Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Marina Brutyan: Armeńscy narodowcy usprawiedliwiają homofobię

W 2003 roku Armenia wprowadziła zmiany w Kodeksie Karnym, wskutek czego homoseksualizm przestał być przestępstwem. Jednakże stosunek do gejów i lesbijek wśród społeczeństwa Armenii pozostał negatywny.

autor: mattbuck4950, źródło: flickr.com

autor: mattbuck4950, źródło: flickr.com

Homoseksualizm drogą do azylu

Do zmiany Kodeksu Karnego Armenia zobowiązała się po decyzji o wejściu do Rady Europy. Do tego momentu wielu Ormian uciekało do Europy pod pretekstem prześladowań na tle orientacji seksualnej. Znane są przypadki, kiedy o azyl prosiła cala rodzina ze względu na to, że mąż jest gejem a żona i dzieci z tego powodu są prześladowane w Armenii. Warto dodać, że nie wszystkie z tych historii były prawdziwe. Dawały jednak obywatelom Armenii możliwość otrzymania azylu a później także obywatelstwa kraju europejskiego. Po zmianie w Kodeksie Karnym niechęć wśród ludności do gejów i lesbijek wcale nie zmalała.  Mimo to zwiększała się liczba homoseksualistów, którzy przestali ukrywać swoją orientację. Publicznie zaczęli pojawiać się transwestyci, którzy od lat zbierają się przed merostwem Erewania. Wszystkie próby ich wypędzenia zakończyły się fiaskiem. Krążą pogłoski, że są oni chronieni przez  miejskich urzędników. Obrońcy gejów nie są znani, za to ich  przeciwnicy jak najbardziej.  Jest to konserwatywno-tradycyjna część społeczeństwa i koła nacjonalistyczne. Ostatnio do swojej niechęci do gejów otwarcie przyznał się członek  partii Armeńska Rewolucyjna Federacja  „Dasznakcutiun” Artsvik Minasyan.

Karanie gejów ideologią narodową

8 maja br. o godz.5 nad ranem dwóch młodych mężczyzn podpaliło popularny wśród gejów i lesbijek klub nocny „DIY”. Dewastacji dokonano wrzucając do klubu przez okno butelkę z benzyną. Jak się okazało, bracia Arame i Hambik M. zostali zatrzymani przez policje, ale wkrótce po tym  zwolniono ich za kaucją. Właścicielka klubu,  liderka lokalnego środowiska LGBT i lesbijka Armine Sarkisowa, bardziej znana pod pseudonimem Tsomak,  powiedziała na konferencji prasowej 15 maja, że – młodzi podpalacze prawdopodobnie są związani z partią „Dasznakcutiun”, bo obrońcą  przestępców jest członek „Dasznakcutiun”, a kaucję za tych mężczyzn wpłacili jej członkowie.

Film z podpalonego klubu DIY.

Wg niej wszystko zaczęło się od tego, że wzięła udział  w paradzie LGBT (z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders), która odbywała się w Turcji. Jak wyjaśniła, dziennikarze telewizji „Yerkir Media”, należącej do „Dasznakcutiun”, poprosili ją o wywiad. W odpowiednio zmontowanym programie została przedstawiona jako wróg narodu. Po programie Tsomak zaczęła dostawać groźby. Członek „Dasznakcutiun” i poseł do parlamentu Artsvik Minasyan uważa, że młodzi ludzie podpalając klub nocny, który znajduje się w piwnicy bloku mieszkalnego, działali – w ramach i kontekście ideologii narodowej i dla naszego społeczeństwa. Minasyan uważa również, że – tacy ludzie jak Tsomak, niszczą społeczeństwo armeńskie.

Usprawiedliwienie dla ataków terrorystycznych?

Tymczasem obrońcy praw człowieka oceniają  działania młodych narodowców jako akt terrorystyczny, ponieważ mogli w nim ucierpieć mieszkańcy budynku. Wśród mediów armeńskich trudno znaleźć takie, które wspierałyby ruchy gejowskie. Jednak dziś bardziej potępiają usprawiedliwienie ataków. W tym sensie działania  „Dasznakcutiun” cieszą się coraz mniejszym poparciem. Wydaje się, że „dasznakom” brakuje idei, wokół której można byłoby się zjednoczyć. Narodowa ideologia  „Armenia od morza do morza” prawdopodobnie już nie cieszy się powodzeniem, skoro „dasznacy” w 2012 roku  stracili połowę swoich wyborców. W wyborach  parlamentarnych 2007 r. „Dasznakcutium” otrzymała 12,7% , a w 2012 roku – 5,6%.  Trudno jednak wyobrazić sobie, że homofobiczna ideologia doprowadzi do sukcesu  i pozwoli „dasznakom” zwyciężyć w wyborach prezydenckich w 2013 roku.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY