Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Łukasz Grajewski

Białoruś: Więcej kontroli internetu

Biblioteka Kongresu Amerykańskiego poinformowała o zmianach w białoruskim prawodawstwie, które spowodują zablokowanie białoruskim internautom dostępu do zachodnich domen. Natomiast białoruscy blogerzy precyzują: kontrola nad internetem będzie większa, ale do masowego blokowania stron nie dojdzie.

Internet A Series Of Tubes

Internet na cenzurowanym? autor: Jeremy Brooks , źródło: flickr.com

Z dniem dzisiejszym (6 stycznia 2012 r.) wejdą w życie poprawki do funkcjonującego już od 1 września 2010 r. Dekretu Nr 60O środkach, użytych w celu poprawy krajowego segmentu sieci internetowej”. Biblioteka Kongresu Amerykańskiego 30 grudnia 2011 r. opublikowała materiał, w którym stwierdzono, że poprawki m.in. uniemożliwią osobom prywatnym przeglądanie zagranicznych stron internetowych. Na Bibliotekę Kongresu zaczęły powoływać się światowe media. Portal Eastbook.eu również z niepokojem donosił o sprawie powołując się na amerykańską instytucję.

Okazało się, że doniesienia Biblioteki Kongresu są mocno przesadzone i nieprecyzyjne. Narastające niejasności postanowił wytłumaczyć białoruski ekspert Aleksiej Ponomariew. Młody prawnik oraz specjalista w dziedzinie technik informacyjnych na blogu ITlaw.by dokładnie omówił istotę funkcjonujących od dziś poprawek. Zmiany nakładają na przedsiębiorstwa i osoby prowadzące działalność gospodarczą obowiązek rejestrowanie domen na terenie Białorusi oraz korzystanie tylko z krajowych usług hostingowych. Jest to znaczne ograniczenie, które jednak nie przekłada się na niemożność przeglądania zagranicznych stron internetowych przez kogokolwiek. Nowe poprawki wprowadzają listę instytucji, które będą miały dostęp do danych osób, korzystających z internetu w miejscach publicznych. Zgodnie z Dekretem Nr 60, każdy z użytkowników kafejek internetowych musi się z początku wylegitymować. Z danych o użytkownikach będą mogły korzystać m.in prokuratura, sądy i białoruski KGB. Poprawki definiują także treści, z powodu których państwowe organy mogą zablokować dostęp do niektórych stron. Nacisk położony został na pornografie i treści wzywające do terroryzmu. Jednak pod hasłami „ektremizmu” oraz „namawiania do przemocy i innych działań niezgodnych z prawem„, Aleksiej Ponomariew upatruje chęć uzyskania kontroli na stronami, które władze uznają za niewygodne.

Wkrótce na Eastbook.eu raport o stanie internetu na Białorusi.

Źródła: PClab.pl, Library of Congress, Information Technology Law Blog, Pravo.by.

Facebook Comments
Łukasz Grajewski

Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracował w administracji publicznej, aktywny w trzecim sektorze (Fundacja Wspólna Europa, Polska Fundacja im. Roberta Schumana, Inicjatywa Wolna Białoruś). Autor licznych publikacji o Europie Wschodniej w polskich mediach.

Kontakt: l.grajewski@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY