Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Nicolea Timofti – kierunek Mołdawii to Europa

W Europie słychać ulgę – wreszcie nastał koniec przedłużającego się niemiłosiernie kryzysu politycznego. Nicolae Timofti w piątek (16 marca) został wybrany na prezydenta Mołdawii. Pojawiła się nadzieja na stabilizację, choć oparta jest ona o człowieka bez politycznego doświadczenia, zaplecza i programu.

Pałac Prezydencki w Kiszyniowie; autor: Serhio; źródło: ru.wikipedia.org

Pałac Prezydencki w Kiszyniowie; autor: Serhio; źródło: ru.wikipedia.org

Jak pokazywały badania kiszyniowskiego Instytutu Spraw Publicznych Mołdawianom bardzo doskwierał brak prezydenta. 87% respondentów w listopadzie 2011 roku twierdziło, że brak głowy państwa ma „duży” bądź „bardzo duży” wpływ na życie zwykłych ludzi w Mołdawii. Dyrektor Instytutu Arcadie Barbarosie interpretuje te badania w sposób jednoznaczny – jesteśmy społeczeństwem, które potrzebuje cara, prawdziwego lidera. Czy będzie nim Nicolae Timofti?… można mieć wątpliwości.

Szerzej nieznany Timofti został „zaprezentowany”, jako wspólny kandydat rządzącego Sojuszu na rzecz Integracji Europejskiej w poniedziałek poprzedzający piątkowe głosowanie. Timofti zapowiedział, że chciałby być prezydentem „wszystkich Mołdawian” i utrzymać „proeuropejski kurs państwa”. Pojawiły się jednak zarzuty, że jest to „człowiek znikąd”, bez politycznego zaplecza i programu na prezydenturę. A fakt, że został kandydatem, który miał szanse na zwycięstwo, wiązano w dużej mierze z rosnącym poparciem dla opozycyjnej Partii Komunistycznej, która – w razie nieudanej próby wyboru głowy państwa – mogłaby przejąć władzę, w wyniku kolejnych przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Zobacz konferencję prasową (ro):

Do końca nie było też jasne, czy Timoftiego poprze trzech posłów Partii Socjalistycznej, którzy jesienią 2011 opuścili szeregi Komunistów. W ostatniej chwili ich lider, Igor Dodon zdecydował, że jego frakcja będzie głosować „za”. Stabilność polityczna przez następne dwa-trzy lata otwiera przed nami nowe perspektywy. (…) To jest nasz interes narodowytłumaczył swoją decyzję Dodon. Piątkowe głosowanie zbojkotowali Komuniści, którzy utrzymują, że wybory prezydenckie odbyły się niezgodnie z prawem. Na ulice Kiszyniowa wyszło ok. siedmiu tysięcy ich zwolenników (według organizatorów nawet 80 tys.), by zamanifestować swój sprzeciw wobec wyboru głowy państwa. Komuniści, których popiera ok. 45% mołdawskiego społeczeństwa, zapowiedzieli kolejne protesty, w tym wielką manifestację zaplanowaną na 1 maja, która – jak zapewniają – „doprowadzi do zmiany władzy w Mołdawii”.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/#!/carlbildt/status/180707538264784896″]

Sceptyczne głosy pod adresem nowego prezydenta płyną nie tylko ze strony Komunistów. Nie jest tajemnicą, że wymiar sprawiedliwości, z którym Timofti związany jest od ponad 35 lat, przesiąknięty jest korupcją. Pojawiają się więc zarzuty, że prezydent elekt, piastując różne kierownicze stanowiska w sądownictwie, akceptował taki stan rzeczy. Timofti, pełniąc funkcję szefa Najwyższej Rady Sądowniczej, nie podjął żadnych działań, by to zmienić – przekononywał w Radiu Swoboda Alexei Tulbure, były ambasador Mołdawii przy ONZ. Podobnego zdania jest Sergiu Mocanu, lider antykorupcyjnej kampanii Anti-Mafia.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/#!/adam_eberhardt/status/180602382080671744″]

Igor Botan, dyrektor mołdawskiego think tanku ADEPT za najważniejsze zadanie, jakie stoi przed nowym prezydentem uważa zbudowanie swojego zaplecza i utrzymywanie dystansu wobec rządu i partii tworzących koalicję. Sam Timofti przekonuje, że chce przede wszystkim działać na rzecz integracji Mołdawii z Europą – jestem pewien, że Mołdawia nie ma innej przyszłości, jak tylko przyszłość europejska – podkreślał prezydent elekt.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/#!/MartinSchulz/status/180612665654255618″]

Telegramy z gratulacjami dla nowego prezydenta wysłali prezydenci Ukrainy, Rumunii, węgierski premier, szef Europejskiego Parlamentu, Catherine Ashton i komisarz Stefan Fule. Timofti zapowiedział, że z pierwszą oficjalną wizytą wybierze się do Brukseli. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że w Europie wszyscy cieszą się bardziej z wyboru prezydenta niż z faktu, że został nim Nicolae Timofti.

Facebook Comments

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY