Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Bialorus2010

Wybory na Białorusi 2012: Tydzień I

Trwa kampania przed wyborami parlamentarnymi na Białorusi. Zapraszamy na nasz cotygodniowy, subiektywny, przegląd wydarzeń z Białorusi – blog wyborczy.

Wybory parlamentarne na Białorusi w liczbach…

Białoruska prasa

Prasa Białoruska, autor: Łukasz Grajewski, źródło: Eastbook.eu

23września 2012 roku odbędą się wybory parlamentarne na Białorusi.

5 dni potrwa głosowanie przedterminowe.

Cisza wyborcza rozpocznie się 22 września 2012 roku.

Białorusini wybiorą 110 parlamentarzystów w okręgach jednomandatowych. Kandydatów na deputowanych jest ponad 300. (pozostali jak rozumiem są wybieranie w wyborach proporcjonalnych – warto to dopisać)

W 4 okręgach wyborczych zarejestrowani kandydaci nie będą mieli konkurencji z innej opcji politycznej.

Ponad 600 kandydatów na międzynarodowych obserwatorów zgłosiło się do Centralnej Komisji Wyborczej, z czego do 23 sierpnia, 157 osób otrzymało akredytację. Obserwatorzy to przedstawiciele Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Wspólnoty Niepodległych Państw, Centralnych Komisji Wyborczych różnych krajów oraz eksperci.

… i zasady agitacji wyborczej

Prowadzona jest od dnia rejestracji kandydata.

Kandydat otrzymuje środki z budżetu państwa na druk materiałów reklamowych oraz programu wyborczego, a także na dwa wystąpienia w mediach – jedno w telewizji publicznej, drugie w publicznej radiostacji. Wystąpienia mają zostać wyemitowane w najlepszym czasie antenowym, dla telewizji to 19:00 – 20:00, radio 18:00 – 19:00. Kandydat może również przeznaczać własne środki na prowadzenie kampanii wyborczej.

Nietypowy kandydat

W sobotę w Swietłahorsku pojawiły się plakaty wyborczenietypowego kandydata na parlamentarzystę. Papuga o imieniu Jaszka przekonywała wyborców, że „nie potrafi kłamać i kraść, nie jest zamieszana w korupcję”, oraz że zawsze mówi prawdę, mało je i pije co jest bardzo korzystne z ekonomicznego punktu widzenia, nie potrzebuje również środka transportu. Autorami happeningu okazali się być aktywiści inicjatywy „Baćka”, którzy w imieniu ptaka stwierdzili, że skoro parlament o niczym nie decyduje, to papuga wydaje się być najlepszym kandydatem na deputowanego.

Minsk. autor: raunov, źródło: flickr.com

Czy można agitować za bojkotem?

Powszechna opinia o konieczności bojkotu tegorocznych wyborów parlamentarnych, zachęciła niektórych opozycyjnych kandydatów  do propagowania tej myśli również w publicznych mediach i za państwowe pieniądze. Spotkało się to z wyraźnym sprzeciwem ze strony pracowników radia i telewizji (którzy jednocześnie zachęcają do nieużywania na antenie słów: „Łukaszenka”, „bojkot” i „pikieta”), a także zawsze czujnej Centralnej Komisji Wyborczej. Sekretarz CKW, Mikałaj Łazawik oświadczył, że wystąpienia nawołujące do bojkotu wyborów nie będą transmitowane przez publiczne media (ponieważ niepodobna, by państwo sponsorowało materiały wymierzone w swoje fundamentalne podstawy, filarem których są właśnie wybory). A że nie są to słowa rzucane na wiatr, Białorusini mogli przekonać się jeszcze tego samego wieczora, gdy zamiast spotu wyborczego kandydata Uładzimira Szancawa, zobaczyli (i usłyszeli) „Pożegnanie Ojczyzny” Michała Ogińskiego.

Łukaszenka też bojkotował wybory

Zjednoczona Partia Obywatelska nie daje za wygraną w kwestii bojkotu wyborów. Jej przedstawiciele wystosowali do prezydenta Łukaszenki list, w którym domagają się cofnięcia cenzury wystąpień kandydatów oraz „wysłania przewodniczącej Jarmoszyny na zasłużony odpoczynek”. Za swój koronny argument działacze partii uznali wypowiedź Aleksandra Łukaszenki, która padła w telewizyjnym wystąpieniu w 1995 roku. Łukaszenka mówił wówczas, że na nikogo nie zagłosuje, bo i tak wynik będzie sfałszowany i, że w ogóle nie wybiera się na wybory. – Dlaczego nie pozwalają nam w 2012 roku powtórzyć tych słów? – pytają przedstawiciele ZPO. Swój list skierowali do samego prezydenta, ponieważ jak twierdzą – scenariusze wszystkich kampanii wyborczych napisane są w Czerwonym Domu.

Skargi Milinkiewicza

Aleksandrowi Milinkiewiczowi odmówiono rejestracji jako kandydata na deputowanego w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Były pretendent do fotela prezydenta Białorusi miał mieć problemy z podpisami na listach poparcia – 28% z 200 przeanalizowanych (na 2 452 złożonych), budziło wątpliwości sprawdzających. CKW miała zastrzeżenia także do deklaracji majątkowej polityka. Skarga na odmowę rejestracji, którą Milinkiewicz złożył do Centralnej Komisji Wyborczej, nie została rozpatrzona po myśli niedoszłego kandydata. Teraz pozostało mu jedynie zwrócenie się do Sądu Najwyższego, co jak pokazał przykład ostatecznie zarejestrowanego, także byłego kandydata na prezydenta, Wiktara Ciareszczanki, nie musi być nieskuteczne.

Łukaszenka bojkot krytykuje, sąd wlepia grzywnę

Prezydent Łukaszenka odniósł się do apeli opozycji o bojkot wyborów parlamentarnych. Przeciwników udziału w wyborach Łukaszenka nazywa piątą kolumną, – działającą w interesie pewnych sił, które niekiedy znajdują się poza granicami kraju. Co więcej, nie uznaje ich za pełnoprawną opozycję, bo ta powinna konkurować z władzą, a nie bojkotować wybory. Prawdziwa opozycja według prezydenta walczyłaby do końca.

Dzień po tych słowach w Witebsku zatrzymany został Barys Chamajda, który z plakatem „Nielegalnym wyborom do nielegalnego parlamentu – bojkot!” spędził w centrum miasta dwie godziny. Następnie został zatrzymany, przewieziony na posterunek gdzie sporządzono protokół w sprawie nielegalnej pikiety. Skończyło się ostatecznie na 700 tys. rubli grzywny.

Oficjalny portal wyborczy (w języku rosyjskim) 

Źródło: NaszaNiwa.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY