Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Euronest: Budująca postawa azerbejdżańskich posłów

Mimo skandalicznej postawy prezydenta Azerbejdżanu, II sesja Euronestu w Baku uniknęła losu poprzedniczki i nie okazała się klęską. Budująca postawa azerbejdżańskich posłów ocaliła część dobrej woli, która wystarczyła do względnie spokojnego przebiegu prac i zbudowania porozumienia wokół takich kwestii jak potępienie osadzenia Julii Tymoszenko. Jeśli choć połowa doniesień ormiańskich mediów o odcięciu się delegacji azerbejdżańskiej od wypowiedzi swojego prezydenta jest prawdą, to Euronest ma głęboki sens.

Posłowie Euronestu na sesji w Baku, autor: @Europarl_EN, źródło: twitter.com

W dniach 3-4 kwietnia w stolicy Azerbejdżanu odbyła się sesja zgromadzenia parlamentarnego posłów Parlamentu Europejskiego (PE) i Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, czyli krajów tzw. Partnerstwa Wschodniego (PW). W obradach uczestniczyłaby Białoruś, gdyby wybory w tym kraju uczciwie wyłaniały jego przedstawicieli. Ponieważ tak nie jest, miejsce dla 10 białoruskich posłów cierpliwie czeka na wyższe standardy polityczne nad Świsłoczą. Sesja w Baku była drugą w historii Euronestu i pierwszą na obszarze PW. Od inauguracji prac zgromadzenia w Brukseli minęło 7 miesięcy. Mimo to nadal żywe było wspomnienie porażki Euronestu, spowodowanej kłótniami posłów z Kaukazu Południowego.

Kaukaskiego temperamentu nie utrzymają w karbach dziesięciolecia parlamentaryzmu. Kultura polityczna wciąż jest tam bardzo niedojrzała, więc kiedy w debacie pojawia się wątek nierozstrzygniętego konfliktu terytorialnego, posłowie z Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji mimowolnie poddają się emocjom. Abchazja, Osetia i Górski Karabach to trzy rafy, o które od dziesięcioleci rozbija się olbrzymi potencjał tego regionu. Czy i tym razem posłowie zaprzepaszczą szansę – zadawano sobie pytanie przed sesją? Nadzieję na zmianę wzbudziły doniesienia o dżentelmeńskim porozumieniu delegacji azerbejdżańskiej i ormiańskiej. Do mediów popłynęła informacja, że obie strony odstąpiły od poruszania kwestii Górskiego Karabachu.

Niestety, nie oczekiwania, lecz obawy spełniły się w Baku. Prezydent Alijew uznał najwidoczniej, że organizacja Euronestu przez Azerbejdżan daje mu prawo do demonstracji swojej przewagi i upokorzenia ormiańskiego rywala. I upokorzył. Wykorzystując przywilej gospodarza, w wygłoszonym przemówieniu inauguracyjnym nazwał swoich sąsiadów faszystami i okupantami, profanującymi groby. Nie trudno się domyślić, że zepsuł atmosferę prac i skutecznie zablokował niejedno koncyliacyjne słowo lub gest strony ormiańskiej. Szowinizm i małość – tak się pamięta takie przemówienia w Unii Europejskiej Panie Prezydencie Alijew.

Na szczególne uznanie zasługuje grupa azerbejdżańskich posłów, którzy po tych słowach znaleźli odwagę by podejść do delegacji z Armenii i odciąć się od wypowiedzi swojego prezydenta. Ormianie docenili gest i odwzajemnili się taktem – zachowali dla siebie nazwiska Azerów, których ujawnienie postawiłoby w huraganowym ogniu krytyki azerskiej opinii publicznej. Jednak to dzięki tej postawie II sesja Euronestu nie podzieliła losu poprzedniczki i wokół pięciu kwestii udało się zbudować porozumienia. Przyjęto rezolucje dot. wspólnych zagrożeń energetycznych, wzmocnienia roli parlamentów narodowych, wsparcia dla wschodnioeuropejskich gospodarek i wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego. Stosunkiem głosów40 za, 2 przeciw i 17 wstrzymujących się, uchwalono także rezolucję potępiającą skazanie Julii Tymoszenko i innych ukraińskich opozycjonistów i to w dniu, w którym Prezydent Janukowycz przyjechał do Baku.

Coś jednak osiągnięto. Mimo zarysowanego w początkach widma porażki, Euronest zrobił krok naprzód. Nie jest to postęp na miarę oczekiwań. Ale też głównie ze względu na zbyt ambitne założenia wyjściowe. Błędem było przykładanie norm kultury parlamentarnej rodem z Wielkiej Brytanii na obszar, który stawia pierwsze kroki w trudnej szkole pozyskiwania zgody politycznych oponentów. Kształtowanie kultury politycznej, to proces na pokolenia. Łącznik obu stron kontynentu – Europa Środkowa – ma za sobą zaledwie jedno. Ponad wszelką wątpliwość, za cenne uznać należy spotkanie i wspólną pracę posłów z Europy Wschodniej w asyście mających wiele z tych lekcji za sobą, koleżanek i kolegów z Europy Środkowej i Zachodniej. Obie strony rzetelniej poznają ilość i skalę problemów oraz katalog skutecznych i nieskutecznych metod ich pokonywania w praktyce.

 

Więcej o Zgromadzeniu Parlamentarnym Euronest:

 

 Marek Siwiec: Co dalej z Euronestem?

 EURONEST – doskonałe miejsce na kłótnie

 Azerbejdżan gospodarzem Euronestu

 Pierwsze posiedzenie Euronestu za nami

Euronest rusza w marcu

 

Źródłaasbarez.comepress.ameuropa.eueuroparl.europa.eueppgroup.eueuractiv.pl,
euronest.europarl.europa.eueuroparl.europa.eukarabakh.orgkyivpost.com,
panarmenian.netpoland-epp.eunews.amwyborcza.plpda.trend.az, turkishweekly.net.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY