Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

„Europa nierozpoznana” – Mołdawia oczami dwojga Francuzów

Są Francuzami – on robi zdjęcia, ona rysuje. Wspólnie spędzili w Mołdawii prawie rok, swoje zdjęcia i rysunki publikowali na blogu. Chcieli choć trochę zrozumieć „kraj pomiędzy”: pomiędzy językami rumuńskim i rosyjskim, Rumunią i Ukrainą, Wschodem i Zachodem, kulturą romańską i słowiańszczyzną. Dziś we Francji własnym sumptem wydają kolejne publikacje i organizują wystawy – chcą pokazać, jak fascynującym krajem jest Mołdawia.

Dzieci na stołówce w jednej z kiszyniowskich szkół; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Dzieci na stołówce w jednej z kiszyniowskich szkół; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Pojechaliśmy do Kiszyniowa, bo byliśmy ciekawi jak się żyje w byłej sowieckiej republice 20 lat po upadku ZSRR. Na pytanie „Dlaczego Mołdawia?” z rozbrajającą szczerością przyznają – To kwestia języka. Rumuński (czy mołdawski) to język romański … łatwiej nam się go nauczyć. Pablo pracował w mołdawskiej sekcji Radia Wolna Europa, Coline uczyła francuskiego. Cały czas prowadzili blog, na którym umieszczali zdjęcia i rysunki oraz fragmenty rozmów z napotkanymi ludźmi. Chcieli pokazać jak najwięcej „Europy nierozpoznanej” – tak nazwali Mołdawię w organizowanej przez siebie wystawie, którą w styczniu zaprezentowali we francuskim Grenoble.

Do Kiszyniowa dotarli w listopadzie 2010 roku, na kilka dni przed kolejnymi wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi. Mieszkali w Mołdawii przez 9 miesięcy do lipca 2011. Co kilka dni publikowali zdjęcia i rysunki mołdawskiej codzienności: trolejbusów, zadymionych barów, kolejnych wyborów, ulicznych manifestacji, napotkanych ludzi. Czasami było to jedno zdjęcie – urzekająca bileterka z Muzeum Etnograficznego, czasami cały cykl – dzień z życia szkoły nr 8 im. Tarasa Szewczenki – jednej z czterech ukraińskich szkół w Kiszyniowie.

Bileterka w Muzeum Etnograficznym w Kiszyniowie; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Bileterka w Muzeum Etnograficznym w Kiszyniowie; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Na blogu Pabla i Coline można znaleźć fragmenty rozmów z napotkanymi ludźmi, którzy opowiadali im o swojej codzienności. Często te opisy sprawiają, że zdjęcia i rysunki nabierają nowego wymiaru. 23-letnia Tania, absolwentka lingwistyki na Uniwersytecie w Kiszyniowie, opowiedziała parze Francuzów o problemach młodych ludzi: braku pracy i samodzielności. Tania kilka miesięcy pracowała we Francji, ale wróciła do domu: – Widziałam Paryż, chciałabym tam wrócić, ale tym razem… żeby zwiedzać. Od miesięcy nie może znaleźć pracy. – To nie jest powód do wstydu, masa młodych ludzi jest w podobnej sytuacji. I jeszcze jedna rzecz – chyba każdy młody człowiek chciałby być niezależny – dodaje – większość z nas ma z tym problem. My, młodzi najczęściej zależymy od rodziców. Ot, na przykład ja ze swoim chłopakiem mieszkam u jego rodziców. Wierzcie mi, nie jest łatwo. 80% moich znajomych ma podobne problemy. Nikogo z nas nie stać, by zamieszkać samemu. O wielkiej polityce Tania nie mówi za wiele – Nie przeszkadza mi, że chcemy należeć do „klubu krajów europejskich”, zjednoczenie z Rumunią to najlepsza formuła.

Pablo i Coline widzieli manifestacje, które co roku odbywają się w Kiszyniowie: 1 grudnia i 27 marca. To dni, kiedy na ulice wychodzą ci, którzy chcieliby zjednoczenia Mołdawii z Rumunią. 1 grudnia 2010 w rumuńskie święto państwowe – dzień zjednoczenia Siedmiogrodu i Rumunii na głównym placu Kiszyniowa zebrało się ok. 300 osób, połowa to demonstranci, a połowa policja i dziennikarze. „Rumunio nie zapominaj – Besarabia należy do ciebie” – słychać na placu. 27 marca 2011 wychodzą raz jeszcze, by obchodzić 93. rocznicę włączenia Besarabii do Rumunii.

Lubię Mołdawię – to naprawdę egzotyczny kraj – czytamy rozmowę Pablo z Paulem kolegą z pracy, dziennikarzem Radia Wolna Europa. Paul mieszka na przedmieściach Kiszyniowa. – Może Kiszyniów nie różni się za bardzo od innych europejskich stolic, ale na wsi ludzie są wyjątkowi: mówią szczerze co myślą i patrzą na świat nieco inaczej. Często w pracy podróżuję po mołdawskich wsiach – kocham to. Uwielbiam rozmawiać ze starszymi ludźmi, często są bardzo mądrzy – nierzadko doświadczyli wojny i pokoju, niektórzy bardzo cierpieli. Dziś lepiej rozumieją, co jest w życiu tak naprawdę ważne.

Przygotowania do Paschy; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Przygotowania do Paschy; autor: Pablo Chignard; źródło: moldaviemoldova.over-blog.com

Pablo i Coline opisują też historię Petru, którego spotkali gdzieś, „gdzie kończy się Kiszyniów”. Petru ma 50 lat, króliki, kury i kilka kóz, w domu kuchenka, łóżko i regał. Jak będę wdychał świeże powietrze, to chyba lepiej niż jak się mieszka w bloku – tłumaczy dlaczego uciekł od cywilizacji. – Nie narzekam, są ludzie na wsi, którzy nie mają nic, żeby się ubrać czy zjeść. Ale lepiej było wcześniej – dodaje – gdy Mołdawia była częścią ZSRR, wszyscy mieli pracę, coś do jedzenia i mieszkanie. Teraz wszystko jest droższe, trudniej żyć.

Pablo i Coline z aparatem dotarli do opuszczonego budynku mołdawskiego parlamentu, do którego wdarł się tłum protestujący podczas pierwszej z „twitterowych rewolucji” w 2009 roku. Odwiedzali ludzi, których napotkali na ulicach – jak babulę, która uraczyła ich domowym winem. Widzieli nocne czuwanie w paschalną noc w cerkwi Narodzenia Pańskiego, manifestacje: 9 maja – upamiętniającą „Wielką Wojnę Ojczyźnianą” i 7 kwietnia – rocznicę „twitterowej rewolucji”. I codzienność: bibliotekę narodową, strażaków, ciepłe baseny i życie na zamarzniętych jeziorach Kiszyniowa. Mołdawia, którą pokazali na swoim blogu to miejsce niezwykłe, pełne ciepłych barw i pastelowych kolorów – trochę liryczne. Po powrocie do Francji wydali dwie publikacje: z rysunkami Coline i kolejną ze zdjęciami Pablo. Tą ostatnią można zamówić na ich blogu. W styczniu w Grenoble zorganizowali wystawę zdjęć i rysunków – „Mołdawia – Europa nierozpoznana”.

Więcej zdjęć i rysunków dostępnych na blogu: http://moldaviemoldova.over-blog.com/

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY