Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Mołdawia: Sojusz trzeszczy w posadach

Rządzący od września 2009 r. Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej przeżywa kolejny poważny kryzys. Wszystko wskazuje na to, że koalicja trzech partii wkrótce się rozpadnie. W tej sytuacji scenariusz na przyszłość to: albo wcześniejsze wybory parlamentarne, albo sojusz Partii Liberalno-Demokratycznej z Komunistami. Wszystko powinno wyjaśnić się na najbliższym posiedzeniu parlamentu zaplanowanym na 20 października.

Budynek Mołdawskiego Parlamentu: autor: kvitlauk; źródło: flickr.com

Budynek Mołdawskiego Parlamentu: autor: kvitlauk; źródło: flickr.com

Rządzący Mołdawią Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej (AEI) to koalicja trzech partii: Liberalno-Demokratycznej (PLD), Partii Liberalnej (PL) oraz Partii Demokratycznej (PDM). Sojusz znalazł się u władzy we wrześniu 2009 i utrzymał przy niej po przedterminowych wyborach z końca 2010 r. Koalicja wciąż nie jest w stanie wybrać głowy państwa – brakuje 2 głosów w parlamencie. Jednak największą bolączką Sojuszu jest bardzo silny podział wewnętrzny. Każda partia ma za sobą inny elektorat, innych mocodawców i różną wizje rozwoju Mołdawii.

Obecnie kością niezgody jest próba zdymisjonowania prokuratora generalnego, Valeriu Zubco. Zdaniem niektórych, jest to jedynie pretekst do pogrzebania koalicji. Marian Lupu (PDM), p.o. obowiązki głowy państwa, sprzeciwiając się premierowi, odmówił wszczęcia procedury odwołania Zubco ze stanowiska. Lupu oświadczył, że spodziewa się, iż za tę decyzję zostanie odwołany z fotela przewodniczącego parlamentu. Będzie to – jak sam określił – gwóźdź do trumny Sojuszu. Zdaniem Lupu, jego odwołanie poprze nowa koalicja liberalnych demokratów i komunistów. Jednak Vladimir Voronin (PK) po raz kolejny zdementował informację, jakoby taka koalicja miała powstać. Zdaniem Voronina najlepszym rozwiązaniem na przedłużający się kryzys jest zawiązanie szerokiej koalicji wszystkich sił parlamentarnych, które zgodziłyby się poprzeć niezależnego kandydata na prezydenta. Partia Komunistyczna może przedstawić taką kandydaturę – ogłosił Voronin, jednak nie zdradził kogo miał na myśli. W przeciwnym wypadku, czekają nas kolejne wcześniejsze wybory parlamentarne. M. Lupu był dziś z wizytą w Brukseli. Podczas wszystkich spotkań kolejni przedstawiciele UE przestrzegali, że dobre relacje z Mołdawią zależą przede wszystkim od stabilnej sytuacji wewnątrz kraju.

Sytuacja w Mołdawii bardzo powoli zmierza do wyjaśnienia. Koalicja LDP i PK może i nie byłaby najczarniejszym scenariuszem. Jednak wydaje się mało realna, gdyż nie do końca leży w interesie obu partii. Każda z nich ma swój elektorat i swoje grupy interesów, które raczej z niezadowoleniem przyjęłyby decyzję o współpracy. Nie jest wykluczone, że dojdzie do rozwiązania parlamentu i kolejnych przedterminowych wyborów. Niestety, taki ruch będzie niezwykle kosztowny – kompromitacja na arenie międzynarodowej. W ten sposób z mołdawskiej success story zostanie jedynie rozczarowanie … trochę jak po Pomarańczowej Rewolucji.

Źródła: InterlicMoldova.orgMoldpresPublika

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY