Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Ukraina: Julia Tymoszenko skazana na 7 lat pozbawienia wolności

Pieczerski Sąd Rejonowy w Kijowie skazał byłą premier Julię Tymoszenko na 7 lat pozbawienia wolności, pozbawił praw publicznych na okres 3 lat oraz zasądził skazanej wypłatę odszkodowania w wysokości 1,5 mld hrywien. To jednak nie koniec sprawy Julii Tymoszenko.

Ogłoszenie wyroku w sprawie Julii Tymoszenko, źródło: tymoshenko.ua
Ogłoszenie wyroku w sprawie Julii Tymoszenko, źródło: tymoshenko.ua

Ogłoszenie wyroku

W ogłoszonym dziś (11.10.2011) wyroku w sprawie Julii Tymoszenko, oskarżonej o przekroczenie swoich uprawnień podczas podpisywania umowy gazowej z Rosją w 2009 roku, sędzia Rodion Kiriejew przychylił się do aktu oskarżenia prokuratury. Sędzia nie znalazł uzasadnienia dla uniewinnienia oskarżonej i dlatego uznał byłą premier – winną popełnienia przestępstwa z art. 365 pkt 3 Kodeksu Karnego Ukrainy i orzekł wobec niej – karę pozbawienia wolności na okres 7 lat wraz z pozbawieniem prawa zajmowania stanowisk w organach państwowych, związanych z pełnieniem funkcji organizacyjnych i administracyjnych na okres 3 lat. Ponadto sędzia Kiriejew nakazał skazanej zwrot sumy 1,5 mld hrywien (ok. 600 mln zł), która według prokuratury jest równa stratom, jakie poniósł koncern Naftohaz z tytułu podpisania przez byłą premier porozumienia gazowego.

W trakcie odczytywania wyroku liderka opozycji zwróciła się w stronę kamer i obecnych na sali dziennikarzy: – Wraz z tym wyrokiem, ze wszystkimi represjami przeciwko obywatelom, wrócił na Ukrainę rok 37. Wszyscy musimy być teraz silni. Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli – to bardzo ważna i bardzo odpowiedzialna chwila. Bądźcie razem. Bądźcie silni! Sława Ukrainie!. (…) Nie opuszczajcie rąk, walczcie! – wezwała na koniec Julia Tymoszenko.

Zobacz ogłoszenie wyroku w sprawie Julii Tymoszenko [ua]:

Rozruchy na ulicach Kijowa

Na głównej ulicy Kijowa, Chreszczatyku, przed budynkiem sądu, w którym toczył się proces byłej premier, zmobilizowane zostały setki milicjantów. Po ogłoszeniu wyroku funkcjonariusze oddziałów specjalnych Berkut otoczyli więźniarkę odwożącą skazaną do aresztu szczelnym kordonem. Zorganizowana wczesnym rankiem blokada ulicy przez milicję sprawiła, że stojący po drugiej stronie zwolennicy byłej premier zostali odcięci od jakiejkolwiek możliwości zbliżenia się do budynku sądu i przeszkodzenia wyjazdowi milicyjnych aut.

Zobacz akcję milicji przed sądem w Kijowie:

httpv://www.youtube.com/watch?v=JnY-IszpnPg

Co dalej?

Sędzia ogłaszając dziś wyrok oświadczył, że obrońcy mają 15 dni na złożenie apelacji. Jest jednak więcej niż prawdopodobne, że do tego czasu dojdzie do realizacji ogłoszonego przez media planu „dekryminalizacji” zarzutów wobec Julii Tymoszenko. Według niego posłowie Partii Regionów w przeciągu kilku dni wniosą do prezydenckiego projektu zmiany kodeksu karnego poprawkę dekryminalizującą czyny ujęte w art. 365 (nadużycie władzy i przekroczenie uprawnień służbowych). Zgodnie z ukraińskim prawem zmiany niosące dla oskarżonego zmniejszenie sankcji karnej mogą zostać zastosowane już po wydaniu wyroku. Dzięki temu swoistemu zaprzeczeniu zasadzie, że „prawo nie działa wstecz”, możliwe będzie znaczące złagodzenie kary dla oskarżonej, a nawet jej uwolnienie z więzienia.

Poprzez realizację tak nakreślonego scenariusza władza zachowa przed społeczeństwem twarz pozostawiając w mocy wyrok sądu oraz spełni własne ambicje wyeliminowania niewygodnej opozycjonistki z polityki. Zgodnie bowiem z ukraińskim prawem osoba z prawomocnym wyrokiem nie może startować w wyborach. Dlatego ewentualny powrót do działalności publicznej byłej premier będzie możliwy dopiero po rozpatrzeniu apelacji przez odpowiedni sąd. Sprawa ta może jednak ciągnąć się miesiącami dając obecnej władzy z jednej strony argument wobec zachodnich obserwatorów, iż sprawa jest w toku, z drugiej zaś czas do marginalizowania wpływów już nie tak popularnej w ukraińskim społeczeństwie byłej Pomarańczowej księżniczki.

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY