Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Czy państwo powinno wspierać ekspansję zagraniczną polskich firm? Jasne!

Polskie inwestycje zagraniczne – na wschód czy na zachód? Czy państwo powinno wspierać ekspansję zagraniczną polskich firm?„-  zdecydowanie prowadzi w konkursie na najbardziej optymistyczny panel XXII Forum Ekonomiczne w Krynicy. Znakomici paneliści przy dobrej moderacji rozluźnionego Andrzeja Klesyka wyłonili obraz omalże cukierkowej współpracy polskiego biznesu i polskiego państwa.

Paneliści "Polskie inwestycje zagraniczne..." Od lewej: Herbert Wirth, Dariusz Mioduski, Tomasz Wróblewski, Andrzej Klesyk, Beata Stelmach, Zbigniew Inglot i Paweł Jabłoński

Tytułowego pytania część pierwsza pozostała w zasadzie bez odpowiedzi. Nikt się tym nie przejął. Był tylko małym dodatkiem do sedna dyskusji – współpracy polskiego MSZ i polskiego biznesu. I to zarówno państwowego, jak i tego zbudowanego od podstaw wyłącznie przez prywatny kapitał.

Beata Stelmach, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, rozpostarła obraz resortu otwartego, przyjaznego, służącego biznesowi swoimi kontaktami i personelem w terenie: „Obowiązkiem dyplomacji jest wspieranie polskich firm”, a „każda zagraniczna wizyta Prezydenta Komorowskiego ma komponent ekonomiczne-biznesowy”. Padały odniesienia do wizyt Kanclerze Niemiec i wola naśladowania zachodniego sąsiada w aranżowaniu towarzyszących głowom państwa wyjazdów rodzimych biznesmenów.

Niewiarygodne? A jednak. Ten niepasujący do powszechnego obrazu naszego państwa opis  potwierdzili reprezentanci biznesu, i to nie tylko państwowego. Herbert Wirth, Prezes Zarządu, KGHM Polska Miedź S.A – jednego z największych polskich inwestorów zagranicznych (nr 1 w produkcji srebra na świecie i nr 4 w produkcji miedzi) powiedział , że  „nie wyobraża sobie interesów w Chinach bez parasola rządowego”. Zbigniew Inglot, Wiceprezes INGLOT SP Z O O, polskiego leadera w branży kosmetycznej (do 2014 będzie obecny w 5o krajach świat) powściągliwie przyznawał: „mamy kilka fajnych kontaktów w polskimi ambasadami polskimi”.

Przedstawiciel Kulczyk Investments SA, Dariusz Mioduski zachował rezerwę. „Radzimy sobie sami, czasami MSZ wręcz przeszkadza” i podał przykład Chin gdzie już dwa lat przed zmianą podejścia MSZ do rodzimego biznesu, Kulczyk Investment działał aktywnie i z powodzeniem. „Jesteśmy znani w świecie, jesteśmy z kraju który odniósł sukces, nie mamy brzemienia kolonializmu. Dla tych ze wschodu jesteśmy zachodni, dla tych z zachodu jesteśmy wschodni, mamy wielki potencjał” – mówił o wizerunku Polski Dariusz Mioduski z Kulczyk Investment SA. Niezrażona rezerwą Mioduskiego Beata Stelmach powiedziała: „chciałabym więcej takich firm jak Kulczyk Investments”.

Podsumowanie Tomasza Wróblewskiego z Rzeczpospolitej było zachętą do zadowolenia, do dumy. „Coraz lepiej poruszamy się w świecie.” Wierzcie lub, te słowa na prawdę padły!

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY