Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Stracone pokolenie Europy? Jak walczyć z bezrobociem młodych w czasach kryzysu?

Kryzys finansowy oznacza bezrobocie, a w przypadku Europy dotyka ono w szczególności grupy wiekowej 15-24 oraz 25-35. Czy można przeciwdziaać tej tendencji? Czym jest inwestowanie w edukację i jakie daje efekty? Czy wszędzie jest źle, a będzie jeszcze gorzej? Panel o problemach z pracą wśród młodych obywateli Unii poruszył tę i inne kwestie. 

Od lewej: Tiziano Treu, Ralf Holzwart, Christina Dziewanska-Stringer, Andrea Garneo, source: Eastbook.eu

„Edukacja, edukacja, edukacja” – użycie cytatu z Tony’ego Blaira z 2007 roku nie wróży dobrze walce z wysokim bezrobociem wśród młodych obywateli Unii Europejskiej. Rok, w którym ówczesny premier Wielkiej Brytanii kładł tak wielki nacisk na kształcenie młodych obywateli, był także zmierzchem jego gabinetu. Politycy mają bowiem tendencję do pamiętania zwykle o tym aspekcie jedynie w obliczu zmagania się z własnym politycznym kryzysem lub w obliczu faktycznego głębokiego zachwiania systemu – w jednym i drugim przypadku w arsenale pozostają jedynie działania symboliczne bądź fasadowe.

Jednak rację ma Wolfgang Clement – były ministrem gospodarki i pracy w rządzie Gerharda Schrödera, a obecnie doradca dla UPS – przywołując słowa Blaira i mówiąc o skandalu, jakim jest zaniedbanie kwestii gospodarowania potencjałem młodych pokoleń, podczas panelu zorganizowanego przez Lo Spazio della Politica i moderowanego przez Andrea Garneo.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/SpazioPolitica/status/243012593097273344″]

Cieszą zarazem wizje roztaczane przez Christinę Dziewanska-Stringer z Council of European Municipalities and Regions (CCRE) oraz Ralfa Holzwarta z niemieckiej Federalnej Agencji Pracy (Dyrektor Regionalny w Bawarii, landzie o relatywnie niskim bezrobociu). Obraz prężnych – istniejących bądź planowanych – struktur regionalnych aktywizujących młodych – i nie tylko – obywateli oraz promocja zawodowego kształcenia w sytuacji, gdy rynek domaga się wykwalifikowanych specjalistów – wygląda optymistycznie. Reformy przeprowadzone w Niemczech w poprzedniej dekadzie (m.in. w ramach słynnej Trzeciej Drogi) w sferze prawa pracy, uelastycznienie rynku i efektywne programy na poziomie regionalnym wydają się być dobrą drogą ku rozwiązaniu, a przynajmniej zminimalizowaniu, problemu zatrudnienia. Warto jednak pamiętać o krytyce, która coraz częściej spotyka niektóre pomysły wcielone za kanclerstwa Gerharda Schrödera, jak choćby słynne „mini-etaty”.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/SpazioPolitica/status/243008843817304065″]

Tiziano Treu z unijnej Komisji Pracy i Opieki Społecznej przypomniał zarazem o aspekcie mentalności społeczeństwa decydującym o faktycznych efektach wszelkiego rodzaju programów zwalczających bezrobocie. Niemcy wydają się radzić sobie jak dotąd całkiem dobrze, trudno jednak przeszczepić, bądź przejąć, surowe rozwiązania, nie zważając na specyfikę kraju. Treu opisał ponadto problem „blokowania etatów” przez pracowników starszej generacji, którzy jednak mają gorsze kwalifikacje od młodych i wykształconych specjalistów. Dynamika zatrudniania dla grupy 30- oraz 50+ jest skomplikowana – kto komu faktycznie zabiera pracę?

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/SpazioPolitica/status/243015498202238976″]

Paneliści wydawali się jednak zgodni co do jednego: potrzebna jest wspólna unijna polityka i w sprawie edukacji, i bezrobocia. Clement podkreślił, że polityka edukacyjna długofalowo ma większą wagę niż klasyczna polityka społeczna, i to na tę pierwszą powinny płynąć przede wszystkim środki.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/SpazioPolitica/status/243014771752964096″]

Trudno nie zgodzić się z diagnozą. Równie trudno nie stwierdzić także, że jest to zestaw znanych i rozpoznanych prawd, głoszonych od lat 80. ubiegłego wieku we wciąż aktualnej formie. Przy braku faktycznie szerszej wizji, sięgającej dalej niż „europejski” kryzys, nasuwają się pytania. Co z otwieraniem granic – i rynku pracy – na obywateli spoza Unii, w szczególności ze Wschodniej Europy? Co ze studentami, kształcącymi się na unijnych uniwersytetach dzięki coraz liczniejszym stypendiom i grantom, a nie wykazujących chęci powrotu do swoich ojczyzn? Czy to dobra droga – w efekcie pozbawianie biedniejszych państw potencjału wyedukowanych obywateli – dla stabilizacji także unijnego rynku pracy (dajemy wykształcenie, nie dajemy możliwości jego wykorzystania)? Czy opisywany problem stagnacji zawodowej dotyczy już młodych elit z wyższym wykształceniem czy też jeszcze tylko grupy nie dysponującej żadnymi umiejętnościami i przygotowaniem przydatnymi na rynku pracy? Odpowiedzi są nie do końca jasne, a sytuacja się zmienia dynamicznie.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/SpazioPolitica/status/243016742346051584″]

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY