Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

UE/Ukraina: Cześć EuroEastCulture.eu! Powodzenia!

Uruchomiono stronę do obsługi wartego 12 mln euro Programu ds. Kultury Partnerstwa Wschodniego. Na pierwszy rzut oka euroeastculture.eu wygląda nieźle. Ale czy usytuowani w Kijowie, niemiecko-ukraińsko-włoscy autorzy zrobią coś naprawdę pożytecznego?

Screenshot ze strony eauroeastculture.eu

Screenshot z eauroeastculture.eu – kliknij aby przejść do strony

Co to jest Program ds. Kultury Partnerstwa Wschodniego?

Uruchomiono nową stronę internetową poświęconą w całości Programowi ds. Kultury Partnerstwa Wschodniego. To inicjatywa wzmacniania i unowocześniania polityki kulturalnej w krajach Partnerstwa Wschodniego. Skala wsparcia zakrojona jest bardzo szeroko i obejmuje zarówno ministerstwa, jak i mniejszych operatorów, takich jak regionalne ośrodki kultury, czy muzea. Środki przeznaczone są na wsparcie reform regulujących funkcjonowanie całego sektora kultury. Celem programu jest wspieranie rozwiązań unowocześniających i zwiększających dostępność do zasobów kulturalnych oraz sprzyjających inicjatywom  łączącym podmioty państwowe, prywatne i pozarządowe. Inicjatywa uwzględnia projekty budowy współpracy między instytucjami z krajów Partnerstwa Wschodniego i Unii Europejskiej. Na lata 2010 – 2013 Komisja Europejska przeznaczyła na ten cel 12 mln euro.

(Więcej o Programie ds. Kultury Partnerstwa Wschodniego można przeczytać na stronie Komisji Europejskiej).

Rosnąca pozycja Ukrainy i przewaga starszych

Jak dowiodły ostatnie konferencje międzynarodowe poświęcone sprawom kultury, kwestia współpracy między krajami PW i UE to obszar najbardziej zaniedbany. Stąd program należy uznać za celowy, a wysiłki na rzecz informowania o nim, za wskazane. Sama strona prezentuje się profesjonalnie. Co ciekawe umieszczona jest na serwerach w Ukrainie i tam też – w Kijowie – usytuowana jest redakcja. Świadczy to o rosnących zdolnościach operacyjnych i kompetencyjnych największego z krajów Partnerstwa Wschodniego. Jednak kiedy przyjrzymy się dokładniej dostrzeżemy, że za projektem nie stoją sami Ukraińcy. Strona internetowa prowadzona jest przez Deutsche Gesellschaft für Internationale Zusammenarbeit (GIZ) GmbH, przy współpracy z HYDEA S.r.l. (Włochy) i RWTH Aachen University (Niemcy). To kolejny przykład przewagi w doświadczeniu i możliwościach finansowych organizacji z krajów tzw. starej Unii.Szkoda, że w konsorcjum nie ma nikogo z nowych członków UE z Europy Środkowej. Z drugiej strony patrząc, taki skład może gwarantować sumienne i profesjonalne prowadzenie projektu. I tą nadzieją, pozostaje w tym miejscu obdarować członków konsorcjum.

Współczesna kultura wschodnioeuropejska wciąż kojarzy się głównie z kopiowaniem wzorców świata zachodniego , autor: Ze Clou, źródło: flickr.com

O stronie internetowej?

Szata graficzna niestety ogranicza się do zdjęć osób w strojach ludowych, wyrobów garncarskich i koszy wiklinowych. Widać, że autorzy postawili na kulturę tradycyjną. To mało fortunny dobór fotografii, gdyż sugeruje, że kultura nowoczesna w krajach PW nie ma wiele do zaoferowania, co prawdą przecież nie jest.  Po drugie, to zwyczajnie słaby, jeśli nie powiedzieć super słaby magnes dla potencjalnych odbiorców strony euroeastculture.eu. Licho jest też  z dostępnością i mowa tu o języku operacyjnym. Bez problemu można zrozumieć powody, dla których strona nie jest prowadzona w językach PW; publikowanie w języku azerskim, białoruskim, gruzińskim, mołdawskim, ormiańskim, czy ukraińskim  zwyczajnie generuje koszty. Jednak decyzja o tym dlaczego zamiast rosyjskiego, autorzy zdecydowali się na angielski rodzi pytania. Nie zazdroszczę ukraińskim autorom decyzji o wyborze wersji językowej, ale czy aby wybór angielskiego nie blokuje w rezultacie dostępu do informacji? Wszak poziom znajomości obu języków na obszarze PW jest sprawą na tyle oczywistą, że nie wartą argumentacji. Poszczególne działy strony, takie jak „Przydatne linki”, czy „Biblioteka” wciąż są skromne, co można zrozumieć z racji niemowlęcej fazy projektu. Co do działu informacji to jest to kopia informacji ENPI – INFO i to zresztą najświetniejszych. Ale wszystko to są rzeczy mało ważne w odniesieniu głównego celu projektu.

Sedno

Baza instytucji kulturalnych – to jest sedno projektu. Jeśli autorzy euroeastculture.eu zadbają o przyłączanie się szerokiego grona instytucji kulturalnych, to mogą zbudować środowisko zdolne nie tylko do zreformowania polityki kulturalnej na obszarze PW, ale też do wpływania na kształt polityki kulturalnej na pograniczu UE i Partnerstwa Wschodniego. To podstawowe kryterium, z którego za jakiś czas grantobiorcy z euroeastculture.eu będą rozliczani. Początki są nie najgorsze, ale o tym czy strona będzie kolejnym drogim bublem za pieniądze Komisji Europejskiej, czy rzeczywiście przyniesie wiele korzyści tym do któych jest adresowana, przekonamy się dopiero za jakiś czas. Póki co autorom należy życzyć powodzenia i podarować czas na spokojną i efektywną pracę.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY