Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Mołdawia: Prezydenta jak nie było, tak nie ma

Mołdawski parlament po raz kolejny nie zdołał wybrać prezydenta. Jedynym kandydatem, który bez powodzenia wystartował w piątkowych (16 grudnia 2011) wyborach prezydenckich był lider Partii Demokratycznej Marian Lupu. Widmo rozwiązania parlamentu i kolejnych wcześniejszych wyborów parlamentarnych staje się coraz bardziej realne.

M. Lupu podczas wizyty w Brukseli z H. van Rompuyem; źródło: consilium.europa.eu

M. Lupu i H. van Rompuy w Brukseli; źródło: consilium.europa.eu

W piątek 16 grudnia w mołdawskim parlamencie doszło do kolejnej nieudanej próby wyboru prezydenta. Jedynym kandydatem, wysuniętym przez rządzący Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej, był lider Partii Demokratycznej, przewodniczący parlamentu Marian Lupu. Uzyskał on 58 głosów poparcia w 101-osobowym parlamencie, do zwycięstwa zabrakło mu 3 głosów. Deputowani Partii Komunistycznej zbojkotowali wybory i kategorycznie odmówili poparcia dla Lupu. Przeciwko kandydaturze Lupu głosowała trójka deputowanych, którzy w listopadzie opuścili szeregi Komunistów.

Mołdawia nie ma prezydenta od września 2009 roku, wówczas skończyła się kadencja lidera Partii Komunistycznej Vladimira Voronina, który funkcję tę pełnił przez ponad 8 lat, od kwietnia 2001. Kolejna próba wyboru prezydenta przez parlament musi odbyć się w ciągu miesiąca. Jeśli i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia, czekają nas kolejne, czwarte od 2009 roku, wybory parlamentarne.

Źródło: Interlic, Lenta.ru

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY