Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Anna Woźniak

Gruzja: Wszystko zaczyna się od wina

Gruzja jest miejscem, skąd pochodzi tradycja produkcji wina. Gdy mamy już gotowy produkt, musimy znaleźć osobę, która w towarzystwie będzie dbała o dobry humor biesiadników. Tamada za pomocą odprawionych rytuałów sprawi, że każda uczta w Gruzji będzie wyjątkowa. A zacznie się wszystko od toastu.

Biesiada gruzińska, autor: Anna Woźniak

Biesiada gruzińska, autor: Anna Woźniak

„Wypijmy za moje zdrowie! Bo jeśli ja będę zdrów – będzie zdrowa moja żona. Jeśli będzie zdrowa moja żona – będą zdrowi wszyscy mężczyźni w naszym mieście. Jeśli i oni będą zdrowi – będą zdrowe wszystkie kobiety z naszego miasta. A w takim razie i ja nie będę musiał bać się o swoje zdrowie.”

źródło: gazeta.pl

Gruzja – kolebka wina

Gruzja leży pomiędzy 41, a 43 stopniem szerokości geograficznej. Chociaż gleby w Gruzji są żyzne, to górska rzeźba ogranicza powierzchnie zdolną do uprawy, która stanowi tylko 17 % całej powierzchni kraju. Zimy są łagodne, a lata ciepłe i słoneczne. Wszystkie cechy klimatyczne sprawiają, że istnieją tam idealne warunki do uprawy winorośli. Gruzja jest miejscem, gdzie rozpoczęto produkcję wina. Według archeologów wino uprawiano tam już 5 000  lat temu p.n.e.. Nie przypadkowo zatem winna latorośl jest podstawowym elementem gruzińskich ornamentów artystycznych. Specjaliści językowi wyznają również teorię iż słowo wino wywodzi się od gruzińskiego słowa „gvino”.

To ludzie zamieszkujący tereny dzisiejszej Gruzji zauważyli, że pozostawiony na zimę w zagłębieniach  skalnych  sok z winogron zamienia się w wino. Od 4 000 lat p.n.e. zakopywali oni w ziemi gliniane naczynia zwane kwevri, w których przechowywali gotowe wino w odpowiedniej temperaturze. Wino tak przygotowane może być przechowywane nawet przez 50 lat.

Kto nie słyszał o wyjątkowym smaku i bukiecie półsłodkiego wina Kindzmaruli, które otrzymuje się z winogron rosnących w rejonie Kwareli, który znajduje się w południowo-wschodniej części kraju. W Gruzji istnieje pięć głównych regionów winiarskich: ojczyzną winorośli najlepszych gatunków jest Kachetia, kolejne to Kartlia, Imeretia, Dolna Swnetia i Wybrzeże Czarnomorskie. W górskich rejonach Gruzji przetrwał jeszcze zwyczaj picia wina w inkrustowanych srebrem rogach. Trudno taki róg postawić na stole, więc toast trzeba spełnić do dna.

Toast

Uczta gruzińska, źródło: burusi.wordpress.com

Uczta gruzińska, źródło: burusi.wordpress.com

Toast to nie tylko przekaz ustny będący częścią integrująca biesiadujących, ale i część ceremonii. Toasty wznosi tamada – gospodarz wieczoru i tylko on rozpoczyna kolejne tematy. W trakcie biesiady obowiązuje określona kolejność. Tamada mówi o okazji, która zgromadziła wszystkich przy tym stole. Potem wznosi się kielich za rodziców, przyjaciół, ojczyznę, przodków i obowiązkowo za miłość. Za zmarłych – wznosi się kielich na stojąco. Toasty zwykle wznosi się winem, wódką, koniakiem. Toastu piwem, zazwyczaj się nie wznosi, lub kieruje się wyłącznie do nieprzyjaciół. Za czasów prezydentury Eduarda Szewardnadze bywało też tak, że pierwszy toast dedykowało się prezydentowi, kolejne poszczególnym ministrom a wreszcie przychodziła kolej na drogówkę, która na każdym zakręcie ściągała z kierowców łapówki.

Dawno, dawno temu żyli dwaj ludzie. Jeden był biedny, a drugi bardzo bogaty. Biedny człowiek bardzo lubił przyjaciół, gości i u niego w domu było zawsze wesoło. A bogaty tylko myślał i myślał jak tu pomnożyć i tak już wielką kupę pieniędzy. Zajęty tym gości nie przyjmował, ani nie miał nawet czasu się weselić. Kiedy skończyło się ich ziemskie życie stanęli przed obliczem Boga.

„Biednemu Bóg powiedział:
– Żyłeś radośnie i gościnnie, tym co miałeś dzieliłeś się z innymi, więc twoje miejsce jest w raju.
Zaś do bogacza rzekł:
– Nie umiałeś skorzystać z tego, co miałeś. Skąpiłeś sobie i nie potrafiłeś dzielić się z innymi. Nie ma dla ciebie tutaj miejsca.

Wznieśmy zatem toast za to, aby pieniędzy było u nas tak dużo, jak u bogatego a przyjaciół i gości jak u biednego. I byśmy umieli korzystać mądrze z jednego i drugiego.”

źródło: obliczagruzji.monomit.pl
Tamada, autor: sarah&patrick, źródło: flickr.com

Tamada, autor: sarah&patrick, źródło: flickr.com

Uczta

Jeśli przy stole zasiądzie więcej niż trzy osoby, wybierany jest lider – Tamada – mistrz ceremonii. Jest to osoba o pewnych zdolnościach przywódczych. Cechują ją ekstrawertyczność, charyzma i umiejętność wznoszenia toastów. Do jego obowiązków należy również udzielanie głosu i pilnowania porządku. Na dużych uroczystościach daje znak o początku i końcu zabawy, a także czuwa nad dobrym nastrojem biesiadników. Zawsze jest to mężczyzna. Tamada powinien się orientować, który z gości zasługuje na prawo wzniesienia toastu z racji szacunku, jakim darzą go inni goście.

Uczta w Gruzji, autor: Anna Woźniak

Uczta w Gruzji, autor: Anna Woźniak

Uczta nie jest zjawiskiem codziennym, należy do sfery sacrum. Rozgrywa się w określonym czasie i przestrzeni. Nie wiąże się z ograniczoną możliwością spożywania pokarmu, oraz daleka jest od fizjologicznej potrzeby spożywania pokarmów. Ucztę cechuje występowanie określonych zasad, które niejako rządzą biesiadującą wspólnotą i obowiązują w jej obrębie. Podobnie jak w grze występują tu określone reguły. Jest to dążenie do jedności, stałe odnawianie więzi podczas utrzymania kontaktu wzrokowego, przebywanie blisko, a nawet przyjacielskie przytakiwanie, czy poklepywanie. Impreza podczas której tworzą się grupy – jest zazwyczaj nieudana. Podczas biesiady nie pije się na umór, dlatego rzadko można zaobserwować zataczających się uczestników biesiad. W trakcie uczt pije się alkohol w wyraźnych odstępach, równocześnie sporo jedząc. Nie jest też łatwo dostać się w krąg osób biesiadujących, gdyż każdy kto ma na to ochotę powinien uprzednio zapoznać się z biesiadnikami. Warto jednak się o to postarać i cieszyć się magicznymi chwilami spędzonymi przy gruzińskim stole.

„Dawno, dawno temu zebrały się wszystkie pierwiastki ludzkiego ducha.  Szaleństwo zaproponowało zabawę w chowanego. – Ja szukam, a wy się chowacie – powiedziało do pozostałych.  Lenistwo nie szukało kryjówki długo. Prawda postanowiła wcale się nie chować, bo i tak długo nie pozostałaby w ukryciu. Piękno skryło się w tęczy; wolność – w podmuchu wiatru. Wiara znalazła kryjówkę pomiędzy obłokami na niebie, a Rozsądek – mocno, głęboko wczepił się w ziemię. Dobroć wszystkim ustępowała miejsca, tak że zamiast niej w ludzkich oczach ukryła się Zazdrość. To jednak Miłość najdłużej szukała dla siebie miejsca. Gdy już prawie wszystkie kryjówki były zajęte, wypatrzyła bujny różany krzew, w którym się schowała. Szaleństwo odnajdywało kolejne kryjówki. Kiedy podeszło do różanego krzewu, tak gwałtownie rozchyliło cierniste gałązki, że kolce róży poraniły Miłości oczy. Od tego momentu ślepa Miłość idzie przez świat wiedziona przez Szaleństwo. Przyjaciele – pijmy za miłość! Niech trwa! ”

źródło: toastygruzinskie.pl

Źródła: obliczagruzji.monomit.plkaukaz.plwiadomosci24.pl, forum.gazeta.pl toastygruzinskie.pl

Facebook Comments

Kobieta. Foto dokumentalistka. Absolwentka warszawskiej etnologii. Aktualnie studiuje fotografie prasową na UW. Zajmuje się tożsamością, stosunkami i dialogiem międzykulturowym. Z chęcią podejmuje trudny temat wykluczenia społecznego i dewiacji. Na co dzień walczy o równouprawnienie i tolerancję.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY