Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Mołdawia – papierek lakmusowy w Europie Wschodniej – rozmowa z Rafałem Trzaskowskim

Mołdawia jest papierkiem lakmusowym europejskiej polityki wschodniej – mówi w wywiadzie dla Eastbooka Rafał Trzaskowski.  Choć wątpi w szybkie członkostwo Mołdawii w UE, to jednak przyznaje, że takie szanse – istnieją w przewidywalnej perspektywie czasowej (…) z najbardziej zapóźnionymi państwami Półwyspu Bałkańskiego. Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej jest członkiem Euronest-u, zasiada również w delegacji do komisji współpracy parlamentarnej UE-Mołdawia.

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzeskowski

Co musi zrobić czteromilionowy kraj na rubieżach Europy, by skupić na sobie uwagę Unii?

Mołdawia jest wyjątkowym krajem. W związku z tym, że sytuacja w innych państwach wschodniego sąsiedztwa UE nie jest dziś najlepsza, tylko Mołdawia może pełnić funkcję papierka lakmusowego tego, czy Unii rzeczywiście udaje się wpływać na jej wschodnie sąsiedztwo. Dlatego też skupienie uwagi Unii Europejskiej nie powinno być dla Mołdawii problemem. Inną kwestią jest to, że zazwyczaj informacje z tego niedużego kraju nie przebijają się do ogólnej świadomości europejskiej, a tym samym informacje o działaniach Unii mających na celu zbliżenie do siebie Mołdawii.

Jednak dziś coraz częściej tą mołdawską succes story porównuje się do zmarnowanego potencjału pomarańczowej rewolucji. Czy Pana zdaniem Mołdawię czeka podobny los co pomarańczową Ukrainę?

Myślę, że porównywanie Mołdawii do zmarnowanego potencjału pomarańczowej rewolucji jest pewną przesadą. Rzeczywiście niektórzy europejscy politycy są nieco zmęczeni brakiem stabilności Mołdawii, niemniej jednak jest to kraj, który mimo wszystkich problemów robi większe postępy na drodze do UE, niż takie państwa jak Ukraina czy Gruzja.

A które z wyzwań stojących dziś przed Mołdawią ocenia Pan za najważniejsze? Co robi i co może zrobić Unia, by pomóc Mołdawii?

Najważniejsze wyzwania, to na pewno kwestia korupcji i wymiaru sprawiedliwości oraz szybszego wcielania w życie unijnego prawodawstwa. Unia Europejska zrezygnowała z hucznych zapowiedzi terminu wstąpienia Mołdawii do UE i skupiła się na konkretnych działaniach. Obejmują one m.in. kwestie wiz i to wiz wielokrotnego wjazdu dla obywateli Mołdawii czy stypendia dla młodzieży. Mołdawia będzie mogła nareszcie uczestniczyć w niektórych unijnych programach i agencjach. Ważne jest również uszczelnienie granic Mołdawii z Ukrainą, gdyż dzięki temu Transnistria musi wysyłać swoje towary poprzez Mołdawię i de facto uznać ją jako państwo. Równie istotna jest kwestia stabilizacji i rozwiązania problemu Naddniestrza.

Przygotowania do przedterminowych wyborów parlamentarnych w listopadzie 2011; autor: Anna Woźniak; źródło: flickr.com

W Mołdawii trwa permanentny kryzys polityczny związany z niemożliwością wyboru głowy państwa. Na zdjęciu kolejne przedterminowe wybory parlamentarne, listopad 2011; autor: Anna Woźniak; źródło: flickr.com

Jakie nastroje panują dziś w Brukseli? Czy kredyt zaufania dla tego kraju powoli się wyczerpuje?

Tak jak mówiłem, istnieje pewne zmęczenie, jeśli chodzi o Mołdawię. Natomiast nie wiem czy kredyt zaufania rzeczywiście już się wyczerpuje. Wydaje mi się, że jest to jedyne państwo, które ma szansę uczynić w miarę widzialny postęp na drodze do Unii Europejskiej. Oczywiście nie jest jednak tak, że ten kredyt zaufania nigdy się nie wyczerpie.

Premier Filat nie ukrywa, że Mołdawia liczy na to, że uda się wpisać perspektywę członkostwa do preambuły negocjowanej umowy stowarzyszeniowej. Czy Pana zdaniem jest to możliwe? W jakiej perspektywie możliwe jest członkostwo Mołdawii w UE?

Wątpię. Prawdopodobnie skończy się tak, jak skończyło się w przypadku polskiej umowy stowarzyszeniowej [podpisana w 1991 roku, zawierała jednostronną deklarację przyszłego członkostwa we Wspólnotach Europejskich, red.]. Mołdawia wyrazi takie ambicje, natomiast UE jednoznacznie ich nie uzna. Dla nas ważniejsze niż rozmowy o perspektywie członkostwa jest to, żeby jak najbardziej Mołdawię do Unii zbliżyć de facto, właśnie poprzez te wszystkie działania, o których poprzednio mówiliśmy i poprzez stworzenie strefy wolnego handlu. Niemniej jednak trzeba powiedzieć, że Mołdawia jest chyba jedynym państwem Wschodniego Partnerstwa, które ma jakąkolwiek szansę dojścia do Unii w przewidywalnej perspektywie czasowej, być może z innymi państwami, tymi najbardziej zapóźnionymi państwami półwyspu Bałkańskiego. Nie należy jednak o tym w tej chwili mówić, ale skupić się na konkretnych posunięciach, które zbliżają Mołdawię do Unii Europejskiej.

A dlaczego właściwie Unia potrzebuje Mołdawii, co taki kraj może zaoferować Unii Europejskiej?

No właśnie, dlatego, że jest takim papierkiem lakmusowym. Jedynym krajem, który ma w tej chwili szansę odnieść sukces i odpowiedzieć na pytanie, czy europejska polityka wschodnia może być w ogóle efektywna. I najważniejsze jest to, że Mołdawia mogłaby być przykładem państwa, które ze strefy sowieckiej potrafi się zdemokratyzować, potrafi się wpisać w te wszystkie zasady, na których budowana jest Unia Europejska, no i w końcu stać się takim success story.

Premier Vlad Filat oraz Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej; autor: President of the European Council; źródło: flickr.com

Premier Vlad Filat oraz Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej; autor: President of the European Council; źródło: flickr.com

Wspomina Pan o europejskiej polityce wschodniej – nie jest z nią chyba najlepiej. Słychać coraz więcej pesymizmu, gdy mowa o Europie Wschodniej i Wschodnim Partnerstwie. A do tego kryzys wewnętrzny w UE, rosnąca rola lokalnych mocarstw: Rosji, ale też Turcji i Iranu. Czy jest jeszcze nadzieja dla Partnerstwa Wschodniego?

To prawda, słychać więcej pesymizmu. To dlatego, że sytuacja na Ukrainie jest taka, jaka jest, mamy coraz mniej demokracji, mamy polityków w więzieniach. Z jednej strony Ukraina jest gotowa do przyjmowania części unijnego prawodawstwa, ale jednocześnie sytuacja polityczna jest tam niezbyt wesoła. Jeśli chodzi o Kaukaz, to widzę coraz mniejszą wolę państw członkowskich UE do tego, żeby zacieśniać stosunki z tymi dalekimi krajami. Białorusi chyba nie muszę komentować, bo wszyscy wiemy jak trudna jest tam sytuacja, a jednocześnie polityka Unii Europejskiej nie odnosi w tamtym regionie sukcesów, ponieważ zarówno strategia kija, jak i marchewki nie działa na Łukaszenkę. Niemniej jednak trzeba dalej pracować nad polityką wschodnią i nad Partnerstwem Wschodnim, nie można tego odpuścić. Wydaje mi się, że jest duża szansa, że Partnerstwo będzie dalej pogłębiane, już nie w tym wymiarze retorycznym – mówieniu o datach i o członkostwie, tylko właśnie poprze konkretne działania, które będą zbliżały te państwa do Unii Europejskiej. A Mołdawia, tak jak powiedziałem, mimo wszystkich swoich problemów, mimo zmniejszającego się kredytu zaufania jest jednak w forpoczcie tych państw i chyba trzeba to jasno powiedzieć, spośród tych sześciu państw jest w najlepszej sytuacji jeśli chodzi i o zbliżanie się do Unii Europejskiej.

rozmawiał: Tomasz Horbowski

—————————————————————

Rafał Trzaskowski – (ur. 1972) dr, od 2009 poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, w latach 2004-09 doradca PO w PE, absolwent Kolegium Europejskiego w Natolinie i Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW.

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY