Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok

Europa została w tyle: czas na Kreatywne Przemysły

Komisja Europejska budzi się z letargu – nareszcie uwzględnia w strategii UE na przyszłe lata potrzebę stworzenia sprzyjających prawnie warunków dla rozwoju przemysłów kreatywnych. O naglacej potrzebie wprowadzenia nowych rozwiązań mówiono na panelu „Inwestycje, umiejętności i przyszłość Kreatywnych Przemysłów. Czy Europa potrafi efektywnie konkurować na arenie światowej”.

Ian Livingstone, Dinah Caine, moderator Andrew Williams, Martin Smith, Monika Smolen-Brodka, source: Eastbook.eu

Ian Livingstone, Dinah Caine, moderator Andrew Williams, Martin Smith, Monika Smolen-Brodka, source: Eastbook.eu

Monika Smolen-Brodka, Podsekretarz Stanu w polskim Ministerstwie Kultury, zapewniała, że odpowiednie akty prawne dotyczące zarządzania szeroko rozumianymi przemysłami kreatywnymi i kulturą są w trakcie przygotowywania przez Komisję. Podkreśliła również zmianę w mentalności i postrzeganiu kultury jako sektora przemysłu nastawionego na zysk, a nie z założenia działalność misyjną. W odpowiedzi na emocjonalną perorę Martina Smitha z Ingenious Media o fatalnym zapóźnieniu Unii w stosunku do Stanów Zjednoczonych oraz depczącej po piętach Hollywood Azji Podsekretarz zwróciła uwagę na odmienne punkty wyjścia poszczególnych krajów. Nie sposób jednak zapomnieć o cięciach na kulturę, i tzw. wysoką, i popularną, jako uniwersalnym zjawisku.

Dinah Caine ze Skillset i Ian Livingstone z Eidos argumentowali na rzecz inwestycji w i wspierania edukacji już na poziomie podstawowym – bazą powinno być rozwijanie bardziej kreatywnych umiejętności, a nie tych w dalszej perspektywie nisko płatnych. „Uczmy tworzyć aplikacje, a nie jedynie z nich korzystać, już na wczesnym etapie”. Przypomniano także, że tzw. uczelnie artystyczne nie edukują jedynie stricte artystów, a raczej zdolnych specjalistów-rzemieślników zajmujący się wzornictwem, multimediami, rozrywka, etc.

Europa, aby stać się konkurencyjna, potrzebuje skupienia się na rozwijaniu technologii i przemysłu kreatywnego pozwalającego na zatrudnienie obywateli w firmach liczących powyżej dziesięciu pracowników – jedynie takie podmioty dominujące w sektorze dają faktyczne szanse na konkurowanie i wyjście ze stanu permanentnej efemeryczności biznesowej. Smith uznał za absurdalny fakt, iż w Wielkiej Brytanii 85% firm w sektorze przemysł kreatywny zatrudnia pracowników w ilości poniżej magicznej dwucyfrowej liczby. Wg Livingstone’a potrzebne jest przesunięcie punktu ciężkości z produktu na usługi i misyjności na przedsiębiorczość w poszukiwaniu nowych modeli biznesowych i inwestorów: „Powinniśmy kierować technologiami, a nie pozwalać, aby one nami kierowały”.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY