Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Marcin Kogut

Gruzja – poradnik turysty cz. II

Co tak ciekawego jest w tym dalekim kraju, że warto przejechać tyle kilometrów aby go zobaczyć? To niewątpliwie egzotyka i barwna przyroda, liczne zabytki, prastara kultura, a przede wszystkim ludzie – przyjaźni i otwarci, którzy chętnie wskażą drogę, przenocują i zaproszą na tradycyjną gruzińską ucztę z licznymi toastami czyli suprę.

Zobacz cz.I

Batumi nocą, autor: Marcin Kogut

Batumi nocą, autor: Marcin Kogut

Jak poruszać się po tym kraju?

Jest w nim tyle miejsc wartych odwiedzenia, że czasami ciężko się zdecydować co wybrać podczas dwu – trzy tygodniowego pobytu. Cała Gruzja pokryta jest siecią połączeń obsługiwanych przez marszrutki, czyli busy. Są to najczęściej Fordy Transity lub Mercedesy. Z roku na rok coraz lepsze i nowsze. Dojedziemy nimi prawie wszędzie. Kursują także normalne autobusy jednak są w zdecydowanej mniejszości. Kolej gruzińska także oferuje nam swoje usługi. Do Batumi nad Morze Czarne czy też do Zugdidi – miasta przesiadkowego dla jadących w dzikie góry Swanetii, można dojechać wygodnymi nocnymi pociągami, oczywiście sypialnymi. Rozkład jest ułożony zwykle w taki sposób aby podróżny całą noc spędził w pociągu i na rano, wyspany dotarł do celu.

Bardzo wygodną możliwością zwiedzenia Gruzji jest wynajęcie samochodu. Jeżeli jedziemy grupą lub jesteśmy na tyle zasobni finansowo to możemy sobie na to śmiało pozwolić. Na miejscu działają zarówno wypożyczalnie znanych światowych firm jak też lokalne przedsiębiorstwa oferujące samochody z kierowcą lub bez. Koszt wynajmu auta bez kierowcy oscylował w 2011 roku od ok. 280 (samochód osobowy) do ponad 400 złotych za dobę (terenowy). Rezerwacji można dokonać przez Internet. Inną możliwością jest wynajęcie busa z kierowcą – w różnych miejscach opisywanych w przewodnikach stoją kierowcy i po negocjacjach można taki pojazd wynająć na umówionej trasie ( W Tbilisi jest to np. dworzec Didube).  Po stolicy najwygodniej poruszać się metrem.

Gruzińskie napisy, autor: Anna Woźniak

Gruzińskie napisy, autor: Anna Woźniak

Jak zrozumieć gruzińskie napisy ?

Większość napisów czy to na ulicach czy to na marszrutkach jest alfabetem gruzińskim, sprawiającym nam Polakom, trudność w odczytywaniu. Szukanie właściwej marszrutki na dworcu nie byłoby wiec łatwe, gdyby nie troskliwość i dbałość miejscowych o gości. Niemal każdy zagadnięty przez obcokrajowca Gruzin, zaprowadzi Was za rękę do właściwej marszrutki i przekaże Was jej kierowcy. Gdy w jednym z przesiadkowych miast wysiedliśmy z marszrutki od razu podszedł do nas mężczyzna z obsługi dworca pytając gdzie dalej jedziemy i wskazując nam możliwe opcje i stanowiska, z których odjeżdżają marszrutki w interesującym nas kierunku. Wszystko z troski o turystę i gościnności, wynikającej z gruzińskiej tradycji. Porozumiewanie się nie jest trudne – ze starszymi z pewnością dogadacie się po rosyjsku, z młodszymi zaś po angielsku.

Tradycyjna gruzińska gościnność jest swego rodzaju fenomenem. Nie bądźcie zdziwieni jeśli zagadnięty o drogę Gruzin zaprosi Was do domu lub Gruzini z sąsiedniego stolika w restauracji zaproszą Was do swojego.

Transport, autor: Anna Woźniak

Transport, autor: Anna Woźniak

Poruszanie się w Gruzji

Trzeba wspomnieć także o doli i nie doli pieszego w Gruzji. Przechodząc przez ulicę należy zachować szczególną ostrożność, nawet na zielonym świetle. Po prostu trzeba obserwować jak robią to miejscowi i postępować tak samo. „Ruch drogowy w Gruzji jest przyjazny dla pieszych” – ten znakomity dowcip bawi Gruzinów już od lat! Z roku na rok jednak i to się zmienia.

Wybierając się w niedostępne góry Tuszetii, czy też podróżując po Swanetii trzeba wynająć dobry terenowy samochód, gdyż komunikacja publiczna nie wszędzie dociera.

Droga do Tuszetii powstała dopiero pod koniec XX wieku i wiedzie wykutą w skale półką gdzie każdy nierozważny ruch kierownicą może źle skończyć. Sami Gruzini zwracają uwagę na to jakim samochodem i z jakim kierowcą turysta podróżuje. Także po Swanetii czy też równie niedostępnej Chewsuretii najlepiej poruszać się terenowym samochodem.

 Mestia - stolica Swanetii, autor: Marcin Kogut

Mestia - stolica Swanetii, autor: Marcin Kogut

Noclegi

Baza noclegowa w Gruzji jest coraz bardziej rozbudowana. Od luksusowych, bardzo drogich hoteli, po domowe małe hostele, prywatne kwatery, tzw. gostinice, gdzie w domowej atmosferze można bardzo przyjemnie pomieszkać, zaprzyjaźnić się z gospodarzami i spróbować tradycyjnej gruzińskiej kuchni. Ceny noclegów w gostinicach i kwaterach prywatnych kształtują się od ok. 30 złotych bez wyżywienia do ok. 70 z wyżywieniem. Hotele są o różnym standardzie, a ich koszt to od kilkudziesięciu dolarów wzwyż.

Można także bez problemu przespać się pod namiotem, który rozbić wolno prawie w każdym miejscu lub u kogoś na podwórku, aby mieć dostęp do wody. Jak już o biwakowaniu mowa, to trzeba wspomnieć, że w Tbilisi można zakupić kartusze gazowe, których z oczywistych względów nie weźmiemy do samolotu.

Pogoda

 Miasteczko Kazbegi, autor: Marcin Kogut

Miasteczko Kazbegi, autor: Marcin Kogut

Pogoda w okresie letnim to dość uciążliwe upały, zdarzają się także gwałtowne burze. W regionach wysokogórskich odczuwalna jest bliskość lodowców – temperatury są nieco niższe szczególnie wieczorem i w nocy. W Internecie dostępne są różne strony z serwisami pogodowymi. Dodam jeszcze, że na początku października można się jeszcze spokojnie kąpać w Morzu Czarnym.

Przewodniki po Gruzji

Dostępne przewodniki po Gruzji, z jakimi mieliśmy kontakt, to „Magiczne Zakaukazie” wydawnictwa Bezdroża – jedyny przewodnik po polsku, pozycja wydawnictwa Lonely Planet „Georgia, Armenia & Azerbaijan travel guide” oraz wydawnictwa Bradt „Georgia”. Te dwa ostatnie w języku angielskim. W przypadku jakichkolwiek problemów na miejscu można liczyć na sprawną pomoc naszej ambasady w Tbilisi. Przed wyjazdem warto odwiedzić stronę naszego MSZ a na niej poradnik „Polak za granicą”, a także przejrzeć fora i publikacje internetowe. Forum portalu Kaukaz.pl to prawdziwa kopalnia informacji.

Co koniecznie trzeba zobaczyć będąc w Gruzji, gdy jesteśmy tam pierwszy raz i mamy czas ograniczony krótkim urlopem?

Kachetia - monaster Dawid Garedża, autor: Marcin Kogut

Kachetia - monaster Dawid Garedża, autor: Marcin Kogut

Dysponując ograniczonym czasem na urlop trzeba jakoś zaplanować wyjazd. Gruzja ma tyle ciekawych miejsc, że trudno się zdecydować. Co koniecznie trzeba zobaczyć, czego nie wolno pominąć będąc w Gruzji? Oto kilka moich subiektywnych propozycji:

  1. Tbilisi – stolica kraju i jedno z najstarszych miast na świecie, które stolicą zostało już w VI wieku. W Tbilisi żyje 1/5 mieszkańców kraju. Jego symbolem jest „Matka Gruzja” – posąg górujący nad miastem, trzymająca w jednej ręce miecz dla wrogów a w drugiej czarkę z winem dla przyjaciół. Osią miasta jest aleja Rustavelego przebiegająca m.in. przed budynkiem parlamentu – świadkiem wielu historycznych wydarzeń z najnowszych dziejów Gruzji. Pałac prezydencki, zwany też przez niektórych dyskoteką; katedra Cminda Sameba – obecnie najważniejszy kościół w Gruzji; piesza kładka – nowy, futurystyczny nabytek architektoniczny miasta; Kościół Metechi malowniczo położony nad rzeką Mtkvari; Górująca nad miastem twiedza Narikała, której mury zaczęły powstawać już w IV wieku. Tbiliskie morze – sztuczny zbiornik wodny położony nad miastem na jego przedmieściach;  plac Wolności z pomnikiem św. Michała oraz budynek merostwa, gdzie znajduje się informacja turystyczna; stare miasto z plątaniną odremontowanych uliczek, pełnych knajpek i restauracji; katedra Cminda Sameba. W Tbilisi pełno jest obiektów sakralnych – prawie obok siebie stoją: meczet, synagoga, kościół ormiański i wiele cerkwi obrządku gruzińskiego. W Tbilisi znajduje się także kościół katolicki nazywany polskim. To tylko niektóre z atrakcji stolicy Gruzji.
  2. Mccheta – dawna stolica, gdzie Gruzja przyjęła chrześcijaństwo jako drugi kraj na świecie, w 337 roku. Dobrze jest rozpocząć zwiedzanie od wjechania na wzgórze Dżwari do kościółka z VI wieku. Dżwari to po gruzińsku krzyż i według legendy zanim powstał w tym miejscu kościół, stał tam potężny drewniany krzyż. Ze wzgórza podziwiać możemy piękną panoramę dawnej stolicy i łączące się rzeki: Mtkvari i Aragvi. W centrum zaś koniecznie trzeba odwiedzić katedrę Sweti Cchoveli z XI wieku, klasztor Samtawro i twierdze Bebris Ciche. Mccheta przeszła kompleksowy remont i obecnie jej centrum stanowi wspaniałą wizytówkę kraju.
  3. Kachetia – wschodni region kraju słynący z produkcji wina, które w Gruzji jest wytwarzane już od 7 tysięcy lat!! Kachetia to równiny pokryte winnicami, wspaniałe zabytki i wyrastające prawie pionowo z tych równin góry wysokiego Kaukazu. Jest takie powiedzenie: nie widział Gruzji ten, kto nie był w Kachetii! Z zabytków architektonicznych koniecznie trzeba odwiedzić Gremi – pozostałości zabytkowego miasta powstałego w 1466 roku, które istniało tylko 150 lat, oraz katedrę Alaverdi – jeden z najwspanialszych monastyrów Gruzji i do niedawna najwyższy w kraju. Signagi – miasteczko swoją zabudową przypominające południową Francję i sąsiadujący z nim klasztor Bodbe, gdzie pochowana jest św. Nino, która przyniosła chrześcijaństwo do tego kraju. David Garedża – niesamowity, wykuty częściowo w skale klasztor założony w VI wieku położony na pograniczu gruzińsko – azerbejdżańskim. Będąc w Kachetii trzeba także koniecznie odwiedzić jakąś przydomową winnice, aby skosztować wspaniałych gruzińskich win i zapoznać się z technologią ich produkcji.
  4. Gruzińska Droga Wojenna wraz z miasteczkiem Kazbegi to trasa wiodąca z Tbilisi przez Kazbegi (obecnie Stepantsminda) do Władykaukazu w Osetii Północnej. W XIX wieku zyskała przydomek „wojenna” w związku z toczącymi tam walkami. Na polecenie cara była utrzymywana przejedna przez cały rok, gdyż miała strategiczne znaczenie dla utrzymania rosyjskiego panowania na Kaukazie. Po drodze mijamy twierdze Ananuri położoną malowniczo nad jeziorem  Zhinvalskim. Po dotarciu do miasteczka Kazbegi koniecznie trzeba zwiedzić górujący nad miastem kościół Tsminda Sameba. Przy dobrej pogodzie podziwiać także możemy wspaniały widok na górę Kazbeg, do którego wg mitologii bogowie przykuli Prometeusza. Kazbegi to dobre miejsce wypadowe na trekking w górach.
  5. Swanetia – magiczna górska kraina najeżona wieżami mieszkalno-obronnymi, służącymi dawniej jej mieszkańcom do obrony przed najeźdźcami oraz podczas częstych waśni klanowych. Stolicą regionu jest Mestia. Koniecznie trzeba odwiedzić także miejscowość Uszguli, a po drodze do niej podziwiać można Uszbę (4700 mnpm) zwaną także czarownicą z charakterystycznym rozdwojonym szczytem. W Uszguli zaś, poza wieżami których także jest tam kilkadziesiąt, zachwyci nas także Ściana Bezingi, a wśród niej Szhara (5068 mnpm) – najwyższa góra Gruzji. Kurort zimowy powstający obecnie w Mestii to przysłowiowe oczko w głowie Miszy, jak wielu Gruzinów nazywa prezydenta Saakashvilego.
  6. Nadmorskie Batumi – stolica Autonomicznej Republiki Adżarii, ważny port i jednocześnie letni kurort wraz z sąsiednimi miejscowościami takimi jak Kobuleti czy Gonio są w lecie bardzo popularne i oblegane. Warto odwiedzić twierdzę w Gonio oraz górujący nad Batumi ogród botaniczny – chociażby dla pięknych widoków.

Tak więc z całą pewnością warto odwiedzić ten daleki choć bliski kraj, aby poznać jego niesamowitych mieszkańców, ich wielowiekową kulturę i historie oraz zobaczyć te wszystkie niesamowite miejsca. Gruzja to kraj mający wiele do zaoferowania o każdej porze roku, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, dlatego zapraszam Was na Kaukaz!

Autor tekstu i fotografii: Marcin Kogut

Redakcja: Anna Woźniak

  Marcin Kogut – absolwent Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach oraz Akademii Pedagogicznej w Krakowie, z zamiłowania podróżnik i fotograf, interesujący się głównie krajami b. ZSRR. Autor zdjęć m.in. z pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, zamkniętej strefy wokół elektrowni w Czarnobylu, z Gruzji podczas wojny w 2008 roku, a także publikacji turystycznych w Dzienniku Polskim oraz na kilku portalach internetowych.

 

 

Facebook Comments

Absolwent Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach oraz Akademii Pedagogicznej w Krakowie, z zamiłowania podróżnik i fotograf, interesujący się głównie krajami b. ZSRR. Autor zdjęć m.in. z pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, zamkniętej strefy wokół elektrowni w Czarnobylu, z Gruzji podczas wojny w 2008 roku, a także publikacji turystycznych w Dzienniku Polskim oraz na kilku portalach internetowych.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY