Ruch Palikota), dajemy perspektywę członkostwa w UE (PJN) i znosimy wizy (SLD). I wszyscy chcą: demokratycznych zmian na Białorusi, zbliżenia Ukrainy z UE, i potrzebnych zmian w PW, a także zwiększenia pomocy rozwojowej. I niby wszystko wygląda pięknie, gdyż gdzie jak gdzie, ale w polityce wschodniej to się dogadać potrafimy. A jednak…

Granica polsko-ukraińska w Bieszczadach; autor: Ondřej Žváček; źródło: wikipedia.org

Granica polsko-ukraińska w Bieszczadach; autor: Ondřej Žváček; źródło: wikipedia.org

Koalicja państw małych vs. Koalicja państw dużych

Główna różnica w podejściu do polityki zagranicznej, co nie jest zaskoczeniem, występuje pomiędzy PO i PiS. PiS chce, aby Polska stała się podmiotem w grze europejskiej. Miałoby to nastąpić poprzez konsekwentne zajmowanie twardego stanowiska dotyczącego żywotnych interesów kraju oraz wyjście z mainstreamu politycznego. W domyśle ów mainstream jest wypadkową polityki zagranicznej Paryża, Berlina, Moskwy. Witold Waszczykowski na spotkaniu w Fundacji Batorego mówił, że czasem warto iść pod prąd i realizować swoje interesy w Europie w opozycji do interesów pozostałych. Celem nadrzędnym jest wpływ na politykę unijną i NATO na Wschodzie. Waszczykowski jest jednocześnie przeciwnikiem wyodrębniania polityki wschodniej z ogółu polityki zagranicznej, która powinna być spójna i całościowa – niepodzielona na wektory.

W odniesieniu do państw Partnerstwa Wschodniego o ich ewentualnym członkostwie w europejskich strukturach integracyjnych będzie decydował interes narodowy, a nie spełnienie konkretnych warunków wynikających z umów międzynarodowych. W tej kwestii PiS znacząco się różni od pozostałych partii, które uważają, że rozszerzenie NATO czy Unii Europejskiej jest ściśle związane z wypełnieniem przez te państwa warunków postawionych przez Brukselę. PiS nie jest wielkim zwolennikiem Partnerstwa Wschodniego. Zdaniem Waszczykowskiego PW jest pomysłem niemieckim z 2007 roku, który miał spełnić polskie ambicje wpływu na politykę wschodnią w zamian za ugodowość w sprawie Gazociągu Północnego (istnieje również wersja, że jest to pomysł Berlina, który miał być przeciwwagą dla francuskiej inicjatywy Unii na rzecz Regionu Morza Śródziemnego). Zdaniem największej partii opozycyjnej zasadne byłoby szersze spojrzenie na region Europy Środkowo-Wschodniej i stworzenie sojusz państw wyszehradzkich, Rumunii i krajów bałtyckich na rzecz zbliżenia Ukrainy czy Białorusi do Europy. Wpisuje się to we wcześniej opisywaną koncepcję tworzenia koalicji państw małych na rzecz realizacji swoich interesów w UE.

Platforma Obywatelska

Delegaci na Szczyt Partnerstwa Wschodniego obradowali w Kancelarii Premiera w Warszawie; autor: Grzegorz Rogiński; źródło: premier.gov.pl

PO jest zwolennikiem bezwarunkowego poparcia dla PW, które ma być ważnym uzupełnieniem dla kontaktów dwustronnych z krajami Europy Wschodniej. W przeciwieństwie do PiS, Platforma próbuje w swojej koncepcji polityki zagranicznej zdobyć miejsce pośród państw dużych. Wynika to z, być może, naiwnego założenia, że jeśli polska polityka nie będzie kontrowersyjna i nastawiona na konfrontację z największymi, to Berlin czy Paryż „pozwoli” Warszawie wejść do klubu państw dużych. Główną próbą realizacji tej koncepcji jest czas przewodnictwa Polski w Radzie UE oraz współodpowiedzialność za Unię Europejską podczas głębokiego kryzysu zadłużeniowego, problemów strefy euro oraz podważania swobodnego przepływu osób.

Polskie Stronnictwo Ludowe

Dotychczasowy partner koalicyjny PSL stoi na stanowisku, że Europejska Polityka Sąsiedztwa (EPS) powinna oferować członkostwo w Unii Europejskiej krajom, do których jest skierowana. Debata w Fundacji Batorego dotyczyła polityki wschodniej, jednak pozostaje pewna wątpliwość, czy południowy wymiar EPS również miałby być ukoronowany perspektywą członkostwa. Jan Borkowski z PSL jest zdania, iż nasze umiejętności prowadzenia polityki wschodniej oraz utrzymywanie dobrych kontaktów handlowych są kluczem do sukcesu Polski na tym polu. Jeżeli chodzi o konkretne rozwiązania, to koalicjant zdaje się patrzeć z zaufaniem na Radka Sikorskiego -przecież to jego działka.

Granica polsko-białoruska; autor: Yarl; źródło: wikipedia.org

Granica polsko-białoruska; autor: Yarl; źródło: wikipedia.org

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Dla SLD najważniejsza jest zmiana systemów politycznych wschodnich sąsiadów na wzór zachodnich demokracji. Podstawą polityki wschodniej w wydaniu Sojuszu jest brak stygmatyzowania państw. Rozmowy powinny być prowadzone ze wszystkimi jednakowo, bez preferencji dla Ukrainy kosztem na przykład Rosji czy Białorusi. Relacje z Rosją opierałyby się na „polityce małych kroków” (postulowanej również przez PO), która zakłada rozwiązywanie kolejnych sporów historycznych. W stosunku do wschodnich sąsiadów Maciej Raś, reprezentujący SLD na spotkaniu w Fundacji Batorego, mówił o znaczeniu zniesienia wiz i małym ruchu granicznym: na poziomie krajowym nie przeskoczymy Niemiec, ale we współpracy transgranicznej możemy konkurować. Sojusz chce również zaproponować nową formułę współpracy z Rosją, jak np. wspomniany Trójkąt Kaliningradzki, zarazem jednak ostrożnie nie precyzuje, na czym nowa formuła miałaby polegać.

Polska Jest Najważniejsza

Marek Migalski; autor: Lestat; źródło: wikipedia.org

Marek Migalski z PJN przedstawiał podejście swojej partii, jako modelowe rozwiązanie polityki wschodniej. Najważniejszą kwestia to przedstawienie perspektywy członkostwa niektórym państwom PW. Pomoc rozwojowa powinna iść nie tylko dla krajów Partnerstwa Wschodniego, ale również dla Rosji. Ważne są kontakty międzyludzkie, które byłyby wzmocnione poprzez stworzenie Uniwersytetu Partnerstwa Wschodniego, gdzie mogliby studiować młodzi ludzie zza wschodniej granicy UE. Dodatkowo państwo polskie powinno dbać o interesy inwestorów prywatnych oraz państwowych na rynkach wschodnich.

Ruch Palikota

Ruch Palikota widzi rozwiązanie wszelkich problemów w zwiększeniu obrotów gospodarczych ze wszystkimi partnerami wschodnimi. Zdaniem Krzysztofa Iszkowskiego lepsze relacje gospodarcze wpłynęłyby na lepszą atmosferę polityczną, która z kolei otworzy drzwi do zmian natury politycznej. Pozostaje pytanie, czy dobre relacje gospodarcze nie są również zależne od atmosfery politycznej. Mając złe relacje z Białorusią, ciężko jest znacząco zwiększyć wspólną wymianę handlową, co tworzy zamknięty krąg zależności.

O debacie w Fundacji Batorego można także przeczytać na stronach Gazety Wyborczej.

————————————————————

Autorami tekstu są: Tomasz Horbowski i Paweł Lickiewicz

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY