Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Krzysztof Nieczypor: Spotkanie z Witalijem Kliczko

W cieniu poniedziałkowych wyborów w Gruzji odbyło się spotkanie z Witalijem Kliczko w Ośrodku Studiów Wschodnich w Warszawie. Konferencja z udziałem lidera jednej z największych partii na Ukrainie wzbudziła we mnie kilka refleksji.

Witalij Kliczko, źródło: EU Neighbourhood Info Centre's photostream na flickr.com

Witalij Kliczko, źródło: EU Neighbourhood Info Centre's photostream na flickr.com

Pierwsze wrażenie po zetknięciu się z obecnym mistrzem boksu zawodowego w królewskiej kategorii federacji WBC okazało się jak najbardziej pozytywne. Przypatrując się bacznie ukraińskiemu politykowi-bokserowi nie zauważyłem śladów pojedynku sprzed trzech tygodni z Niemcem Manuelem Charrem. Choć przeciwnik nie był nadzwyczaj wymagający to przyznać trzeba, że decyzja o stanięciu w ringu w środku kampanii wyborczej była dość ryzykowna. Na szczęście dla Ukraińca walka skończyła się tak jak miała się skończyć (TKO w 4 rundzie).

Kolejnym miłym zaskoczeniem był język ukraiński, którym posługiwał się na spotkaniu Kliczko, a który był przez niego używany do tej pory raczej incydentalnie i ze zmiennym szczęściem. Pierwszym językiem Kliczki jest język rosyjski, którym jeszcze do nie dawna zwykł operować na publicznych spotkaniach (Kliczko swobodnie posługuje się także angielskim i niemieckim). Na potrzeby kampanii wyborczej polityk rozpoczął jednak intensywny kurs ojczystej mowy pod okiem ukraińskiej pisarki Mariji Matjus (która startuje w wyborach z listy partii UDAR). Pomimo, że momentami polityk wydawał się zbyt długo zastanawiać nad treścią swoich wypowiedzi, to równie dobrze można było uznać to za celowe cedzenie słów przez polityka, który mówi tylko to co może i co chce powiedzieć.

Niestety, o samym przebiegu spotkania nie można już powiedzieć wiele dobrego. Polityk przedstawił program swojej partii, którego szersze przytaczanie tutaj nie ma zbyt wielkiego sensu (można przeczytać go na stronie partii). Streścić wypowiedzi polityka można natomiast w kilku zdaniach: Ukraina straciła wiele lat w rozwoju gospodarczym w stosunku do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, takich jak Polska czy Słowacja; aby Ukraina dorównała swoim zachodnim sąsiadom należy jedynie wykorzystać w pełni jej możliwości i potencjał; w polityce zagranicznej należy obrać kurs proeuropejski budowany na wspólnych wartościach demokratycznych Unii Europejskiej i Ukrainy; stosunki z Rosją powinny opierać się na wzajemnym poszanowaniu prawa do niezależności itp. itd.

Również pytania obecnych na spotkaniu gości nie sprawiły, że konferencja nabrała rumieńców. Ani pytania Adama Eberhardta (wicedyrektora OSW) o zdolność koalicyjną partii UDAR, ani Marka Menkiszaka (kierownika zespołu rosyjskiego OSW) o sposoby rozwiązania konfliktu energetycznego między Rosją a Ukrainą, ani Jana Piekło (dyrektora Fundacji Polsko-Ukraińskiej Współpracy PAUCI) o ocenę prezydentury Wiktora Janukowycza, ani Andrzeja Szeptyckiego (adiunkta Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW) o opinię w sprawie rosyjskiej floty czarnomorskiej na Krymie, nie zmusiły do wyjścia poza ramy szablonowych odpowiedzi polityka, który nie chce narazić się żadnej z potencjalnych grup wyborców.

Eksperci i osoby zawodowo zajmujące się boksem przyznają, że waga ciężka pięściarstwa zawodowego przechodzi od wielu lat kryzys. Przyczyną tej stagnacji jest dominacja braci Kliczków, których pojedynki są statyczne, do bólu przewidywalne i po prostu nudne. Mam nadzieję (choć po tym spotkaniu nieco nadwątloną), że tego sposobu prowadzenia walki Witalij Kliczko nie zamierza stosować również na politycznym ringu.
Poniżej fragment konferencji w chwili, gdy Witalij Kliczko orientuje się, że pytanie zadawane przez Jana Piekło jest w języku ukraińskim:

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY