Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Łukasz Grajewski

Białoruś: W metrze wciąż mówią po białorusku

Mińskie metro wycofuje niedawno wprowadzone zmiany. Liczny sprzeciw pasażerów spowodował rezygnację z nadawania sygnałów dźwiękowych w języku rosyjskim.

Urucze - ostatnia stacja północno-wschodniego końca Lini Moskiewskiej mińskiego metra, autor: Redline ,źródło: pl.wikipedia.org

W drugiej połowie listopada komunikat dźwiękowy zachęcająca pasażerów mińskiego metra do wzajemnej uprzejmości zabrzmiał w języku rosyjskim. Obsługa metra twierdziła, że zmiany wprowadzono ze względu na turystów, którzy mogą nie zrozumieć informacji w języku białoruskim. – Otrzymywaliśmy mnóstwo skarg – młodzież nie reaguje na informacje zachęcające do uprzejmości – tłumaczył Andrei Michailouski dyrektor Elektradielo „Moskiewskie”, firmy która odpowiada za obsługę metra.

Wprowadzony wariant rosyjski wzbudził sprzeciw białoruskich internautów. Masowo wysyłano listy z żądaniem przywrócenia wersji białoruskiej. 5 grudnia Andrei Michaulouski w kolejnym już oświadczeniu przyznał, że kierownictwo metra „otrzymało kilka głosów w tej sprawie” w związku z czym zadecydowano o powrocie do wariantu białoruskiego. Komunikaty nadawane w miejskim transporcie publicznym są jednym z nielicznych przejawów istnienia języka białoruskiego w przestrzeni publicznej. Białoruś ma dwa oficjalne języki urzędowe – białoruski i rosyjski. Zdecydowana większość społeczeństwa rozmawia po rosyjsku.

Źródło: Nasza Niwa

Facebook Comments
Łukasz Grajewski

Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracował w administracji publicznej, aktywny w trzecim sektorze (Fundacja Wspólna Europa, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Inicjatywa Wolna Białoruś). Autor licznych publikacji o Europie Wschodniej w polskich mediach.

Kontakt: [email protected]

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY